Jump to content
Dogomania

mar....ka

Members
  • Posts

    2345
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mar....ka

  1. Alu znajdzie....może nie będzie taki mądry, taki szuwarkowaty ;), ale Ozzy stwierdzi , że kto jak nie Ty, pokocha tego mniej mądrego i mniej mokradłowego ciapka łapka :P (drugiego Ozzulka na pewno nie będzie, ale będzie nowa psia osobowość i nowy przyjaciel) Po śmierci Kany nie chciałam zaglądać na dgm, po przybyciu Shadowka nie chciałam zakładać bloga, ale minęło kilkanaście miesięcy i doszłam do momentu, że chciałabym żyć życiem Shadusia, a nie Kany (mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli). Opłakiwać pewnie bedziesz długo, po śmierci Harleyka pomógł Ci Ozzulek, może tutaj metoda (dobrze wiesz, że nie oznacza to iż , pragniesz go zastąpić- wręcz odwrotnie- pokazujesz jak ciężko Ci bez niego) a i jeszcze mam coś dla Ciebie- quiz :P co to za miasteczko
  2. Przełożyli na jutro??? Z tymi szpitalami to tem rzeka.... Co do zdjęć, nie będzie tragedii, powiedz mi tylko czy potrafisz je zmniejszać?
  3. współczuję...{'} nie zdążyła się nacieszyć domkiem.....
  4. Kojec pierwsza klasa, a że przestrzenny, to tylko zaleta, będzie mozna maluchom jakieś zabawki podrzucać :) Robiliście usg, wiadomo ile bedzie dzieciaczków?
  5. Krysiu zdrowia dla córci i trzymaj się jakoś. Jak wrócisz, wyćwiczę Cię w dodawniu zdjęć na dgm, bo tak nie może być, aby piękne buldosie były ukrywane :) Alu, slogan ale prawdziwy "dajcie czasowi czas". Ochłoń trochę, jestem pewna że Ozzy już tam szuka dla Ciebie pocieszyciela i uczy go ciekawych rzeczy. Shadow bardzo ukoił moje serce.....
  6. Zdjęcia z Ronim cudne, czekam na jakieś nowe. Sama prawda, że od jednego boksera lepsze są dwa, a od .....;)
  7. zgadzam się w 100 procentach hehe a w ogole gratuluję ciąży, będę jesli mozna zaglądać i "kukać" na maluszki (jeśli oczywiście połapię się w dgm- przez dłuższy okres miałam przerwę i teraz to jakas masakra)
  8. Krycha super nietoperz, Bimberek (jeśli można) pierwsza klasa- tez uwielbiam rude koty (z moich doświadczeń - każdy rudy kot to wielka osobowość), a Ciebie Aguś witam i czekam na więcej zdjęć :)
  9. Alu, bo my wielka rodzina :) Zlikwidowałam fejsa i zatęskniłam za dogo, tylko Ozzulka brak.....
  10. dokładnie, a wręcz sie ucieszy, że zarobi kasę za szczepienie :)
  11. no i gdziesz Kanusia do nich dołaczyła, bo tę moja wariatkę ktoś musi ustawić :)
  12. OZZULKU "gdy zakończy się sąd nad nami – złamanymi od win w dolinie jozafata wtedy zbiegną się tam przypełzną – przywloką wszystkie psy – wierne psy z okręgu świata opętane tęsknotą oślepione bólem zakute w obrożę – miłości człowieka i nas odnajdzie wówczas tamten – w łaty żółto-białe wypatrzy oczyma pod bielmem i zaszlocha zawyje z daleka zapadniemy w łąki rajskie najzieleńsze kwiatami zbryzgane – odświętne ciszy ofiarowane wiatrem rozkołysane śmierci niepamiętne"
  13. Super, że lepiej z Sagutkiem....chociaż u Was dobre wieści. Po tym roku na dgm nie mogę się połapać, w ogóle wydaje mi się że jakoś mało osób. Gdzie wszyscy wybyli?Czyżby fb zdominował wszystkich....???
  14. Hej Agutka, przyszłam do Ciebie po roku (widzę iż afera mięsna dobiegła końca heheh). Jaka macie czystą wodę, u nas takowej nie uświadczysz :(
