Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. a jak w ogóle sytuacja w tej mordowni? czy interwencja jakaś bedzie?
  2. a ta sunia to po prostu rozpacz:shake: czy ona jest taka chuda ze względu na chorobę czy po prostu zagłodzona? w poniedziałek wysle jakies pieniądze dla niej czy wiadomo juz moze z jakimi kosztami leczenia trzeba sie liczyc?
  3. jest juz watek ligoty na dogo ponoć mają tam jakos interweniowac niestety nie wiadomo czy to coś da koszmar :angryy:
  4. aga - ona musi wrócić w razie czego do schronu?:-(:-( kurcze
  5. niestety psy w schronisku nie zachowuja sie z reguły zgodnie ze swoim prawdziwym charakterem.. tak wiec faktycznie trudno jest ocenic co zwierzak tak naprawde lubi, kogo toleruje a kogo nie.. oczywiscie, ze Pani Iza poinformoała wczesniej o kotach - do niej nie mozemy absolutnie mieć zalu z kolei trudno jest przewidzieć jak pies zachowa sie w warunkach pozaschroniskowych:shake: no cóż - jednak dom tymczasowy to naprawde zbawienie dla wszystkich psów i ich przyszłych właścicieli.. niestety nie zawsze mozliwy..:-(
  6. a czy to ten domek z wczoraj moze?
  7. rety, rety to niedobrze troche:shake: ja nie wiem czy do czwartku bzunia polubi koty czasem takie przyzwyczajanie trwa miesiacami...:-(
  8. trzymamy i liczymy, ze po powrocie deni spojrzy na kraków zupełnie innym okiem...:lol:
  9. hotelik to koszty niestety nie wiadomo na jak długo... rozumiem obawy, bo to nie sa zazwyczaj małe kwoty... ale moze moznaby wczesniej nazbierac na AFN na wyciagniecie Oskarka i dopiero majac juz jakąs kwote mslec o hoteliku lub innym płatnym tymczasie inaczej moze byc trudno...
  10. ach alice - doskonale wiem co czujesz ja co prawda jestem blisko, ale tez nie mam tak łatwo:evil_lol: niestety nie zawsze jest tak jak chcemy:shake:
  11. jayo - mała jest piękna:loveu: nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze mnie oczarował bomber myśle i myślę o nim bardzo już nawet zastanawiałam sie jak go tu odgrodzić na czas gdy nas nie ma od leksy... hmmm - jeśli jakis maluch zostanie i nikt go nie bedzie chciał i nie bedzie chciał i nie bedzie chciał to przemyśle wszystko od początku:lol: chociaż nie ukrywam, ze ja to wolałabym jakąs bide do podleczenia a kluchy amatorów na pewno znajdą szybko:-(
  12. cisex, musisz troche zmniejszyc zdjecia zanim mod zauwazy...;)
  13. jedzie własnie do Aga-ta :lol:
  14. kochane psiska:loveu: no i włąśnie - kto odgadnie, ze levisek nie widzi...? psy sobie radza zupełnie inaczej niz ludzie, dla których wzrok to jednak jeden z najistotniejszych zmysłów pies moze sie doskonale bez niego obyć od czego ma nochal..?;)
  15. to nie masz wyjścia - musisz tylko ciasteczka i dobre mięsko serwować:evil_lol: no cóż - sama nie wiem co lepsze - pies anorektyk czy pies pasibrzuch ja niestety mam pasibrzucha co nie podam - zje a musimy uwazać z kolei na wagę, bo sunia ma spondyloze i dysplazje - no i dla niej niestety nadmiar kilogramów jest bardzo niewskazany no ale wytłumacz tu psu...
  16. [quote name='_beatka_']szkoda, że mój tak ladnie nie je... on za to podąża za modą i bawi się w anorektyka:roll: ciasteczka to owszem, dobre mięsko też, ale takie zmieszane razem w misce??:crazyeye: a fuj:diabloti:[/quote] beatka - głód najlepszym kucharzem:diabloti: moze niech sie przegłodzi, to mu zasmakuje...:lol:
  17. [quote name='KWL']Cześć Raport 5 2. Wstałwszy rano stwierdziłem w qchni na podłodzę kałużę. Nie wyciągnąłem konsekwencji, ponieważ nie byłem pewien co do autora/autorki nowego akwenu. Po śniadaniu zaraz po konsumpcji Lucek beztrosko zadarł nogę i... Dostał lekkiego klapsa i dobitne NIEWOLNO, wyciął długą pod drzwi wejściowe. Podłoga w kuchni została umyta wyjątkowo wrednym i śmierdzącym płynem dezynfekującym w celu usunięcia węchowych skojarzeń. [/quote] lucek moze zaczynac znaczyć teren musisz zwracac mu uwage, ze nie wolno moze obsikiwac wszystkie kątyi sprzety ale przeciez Ty miałes równiez psa wiec wiesz....:lol:
  18. dziewczyny, a jakie psy były w kundlu? bo ja dzisiaj dluzej w robocie musiałam byc i nic nie widziałam...:-(
  19. o, to jak chcecie to ja tez moge sie pzryłaczyc u mnie z telefonem tez nie ma kłopotu jak tzreba wysłać jakiegoś sms to dajcie znać..
