Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. Takac cudna parka ... Ideałem by było, gdyby trafiły razem do domku .... . A tu żadnego na horyzoncie ....
  2. To jest chyba najpilniejsza z naszych adopcji .... Masieńka tak bardzo się przywiązuje ....
  3. Od-Nowa Oczywiście hopaj ile wlezie :cool3: [quote name='saga_86']Dudziaczek jeśli masz 2 godzinki do oddania, to chociaż połowę albo nawet pół godzinki poświęć na ogłoszenia w necie Stelli:cool3: Bez ogłoszeń szansa na domek jest nikła, a że Majaa nie ma kiedy robić ogłoszeń to jest jak jest.... Mogę ci dać link do strony z serwisami ogłoszeniowymi jak chcesz:roll: Ja póki co zajmuję się ogłaszaniem Blondi, wcześniej dzięki moim ogłoszeniom domke znalzała Józia.[/quote] Saga ma rację. Najbardziej nam potrzeba zwalniania miejsc i wydawania psów, a to jest tylko możliwe przez ich ogłaszanie !
  4. [quote name='Ponka']o matko, wzięłabym wszystkie bezdomne , biedne psiaki.Taki słodziak.Cały czas próbuje mamę moją namówic na psiaka.I meża na drugiego psa, ale jedno i drugie jest oporne..łatwe to nie jest...Kiedys jak dozyję:)do emerytury, to z pewnością kupie wielką działkę z drewnianym domem i kazdy potrzebujący psiak znajdzie tam ciepły, kochający dom.[/quote] Ponka Litości!!! Nie mów tak nawet .... Kup działkę, zbuduj dom,pomagaj psom, ale błagam nigdy nie mów, że każdy pies znajdzie tam swój dom ! Ja się wyleczyłam z takiego mówienia, a wszyscy Ci, którzy trwali przy swoim, źle skończyli! Vide M. Krzętowska, B. Wahl, W.Villas i jeszcze wielu innych, mniej znanych .... Ja mam teraz 14 (12 w domu, a czemu, to na tym samym wątku co śliczny kudłaczek jest możesz się dowiedzieć) i mam kosmos ! Grunt to zachować zdrowy rozsądek ! Mnie chyba go chwilowo zabrakło, choć 3 szczeniory są u mnie tylko tymczasowo, 4 do wydania i sytuacja się unormuje, ale ... A wiesz.... tak myślę, że jeśli te Tobie bliskie osoby nie chcą brać odpowiedzialności za psa na całe życie, a psy lubią, to może to właśnie są to takie osoby, które pozwolą stworzyć dom tymczasowy .... to już nieraz się sprawdzało i wszystkie strony były zadowolone, nie mówiąc o szansie dla kolejnego psa !
  5. I tu też widać reszta to te same [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/341/dsc04333mb7.jpg[/IMG]
  6. Widać tu przynajmniej [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/9498/dsc04330um4.jpg[/IMG] Ostatni link z imageshack'a musisz skopiować i po otwarciu okna na dogo kliknąć na ikonę z krajobrazem i tam go wkleić Ah No i zdjecia powinny być w formacie max 500 x 500 pikseli co w praktyce oznacza, że powinny mieć mneij więcej 500x ok. 333, 355,375, w zależności od ustawień aparatu Cieszę się, żę Ciri się załatwiać zaczęła .... Jedzeniem bym aż tak się nie przejmowała, jeśli pije ... Zobaczysz i jeść zacznie tylko musi się sama rozeznać w nowej sytuacji Nie jedzenie nie jest aż tak groźne, jak nierobienie siu ! Ponka wspominałaś coś o zapotrzebowaniu na kudłacza jeszcze jednego Zobacz to cudo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33042&page=374[/URL] post 3732
  7. [quote name='Zebra']Tylko raz dałam się jej nabrać na taką niby grzeczność, jechała jakaś miła dziewczyna na koniku- wpolach zresztą, całe stado aussi- sztuk 4 - grzecznie usiadło i wpatrzyło się w swoją panią, no cóż, kerrak teoretycznie też, tyle że jak ja popatrzyłam tylko na moment w strone konika a nie na Qu, to ona wywinęła tyłem za aussikami i pognała za konikiem, [/quote] Z takiego zaufania do psów wyleczyła mnie moja Dzika,a wówczas znała mnie jeden dzień i nie była wcale moja, tylko wyrzucona! Choć w ten sposób właśnie stała się moja! Stado ogierów w Białce! Biegniemy na trening, suka zniknęła ... nie na długo, jak się okazało Zauważyłam ją kątem oka tuż przed skokiem przez przeszkodę Gnała na zabój z drugiego końca stadniny. Intuicja mi podpowiedziała, żeby "dać łydkę" i profilaktycznie wyjąć stopy ze strzemion za co miałam dostać opeer od trenerki, ale Dzika była szybsza - Dubleta ucapiła w tyłek, ja zaliczyłam piękną glebę zakończoną zalizaniem mnie przez Dziką i pięknie odbitą na wiele tygodni podkową Dubleta na łydce :evil_lol: A koni z jeźdźcami na padoku było kilka i Dzika wszystkich jeźdżców znała!
