-
Posts
2345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mar....ka
-
Alu znajdzie....może nie będzie taki mądry, taki szuwarkowaty ;), ale Ozzy stwierdzi , że kto jak nie Ty, pokocha tego mniej mądrego i mniej mokradłowego ciapka łapka :P (drugiego Ozzulka na pewno nie będzie, ale będzie nowa psia osobowość i nowy przyjaciel) Po śmierci Kany nie chciałam zaglądać na dgm, po przybyciu Shadowka nie chciałam zakładać bloga, ale minęło kilkanaście miesięcy i doszłam do momentu, że chciałabym żyć życiem Shadusia, a nie Kany (mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli). Opłakiwać pewnie bedziesz długo, po śmierci Harleyka pomógł Ci Ozzulek, może tutaj metoda (dobrze wiesz, że nie oznacza to iż , pragniesz go zastąpić- wręcz odwrotnie- pokazujesz jak ciężko Ci bez niego) a i jeszcze mam coś dla Ciebie- quiz :P co to za miasteczko
- 78403 replies
-
Przełożyli na jutro??? Z tymi szpitalami to tem rzeka.... Co do zdjęć, nie będzie tragedii, powiedz mi tylko czy potrafisz je zmniejszać?
- 78403 replies
-
współczuję...{'} nie zdążyła się nacieszyć domkiem.....
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
mar....ka replied to arima's topic in Foto Blogi
Kojec pierwsza klasa, a że przestrzenny, to tylko zaleta, będzie mozna maluchom jakieś zabawki podrzucać :) Robiliście usg, wiadomo ile bedzie dzieciaczków? -
Krysiu zdrowia dla córci i trzymaj się jakoś. Jak wrócisz, wyćwiczę Cię w dodawniu zdjęć na dgm, bo tak nie może być, aby piękne buldosie były ukrywane :) Alu, slogan ale prawdziwy "dajcie czasowi czas". Ochłoń trochę, jestem pewna że Ozzy już tam szuka dla Ciebie pocieszyciela i uczy go ciekawych rzeczy. Shadow bardzo ukoił moje serce.....
- 78403 replies
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
mar....ka replied to Franca81's topic in Foto Blogi
Zdjęcia z Ronim cudne, czekam na jakieś nowe. Sama prawda, że od jednego boksera lepsze są dwa, a od .....;) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
mar....ka replied to arima's topic in Foto Blogi
zgadzam się w 100 procentach hehe a w ogole gratuluję ciąży, będę jesli mozna zaglądać i "kukać" na maluszki (jeśli oczywiście połapię się w dgm- przez dłuższy okres miałam przerwę i teraz to jakas masakra) -
Krycha super nietoperz, Bimberek (jeśli można) pierwsza klasa- tez uwielbiam rude koty (z moich doświadczeń - każdy rudy kot to wielka osobowość), a Ciebie Aguś witam i czekam na więcej zdjęć :)
-
Alu, bo my wielka rodzina :) Zlikwidowałam fejsa i zatęskniłam za dogo, tylko Ozzulka brak.....
-
dokładnie, a wręcz sie ucieszy, że zarobi kasę za szczepienie :)
-
no i gdziesz Kanusia do nich dołaczyła, bo tę moja wariatkę ktoś musi ustawić :)
- 78403 replies
-
- 1
-
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
mar....ka replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
OZZULKU "gdy zakończy się sąd nad nami – złamanymi od win w dolinie jozafata wtedy zbiegną się tam przypełzną – przywloką wszystkie psy – wierne psy z okręgu świata opętane tęsknotą oślepione bólem zakute w obrożę – miłości człowieka i nas odnajdzie wówczas tamten – w łaty żółto-białe wypatrzy oczyma pod bielmem i zaszlocha zawyje z daleka zapadniemy w łąki rajskie najzieleńsze kwiatami zbryzgane – odświętne ciszy ofiarowane wiatrem rozkołysane śmierci niepamiętne" -
Super, że lepiej z Sagutkiem....chociaż u Was dobre wieści. Po tym roku na dgm nie mogę się połapać, w ogóle wydaje mi się że jakoś mało osób. Gdzie wszyscy wybyli?Czyżby fb zdominował wszystkich....???
-
Hej Agutka, przyszłam do Ciebie po roku (widzę iż afera mięsna dobiegła końca heheh). Jaka macie czystą wodę, u nas takowej nie uświadczysz :(
-
Aluś zadzwonię do Ciebie w weekend, trzymaj się jakoś.....
