-
Posts
2345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mar....ka
-
[quote name='magdabroy'][URL]http://oi62.tinypic.com/i707e0.jpg[/URL] wygląda jak wypchana :diabloti:[/QUOTE] no to samo mi przyszło na myśl :) kurcze u Ciebie też tragedia z łapeczką. Wszyscy się troszczą o mnie i Kanę, a ja już w tej swojej rozpaczy świata wokół nie widzę:oops:
-
:multi::multi::multi:tak się cieszę!!!!Jednak prawda, że wiara czyni cuda!!!! [IMG]http://vroobelek.iq.pl/wp-content/uploads/2012/11/cukier-krzepi-3-500x332.jpg[/IMG]
-
Alciu pewnie na tę dziadowska pogodę bolą Cię paluszki :-(Na przyszły tydzień widziałam słoneczko i 28 stopni, więc jeszcze perae dni przetrzymaj. Pewnie czekasz na wizytę 19 maja i decyzję....Pozdrowienia dla całej Rodzinki i mizianko dla Ozzulca
- 78403 replies
-
i jak tam Kochana, myślę o Was całym serduchem. U nas na szczęście glukoza działa cuda. Daj znać, bo zaczynam się martwić. Bardzo Was pozdrawiam, szczegółlne całuski dla BEKI.
-
[quote name='Pani Profesor']kiedyś Cię zaproszę po tym, jak tż zrobi obiad :cool3: mamy zasadę, że kiedy jedno gotuje,to drugie sprząta i zmywa - dlatego właśnie wolę stać przy garach pół dnia, niż czyścić to, co mój masterchef wytworzy na powierzchniach blatów i podłodze :cool3:[/QUOTE] skąd ja to znam, moj Tz nie gotuje, ale ostatnio stwierdził że zrobi swojski podpiwek :) Tu garnek, tam sito, tu kawę zostawił, a jeszcze gaz wstawił na full i dzięki Bogu,że byłam w pobliżu, bo drożdźe na full gazie nawet ciężko sobie wyobrazić. W każdym razie to ja już wolę do kuchni go nie wpuszczać :) Zresztą mój syn i mój Tz mają taki zwyczaj (doprowadza mnie to do szału), że zostawiają w lodówce resztki np. pasty rybnej (dosłownie łyżeczkę w wielkiej misce), ale mówią że nie umyli, bo jeszcze coś jest. I tak ze wszystkim....Obiadu nie dojedzą, bo niby potem dokończą ( w końcu wieczorem ja wyrzucam resztki z talerza i po nich myję wrrr)
-
[quote name='agutka']o nie blat jest u mnie zaraz czyszczony ale pewnie dlatego że jak widzę podłogę zasyfioną to zaraz staram się nie dopuszczać do tego grzechu:diabloti: ale za to kurze u mnie w pokoju:mad: 3 cm? no nienawidzę mycia garów i sprzątaniu kurzu ;)[/QUOTE] też nienawidzę, ale jeszcze bardziej nienawidzę bałaganu - więc jakos wpadłam w rytm i podłogę myję codziennie. W dużym pokoju mam ciemniejsze panele i o dziwo nie widac na nich plam. Za to korytarz (podłoga jasna - kolor sosna) każdy odcisk łapy Kany pozostaje. Kurze jakoś idą w miarę szybko - pronto i heja. Po 13 latach małżeństwa nauczyłam się, że im mniej szpargałów na meblach, tym prościej z czystością (więc już nie zwożę różnorodnych pamiątek i nie dostawiam zdjęć)
-
Alusia Kochana będzie dobrze, musi być. Weszłam do Ciebie z myślą, że wszytko jakoś się poukładało od mojego wpisu.....Teraz sama (z powodu Kanusi) też jestem kłębkiem nerwów....Ale mam nadzieję, musi być dobrze - trzeba wierzyć :)
- 78403 replies
-
Super, że wszytko się udało :)Alicja masz motywacje, to dobrze. Też chcę już nad morze, w tym roku nigdzie nie byłam (pechowy 2013) :( Zazdoszczę Agutce morza, mogłabym 4 miesiące mieszkać nad morzem i 8 w górach :)
- 78403 replies
-
Jesteśmy z Tobą [IMG]http://kartki.onet.pl/_i/d/szybiego_powrotu.jpg[/IMG]
