niewdzięcznica....phiii
A tak poważnie, szkoda że nie nie będziemy blisko siebie (nie mówię nawet o tym samym mieście, ale 100 km byłoby do przełknięcia w celu zobaczenia)
też czytałam o tym w necie, w jednej gminie nawet więcej dają i to 30 dniach od adopcji. Dla mnie przejaw głupoty- rozumiem po roku czy też lepiej zagwarantować darmowe szczepienia do końca życia psinki....
to moja Wycieraczka (takie małe czarne kudłate coś), zawsze poznawało że Damian jedzie (był koło blokowych śmietników, a ta już do okna). Suki nam mężów wybrały heheh