-
Posts
968 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Usia
-
[quote name='Cerber']sama widzisz, jesteś do tego przyzwyczajona [/quote] Nie jestem, za kazdym razem kiedy cos im sie dzieje, panikuje, ale trzeba tez myslec realnie.Do takich rzeczy nie da sie przyzwyczaic :roll: [QUOTE]Nie przecze sobie tylko mowie jak jest[/QUOTE] Jestes pewna ??:razz: Twoje słowa: [QUOTE] ...ale sory nie wyobrazam sobie, zeby idac Cerber po podworku swiecil lysym tyłkiem... to by było takie... dziwne. ....Gdyby Cer miał to moze bym się zdecydowała, ale nie wyobrażam tego sobie i nie mówcie, ze mówię coś nie tak, bo tu chodzi też o moje uczucia... ....jeśli już się zdecyduje na zabieg... [/QUOTE] a potem [QUOTE] ...tak czy siak muszę przeprowadzić zabieg... ... niestety nie chce i boje sie cera wykastrowac[/QUOTE] Dziwisz sie ze nadal twierdze ze sama sobie przeczysz ??:cool1: [QUOTE]nie wiesz jak mi jest ciezko podjac decyzje[/QUOTE]... Nie zdajesz sobie sprawy jak dobrze wiem, podejmowałam je 4-y razy :p i nadal jestem tego samego zdanie co przed 1-szym zabiegiem. [QUOTE] a takie żarty w takich momentach mi się nie imają... dla mnie to nie ejst rozładowanie atmosferty tylko drwienie się ze mnie. [/QUOTE] To pisz poprawnie wtedy nie bede miała jak z Ciebie "zartowac" ;)
-
[quote name='Cerber']1. Nie wiem o co ci chodzi.. Cer ma krótką siersc i mu raczej nigdy ona nie zakryje jajek. 2. ale jesteś złośliwa :/:/:/:/:/ CHODZI O TO, ZE BĘDĘ PANIUCZNIE BAŁA SIE TEGO ZABIEGU, ŻE COŚ ZŁEGO MOZE CERBEROWI SIĘ STAĆ :/ 3. dzięki za pocieszenie :/ 4. i będę bardziej się denerwowała... wy nie wiecie jak to jest... kiedy kocha się bezgranicznie swojego psa i który nigdy nie miał żadnych zabiegów... ja jestem bardzo wrażliwa i nawet takie szczegóły są dla mnie bardzo ciężkie...[/quote] 1.to czym sie martwisz ?? 2.To był zart dla rozluznienia atmosfery 3.Jesli chodzi o pocieszenie.Lui twardo twierdzisz ze nie chcesz go kastrowac bo sie boisz no i twoje uczucie estetyki ci na to nie pozwala, potem piszesz ze musisz to zrobic bo bedziesz miała 2-go psa.Sama sobie zaprzeczasz i utwierdzasz sie w strachu.Nie wiem tylko w jakim celu ?? 4.Oj Lui nie masz pojecia jak dobrze kazdy tutaj zdaje sobie z tego sprawe.W zeszłym roku przechodziłam to z Figa, w tym z Ays-em.Moje psy sa wszystkim co mam i na czym mi zalezy -podejrzewam ze tak jak wiekszej licze osób tutaj.Przechodziłam juz z nimi wiele rzeczy(sterylizacje, wypadki samochodowe, pogryzienia-dziure w głowie Figi, złamanie paznokcia+ róznego rodzaju choroby, bebeszjoze i bolerioze z obydwoma bydlakami, zatrucia, Figa była ratowana w ostatnim momecie i jej zycie było naprawde bardzo zagrozone-kleszcz) [B]Nie mów ze nie wiem co czujesz !![/B] Bo moja miłosc nie rózni sie od Twojej -jest tak samo bezgraniczna.