  8. [quote name='gokaiba']Majaa, TYTUS to prawie Holender i pewnie dlatego tak lubi sery i mleko. "Trawki" nie próbował, ale zapewnie też bu mu smakowała. W jego krwi płynie 1/4 Daelenbroeck i 1/4Wambecke. A kuca nie kupię, bo dorosłych gryzą w tyłek. Jeszcze na studiach byłem członkiem klubu jeździeckiego i z kucami nie za bardzo się dało zaprzyjaźnić nam dorosłym, za to dzieci akceptowały.[/quote] Tatusiowi Holendrowi trawki nie dawaj próbować :evil_lol: To fakt kuce potrafia być złośliwe, ale hucuły uparte Jakby na to nie patrzeć pozostaje Ci tylko poczciwa mućka i wówczas mleczko zsiadłe będzie, i serki dla Tytuska no i trawniczek sam się podkosi ;) I nawóz naturalny też będziesz miał własnej produkcji ... Apropos wyrośniętego ślązaka. Przypomniało mi się Jakby wyrósł taki, jakiego ostatnio zimnokrwistego widziałam na targu końskim w Bodzentynie, to faktycznie Ty lepiej nie hoduj konia ! Jak konia do korekcji kopyt z rampy sprowadzali i koło mnie przeszedł myślałam, że słonia prowadzą A że stałam tyłem to ten widok mnie przeraził jeszcze bardziej W życiu takiego konia nie widziałam :-o Myślę, że 1,2 tony to minimum co ważył ! Przy moich 180 cm wzrostu oczy miałam na wysokości połowy jego kłębu, moze trochę wyżej :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Korridę niestety moje sucze uwielbiają :placz: Siu szczególnie w bezpośredniej konfrontacji, bo za płotem się już jej znudziło
  9. Trzymam kciuki za suńkę .... Będę o niej pamiętać .... Podsyłajcie mi proszę linki do kanaryjczyków do adopcji Od czasu do czasu ktoś mnie pyta o szczenięta po moim Harrym (ale on nie będzie rozmnażany), a kanaryjczyków w naszych okolicach jest bardzo mało (chociaż ich ) A ja niestety nie jestem w stanie śledzić nowych wątków na dogo :-( :oops: I bardzo się cieszę, że jest stronka adopcyjna dla kanaryjczyków:loveu: , na którą trafiłam dzięki temu wątkowi
  10. Wznowiłam aukcje na allegro Drucika, ale wieczorem musze tekst uaktualnić
  11. [quote name='DuDziaczek']Majuu ale cale kielce sa wdzieczne za te szczeniory ;D [/quote] DuDziaczek nikt nie musi mi być wdzięczny za nic. Cieszę się, że Dina podjęła się opieki nad nimi Problem tylko lezy w tym, jak ja te wszystkie psiaki odchoruję, jak będę się z nimi rozstawać
  12. Kerry - 12, w tym 7 szczeniąt, wiec mam nadzieję, że w ciągu miesiąca wszystko wróci do normy, czyli szt. 4 + ew. 1 DT, bo jak nie to będę musiała przestać żartować o stanie własnego umysłu A nie obudziłam się tylko cholernie długo czekam ... Gokaiba Kup kuca! To może akurat hucułek wyrośnie ;) nene - szczeniaki moje są po przegladzie, zatatuowane, telefony wykonywane regularnie ...Własciwie mogę je do nowych domów wydawać, ale trudno wymagać, żeby nowi właściciele zaufali na tyle, jak mnie nie znają, żeby wiedzieć, że ja na 1000% dokumenty dostarczę, mimo że zawieram to w umowie. Choć jeden już przecież jest w nowym domku ....