- 78403 replies
-
Tak na szybko witam się z rana :)
-
tradycyjny pokaz wyposażenia Ozulka [IMG]http://images54.fotosik.pl/212/8da13f9f568b1516.jpg[/IMG] Alcia trzymamy kciuki i pamietamy- jutro Twój wielki dzień!!!A potem "funkiel nówka" będziesz wiosną latała i cykała cudne foteczki Ozulca. Może nawet na narty przyjedziesz w orzyszłym roku???Ten Gierczyn widzę,że Cie kusi :)))
- 78403 replies
-
u nas mniej śniegu niż nad morzem :crazyeye:a przecież mieszkam w górach W tym roku trochę tęsknię za zimą, mogłaby tak z dwa tygodnie potrwać, aby na sankach pojeździć. Tak w ogóle to jestem ciepłolubna i już myślę jakie kwiaty i gdzie posadzić/poprzesadzać. Mam taki wewnętrzny konflikt interesów (z jednej strony kocham ciepło i słoneczko, z drugiej "żyję z węgla"-brzmi dość dziwnie, więc zima wskazana). A tak do spacerku, to widzę że "micha usmiechnięta", nie wspominając o oczach :) [IMG]http://oi42.tinypic.com/ru4rvm.jpg[/IMG] a Ledzia też się cieszy,że wreszcie nie robi za mordercę i nikt na drzewo nie ucieka :evil_lol: [IMG]http://oi41.tinypic.com/2090b4x.jpg[/IMG]
-
no dobra chyba okolice Gdyni (kurcze tak to jest jak sie nie czyta całego wątku). Muszę kiedyś usiąść i nadrobić :)Zawsze nie ma czasu, własnie spaliłam w mikrofali popcorn, bo szukłam urologa dziecięcego:angryy:Gabi i pęcherz- temat rzeka wrrrrr
-
[quote name='Alicja']no i jak ich nie kochać :loveu: [URL]http://img268.imageshack.us/img268/6678/11z.JPG[/URL] Odwiedzamy :) meldujemy że poznajemy i ze żyjemy :)[/QUOTE] kurcze tylko kochać, a tereny jak u nas nad Jeziorem Złotnickim. Agutka a Wy skąd Jesteście???Na wszelkich forach najwięcej Ślązaków (i nie mówię tutaj o Alicji heheh). :))
-
Aluś trzymamy kciuki. lepiej jak trzeba posiedzieć ten dzień w szpitalu niż narobić sobie bałaganu. Wiem, że teraz Jesteś potrzebna mamie, ale z chorą nózką po operacji bardziej będziesz jeje zawadzać. Za Twoją mamcię też trzymam kciuki, na pewno bedzie dobrze. W końcu jak pisałam to sinusoida, więc teraz odbijacie w górę ;)
- 78403 replies
-
W ogóle zauważam,że coraz mniej ludzi ma psy.Z moich koleżanek mieszkających w mieście (Jeleniej Górze), to chyba z 2 mają:shake:Nawet nie chodzi o to, że nie lubią zwierząt - po prostu są albo zaganiane albo zawygodne. Za to coraz częściej słyszę o kotach....
-
Faktycznie jakoś przełom 2013/2014 był dla wielu osób niezbyt szczęśliwy. U nas też na początku grudnia był pogrzeb w rodzinie (na dodatek została osierocona osoba niepełnosprawna),moja mamcia trafiła ze stanem przedzawałowym do szpitala, oczywiscie nie obyło się bez koronarografii (ona tak panikowała, bo juz kiedyś był problem, bo nie mozna było dostać się z ręki, że ja sama umierałam ze stresu), no i jeszcze bym wyliczyła trochę rzeczy- ale tu już bardziej o kasę chodzi). Nie zapeszając jest już jednak lepiej, życie to sinusoida. Alu, więc odbijaj w górę (może ty już poszłaś się operowac na nóżkę???, nie jestem na bieżąco i tak tylko się domyslam z watków- jak coś przekręcam, to od razu przepraszam. ). Przyjdzie wiosna na pewno bedzie lepiej na sercu i duszy, czas goi rany i z każdym miesiącem po śmierci taty bedzie lepiej. Teraz na pewno czuwa na górze (więc masz jednego Anioła więcej).