  20. [quote name='Perfi']we Francji ponoc czeka sie 3 tygodnie az sie zglosi po psa wlasciciel jak nie to sie usypia[/quote] perfi, tak jest w całej "cywilizowanej" europie... ile boksów tyle psów ani mniej ani wiecej tylko my takie głupole jesteśmy, ze walczymy o każde zycie, stare, młode, małe, duże, chore, zdrowe... mój szef, który jest niemcem, gdy mu opowiadałam o sytuaci psów w polsce i o rozwiazaniach na zachodzie powiedział: to podejście w polsce mi sie bardziej podoba..:cool3: hmmm:lol:
  21. qroqiet, a moze oni po prostu sie asekurują z ta adopcja faktycznie, takiemu psiakowi trzeba jednak poświecic wiecej czasu niż zdrowemu a nawet uposledzonemu ale w inny sposób... moze po kilku zwrotach psiaka boja sie, zeby juz nie mieszac mu w głowie...zeby on sam psychicznie nie cierpiał w końcu to jest zywe stworzenie, nie mozna z nim eksperymentowac spróbuj wyjaśnic swoja sytuacje, swoją motywacje i na spokojnie z nimi porozmawiać na pewno cos sie wyjaśni...
  22. [quote name='qroqiet']Dzisiaj rano wysłałam zapytanie w sprawie Wedelka. Podobno wstępne zainteresowanie pieskiem wyraził ktoś z Austrii. Zapytałam, czy ja też mogę się ubiegać o adopcję i otrzymałam zaskakującą odpowiedź, że wszystkie polskie adopcje zakończyły się fiaskiem i że nie wszyscy dojrzali do takiej adopcji. Jak mam rozumieć taką odpowiedź?! Jestem naprawdę zaskoczona i rozczarowana. Przecież nikt mnie nawet nie zna i nie wie kim jestem, to dlaczego przesądza chęć podjęcia rozmów na temat adopcji![/quote] to niewiarygodne:crazyeye: uwazam ta odpowiedź za co najmniej niestosowną!!! a skąd wiadomo, ze domek w Austrii dojrzał do takiej adopcji? no tak, w Austrii nie ma kalekich zwierzaków, bo sa od razu usypiane:mad: wkurzyłam sie, no..!
  23. oj aga - gratuluje:lol: zobacz jak to ładnie Wam sie rozwija:multi: a przypomnieć sobie pierwsze zabeczane posty o schronisku wiadomo, ze długa bardzo długa droga jeszcze ale tylu ludzi chce pomagac mysle, ze to wszystko tam czekało tylko na swoja iskrę
  24. Agnieszko - ja wątek maxa znam..:-( nawet próbowałysmy z dziewczynami ustalić jaką on rase/rasy reprezentuje (bo raczej czystej krwi mastifem nie jest..) był ogłoszony na molosach - ale chyba niewiele to pomogło... niestety dla takiego psa trudno znaleźć normalny dom ale nie jest to niemożliwe zwykle ludzie duzych zwierzaków o takim wygladzie i takiej masie raczej sie boją wierzę jednak, ze max znajdzie swojego człowieka widocznie musi czekac czeka juz długo - za długo niestety nie on jeden:-( :-( :-(
  25. [quote name='neverend']Dziekuję za zrozumienie... tak, walczę teraz o dom dla malutkiej... Powoli się kręci... sytuacja ta zmusza nas do działania i miejmy nadzieję że szybko skończy się ciepłym domem...dziekuje Wam....[/quote] ale należy zauważyc, ze mona na tym całym zamieszaniu chyba raczej skorzysta;) oby wszystko dobrze sie skonczyło
×
×
  • Create New...