Jump to content
Dogomania

Madziek

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madziek

  1. Mi wczoraj padła komórka, a dzisiaj jak ją włączyłam do ładowania to już później o niej zapomniałam na amen i została w domu. Także były różne telefony, najwyżej jutro pooddzwaniam. Malawaszko zrób proszę aktualizację wpłat: koci-świat 55 zł karusiap 15 zł Kuba_P 25 zł Rashi 15 zł jestem_wredna 10 zł Taq 35 zł ludwa 30 zł [B]Szybowiec 10 zł anyszka 20 zł Poker 30 zł[/B] [b] razem: 245 zł Wydane: 80 zł kastracja Alexa 100 zł sterylizacja Foksi 110 zł szczepienia obu psiaków zostało: - 45 zł [/B] [to co wytłuszczone to nowe oczywiście]
  2. Witam Sonikowa, bardzo Cię przepraszam, że nie oddzwoniłam. Wczoraj padła mi komórka, a dzisiaj jak ją włączyłam to zostawiłam w domu i teraz zobaczyłam ile nieodebranych połączeń i wiadomości w poczcie na mnie czekało :oops: Majki nie został dzisiaj wykastrowany. Stwierdziłam, że to jednak za wcześnie. Jeśli nie ma na tą chwilę chętnych na niego ludzi to nie pali się tak bardzo. Nie zdołałam go też dzisiaj odwiedzić, więc wybaczcie, ale nie mam nowych wieści. Jeśli chodzi o zdrówko to nie zaobserwowałam nic niepokojącego, posikiwania też nie. Ale jeśli coś tam się wcześniej działo to nie zaszkodzi zbadać moczu np. Na dzień dzisiejszy na koncie jest: 46 zł basiapron - bazarek 100 zł agnieszka32 hotelik początkowo był zapłacony za 10 dni (9.02 do 19.02), czyli 70 zł. W czwartek przedłużę jego pobyt o kolejne 10 dni lub tydzień. Kastracja będzie kosztowała w granicach 100 zł
  3. przepraszam za brak wieści, ale albo nie miałam czasu usiąść do komputera albo dogomania szwankowała jak już miałam okazję coś napisać. U Majkiego wszystko w porządku. Nie jest już taki wystraszony nowym miejscem i nową sytuacją. Powoli robimy postępy. Na spacerach już znacznie mniej na mnie skacze. Wczoraj już w ogóle nie próbował podgryzać, a dzisiaj "zapomniał się" i sprawdzał czy jednak może. Nie mógł, więc odpuścił ;-) Zdaje mi się, że już załapał co to znaczy "nieee" i zaczyna się bardziej pilnować kiedy to słyszy. Już prawie prawie potrafi siadać, chociaż mam wrażenie, że przez jego krótkie i krzywe łapki nie do końca wygodnie mu się siada i łatwiej mu podnieść do góry przednie nóżki niż opuśić zadek na ziemię ;-) Zabawkami jakoś specjalnie nie umie się bawić. Biegnie za rzuconą zabawką, ale rzadko kiedy bierze ją do pyska. A w ogóle to tak zabawnie biega :) skacze jak zajączek. Jest bardzo pocieszny jak się tak na niego patrzy - ma pysk szczeniaka. Na spacerach jeszcze ciągle trudno jest mi go czymś zainteresować tak, żeby częściej zwracał na mnie uwagę. Będziemy pracować nadprzychodzeniem na zawołanie. Słuchajcie, a co myślicie, żeby w poniedziałek go wykastrować? Czy czekamy jeszcze kilka dni?
  4. Dziewczyny dajcie spokój... dziękuję za te słowa, ale te kilka nieprzespanych nocy to naprawdę nic takiego. Zwłaszcza, że muszę teraz podjąć tą najtrudniejszą decyzję... Z Gibsonem jest coraz gorzej. Jego stan pogarsza się. Rozmawiałam wczoraj z doktorem Wrzoskiem. Powiedział, że można jeszcze spróbować z lekiem stosowanym u dzieci z wodogłowiem, ale raczej wątpliwe, żeby mu pomógł. I jak tu się przygotować na to, żeby pożegnać kogoś, kto tyle misięcy był z nami...?