- 78403 replies
-
no myślę,że u nas tez byliby zachwyceni hehe
-
No właśnie jakaś tu cisza, zawsze Alicji jest pełno. Mam nadzieje,że wszytko u Was w porządku !!!
- 78403 replies
-
też nie znam złego boksera, ale ludzie i tak wiedzą swoje- szczególnie jak te ząbki wystawi heheh. Ciekawe jak by na wsi odebrali Ledzię ??Nassi nowi sąsiedzi mają asta, fakt faktem pies jest łagodny. Ale jak się wprowadzili, to nikt nie wiedział jakiego jest usposobienia. Widziałam głupie sąsiadki wkładające rękę przez siatkę (nawet z dziećmi) i głaskające psa (daję głowę,że do tej pory nie wiedzą kogo głaskali, skoro od Kany chodza z dwa metry (Kana nigdy nie warczy ani nie szczeka na spacerach, ewentualnie na psy na posesjach) Pewnie myśleli,że Oskar to pies wyjatkowo łagodnej rasy:evil_lol:Także może Ledzia uszłaby za łagodniaczka, jeden kiler na wioskę starczy (czyt. Kana)
-
Pewnie, że przeurocza :) A tak propo tematu, moja Kana ma wystające zębole , w ogóle cały zgryz masakra, więc mądrzy ludzie ze wsi uważają że to pies morderca:diabloti: Jedna dobra rzecz, że nikt obcy na posesje nie wejdzie bez uprzedzenia :p
-
Wpadłam się przywitać, a tutaj taka straszna wiadomość. Mam nadzieję,że troszkę już lepiej, ponad tydzień upłynął. Ale pewnie rehabilitacja bedzie trwać miesiącami- jak nie latami....
- 78403 replies
-
Jak widzę takie piękne słoneczko za oknem i zieloną trawkę, to wielkanoc mi się marzy. Też mi się "pokićkało", nie tęsknię za zimą a wręcz odwrotnie. Słońce mnie rozleniwia, mąż lata motocyklem (też nie jego sezon), no to jak kleszcze maja być normalne. W ogóle zauwazyłam,że ludzie nawet domów światełkami zbytnio nie ozdobili (co roku mozna było pooglądać), chyba nikt nie czuje świąt. Dla mnie mógłby być już początek marca :)
-
Oczywiście, że nie pora roku. Jednak na moim terenie tak jak pisałam nigdy się nie spotkałam z takim przypadkim (w pierwszym poście okresliłam swoje położenie), stąd moje ostrzeżenie. Dla moich najbliższych też to było dziwne - po prostu u nas zimą nie słyszałam o kleszczach, moja teściowa żyje tutaj 65 lat i pierwszy raz zobaczyła kleszcza w grudniu. Może w innych regionach kraju jest to bardziej spotykane, u nas kończyło się lato (październik), kończyło się kropienie w kark i do wiosny był spokój.Komary owszem się spotyka, muchy, biedry, ale widocznie kleszcze nas nie lubiły :p.Gdyby dla mnie było to coś normalnego, nie założyłabym tego tematu, a na pewno nie cyknęłabym światecznej fotki kleszczowi :P
-
Dla mnie jest to ewenement, ciepłe zimy były, ale nigdy nie widziałam kleszcza w grudniu. Obecnie nie mamy kota, jednak to był doskonały wyznacznik, kiedy rozpoczyna się sezon kleszczowy (jak tylko pojawiły sie pierwsze eglemplarze kleszczy, mój kot zawsze je przynosił). Grudzień, styczeń- zawsze był miesiącem wolnym od tego dziadostwa, na ogrodzie mamy masę iglaków i latem to prawdziwa epidemia kleszczowa, ale o tej porze roku dla mnie to nowość. Teren górski pod samym Świeradowem, więc może dlatego był spokój. W sumie późną jesienią żadne dziecko czy zwierzę do domu nic nie przytargało, a starszy syn wiecznie chodzi rozebrany, więc "czepnąć" mogłoby sie bez problemu. Dobra lecę dalej "do garów", przynajmniej jakiś przerywnik od kuchni mam (więc kleszcz nawet na dobre wyszedł ;))