Jump to content
Dogomania

Asia & Ginger

Members
  • Posts

    14931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia & Ginger

  1. Niby prawda, że lepiej uśpic, jednak jak wybrac, która z tych niewinnych istot zasługuje na życie, a która nie. :shake: Taki wybór jest okropny... :-( To takie smutne... :-(
  2. Ale śliczne szczeniorki... :loveu: A te białe łaciatki to już w ogóle przecudne :loveu: i takie podobne do siebie. :razz: Ciekawe jakie psiaczki z nich wyrosną. :cool3: Będę śledzic ich wątek. :p
  3. Pianka piękna przypowiesc. Mam nadzieję, że Koraduś czeka na nas za TM i że kiedyś się tam spotkamy. Na pewno pieseczku... :-( Agga, Sarcia już pewnie się zaprzyjaźniła z Koradusiem, on był taki serdeczny do wszystkich psiaków, z każdym chciał się przywitac i pobawic. Ginger straciła swojego przyjaciela, ja też... :-( Dobranoc Koradeńku... :-( :-( :-(
  4. [quote name='olekg18']Asia pie-mieszkam w Sośnicy i chodze do Liceum profil. ekonomiczno administracyjnego[/quote] No to odpada, mój kuzyn znacznie starszy jest, studia już skończył w tamtym roku. A innej rodzinki o tym nazwisku nie mam w tamtych okolicach, chyba że o czymś nie wiem. ;)
  5. Nie jestem pewna czy byłby to dobry duet. Chociaż pewności nie mam, nie znam nikogo kto miałby jednocześnie spaniela i fretkę. :shake: Ogólnie nie poleca się spanieli do domów w którym są jakiekolwiek ptaki (wiadomo dlaczego), ale jak spaniel zareaguje na fretkę, naprawdę nie wiem. Moja spanielka goni wszystko co ucieka, wiec jesli np. kot nie ucieka, to szczeka na niego, aż zacznie uciekać i wtedy jest w swom żywiole. :diabloti: Chyba, że jest to kot domowy, to trzyma się na dystans i nie zaczepia. Ale myślę, że jeśli fretka była w domu jako pierwsza i dopiero później bierzemy pieska, to powinien ją zaakceptować. Jeśli spaniel od szczeniaka będzie miał z nią kontakt, to myślę że nie powinno być tak źle. Gorzej gdyby to pies był pierwszy, a fretka druga. Oczywiście nie znam charakteru fretek i nie wiem jak ona zareaguje na nowego przybysza. Może ktoś jeszcze się wypowie, kto ma jakies doświadczenie z fretkami albo związkami spanielowo-fretkowymi. :cool3:
  6. [quote name='Patikujek_Zabrze'][B][COLOR=darkorange]Ja też nie...:shake:W sumie to ja dawno nie byłam, na żadnej imprezie:shake:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange]Kto ma jakies urodziny niedługo???[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange]Przyznawać się[/COLOR][/B][/quote] [SIZE=3][COLOR=red][B]Pati, gratuluję 100 stronki!!![/B][/COLOR][/SIZE] :laola: :knajpa: Ja mam niedługo urodzinki, dokładnie 26 marca. :cool3: :eviltong: :drink1: :cunao: :popcorn: :drinka: :drinking: :chlup:
  7. [quote name='marcin_spych'][B]dalmatynki Sa Najlepszymi Wiernymi Towarzszami Jakie Sa Na Ziemi To Spaniele Sa Wredne Ale Damatynki Hehe Nigdy Mialem 12 Lat Dalmatynke Sonie Zmarla Nietak Dawno Rak Pluc , 1 Kwietnia Odbieram Psa Od Hodowcy , Oczywiscie Dalmatynke [/B][/quote] No z tymi spanielami to dowaliłeś. :crazyeye: To jaki jest pies zależy od właściciela i wychowania i chyba z każdego psa można zrobic agrasora, jeśli się z nim nieodpowiednio postępuje. I nie mylmy tu psów rasowych (rodowodowych) z tymi w typie rasy, bo one nie zawsze maja taki charakter jaki powinny miec. Ja miałam do niedawna dwa spaniele nierodowodowe (jeden odszedł 8 marca za TM) i może nie miały idealnych charakterów, ale i tak najbardziej kocham spaniele.
  8. Koradusiu kochany, tak bardzo tęsknię... :-( "W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy" "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to, by żyć. Lecz tym razem będą żyć wiecznie." [SIZE=2] [SIZE=2][SIZE=2]A taki cytat znalazłam u kogoś w podpisie: :-( [SIZE=2]"Pies robi krzywdę swojemu panu tylko wtedy, kiedy umiera..."