  5. jeszcze kilka dni cierpliwości ;-)
  6. Ludzi mają jakieś fazy z tymi telefonami. Tak jak do tej pory nikt nie dzwonił to raptem przedwczoraj miałam chyba z 5 telefonów w jego sprawie. Państwo z Olesna są baaardzo niecierpliwi i dzisiaj budzili mnie telefonami o 8 rano (co dla mnie jest stanowczo za wcześnie) :mad:
  7. Dostałam mmsa z foksią na kolankach u nowej pani :-) mała czuje się dobrze i podoba jej się w nowym domku
  8. Wiosna, dzisiaj doszła paczuszka, jutro zrobię przelew i odeślę umowę. Za smycze przeogormne dzięki!! :loveu: Co tam u Crazuni?
  9. Na razie nie ma jakiejś zauważalnej poprawy u Gibsonka. Ataki rzeczywiście są rzadsze i chwilowe. Ale za to częściej nie potrafi zapanować nad swoją równowagą, plączą mu się łapki. Nie wiem czy tak powinno być czy to oznacza, że jego stan znowu się pogarsza. Jutro mam zamiar zadzwonić do doktora Wrzoska i dopytać o kilka spraw. A tak poza tym to po lekach Gibson strasznie dużo sika i w nocy i w dzień kiedy nie ma nas w domu chodzi w pieluszce ;-) w nocy budzi się 3-4 razy i kiedy nie może zansnąć to biorę go do łóżka i wtedy zasypia zadzwiwiająco szybko :)
  10. ja z panem z NS rozmawiałam dłuższą chwilęprzez telefon, niby ok, ale jakieś mam dziwne przeczucie, że to nie jest najlepszy dom. Bardzo upierał, żeby Alexa nie kastrować, ale powiedziałam mu, że nie mamy o czym dyskutować. Z ludźmi z Olesna ja niestety nie miałam okazji porozmawiać, tylko strasznie im się znowu pali. Dzisiaj dzwonili, żebym jak najszybxiej przeprowadziła wizytę, ale Alex i tak dopiero jutro będzie kastrowany. Miałam się z skontaktować dziś wieczorem, ale rozładował mi się tel, a teraz już ciut za późno
  11. no muszę Wam powiedzeć, że Majki będzie wyzwaniem dla nowych właścicieli. Jeśli chodzi o chodzenie na smyczy to nie jest źle. Nie szarpie się, nie ciągnie jakoś specjalnie, oczywiście nie potrafi iść przy nodze, ale nie przesadzajmy, wystarczy jak będzie ładnie chodził bez wariactw. W drodze powrotnej torszkę ciągnął, ale nie jakoś specjalnie i szybko łapał, że jak ciągnie to nigdzie nie idziemy. Natomiast to podszczywpywanie, o którym pisałaś Gosiu, to prawdziwy mankament. Majki niestety nie robi tego ani rzadko ani lekko. Na spacerze co jakiś czas zachodził mnie od tyłu i skubał po nogach i rękach. Poza tym przy przywitaniu pierwsze co - skacze. Właściwie to skacze po człowieku przy każdej okazji - chce w ten sposób okazać swoją wyższość. Będziemy nad tym pracować. Na spacerze nie interesował się smakołykami, więc trudno było mi go zainteresować, zwłaszcza, że równocześnie musiałam go ignorować kiedy próbował wymusić na mnie uwagę. W boksie smakołyki zajadał, ale z kolei jego sąsiad tak szczekał, że nie miałam tam jak popracować z Majkim. Jutro wezmę jakiś ciekawszy smakołyk ;-) zobaczę też czy zainteresują go jakieś zabawki. No i na razie to chyba tyle z pierwszych obserwacji :)
  12. Foksica już pojechała do domku w Sosnowcu :-) w niedzielę wieczorem. Pani już nie mogła się doczekać aż psinka będzie z nimi no i nie chciała, żeby suczka musiała jeszcze kelejną noc spędzać w boksie. A co do Alexa to dzwonił pan z okolic Nowego Sącza i ci ludzie z Olesna (byli i widzieli go na żywo). Monika a Ty coś o nich więcej wiesz?
