Jump to content
Dogomania

Madziek

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madziek

  1. Monika daj znać jak już sprawdzisz panią z Sosnowca - wczoraj dzwoniła i pytała o suczkę ;-)
  2. Jak doktor będzie miał wolny termin to na środę umówię małą na sterylkę. W Sosnowcu i w okolicach Krakowa trzeba przeprowadzić wizyty przedadopcyjne - czy jest ktoś może z tych okolic. Ty możesz malawaszkado tej pani z Sosnowca zajrzeć?
  3. u chłopaczka wszystko ok. Nosek zagojony już prawie, oczko już nie ropieje. Niestety w jego sprawie nikt nie dzwoni. A co powiecie na imiędla niego Alex? jakośtak mi do niego pasuje :)
  4. sunia jest już kilka dni po sterylizacji, czuje się dobrze. Zaklepałam dla niej mioejsce w hoteliku u wiosny
  5. na tą chwilę i tak musimy skupić sie na czymś innym. Gibson od kilku dni ma zwiększoną dawkę luminalu przez co ataki pojawiają się raz, dwa razy na dzień i są pojedyńcze, nie seriami. Przez leki jest przytłumiony, jak naćpany. Nie cały czas, ale przez większość czasu. Ale przynajmniej już tak nie cierpi. Zdecydowaliśmy się na zrobienie tomografii i punkcji płynu rdzeniowo kręgowego. Jest to jedyny sposób na to, żeby dokładnie dowiedzieć się co jest Gibsonkowi i później dobrać odpowienie leki i leczyć chorobę, a nie objawy. Może też niestety okazać się, że Gibsonkowi nie da się pomóc i wtedy będzie trzeba podjąć decyzję o tym najgorszym. Ale nie myślmy jeszcze o tym. Niestety zrobienie tomografii i punkcji to koszt [SIZE="4"]800 zł, ponadto trzeba zrobić jeszcze raz dokładne badania krwi, co zwiększa koszty o kolejne ok.100 zł. Przeraża mnie ta suma, ale życie i zdrowie Gibsonka jest bezcenne i jakoś pieniążki nazbieramy. Wasza pomoc będzie niezbędna, dlatego bardzo Was o nią proszę...
  6. niestety nie jest dobrze. Gibson ma ataki bólu, które powtarzają się seriami kilka razy dziennie. Nie pomagają leki przeciwbólowe. Zwiększymy dawkę luminalu. Dziś konsultowałam się telefonicznie z dr Wrzoskiem z Wrocławia - możemy zrobić tomografię w przyszłym tygodniu. Muszę się jeszcze dowiedzieć ile to będzie kosztwało. Spróbujemy zminimalizować ataki do przyszłego tygodnia
  7. Gisic a wizyta przedadopcyjna w którym domu była przeprowadzona? w tym nieogrodzonym czy w rodzinnym?
  8. wetka powiedziała, żeby na razie podać mu coś przeciwbólowego, więc wieczorem dałam mu biovetalgin. Zobaczymy co dalej. Nie wiadomo co go boli. Może niestety tak być, że po prostu nerwy, a wtedy nie wiadomo czy będzie można mu pomóc...nie ja nawet nie chcę o tym myśleć...
  9. Gisic jak domki dobre, odpowiedzialne i kochające to pamiętaj, że w Opolu jeszcze maluchy czekają ;-)
  10. wystawiłam bazarek na psiaki http://www.dogomania.pl/forum/f99/greenies-smakolyki-do-czyszczenia-zebow-kup-teraz-do-25-01-a-129367/
  11. wystawiłam bazarek na psiaki [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/greenies-smakolyki-do-czyszczenia-zebow-kup-teraz-do-25-01-a-129367/[/url]
  12. [quote name='Ola la']WItam was me drogie:cool3: James jest przecuuuuuuudny.Widziałam coprawda tylko pierwsza strone watku bo mam nielada problem z netem(jedna strona otwiera sie 5 minut) i nie wiem co pisze dalej:( mogłby mi ktos napisac w jakim schronisku badz hotelu przeywa obecnie James?no i jak z jego łapka ,poruszaniem sie i dalszym leczeniem?a takze jak zachowuje sie na spacerkach np spuszczony ze smyczy przychodzi gdy sie go wola? Mam go na oku jak tylko wprowadze sie na swoje wlasne włości to go cap.:evil_lol: choc strasznie interesuja mnie tez losy pewnego Fuksa.Moze kojarzycie:-([/QUOTE] Olu Jamesik jest w schronisku w Opolu. Wygląda o niebo lepiej i tak też się czuje. Łapka nie jest do końca sprawna, ale nie boli go i James używa jej. Nie jest puszczany ze smyczy, ale chodzi na spacery na takiej dłuuugaśnej i wraca zawołany. Z resztą zapraszam na jego aukcję - tam pisze kilka słów o nim [url=http://allegro.pl/item528015305_uratowany_przez_allegrowiczow_szuka_domu.html]Uratowany przez allegrowiczów, szuka domu... (528015305) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  13. hehe spokojnie, bez sterylki to nigdzie jej nie puścimy :diabloti: tylko, że po szczepieniu trzeba odczekać 2 tyg., więc domki też muszą cierpliwie czekać. Monika domek na pewno trzeba sprawdzić, tylko ja najpierw chcę niunkę trochę poznać, żeby wiedzieć jakiego domu potrzebuje