- 78403 replies
-
Mieszkam w Karkonoszach i z czystym sumieniem polecam wszystkim psiarzom ;) W góry można wchodzić z psem, warunkiem jest tylko smycz. Podczas przejazdy koleją gondolową w Świeradowie Zdroju, wymagany jest także kaganiec, ale tak szczerze tylko w teorii. Dla świetego spokoju zawieszam psu na szyi, bez ubierania ;) Za psa nie płacimy biletu wstępu- ani do Karkonoskiego Parku, ani jeżdząc np. gondolą :) Właściwie większość tras nadaje się na wędrówki dla czworonoga, trzeba pamiętac o misce i wodzie- ale to jak podczas każdego innego wypadu. SHADOW NA HALI SZRENICKIEJ KOLEJ GONDOLOWA NA STÓG IZERSKI STÓG IZERSKI W DRODZE NA SZRENICĘ (WIDOK NA HALĘ) OKOLICE SMREKA WYSOKI KAMIEŃ WYSOKI KAMIEŃ
-
Tengusia, super że Jesteś zadowolona (po tylu szpitalach) Alu, Ty pewnie już po i leżysz plackiem, a my myślimy i trzymamy kciuki
- 78403 replies
-
Nie znam nikogo, kto lubi siedzieć w szpitalu. Przy ciąży z Gabi spędziłam miesiąc szpitalu i to jeszcze z przymusową przesiadką (najpierw 2 tygodnie w Lubaniu, a potem wzieli mnie do Jeleniej - bo tam w razie czego oddział neonatologiczny). W sumie po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do szpitala, ale najgorsze to że życie toczy się wokół, a Ty siedzisz i patrzysz przez szybę :( Współczuję Tengusiu, dla mnie miesiąc to był horror, a co dopiero 7 miesięcy:crazyeye:
- 78403 replies
-
[url]http://oi59.tinypic.com/2qm3sbn.jpg[/url] śliczne zdjecie :)
-
[quote name='Alicja']SMSy to mi mój osobisty ortopeda wysyła :) tak sobie korespondujemy ;) Jak będę po , to ze szpitala zadzwonię ( jak się już wyśpię ;) ) bo 24 godziny znów plackiem będę leżeć;)[/QUOTE] A to przepraszam, do mnie żadne lekarz nawet "głuchego" nie puści:evil_lol: P.S. A mąż o tym wie hehe?? A więc czekam na wieści, wracaj szybciutko do zdrowia.
- 78403 replies
-
Alu, będę trzymała kciukasy i ciepło myślała w czwartek. Swoją droga na telefon polskiej służby zdrowia nie stac i wysyłają smsy, co za czasy...echh...
- 78403 replies
-
Hej Agutka, tak ja kiedyś Ci pisałam z Kana mieliśmy co prawda inne problemy, szarpanie na smyczy, demolki mieszkana pod naszą nieobecność. Przeszło z wiekiem (ładnych pare lat), ale doskonale rozumiem co możesz odczuwać. Zawsze myslałam co możemy po pracy zastać w domu i czy pies zyje, bo np. mógł wybic szybę w drzwiach i się porozcinać (zresztą jedną wybiła, ale nie wskoczyła w nią, tylko tak walnęła drzwiami, ze szyba poszła). Najgorsze to,że psa się kocha i człowiek za żadne skarby nie chce go oddać, a czasem czułam się jakbym stała pod ścianą (gdzies w powietrzy z powodu bezradności wisiała wizja poszukania nowego domu, może mglista, ale jednak). Próbowałam wszystkiego (i tych bardziej i mniej humanitarnych sposobów, nastawialismy radio, kupilismy klatkę, tz zbudowała kojec, zamykalismy ją w starym pomieszczeniu gospodarczym, na dzień próbowałam nawet upiąć ją w ogrodzie i nic...)Dzięki Bogu zaszłam w ciążę:diabloti: i byłam potem w domu. W między czasie Kanie przeszło hehe Myślę,że ten typ (Leda) tak ma i tylko czas może pomóc. Oczywiście nie wykluczam, iż faktycznie jakis sposób. np. Ty$ki zadziała na Leduchnę, czego Ci z całego serca życzę :)
-
straszny ten rok.....
-
prawdziwy misz masz, jak będziesz coś już wiedziała daj znać....
- 78403 replies