  9. [quote name='olekg18']Peciukiewicz -kto to?Chodze z kolesiem o takim nazwisku do szkoły:Pmoże to rodzina:P[/quote] Olekg18, a do jakiej szkoły chodzisz? Ja mam rodzinkę w Gliwicach. :cool3:
  10. Masz rację Pianka, świat jest zły, ale dogomaniacy starają się go zmieniać. Tylko dlaczego jak zaczęło się już układać życiu Koradusia musiał odejść???????????????????? Nigdy się z tym nie pogodzę, to niesprawiedliwe, był taki młodziutki, cudowny i kochany. Kochałam go szczerze... i kocham nadal... i nigdy nie przestanę... nigdy nie zapomnę... nigdy nie przestanę tęsknić... :-( :-( :-( Mój Psi Aniołku mam nadzieję, że tam gdzie teraz jesteś, jesteś szczęśliwy, hasasz z psiakami innych dogomaniaków i tymi nigdy niekochanymi, jesteście tam wszystkie razem, jesteście szczęśliwe. Wiem, że patrzysz tam na nas z góry i czuwasz nad nami. Ale i tak strasznie tęsknię za tobą maluszku... :-( :-( :-(
  11. Jeszcze kilka zdjęć Koraduńka jeszcze nigdzie na dogo nie pokazywanych... Był Aniołem już za życia... :-( Korado :-( :-( :-( Koraduś...:-( Koraduniek...:-( Koraduń w tyle, z przodu Gingerka. Koraduń z lewej...:-( Koraduś po lewej, Ginger ziewa. Moje kochane Serduszko... :-( Korado wróć!!! :placz: :placz: :placz:
  12. Wapiszon, strasznie mi przykro z powodu Twojej suni. Ja jeszcze nigdy nie przeżywałam tak śmierci psa. Owszem miałam wcześniej psiaki, ale były one podwórkowe, a ja byłam znacznie młodsza, nie byłam z nimi tak związana jak z Korado i Ginger i nie rozumialam tego. Ginger do mój pierwszy domowy psiak (sunia), wyproszona, wybłagana, namawiałam rodziców kilka lat, bo nie chcieli sie zgodzic na psa w domu. Z kolei Koraduń... jak tylko zobaczyłam jego zdjęcia od razu się zakochałam... bardzo chciałam mu pomóc... odmienić jego smutny los... to był wspaniały psiak... taki serdeczny, wesoły, jakby zawsze uśmiechnięty... :loveu: Niestety los chciał inaczej... zabrał Korado... nie pozwolił mi poznać go bliżej, jego miłości, przywiązania, oddania. Nie pozwolił mi odwdzięczyć się Koradusiowi tym samym. Przez te dwa miesiące przeżyliśmy jakby tylko namiastkę tego co mogło nas czekać przez co najmniej 10 lat. :-( Tak strasznie mi smutno, że nie potrafiłam temu zapobiec... :-(
  13. Czyli szukamy dalej domku dla słodkiej Kuki. :roll:
  14. Koraduś Serduszko moje kochane śpij spokojnie... :-( Kiedyś się spotkamy... na pewno... czekaj na nas... :-(
  15. Do góry czarnuszku! :multi:
  16. Efra dzisiaj wpłaciłam kaskę za domek - 130 zł. Jak dostaniesz to daj znać. :razz:
  17. [quote name='Czarne Gwiazdy']Tu się mylisz. Po pierwsze własciciel często przeszkadza, "uspokajając" psa: "Mój dziubdziuś grzecznie stoi to dostanie zabaweczkę. ukikuki, mój malutki" itd itp. Po drugie, zazwyczaj psy nie potrafią po prostu stać w miejscu jak widzą właściciela, wiją się wyrywają, skaczą, gryzą... i weź tu teraz nożyczki w rękę i spróbuj nie zrobić psu krzywdy, a co dopiero go obetnij. Kiedy pies nie widzi własciciela staje się mniej pewny siebie i jest spokojniejszy...[/quote] Czarne Gwiazdy, może i racja, że pies spokojniejszy jak własciciela nie ma. Ale jednak jak jakiś fryzjer zdecydowanie nie chce żeby właściciel patrzył co robi, to jednak jest to podejrzane, bo nie wiadomo czy nie da psu czegoś na uspokojenie, czy będzie go dobrze traktował. Moja psica jeszcze nigdy nie była u fryzjera i po prostu chciałabym zobaczyć czy ten fryzjer nic nie nawywija, a poza tym chętnie popatrzę co i jak, bo wybieram się na kurs groomingu. :cool3: [quote name='cockermanka'] [B]asia_pie[/B] nie wiem,czy nie lepiej jednak zrobić samemu....:roll:[/quote] Cockermanka, pomyślę jeszcze, chociaż jestem ciekawa co