Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. mnie jest wszystko jedno - tu weszka jest głosem decydujacym:lol: natomiast jeszcze tak sobie mysle, ze skoro kiwi Ty pojedziesz, to moze bedzie juz za duzo nas (o moją osobe:lol: ) do tego jednego biednego nieprzytomnego ramzesia.. co..?
  2. [quote name='martah'][FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]żeby zachować obraz całej wypowiedzi ze strony fundacji Tara, wklejam pierwszy akapit zagubiony przy przeklejaniu oraz linka ... [/FONT] [FONT=Times New Roman]"... to miejsce, gdzie kiedyś pewna kobieta chciała stworzyć raj dla psów. Wynika tak z opowieści okolicznych ludzi. Kobieta była dobra, oddała zwierzętom wszystko. Lecz pewnego dnia została przekroczona granica - psów było coraz więcej i więcej - kobieta doprowadziła się do upadłości "wszelkiej", a raj zmienił się w piekło."[/FONT] Myślę ze ludzie z fundacji Tara, którzy sami siedzą w takich biedach po uszy, troszkę rozumieją, jak może dojść do takiej tragedii...i ich głosu nie należy przy cytowaniu [B]zniekształcać[/B] wycinając niewygodne dla przyjętego punktu widzenia akapity. Nie chcę tu wywoływać dyskucji, czy mają rację, czy nie, chodzi mi o uczciwość przy cytowaniu cudzych wy[FONT=&quot]powiedzi.[/FONT][/quote] martah - nie wycięłam [U]niewygodnych[/U] fragmentów - a przynajmniej nie zrobiłam tego świadomie bardzo wzruszył mnie fragment o panujacej ciszy i zrezygnowanych psiakach - i to przede wszystkim chciałam podkreślić Nie chciałam równoczesnie aby tekst był za długi - dlatego okroiłam go równiez z opisu zabranej przez Tare suni Latoi.. W koncówce [U]cytowanego przeze mnei tekstu[/U] jest natomiast komentarz Scarlett do całej sytuacji - i jest on myśle dosć pozytywny w stosunku do byłej włąścicielki tego przytuliska...Wiec prosze Cie o nie posądzanie mnie o cos co nie było moim zamiarem - a wiec tendencyjnosc i narzucanie komuś swojego punktu widzenia ... Jesli ktos z Tary tak to odebrał to przepraszam za moje niedopatrzenie.. [/FONT]
  3. [quote name='LALUNA'] wiec nie będzie mieć zakusów na małe kudłate co nie wygląda nawet na mini owczarka. [/quote] jak to nie wyglada nia mini owczarka..???:mad: toż to mini Polski Owczarek Nizinny:eviltong:
  4. moze jutro ramzesa jakoś zaopiekujemy jesli by nic sie dziś wieczorem nie działo.. pojechałabym z kochaną weszka.. kiwi, mój samochod padł...:angryy: nie mam szans go uruchomic dzisiaj mogłabym podjechac gdyby ktoś mnie zabrał, ale wtedy to chyba nie ma sensu..
