a ja mam dzisiaj doła z innego powodu, nasi znajomi z wioski (małżeństwo w wieku rodziców, szwagierka przyjaźni się z ich córka), walnęło koło drugiej autem w drzewo (żeby było lepiej, przy wyjeździe z naszej wsi). Dachowali, babce nic się nie stało, Pana A. zabrali do szpitala ( dwa pogotowia, straż- masakra). O tyle , źle, że on czeka na przeszczep serca i tak sobie myślę, że cokolwiek by mieli z nim robić, to narkozy nie podadzą :(