-
[quote name='eria']Usia-bo to napewno świnka myśliwska tricolor :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] :-D :-D a ta czarna to pewnie pudel i pewnie potrafi robic sztuczki ;) moze piłke aportuje
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/143/03ee3f510b2fb727.jpg[/IMG][/URL] kolory jak u beagla
-
[quote name='Cerber']Czemu po pierwsze zawsze wszyscy muszą być mądrzejsi ode mnie... bo moze nie zawsze masz racje :roll: [quote]nikt nie wezmie jakie plusy moga być tego, ze pies nie zostanie wykastrowany.[/quote] Podaj mi 3-y !! [quote] Oświadczam Ci, ze Cerber nigdy w życiu nie pokryje suki, nigdy. [/quote] Nie wiem skad ta pewnosc, ale jesli potrafisz upilnowac Cera który jest "pełnym" zwierzeciem i który ma normalne odruchy takie jak inne psy, to Ci gratuluje [quote] Wiesz nadal sie zastannawiam nad kastracja, ale sory nie wyobrazam sobie, zeby idac Cerber po podworku swiecil lysym tyłkiem... to by było takie... dziwne. [/quote] Nie tyłek tylko same jajeczka:cool1: [quote] Wiesz Ays ma długą sierść na dupie. Gdyby Cer miał to moze bym się zdecydowała, ale nie wyobrażam tego sobie [/quote] Ja zdecydowała bym sie na to bez wzgledu na to jaka siersc ma mój pies.Tu chodzi o jego dobro.A włosy to nie reka-odrosna [quote]i nie mówcie, ze mówię coś nie tak, bo tu chodzi też o moje uczucia i o to ja zarówno ja będę czuła w czasie zabiegu jak i Cerber. [/quote] Ty tez bedziesz kastrowana ?? Myslałam ze to psy sie kastruje! a kwestia estetyki no cóz sprawa gustu i priorytetów. . [quote]tak czy siak muszę przeprowadzić zabieg... [/quote] wiec chyba masz problem skoro nie chcesz chodzic z psem który ma "łysa tyłek" jak to okresliłas [quote]jak można psa pozbawić jajek[/quote]] Bardzo prosto.On nie czuje z tego powodu zadnego dyskonfortu.Wet powinien ci opisac jak wyglada zabieg bedziesz znała wiecej szczegułów
-
[quote name='Cerber']ej Ula to jak to jest. Ays jest wykastrowany czy nie??? to po pierwsze a po drugie zaczęłam się w tym momencie poważnie zastanawiać nad losem Cerbera... ja tego nie przeżyję... Trzymam kciuki za Aysa...[/quote] Lui przeczytaj dokładnie posty a bedziesz wszystko wiedziec wystarczy sie cofnac o strone dwie.A co do Cerbera to nie wiem czemu sie zastanawiasz nad jego losem jesli rozmowa dotyczy mojego psa :roll:
-
No wiec jesli chodzi o weta.To pani dr. kazała nam czekac jesli przez około 2 tygodni ta agresja utrzyma sie to znaczy ze jest to na tle neurologicznym.Tomografia moze (ale nie musi) pokazać zmiany w mózgu.Narazie zostaje czekac,az po 1-e minie mu zapalenia, po 2-e az zacznie działac kastracja. [B]Agus[/B] nie martw sie, twarda jestem, damy rade ;) [B]Haska ,Eria[/B] czasami brak wiadomosci to dobra wiadomosc np.wczoraj :evil_lol: [B]Wiq[/B] juz wiesz.Wiecej dowiem sie jak pojde na kontrole w czwartek-piatek [B]Czoko,Ewelinabuck[/B] dziekujemy [B]Marzenko[/B] ciagle powtarzam sobie i TZ-towi ze bedzie dobrze, kwestia ze coraz trudniej w to wierzyc :roll:
-
Filmik super a Foxi jaka grozna przy zabieraniu zabawki:eviltong:
-
[IMG]http://images21.fotosik.pl/93/b1418abd94c86b7f.jpg[/IMG] kwiaty we włosach potargał wiatr....
-
[quote] braliście pod uwagę neurologiczne przyczyny agresji?[/quote] Wczoraj mi to przyszło własnie na mysl.Dzisiaj bede rozmawiac z wetem. Sytuacja bez zmian, kotki przechodza ruje,Figa siedzi pod łózkiem nie chcac sie narazać a Ays przewala sie z kata w kat nie mogac sobie znalezc miejsca. Ja przechodze to strasznie.Nie mam siły nic robić.Jestem rozdrazniona, wymiotuje i najchetniej to bym przespała cały ten okres....Jestem jak wypluta, wymemmłana i w ogule bez zycia. Do szkoły nie chodze od srody co poglebia tylko moje kłopoty( z matematyka miedzy innymi) Tyle u nas :roll:
-
Dino-już w kochającym domku:) wszystkiego najlepszego!