taki fryzjer potrafi. Czy zrobi to lepiej ode mnie, bo ja profesjonalnego sprzętu nie mam, tylko zwykłe nożyczki do włosów i trymerek, ale Ginger jakaś mocno owłosiona nie jest, więc obcinam tylko kapcie, trochę skracam na łapkach, uszach i na doopce. :shake: [quote name='Yona']Asia_pie, nie byłam przy tym oczywiście, bo pies strzyżony był tam już wcześniej i nic nie zapowiadało KATASTROFY. Wyszłam, bo jak byłam przy strzyżeniu to takie cyrki wyprawiał, że...:mad: A jak wychodziłam, grzeczny, łapki sam ślicznie podawał (widziałam przez szybkę). Rzeczywiście, może lepiej nie wychodzić, ale... Tu druga historia: Inna pani strzygąca mojego psa (łącznie u czterech bywał) postawiła go na stoliku, po czym walnęła w łeb (psa oczywiście, choć powinna siebie i to z całej siły). Szczęka mi opadła, a ona na to: " Pies musi wiedzieć kto tutaj rządzi". "Poprosiłam" panią, żeby więcej tego nie robiła i więcej nie pokazaliśmy się u niej, mimo serdecznych zaproszeń. Powiedziała, że robi tak czasem z psami agresywnymi lub panikującymi (mój prezentował typ nr 2). Fajnie strzygła, ale jak po jej wizycie pies pojechał na wystawę (swoją pierwszą), jak sędzia wziął go na stolik, coby obejrzeć dokładniej, to tak trząsł się, że.... No jak nic zabiegi upiększające mu się przypomniały. Od tamtej pory nie cierpi szczotek, nożyczek, trymerów... Aha, ta pani, tak jak poprzednia, też "w wystawach robi".[/quote] Yona, jakby ktoś mi psa uderzył na wstępie, to na pewno nie dałabym tej babie go więcej dotknąć, a co dopiero strzyc, wyszłabym i odpowiednio rozgłosiła wśrod znajomych. :angryy: Kto jak kto, ale osoba która chce mieć do czynienia z obcymi psami na co dzień powinna poczytać trochę książek na temat psów, żeby wiedziała jak postepować z psem agresywnym, lękliwym itp., a nie od razu na wstępie każdemu w łeb, zeby wiedział kto rządzi. Toż to tylko oddać takiej babie, ale dziesięć razy mocniej. :mad:
  18. Yona, Cockermanka nie straszcie mnie.:crazyeye: Ja mam własnie zamiar iść z moją psicą do fryzjera, do tej pory sama ją strzygłam jak umiałam, ale własnie chcę zobaczyć jak zrobi to psi fryzjer. A teraz juz sama nie wiem. Może i ona nierodowodowa, ale i tak nie chcę żeby ktoś spartolił jej sierść, bo ma piękną i zadbaną. Yona podejrzewam, że nie byłaś przy tym jak ta pseudogroomerka memrała Ci psa, bo byś wiedziała co się święci. Ja będę stała stała przy fryzjerce i mówiła co i jak chcę i nie wyjdę za żadne skarby, choćby to miało trwać kilka godzin. :shake: Bo podejrzewam, że Ci którzy nie chcą aby właściciel obserwował to co robią mają coś do ukrycia.
  19. Cieszę się, że mogłam pomóc Dingusiowi. :loveu:
  20. Pati, jaki piękny ten Spanielek Aniołek... zupełnie jak Koraduś... :-( Śpij spokojnie kochany maluszku... pozostaniesz w moim sercu na zawsze...
  21. Hej Pati, jaki ciekawy wątek. :cool3: Może zapytaj jeszcze w dziale Yorków na dogo, chyba że już to zrobiłaś, tam pewnie szybciej uzyskasz odpowiedzi. Pozdrówki :loveu:
  22. Kurczę, a u nas jak zwykle prądu nie było :mad: i dopiero teraz na dogo zaglądam. Witaj Koradeńku, kochany maluszku... :angel: :iloveyou: Pamiętam... wpominam... tęsknię... :-(
  23. Koraduńka nie da się zapomnieć... był wyjątkowy... zresztą chyba każdy psiak jest dla własciciela wyjątkowy i niepowtarzalny... i żaden inny go nie zastąpi... żaden nie zastąpi miejsca w sercu po nim... tej ogromnej pustki, żalu, smutku... Ale są też piękne wspomnienia... które odżywaja gdy ogladam jego zdjęcia, gdy o nim myślę... Koraduś tęsknię za tobą Aniołku kochany... :-( :-( :-(
  24. Dobranoc Koraduś... :-( Mam nadzieję, że zobaczę Cię chociaż we śnie...
×
×
  • Create New...