wczoraj przeżyłam koszmar:shake: kicie wyskoczyła z pudełka a moje psy omal go nie zagryzły:-( naszczęście wszyscy byliśmy w pokoju bo sama chyba bym nie dała rady.
jednego nie rozumie dlaczego tak jest, jak trzymam kotka lub bawimy sie na kanapie to moje psy podchodzą, waczaja niby są takie bobudzione ale jakos nie atakuja ale gdy tylko kotek np: biegnie, wykonuje szybkie ruchy, bawi sie to wstepuje w nie dzikość, której nie jestem w stanie opanować. Nie reagują na polecenia liczy sie tylko pogoń za kotem:shake: