nam smycz w grudniu poszła (identycznie jak u Was, karabińczyk przy obroży). Od razu zamówiłam też nowe szelki - teraz mam nauczkę, żeby smycz nie dłużej niż rok użytkować (jednak psy z masą potrafią, swoją drogą kiedyś smycze starczały na lata- mam nawet po Kanie jedną, teraz badziewia produkują)