mój pies sra w rowie (mądra bestia, to jest jakiś rów melioracyjny na naszej posiadłości), jak przychodzą deszcze , to wszystko to leci do rzeki). Zimą tez czasem pod siatką południową zrobi i powiem Wam, że dopiero wiosną to sprzątam, tzn. w marcu zazwyczaj- biorę wiadro z wyłożonym workiem na śmieci, łopatkę do piasku Gabi- jakaś tanią, by nie było żalu wyrzucać i heja). Mam 28 arów terenu, więc te kupy pod dolną siatką w zimie mnie nie ruszają, bo nawet tam nie chadzam. Latem, to co nie nie zrobi w rowie, Damian kosząc trawę zbiera traktorkiem (kosimy przynajmniej raz na tydzień).