[quote name='Agula99']szkopuł w tym że nikt się nie chce tym zająć, każdy ma to daleko tam na miejscu! A psiaki cierpią! Dzwoniłam do jednej organizacji w warszawie kilkakrotnie, pisałam maile, wysyłałam zdjęcia, niestety zostałam olana....wszyscy, wszędzie są bezsilni. Mam osobę, która zgodziła się zabrać szczeniaczki na DT, tylko trzeba by jakoś zabrać i zawieść, niestety pomocy znikąd, intensywnie myślimy tutaj z kilkoma osobami jak to ugryźć, bo DT jest, ale transportu brak i odpowiedzialnej instytucji która by pomogła.[/QUOTE]
Gdzie ten dt?