  5. elu - a dosia jechała z toba moze? dosia rozumiem jest na tymczasie:loveu: martwie sie jedynie o ramzeska on tez bardzo potrzebuje domku i opieki..:-( chociaż na chwilkę my tu z niego tak zartujemy nieładnie, ale on naprawde jest biedny i skórka i teraz ta operacja.. kto moze go zabrać na pare dni chociaż...?:oops:
  6. słuchajcie - zapomniełąm zupełnie pola jest cały czas na allegro czy mamy ją juz definitywnie ściagnąć? jsli tak to zaraz pisze do black sheep
  7. o rety widze,że zaangazowanie noewgo Pana jest ogromne:crazyeye: :crazyeye: to juz pola naprawde nie mogła lepiej trafic..:loveu:
  8. [quote name='ach21']Heja, Dosia jedzie dzis do mnie na tymczas do soboty... a potem sie zobaczy co bede myslec ...moj chlopak mnie jeszcze nie zabil a to juz drugi pies w tym tyg. :eviltong: ale mam nadz ze i ona tak szybko znadzie domek jak NASZ GWIAZDA MIMI.[/quote] ach 21 - ale powiedz tz - towi, że masz szczesliwa reke do psiaków i mała na pewno szybko pójdzie na swoje.. a tz nie moze narzekac - czterodniowy tymczas (jak w przypadku mimi) to naprawde niedługo..:evil_lol:
  9. sugarr - napisałam Ci pw dziewczyny :loveu: :loveu: cudownie, ze dosia po zabiegu nie musi siedzieć w smutnym boksie z namolnym kawalerem w postaci ramzesa.. sugarr nie martw sie - mozesz zawsze wziac ramzesa - on tez potzrebuje nawet bardziej tymczasu, bo trzeba go czesto kąpac ze wzgledu na skóre..:lol:
  10. A oto zdjecia z niedzielnego spaceru boze co ta pani moja wygaduje... jakieś bzdury straszne... chciałabym sie troche czegoś napić, ale mi dali pustą butelke :mad: to poszłam podziwiać widoki na Wawel Potem byłam tak zmęczona że padłam, po prostu padłam :sleeping: no prosze, kupili mi taki wielki ponton bo podobno jestem duża, a ja przecież taka kruszynka mała
  11. to mnie pocieszyliscie:loveu: bo bardzo bym chciała zeby polcia juz z tej klatki wyszła wreszcie wiem, zę tam są dziesiatki psów w takiej samej sytuacji ale pola jest niesmiała i cichutka no i dom czeka.. no..!
  12. weszłam na strone fundacji Tara zobaczcie jak napisali o ligocie tak smutno sie robi na sercu najgorsza jest chyba faktycznie cisza - psy które straciły nadzieje i nie wołają juz o pomoc [B][SIZE=3]Ligota Mała[/SIZE][/B] Dzień dzisiejszy: Pojechałam z wolontariuszem Marcinem (klonem), z jedzeniem dla psów, kocami, materacami, z pomocą na jaka Tarę było stać. [B]Najbardziej przerażająca była cisza jaką tam zastałam-ponad 100 psów i cisza.[/B] Apatyczne, smętne , obojętne chowały się przed ludźmi lub łasiły bardzo delikatnie ze strachem. Jeszcze tydzień temu martwe zagłodzone zwierzęta, leżały wszędzie, wiele chorych umierało na oczach ludzi. Najczarniejszą pracę wykonali "strażnicy zwierząt" oraz wolontariusze.. Pierwsze zadania: Martwe psy zostały zabrane, wezwany weterynarz rozpoczął leczenie chorych. Po nagłośnieniu w mediach tragedii rozgrywającej się w schronisku dla psów w Ligocie na pomoc ruszyli ludzie. Zabierają psy do domów i to w tej chwili jest najważniejsze. [B]Te istoty które przeszły tak wiele złego, muszą trafić do ciepłych domów, trzeba je leczyć również psychicznie. Jeszcze raz powtarzam wśród takiej armii psów słychać ciszę przerażającą - te psy zachowują się tak jak gdyby dawno straciły wiarę w człowieka, nie wierzą że pomoc już nadchodzi, jedźcie tam drodzy Państwo z decyzją że weźmiecie do siebie istotę w której jest samo cierpienie. Zabierzcie do słońca zwierzę, które zamknięte w ciemnej śmierdzącej klatce musi otrzymać pomoc, choć w nią już nie wierzy.[/B] Podsumowanie: Dlaczego doszło do tej tragedii? Otóż kiedy ktoś bierze na siebie odpowiedzialność niesienia pomocy "braciom mniejszym" musi cały czas błagać, prosić o pomoc dla nich, pukać do ludzkich drzwi i serc, wszak już dawno padły słowa: proście a będzie wam dane. Opiekunka psów w Ligocie zbyt cicho prosiła. Wiemy jak ciężko wyciągać ręce o pomoc, ale zdajemy sobie sprawę, że ci, którzy ratują zwierzęta sami bez pomocy innych ludzi nie dadzą rady, że działalność charytatywna zawsze jest w imieniu innych i dla dobra najbiedniejszych.
  13. no i co robimy??? ciezko bedzie znaleźć cos bezposrednio...
  14. rozumiem znam temat:razz: u mnie co prawda nie ma dziadka ale jest zażywna całkiem babcia leksa, która prawie przednich zebów nie ma ale za to warczy jak samolot... i co z dosia? dziewczyny pewnie do kundla juz pojechały.. no cóz - chyba ten hotel musi starczyc w ostatecznosci
  15. ojej, i co teraz? a moze perfi by sie ulitowała na dwa dni?
  16. [quote name='Tiger']:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Se popatrzcie tylko ..............na naszego Oskarka w .................puchu..........hihihihihihihi Ciociu anielico trzeba natychmiast zmienić tytuł ,bo nasz Oskarek jest już prawie misiem , a nie golasem .......:multi: :multi: :multi: To niesamowite , jak szybko odrasta mu sierść......:lol: [/quote] no ja na przykład w podpisie to mam cały czas, ze puszysty miś zbiera na hotel...:cool3: cudeńko w tym podszerstku:loveu: :loveu: :loveu:
  17. no właśnie cioteczko kiwi..? :) co to za zapytania dajace nadzieje chocby na tymczas? bezpłatny oczywiscie? bo na płatnym jest obecnie..
  18. ramzesik jest psiurkiem fajnym i mocno ruchliwym ale przeciez np. doktorowi Słowinskiemu sie bardzo podobał sam powiedział, ze gdyby jego syn nie miał alergii to by sobie ramzesa wziął... tak, ze ja wierze, ze ramzes tez sie spodoba jest mały, wesolutki, rezolutny, niczego sie nie boi, i lubi sobie poszczekac.. jak mu sie siersć poprawi to bedzie ładniej wygladał bo teraz ten nosiulek ma taki wyliniały i futerko nie błyszcy nic a nic
  19. gdzie dosia i dosia!!??? wszedzie tylko mimi i mimi:eviltong: a tak w ogóle to im ramzes bedzie miał mniej zdjeć tym dla niego lepiej:diabloti:
  20. ja myślałam o kimś kto mógłby ewentualnie na trasie jakos przejać sunie a np. mrągowo to ten kierunek... jakby sunie zweźć bardziej w dół - np do warszawy, to na pewno łatwiej byłoby o transport do radomia... a przeciez będac 20 km od ostródy, łatwiej zjechac (lub przejechac) te 20 km niz jechać extra 300...
  21. słuchajcie - weszłam na pierwszą strone wątku transportowego - tam są podane stałe mozliwosci transportu znalazłam kilka osób np. [B]okolice Warszawy, Warszawa - Lódz, Warszawa - Lublin, Warszawa - Mragowo[/B] - w weekendy - tanitka. [B]Mikołajki pomorskie - Kwidzyn - Grudziadz - Bydgoszcz - w okolice Piły , czasem Poznań[/B] - dla nieduzego psa, tolerującego dzieci - ipsi [B]okolice Warszawy, Warszawa - Biala Podlaska[/B] - w weekendy - afera.
  22. nasz pies JEST gruby.. własnie w zeszłym tygodniu sie ważyliśmy i .... wazymy 54 kg:oops: jak ja bralismy ze schroniska to wazyła 47 kg no ale zjeść sie lubi i poleżec sie lubi to sa i efekty
  23. kiwi, ale nie umiem zrobić, zeby banerez zadziałał:oops: :oops: :oops: zawsze mi sie jakoś sie tak udawało, ze już ktoś miał go w podpisie i kopiowałam razem z odnośnikiem do watku a teraz jeszcze nikt nie ma i nie wiem co robić.. aha, kiwi - a moze na banerku by wpisac, ze to wspaniała i cierpliwa dosia z ligoty?
  24. czy mam zmienić w tytule, ze transport ostróda radom potzrebny? czy na razie zostawiamy ostróda wrocław?
×
×
  • Create New...