  14. A zapomniałąm jeszcze dodać, że ci ludzie, do których dotarliśmy mają jej córkę - mixa amstaffa z bokserem i generalnie to musiałyśmy ich odwodzić od pomysłu wzięcia Crazy...
  15. Z Gibsonkiem coś jest nie tak... czasem kiedy się kładzie zaczyna strasznie piszczeć - chyba coś go boli. Nie mam pojęcia co :( zdarzyło się to wczoraj, ale raz i w nocy chyba drugi raz (usłyszałam jak pisnął, ale jak do niego dobiegłam to stał już na nogach i wszystko było dobrze). Jutro zadzwonię do weta, ale do jutra jeszcze tyle godzin...
  16. Gisic a jak tam maluszki? Zdrowe, wesołe? Rozrabiają? Dziękuję, że tak dobrze się nimi zajmujesz. I że jesteś gotowa wyłożyć z własnej kieszeni, żeby im dobre domki znaleźć.
  17. [quote name='zdrojka']Madziek, wpisałam go, jest pod adresem :p A mają jakąś stronę www, czy jeszcze nie? Może jakiś adres mailowy, który mogę podać... dzięki, strona internetowa w budowie. Ale mail jest :) fundacja@fioletowypies.pl i tel 664 332 220
  18. [quote name='Shell']Z ciągnięciem na smyczy w takim stopniu ciężko jest cokolwiek zrobić bo pies w ogóle nie reaguje na nic jak by był wyłączony. Dobrze było by sprawdzić co ona zrobi po spuszczeniu jej ze smyczy (na zamkniętym terenie) bo albo będzie biegła albo się włączy.[/QUOTE] no właśnie, albo przynajmniej spróbować jeszcze ze smakołykami czy się zainteresuje. Crazy miała mieć sterylizację, ale sprawy trochę się pokomplikowały. U weterynarza okazało się, że mała ma chipa, więc prawnie jest czyjaś, ma właściciela. Musieliśmy się trochę nagimnastykować zanim dotarliśmy do tej osoby i zdobyliśmy zrzeczenie się praw do niej. Ten chłopak, którego dane były przypisane do chipa, dostał/kupił ją jak miała półtora roku, więc nie wiadomo ilu właścicieli miałaprzedtem. Potem jeszcze co najmniej dwóch (ostatni ten, który wyskoczył przez okno). Teraz prawnie suczka jest "własnością" Fundacji, trzeba jeszcze tylko czekać na zmienę danych w identyfikacji, bo jak dzwoniłam tam to mało uprzejma pani nie chciała mi chyba uwierzyć, że znalazłam sama właściciela i mam zrzeczenie się na papierze. Jak weterynarz będzie miał wolny termin to jutro w końcu ją wysterylizujemy. Po zabiegu będzie mogła być jeszcze u pani ani, ale później naprawdę już nie będzie mogła tam zostać. Jak DT się nie znajdzie to myślę o hoteliku u wiosny, ale na to oczywiście potrzeba pieniążków...
  19. myślcie ciotki nad imieniem i rzucajcie propozycje, bo ja jeszcze nie mam pomysłu :)
  20. Do tej pory dzwoniły do mnie dwie osoby zainteresowane panienką, w tym jedna, która kontaktowała się z Tobą malawaszko (masz w tej sprawie maila). Będzie się po nią kolejka ustawaiała, oj będzie ;-) Obu osobom powiedziałam na razie, że po pierwsze sterylizacja, po drugie wizyta przedadopcyjna, po trzecie nie znam jej jeszcze na tyle dobrze, żeby móc powiedzieć coś więcej o jej charakterze. Bo przynam się szczerze, że od jej przyjazdu jeszcze nie wzięłam jej na porządny spacer :oops:
  21. zdrojka przy naszej Fundacji zapomniało Ci się dopisać numer KRS
  22. [IMG]http://img32.picoodle.com/img/img32/3/1/13/f_IMG1695m_4d3f53d.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.picoodle.com/img/img32/3/1/13/f_IMG1690m_7854773.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.picoodle.com/img/img19/3/1/13/f_IMG1688m_5fd25a0.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://img19.picoodle.com/img/img19/3/1/13/f_IMG1696m_4e5b5e6.jpg[/IMG] Sajferek jest taki piękny, aleoczy ma smutne okropnie... :(
×
×
  • Create New...