  13. Jutro zabieramy się za Majkową szkołę ;-) Mam nadzieję, że domek będzie dobry i Majk będzie mógł prędziutko trafić do domku. Tylko przed adopcją jeszcze czeka go kastracja. Chciałabym z nią poczekać kilka dni aż Majk nieco się zaaklimatyzuje, stres na pewno go osłabił, a zabieg tym bardziej tak na niego zadziała. Z tym posikiwaniem - czy u Idy też posikiwał? Czy miał robione jakieś badania pod tym kątem? Czy te leki, które wymieniłyście dostawał już wcześniej? Mam jeszcze więcej zdjęc z pierwszego dnia - czy mogłabym je komuś wysłać i poprosić o wstawienie na wątek? Ja chwilowo nie mam programu, żeby je zmniejszyć, no i czasu niestety też nie za dużo. Jutro więcej wieści i jeśli pogoda dopisze to i zdjęć. PS Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa pod adresem Fundacji i za chęć podzielenia się z nami 1 % :loveu:
  14. Witam Bardzo miło nam jest mieć od dzisiaj pod opieką pięknego Majkiego. Jest bardzo urokliwym psiakiem. Dziś jeszcze bardzo się bał - nic dziwnego - nowe osoby, nowe miejsce, dużo psów. Ale mam nadzieję, że szybko poczuje się bezpiecznie w hoteliku. Mogę zapewnić, że będzie miał dobrą opiekę. Boks może rzeczywiście na tamtym zdjęciu wygląda skromnie, ale nie widać na nim przytulnego legowiska. Niestety położenie dywanika na podłodze nie jest dobrym pomysłem, bo jeśli Majk będzie załatwiał się w środku, to dywanik momentalnie będzie mokry i brudny. Co do szkolenia to zastanowimy się razem nad tym jutro. Proszę, żeby wszyscy wypowiedzieli się na temat założenia nowego wątku Tymczasem narazie tylko jedno zdjęcie Majkiego, ędzie oczywiście więcej [IMG]http://img37.picoodle.com/img/img37/3/2/7/f_Obraz255m_044c9c9.jpg[/IMG]
  15. dogrywamy wizytę przedadopcyjną. A James to się taki przystojniak zrobił, że łooo matko! Zmężniał, nabrał masy, łapska ma takie jakby był conajmniej wielkości doga ;-) i te jego oczy - takie mądre i kochające :)
  16. Gisic jakieś nowe wieści? fotki? Ludzie od Mikroba do mnie nie dzwonili
  17. Wiosna co tam u Was? Czy już jesteś zakochana po uszy? ;-)
  18. mexx najlepiej będzie jeśli porozmawiamy o Alexie telfonicznie, więc jeśli na poważnie się nim interesujesz i rozważasz jego adopcję to dzwoń
  19. Foksia dzisiaj była sterylizowana, bardzo dobrze zniosła zabieg. Jak wszystko dobrze pójdzie to w poniedziałek będzie już grzać pupkę w domu
  20. Wczoraj już nie miałam siły pisać, zwłaszcza, że wieści są nie dobre. Gibson ma wodogłowie, dużo za dużo płynu w mózgu i za wysokie ciśnienie śródczaszkowe. Stąd silne ataki padaczkowe. Oprócz leków na padaczkę (luminal i gabapentin) musi przyjmować furosemid i encorton. Dr Wrzosek powiedział, żeby się nie łudzić za bardzo i nie robić sobie nadziei, bo jest mała szansa, że Gibsonowi da się pomóc. Może się zdarzyć tak, że Gibson będzie w miarę "normalny" i odzyska świadomośc w jakimś stopniu, będzie lepiej reagował na bodźce. Najpierw muszą minąć ataki, będzie to sygnał, że leczenie pomaga i zobaczymy co dalej. Może niestety być też tak, że leki nic nie dadzą i wtedy już nie będzie można pomóc Gibsonkowi... Gibson miał zrobione badania krwi i tomografię głowy. Zrobienie punkcji przy tak wysokim ciśnieniu śródczaszkowym było zbyt niebezpieczne. Podróż zniósł wyjątkowo dobrze. Przez pierwsze pół godziny strasznie się wyrywał, szczekał i piszczał, aż wreszcie zasnął i obudziłam go dopiero w klinice. Mam nadzieję, że leczenie pomoże. Mam taką nadzieję...
  21. Jutro jedziemy do Wrocławia.... boję się. Dr Wrzosek powiedział, że lepiej nie dawać Gibsonowi nic na uspokojenie na podróż, bo nie będzie mógł go obejrzeć i zbadać dokładnie. Nie wiem jak Gibson to zniesie. I boję się wyników... czy będzie można Gibsonowi pomóc jeszcze, co mu jest. Ach, proszę trzymajcie za niego mocno kciuki.
  22. malawaszko wstaw proszę do pierwszego posta rozliczenie z bazarku: na dzień 3.02. koci-świat 55 zł karusiap 15 zł Kuba_P 25 zł Rashi 15 zł jestem_wredna 10 zł Taq 35 zł ludwa 30 zł razem 185 zł i to samojak możesz do Alexa (kwota która będzie uzbierana będzie na niego i na foksie na pół podzielona)
×
×
  • Create New...