  13. Ja już nawet nie wiem, co mam pisać ....
  14. Ehhh... blondaska potrzebuje domku ... i to migusiem ....
  15. [quote name='BożenaG']Oj jak ktoś ją pokocha ,odwdzięczy mu się ona po stokoroć.[/quote] To prawda! Tylko jak znaleźć tego kogoś ..... :placz:
  16. [quote name='saga_86']A można poprosić o lepsze zdjęcia Stelli?:cool3:[/quote] Tiaaaaa ... sama bym chciała je mieć .... Moze jakieś się uda pstryknąć pod koniec tygodnia ....
  17. I cio tam u psiaczka? Może trzeba by pomyśleć o wykastrowaniu go ? Mozę to coś pomoże, choć nie znamy przyczyn ucieczki
  18. [quote name='saga_86']Kto ma troszke czasu na ogłoszenie Huga?[/quote] Saga, jak wiesz, teraz to ja już nie będę miała czasu się nawet podrapać Może mi się uda wznowić jakieś stare allegro ...
  19. [quote name='BożenaG']Czeka długo ,ale to musi przynieśc jakieś skutki[/quote] Może jestem zachłanna, ale pytam KIEDY? Kolejne bidy przybywają :-(
  20. [quote name='BożenaG']Tak to prawda ,że te psiaki w DT bardzo się przyzwyczajają,ale nie tylko psiaki .Prawda??? My też.Rozstania są straszne.Chociaż wiemy ,że tak trzeba . Ja osobiście przeżywam strasznie każdego psa ,który jest u mnie na tymczasie,a potem wydaję go do domku stałego.[/quote] No i albo uda mi się dalej uruchomiać właśnie TEN rozsądek, że tak trzeba, albo skończe w wariatkowie Bo tak jakoś nagle i niespodziewanie wzrosła mi liczba psów na DT .... Były dwa .... zawsze były najwyżej dwa .... A teraz .... Drut, Stella na miejscu Morusa, szczeniaki w hodowli -sztuk 5 (teraz już 4 i tego jednego już odchorowałam i to mocno) a od dzisiaj zaadoptowane przez moją Dinę 3 osierocone przez otrutą sukę szczeniaki z Kielc
  21. [quote name='czapla'] Gokaiba - spraw sobie taka samobiezna kosiareczke, usiadziesz sobie na traktorku i hej do przodu!:cool3: [/quote] Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, mimo wcześniejszych, własnych insynuacji, ze mogę mieć coś z głową ;) , że samobieżna kosiareczka niewiele proces strzyżenia hektara przyśpiesza, chyba że się zostawia skoszoną trawę na trawniku i nie grabi jej Co z automatu zaburza pierwotną chęć posiadania jako takiego trawnika :diabloti: [quote name='czapla'] Kurde, jak mozna zamienic kerraka na yorka?:shake: Tez dalam Twoj numer gosciowi ode mnie, moze sie zdecyduje.[/quote] Też nie rozumiem Dzięki za przekazanie kontaktu .... Ja i tak ze sprzedażą tak naprawdę mamzwiązane ręce bo wciąż nie mam potwierdzenia przydomka hodowlanego :placz:
  22. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ludzie!! Zwariowałam!!! Ale nikt nigdy przecież nikomu nie obiecywał, że ja normalna jestem ;) Mam 14 psów obecnie (12 w domu) i sama jestem zdziwiona :crazyeye: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A Dina jeszcze bardziej zwariowała!!!! [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Od początku jednak ... W Kielcach na DT była suka z dwutygodniowymi szczeniakami razem z dwoma psami w tym domu na stałe. Suczka ON-kowata Diana (prawie :roll: nomen omen? ) nie miała szczęścia – najpierw komplikacje poporodowe, szybka sterylizacja i praktycznie równoczesne otrucie trutką na szczury z opóźnionym działaniem. Suczka w poniedziałek odeszła wraz z jedną ze stałych domowniczek za TM, trzeci pies walczy o życie [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zaryzykowałam, żeby choć jeszcze z tydzień, może 1,5 psiaki były „przy cycu” (więcej nie zaryzykuję ze względu na Dinę, choć wet ocenił jej formę na aż zanadto dobrą i potwierdził, że może jeszcze karmić spokojnie przez co najmniej 3 tygodnie), co moim szczeniorom już nie jest kompletnie potrzebne, a wręcz dla Diny niewskazane, bo zębicha mają okrutne, a ona Matka – Holenderka cierpliwie je dokarmiała. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No a moja wariatka ..... kompletnie zgłupiała na punkcie nowych dzieci Już po 3 minutach odstawiała histerię, że ktoś śmiał je dotknąć Miałam wątpliwości, a i owszem, czy przypadkiem Dińcia nie znalazła sobie nowych zabawek, ale nagłe pojawienie się Suśki w zasięgu jej wzroku rozwiało moje wątpliwości szybciej niż zdążyłam zareagować na sytuację. Nie tak dawno przecież przerabiałam ten Dińciowy pomruk i ten wzrok :evil_lol: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczegóły – swoją drogą dotyczące braku wyobraźni wetów – tutaj :[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33042&page=373[/URL][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale jak znajdziecie, gdzieś zdjęcia Diny ze szczeniakami, no umówmy się – niekoniecznie karrakopodobnymi, to proszę na mnie nie krzyczeć. Ona tylko je adoptowała, a nie urodziła ;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co do krowy to jej się nie dziwię, ale wcale nie chcę, żeby szczeniory uczyły się tego paskudnego zachowania:angryy: , jaki prezentują moje wredne sucze, zwłaszcza w stosunku do parzystokopytnych [/SIZE][/FONT]
  23. [quote name='gokaiba']Majaa, super maluchy i warunki dla nich wspaniałe Ale krowa?:evil_lol: U nas w okolicznych wioskach nie uświadczysz a ja tak lubię zsiadłe mleko z ziemniaczkami, masełkiem i koperkiem. W ubiegłym roku niedaleko nas chodziła sobie taka mało elegancka bez kolczyków, ale nikt do niej się nie chciał przyznać.[/quote] Warunki dla nich tak, dla nas wciąż jeszcze nie takie, ale kiedyś urządzimy ten ogród, napewno :p Sam wiesz jednak, że hektar nie tak szybko się zagospodarowuje .... Gdyby nie te dwie moje ukochane wariatki, to pewnie niejedno zwierzę - "kosiarka", by jeszcze było u nas na podwórku, choćby wykupiony z transportu na rzeź koń, który stoi w pensjonacie, ale pracuję nad nimi i mam nadzieję, że kiedyś kozy i konie zostaną zaakceptowane na tyle, że stadko przydomowe się powiększy, a iurządzania w ogrodzie będzie mniej :cool3: Krowy na mojej nawet dużej wsi są w liczbie 5 sztuk (i nawet wszystkie zakolczykowane:crazyeye: ), Qń pracujący jest jeden, 2 qnie pod siodło, ale u "miastowych takich jak jo:razz: " , 3 kozy, ale generalnie bydła i in zwierząt rzeźnych (do takich zalicza się w tym kraju także konie!) w świętokrzyskim jeszcze trochę jest Równie wiele jak braku szacunku do zwierząt :-( Na zsiadłe mleczko (od sprawdzonych i bardzo zadbanych krów), masełko domowe, robione z prawdziwej śmietany! i ziemniaczki z koperkiem ZAPRASZAM!!!!! [quote name='gokaiba'] Majaa, a chętnych masz i czy ta pani, która do mnie dzwoniła zgłosiła się? [/quote] Kilka osób się zastanawia, a ta Pani od Ciebie nie dzwoniła :shake:
  24. Blondyneczko Hopsaj na górę !
×
×
  • Create New...