Usia replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Dino o 20 zastał oddany pod opieke wyczekujacej nas nowej włascicielki.Został przywitany woda z miską, spacerkiem i pojechal do Naleczował. W docelowym domku Megan podjadł troche kociego zarcia na spółke z moja "krówką", polatał po ogrodzie z dziewczynami (teren ogrodzony wiec mogł biegac bez smyczy) i przymilał sie do nowych opiekunów Meg :cool1: Dino był bardzo grzeczny, nie krecił sie, nie płakał,dostał kilka psich chrupek (które wszamał od razu ;) ), zamieniał sie na miesca z moja paskudą i tak przejechali na tylnim siedzeniu cała droge (było kilka przerw na siusiu ale ładnie sam wsiadał do samochodu-obyło sie bez przepychanek;) ;) :eviltong: ) Co do zapachu no cóz otworzylismy okna wywietrzylismy i jakos dojechalismy:p [U]PS: Ania robiłam kilka zdjec w samochodzie wiec pewnie jak bede miała tylko chwile to przesle lub wstawie na ten watek tylko nie wiem jak wolisz??[/U] -
Gratulacje płomyczka:thumbs: :klacz: :klacz: :klacz: [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/6061/s180307014tm5.jpg[/IMG] :turn-l: :turn-l: zmokła kura :turn-l::evil_lol:
-
[quote name='eria']i mała wścieklizna [IMG]http://images20.fotosik.pl/139/f0c4ad268e150a5a.jpg[/IMG][/quote] Oj Eria tak nie mozna o własnym psie ukochanym.Toz to poprostu piekny zdrowy usmiech.Przyznaj sie Foxi uzywa pasty Colgate Herbal ;)
-
[quote name='APSA']Czekamy na fotki prosiaków :razz: [/quote] Zdecydowanie no i Tiny tez :p
-
[quote name='Marta_Ares'] Dobry wieczor wszystkim odwiedzajacym, przepraszam ale juz nie zdaze odwiedzic dzisiaj wszystkich galerii lece dalej sie uczyc:placz:[/quote] Wybaczamy Martus, do ksiazek marsz:mad: [QUOTE] Ciesze sie ze fotki sie podobaja, maja wam one wystarczyc do nastepnego weekendu:eviltong: :eviltong: [/QUOTE] To ja dzisiaj nic nie chwale zeby mieć co robic przez cały tydzien ;) :eviltong:
-
Witajcie dziewczynki Wiec tak nas dzisiaj nie było poniewaz razem z TZ zawiezlismy Megan do nowego domku pod Poznaniem oraz zabralismy dzisiaj z Poznania psa Dino który tafił do swojego domku w Warszawie.:multi: :multi: :multi: Mamy za soba 804 km równo przejechanej trasy i od 4 rano jestesmy na nogach jednym słowem padamy na pysk dla tego wybaczcie ze nie łaze po waszych galeriach, dzisiaj!!;) Co do Ays-a nic sie nie zmieniło.Nadal zachowuje sie nagannie.Antybiotyk troche działa, ale widać ze jeszcze go boli, rana opuchnieta.Podejrzewam jeszcze coś ale to zostawie na razie dla siebie bo musze to skonsultowac z wetem lub Eria. Sama zaczynam watpic ...[U]ale nadzieja umiera ostatnia[/U] [U]Luiza w kwesti wyjasnienia, a jesli jakos cie uraze to bardzo przepraszam nie miałam takiego zamiaru:[/U] [quote][B]Cerber[/B] ...i wy chcecie, zebym ja Cerbera wykastrowała... [/quote] Tak nadal chcemy (bynajmniej ja) bo w ten sposób mozesz kiedys stac sie babcia szczeniat (nieswiadomie) ktore potem ktos utopi lub wyrzuci do smieci jak nie chciane zabawki.A tego chyba obie nie chcemy [quote][B]Cerber[/B] żeby nie daj Boże mi zrobił się bardziej agresywny.[/quote] Cerber kilka spraw sobie wyjasnijmy.Kastracja jest jedna z lepszych metod aby zachamowac agresje u psa.Zabieg ten powoduje ze organizm psa nie produkuje hormonów, co sprawia ze pies przestaje reagować jako reproduktor czyli konczy sie obsikiwanie kazdego drzewka interesowaniem sie sukami z cieczka, walka o terytorium oraz albo przede wszystkim traktowaniem kazdego psa (samca) jako potencjalnego zagrozenia.Zabieg nie pomaga od razu z dnia na dzien poniewaz hormony które odpawiadaja za tego typu zachowania sa magazynowane gdzies w organizmie i musi minac troche czasu za nim te zapasy sie skonczą.Z mojego punkt widzenia nie ma takiej sposobnosci [U]ale punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia[/U]- jak to kiedys ktos powiedzieł. [U]Wiecej moze powie Eria jako przyszły specjalista i super student lub weterynarz w twojej klinice [/U] [quote][B]Cerber[/B] Ulu kochana ja Ci współczuję, ze Aysik tak cierpi [/quote] ja nie potrzebuje współczucia to nie ja jestem chora- tylko mój bydlaczek ;) [quote][B]Cerber[/B] ...