Jump to content
Dogomania

Tundra

Members
  • Posts

    779
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tundra

  1. No a ktos jeszcze o niego pyta? Wiesz znamy przypadki pieknych i nieklopotliwych pieskow, np. Silas, ktore wszyscy podziwiaja i wzdychaja do nich a zdecydowac sie miesiacami nikt nie potrafi...:shake:
  2. Denis czesto byla krytykowana za swoje zdjecia:oops: i dlatego tego nie lubi, ale obiecala mi cos na sobote niedziele- beda na nia naciskala:mad:
  3. Ale ta osoba moze go 10 09 dopiero sobie obejrzec i nie wiadomo czy sobie przypadna do gustu?
  4. Cyganek codziennie na pobudke wylizuje Denis:lol:
  5. Jasne, ze sprobujemy go podejrzec;)
  6. Jest jeszcze cos- wakacyjne wspomnienie- ktore nie daje mi spokoju. opisze to tu a Wy mi podpowiecie co z tym zrobic. Jest w tamych okolicach, za Frampolem w Zelebsku stary nieczynny juz kamieniolom. Nalezy teraz do jakiegos producenta ogrodzen drewnianych i dlatego tam trafilam. Widzialam tam male, prawie biale, kudlate cudo, ktore z wielka rezerwa traktuje ludzi. Czlowiek, ktory nas obslugiwal troche go podkarmia, dlatego pies odrobine sie do niego osmiela. Ale opowiadal nam o nim jako o "dzikim psie":-( Sadzi, ze to "spadek" po mysliwych, ktorzy tam w okreslonym sezonie bywaja. Znalazl sie tam jako szczeniak- teraz nie ma jeszcze roku. To podobno pies i sadze, ze sie tam po prostu zmarnuje- zdziczeje kompletnie lub zginie zima. Ja w tamtych stronach bede dopiero w pazdzierniku. Moze jest ktos kto moglby to zalatwic wczesniej. posiadam nr. tel. do czlowieka, ktory mi o nim opowiadal....
  7. Mam nadzieje, ze wszystko w porzadku? Bari nie uciekl?
  8. Dobrze sie ma. Opanowala kanape i nie lubi zamknietych drzwi :-) A tak poza tym dajmy jej troche czasu bo jest jeszcze mocno poescytowana nowa sytuacja i taka podkrecona. regularne zycie, spokoj i to samo otoczenie przez nastepny czas napewno pozwoli jej sie wyciszyc. Cala reszta to skarb, ktory akceptuje wszystko dookola.
  9. Wczoraj dostalam list od panstwa Kluski [SIZE=2]Pozdrawiamy Pania bardzo serdecznie z Dinslaken!!![/SIZE] [SIZE=2]Nie zapomnieliśmy o Pani, bo nie jest to możliwe, każdego dnia przypomina nam o pani nasza czworonożna współlokatora i przyjaciolka.[/SIZE] [SIZE=2]Niestaty nasza codzienność w ostatnich miesiacach bardzo się zmienila i zarówno czasowo jaki z powodu napietych nerwow nie byliśmy w stanie na tyle się rozluźnić żeby usiąść przed komputerem i cos o sobie napisac.[/SIZE] [SIZE=2]Nasza rodzina , lacznie z Kluska miala tu prawo pierwszeństwa.[/SIZE] [SIZE=2]Naszy syn Aro ukończył szkole podst. i to nadalo naszej codzienności nowe struktury, a do tego mój maz miał powazny wypadek motorowy, dlugo przebywal w szpitalu , a teraz przechodzi rehabilitacje. Dobrze jednak powraca do sil.[/SIZE] [SIZE=2]I to jest wazne.[/SIZE] [SIZE=2]Przy wszystkich tych przeciwnościach losu i wydarzeniach Kluska była dla nas prawdziwym wzbogaceniem. Pomogła nam zachowac codzienna normalność, bo ona przeciez musi być wyprowadzana, a roztacza taki spokoj, ze to po prost jest zaraźliwe. Po czasie, który do tej pory z nia mogliśmy spedzic, możemy ciagle i jeszcze i jeszcze bardziej powiedziec:[/SIZE] [SIZE=2]ona jest po prostu wspaniala, wspaniala, wspaniala![/SIZE] [SIZE=2]Nie zalujemy zadnego dnia z nia.[/SIZE] [SIZE=2]Ona towarzyszy nam prawie wszedzie i to jest bezproblematycznie możliwe.[/SIZE] [SIZE=2]Spokoj który roztacza jest imponujący, jest uparta i ma wiele uroku osobistego. Mój maz jest przez nia usidlony. Nawet ze szpitala musial z nia telefonowac, a kiedy tylko mogl wychodzic na dwor, zabieraliśmy Kluske ze soba. Jej ślepotę zauwaza się rzadko,bo ona pokazuje wyraznie o co jej chodzi Bardzo dziękujemy za Kluske [/SIZE] [SIZE=2]pozdrowienia i zyczenia owocnej pracy...[/SIZE] to jest oczywiscie moje tlumaczenie
  10. I chyba jednak jest wysterylizowana , ba ma na brzuch dluga, stara szrame, jakby ciecie sterylkowe no i ona byla chyba z pol roku w schronie i nie miala tam cieczki? dobrze wiem?
  11. sunia to rzeczywiscie skarb! uwielbia ludzi, a dzieci szczegolnie-"pedzi "do wszystkich napotkanych malolatow, a dzis na spacerze z moja znajoma i jej dzieckiem, stala tak dlugo i czakala na nie, az do nas dolaczalo, kilka x co do kotow- Katcherine- masz racje! ona je tak dlugo obszczekuje, az zrozumieja, ze chce sie z nimi bawic( wiekszosc niestety jej nie rozumie :-( ) Chodzaca lagodnosc i wdziecznosc. Bedzie jednak potrzebowala troche czasu by sie wyciszyc, dzis byla jeszcze bardzo podekscytowana- zaminm sie polozyla obok mnie 10 min. krazyla po pokoju. Ach i ja nie trundo utuczyc! Ma natrectwo glodowo-zebracze! Wyczuje kazdy kes godny pozarcia w promieniu co najmniej 5 m, ibedzie przy nim stala, sapala, parskala i wpatrywala w kes i czlowieka i nie odpusci- az to zniknie. Bylysmy dzis u p. wet i ogolnie nie jest zle. Ma zdrowe serducho, a reszta to po prostu przypadlosc wieku: artroza, ktora trzeba znieczulac, narosla na skorze, ktore jesli nie rosna i sie nie zmnieniaja , mozna lekkcewazyc. Jest prawie calkiem glucha, ale tak wpatrzona w czlowieka, ze szybko uczy sie z nim komunikowac. A lapki "rozgrzewaja" sie coraz lepiej po kazdym spacerku i wyglada to coraz lepiej. Tylko schody to problem
  12. Oczywiscie w miare moich mozliwosci- chce sprawdzic wszystkie ew. opcje. Czy ktos mi moze podac numer tel. do kliniki w Lublinie? Lub powiedziec o ich warunkach?
  13. Sunia jest tez pod nasza opieka i na naszej tymcz.
  14. Wyzlica byla niezle "zawiana" (biedna...) srodkami uspokajacymi i nie byla w stanie kontrolowac swoich dobrych manier- a w stosunku do psow napewno je ma. a Cyganek wstawal ile razy auto sie zatrzymalo i sprawdzal- czy to juz tu? Tak ciasno jak to wyglada na zdjeciach to on tam nie mial i grzecznie sie do niej przytulal ani razu nie mruknawszy.
  15. Spalysmy obie dobrze i gleboko, kazda na swojej "wygodzie" Panna rano nawet tak mocno, ze zdarzylam pierwsza runde spaceru zrobic bez niej:lol: ale teraz juz wstala i znowu jest czujna Pewnie znacie ten rodzaj uzaleznienia psa od czlowieka w pierwszych dniach- "bede twoim cieniem" tylko, ze ja tu odnosze wrazenie, ze Lotti chcialaby, zebym to ja byla JEJ cieniem i kazdy z nas kto kto ma starego psa rozumie, ze "wiek ma swoje prawa"
  16. i jak dobrze zrozumialam ze wzgledu na wasze dziecko,lepiej bedzie jesli Bari sie szybko gdzies wyprowadzi?
  17. Jest dobrze:lol: 3x podgladala nas przez ucholone drzwi jak sie szykujemy do snu i 3x wracala do mojego pokoju obok i w koncu po glebokim sapnieciu zdecydowala sie na jedyny wolny tam fotel-reszta wygodnych miejsc juz zajeta... Spi mam nadzieje, ze spokojnie i gleboko jako i ja chce. dobranoc1
  18. No i znowu jest problem- ona chce przy mnie w sypialni:shake: a moj maz sie nie zgadza, :mad:bo perfumy ma poschroniskowe i baki puszcza do tego. Gdzie ja mam spac? Dawno juz TAKIEJ przylepy nie mialam:placz:
  19. Rozmawialam juz z Denis. Cyganek ma sie dobrze. Wczoraj byl lekko przeploszony, ale to chyba nic dziwnego . Na miejsce dotarl ok. 1 w nocy, w ciemnosciach, a jechal chyba od 7 rano i 3x sie przesiadal.. Ale rano juz byl smielszy. Ma dobry apetyt, slaba kondycje- 10 min. prze do przodu, a potem czlapta, i nie dal sie jeszcze namowic na kanape;) I chyba lekko nie doslyszy, tzn. glosniej tak, ciszej nie ( a moze to ten germanski...) A ogolnie jest sodki, jak to Cyganek
  20. Murko - mysle, ze tu tez powino sie znalesc to, co o nim sadzi Wasz wet. Bardzo o to prosze.
  21. Bardzo bym chciala, zeby to byl ten dom a tym sposobem szybki final. Lotti- tak bedzie sie u nas nazywala nie jest - po pierwszym dniu - najprostsza:-( Jest glucha, dlatego komunikacja z nia jest utrudniona. Nie chce mnie !!!! :cool3: opuscic ani na sekunde- szczeka i ciagle jest niespokojna... kreci sie , to trwa za nim ona sie polozy. A tak poza tym jest slodka i wdzieczna ach i z tesknata patrze na wasze zdjecia z kociarni mojego kota- ze tak powiem- wystawia:shake:
×
×
  • Create New...