  15. Mieszkam w Karkonoszach i z czystym sumieniem polecam wszystkim psiarzom ;) W góry można wchodzić z psem, warunkiem jest tylko smycz. Podczas przejazdy koleją gondolową w Świeradowie Zdroju, wymagany jest także kaganiec, ale tak szczerze tylko w teorii. Dla świetego spokoju zawieszam psu na szyi, bez ubierania ;) Za psa nie płacimy biletu wstępu- ani do Karkonoskiego Parku, ani jeżdząc np. gondolą :) Właściwie większość tras nadaje się na wędrówki dla czworonoga, trzeba pamiętac o misce i wodzie- ale to jak podczas każdego innego wypadu. SHADOW NA HALI SZRENICKIEJ KOLEJ GONDOLOWA NA STÓG IZERSKI STÓG IZERSKI W DRODZE NA SZRENICĘ (WIDOK NA HALĘ) OKOLICE SMREKA WYSOKI KAMIEŃ WYSOKI KAMIEŃ
  16. Tengusia, super że Jesteś zadowolona (po tylu szpitalach) Alu, Ty pewnie już po i leżysz plackiem, a my myślimy i trzymamy kciuki
  17. Nie znam nikogo, kto lubi siedzieć w szpitalu. Przy ciąży z Gabi spędziłam miesiąc szpitalu i to jeszcze z przymusową przesiadką (najpierw 2 tygodnie w Lubaniu, a potem wzieli mnie do Jeleniej - bo tam w razie czego oddział neonatologiczny). W sumie po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do szpitala, ale najgorsze to że życie toczy się wokół, a Ty siedzisz i patrzysz przez szybę :( Współczuję Tengusiu, dla mnie miesiąc to był horror, a co dopiero 7 miesięcy:crazyeye:
  18. [url]http://oi59.tinypic.com/2qm3sbn.jpg[/url] śliczne zdjecie :)
  19. [quote name='Alicja']SMSy to mi mój osobisty ortopeda wysyła :) tak sobie korespondujemy ;) Jak będę po , to ze szpitala zadzwonię ( jak się już wyśpię ;) ) bo 24 godziny znów plackiem będę leżeć;)[/QUOTE] A to przepraszam, do mnie żadne lekarz nawet "głuchego" nie puści:evil_lol: P.S. A mąż o tym wie hehe?? A więc czekam na wieści, wracaj szybciutko do zdrowia.
  20. Alu, będę trzymała kciukasy i ciepło myślała w czwartek. Swoją droga na telefon polskiej służby zdrowia nie stac i wysyłają smsy, co za czasy...echh...
  21. Hej Agutka, tak ja kiedyś Ci pisałam z Kana mieliśmy co prawda inne problemy, szarpanie na smyczy, demolki mieszkana pod naszą nieobecność. Przeszło z wiekiem (ładnych pare lat), ale doskonale rozumiem co możesz odczuwać. Zawsze myslałam co możemy po pracy zastać w domu i czy pies zyje, bo np. mógł wybic szybę w drzwiach i się porozcinać (zresztą jedną wybiła, ale nie wskoczyła w nią, tylko tak walnęła drzwiami, ze szyba poszła). Najgorsze to,że psa się kocha i człowiek za żadne skarby nie chce go oddać, a czasem czułam się jakbym stała pod ścianą (gdzies w powietrzy z powodu bezradności wisiała wizja poszukania nowego domu, może mglista, ale jednak). Próbowałam wszystkiego (i tych bardziej i mniej humanitarnych sposobów, nastawialismy radio, kupilismy klatkę, tz zbudowała kojec, zamykalismy ją w starym pomieszczeniu gospodarczym, na dzień próbowałam nawet upiąć ją w ogrodzie i nic...)Dzięki Bogu zaszłam w ciążę:diabloti: i byłam potem w domu. W między czasie Kanie przeszło hehe Myślę,że ten typ (Leda) tak ma i tylko czas może pomóc. Oczywiście nie wykluczam, iż faktycznie jakis sposób. np. Ty$ki zadziała na Leduchnę, czego Ci z całego serca życzę :)
  22. straszny ten rok.....
×
×
  • Create New...