że jest taki agresywny... [/quote] a nie pomyslałas ze moze jest agresywny dla tego ze go boli (ma zapalenie otwartej rany na jadrach która jakis "konował"(przepraszam za okreslenie) nawet nie zaszył- to chyba nie jest miłe) bynajmniej tak mi sie wydaje.:roll: [quote][B]Cerber[/B] już teraz wiem, ze nigdy nie wykastruje Cerbera...[/quote] Szkoda, bo duzo tracisz, napewno swiety spokój z drzewkami i przystankami co 2-e drzewko:razz: [quote][B]Cerber[/B] a miałam jeszcze w planach.. zastananawiałam się nad tym i myślałam, ze moze sobie wmawiam, ze będzie nie dobrze... teraz widzę, że dobrze myślałam[/quote] To zacznij mieć znowu.To zaden problem :p A najlepiej zrobisz jak zapytasz w dziale "weterynaria" lub Erii jakie sa plusy.Kastracja to nie jest straszna rzecz:cool3:, a moze tylko pomóc ewentualnie zapobiegnie choroba np: u suk-rakiem macicy. [quote][B]Cerber[/B] Ulu kochana ja nie mówię tego złośliwie ani nic, broń Boże, ale tak myslę o sobie w tej chwili nie. [/quote] Ale nikt cie o to nie podejrzewa w zadnym razie.;) [quote][B]Cerber[/B] Bardzo mi przykro, że tak się dzieje, naprawdę :-([/quote] Mi również Lui nawet nie wiesz jak bardzo.Tym bardziej ze naprawde sie staram aby było lepiej i wkładam duzo pracy aby jego zachowanie uległo zmianie :roll:
-
[SIZE=5][COLOR=green][B]Megi ma juz swój własny domek:Cool!::bigcool: :sweetCyb::Cool!:[/B][/COLOR][/SIZE] :bluepaw: A ja chciałam podziekowac wam wszystkim no i przede wszystkim ERCE za to ze robi to co robi, a wam za to ze dzieki dobremu sercu mozna naprawde pomóc biednym istota i ze wspolnymi siłami dajemy szanse kazdemu z tych bid ;) :klacz: :klacz: :klacz: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :calus: PS: My juz wrócilismy-wreszcie na liczniku równo 804 km :p a od 4 rano na nogach :eviltong: ale warto
-
Dzien dobry :p
-
Dzien dobry Lui ;) jak tam po nocy ??
-
dzien dobry Aniu :bluepaw: sniadania niestety ci do łóżka podac nie moge :eating: ale :Rose: :Rose: :Rose: kwiatki z samego rana tak :wink: :mdrmed:
-
No hej dziewczyny wiec tak rozmawiałam teraz przez telefon ze wszystkimi zainteresowanymi.Piesek którego zabieramy ma czekac juz na nas w poznaniu, aby nie krazyc po miescie i nie tracić czasu i benzyny. Przed chwila rozmawiałam tez z przyszła włascicielka Meg i wydaje mi sie ze naprawde nasza mała Megan nie mogła trafic lepiej,jest wyczekiwana, co wazne bedzie tez miała towarzystwo innych psów, a dla niej to wazne, przecież ciagle miała jakies czworonogi koło siebie ;) Z perfetia tez juz wszystko ustalone wiec teraz tylko kłasc sie spać aby nie zapsac na jutro ;) Jestem taka szczesliwa ze nie moge tego wyrazić w zadnym emiotionku. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
Eria spokojnie policz do 10 zanim cos zrobisz ;) ;) ;) Wiesz o co chodzi ?? jak nie to na gg :eviltong: PS:Nabijacz postów przyszedł
-
[IMG]http://images20.fotosik.pl/137/82cb8441b5bbe732.jpg[/IMG] malenstwo
-
Ays dostaje antybiotyk, szczerzy zeby na mnie przy wyjmowaniu wychodzacych kłaków, warczy przy misce, ale tak to wszystko w porzadku.Nie wyglada jak by miał goraczke, wiec hcyba jest lepiej po za tym juz tak nie lize rany wiec to dobry znak.
-
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images21.fotosik.pl/86/324a6633b5f274ed.jpg[/IMG][/URL] nie ma to jak maseczki błotne [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images22.fotosik.pl/53/aa7cc261f971b702.jpg[/IMG][/URL] Za to widac ze pomagaja bo ogon sie pieknie prezentuje