-
Posts
2979 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cerber
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
Witam... Ten pegaz jest cudowny :multi: :multi: :multi: ale jednorożce też niczego sobie ;) co tam słychać? a no tak pierwszy dzień wiosny... za oknem wcale się tego nie czyje... -
Dziś byłam z Cerberem u weta na wtępnej rozmoowie o zabiegu... wiem, ze mało kogo to obchodzi, ale napiszę. Byłam i wet mi wszystko wyjaśnił, co jak, jakie koszty ile czasy itd. wszystko już wiem i wiem, ze mogę mu zaufać... koniecznie chciałam, żeby to on przeprowadził zabieg, a nie jego ojciec... jego ojciac moim zdaniem na rzeczy się nie zna, ale to już zachowam dla siebie... mimo wszystko... byłam tam chyba z pół godziny i... zabieg odbędzie się w piątek... czyli jednym słowem, Cer nie będzie miał jajek :( troche mnie to smuci, a troche cieszy... mam pomieszane uczucia... mam tylko nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
-
[quote name='anka11']czesc :) dawno mnie nie bylo..... sliczne (zalegle moje) fotki:loveu: i sie nie zalamuj!! trzymamy kciuki :kciuki: napewno bedzie wszystko dobrze :buzi: :calus: :*:*[/quote] może i macie racje... na razie muszę się skoncentrowac na zabiegu mojego ukochanego i musze mieć siłę i dobry humor, żeby niuniek nie nie wyczuł mojego niepokoju... tylko kiedy siedze w szkole to denerwuje się 2 razy bardziej... jeny, czemu dla mnie to takie cięzkie... :/ zabije sie...
-
[quote name='Juszes']CO ty wygadujesz?! Przestan, bo i mi sie smutno robi :shake::shake::shake: Rozchmurz się w końcu![quote] ehhhhhh nieprzejmujcie się mną... naprawde... nie jestem tego wszytkiego warta... :(:(:(:(:( [quote name='Juszes'] A o kastracje sie nie martw, co do komplikacji, to nie wiem jak to jest, ale słyszlam, ze psy po kastrakcji wlasnie są łagodniejsze. [/guote] właśnie dlatego postanowiłam cerbera wykastrowac... na razie jestem mocno utwierdzona w tym przekonaniu... mam nadzieję, ze zostanę do konca....
-
Moim największym błędem w życiu było to że... się urodziłam... :(:( dobranoc wszystkim...:(
-
[quote name='olekg18']Cerber-na moją suke działa aviomarin.Z tym ,że rzadko podaje , bo Kajut haftuje tylko raz w czasie podróży.[/quote] no to zależy też od psa nie... ale najlepiej jakby nie patrzeć jest odwiedzić weta...
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia']Chce zapobiegac rozmnazaniu sie zwierzat i tak za duzo ich w schronach, ale w przeciwienstwie do Ciebie nie mam takiej pewnosci. [I]PS: Prosze tylko zebys nastepnym razem dokładnie czytała posty jak odpisujesz, moze wtedy dyskusja potoczy sie troche inaczej i przeprowadzimy ja na gg (na co ty nie miałas dzisiaj ochoty) a nie bedziemy off-owac moja galerie[/I] [B]KONIEC TEMATU[/B][/quote] Przepraszam te pierwsze słowa co mają sugerować???? bo chyba nie zrozumiałam... To może odezwij się na tym gg bo ja jakos nie mogę się z Tobą dogadać... raczej to Ty chyba nie chcesz rozmawiać na gg... tak masz racje, koniec tematu, przepraszam za offa... prosze tylko o wyjasnienie mi tego co na górze jest zacytowane -
No kochani chyba od dwóch godzin siedze jak na szpilkach i zastanawiam sie co zrobić z tym moim cerberem.... chodzi mi o kastracje... jest to dla mnie bolący temat poniewaz ja jestem przeciwna kastracji,a niejako jestem zmuszona do pójścia z Cerberem na zabieg... podjęłam decyzję, mam nadzieję, że nieodwracalnie, chociaz mimo wszystko boję się co będzie po kastracji... boję sie tego jak ognia, że np. Cer będzie bardziej agresywny, albo, ze będą jakieś powikłania po zabiegu... nie wiem co myslec, ale staram się myśleć racjonalnie... nie wiem tylko czy w dniu zabiegu moje myśli nie wezmą góry nad rozumem i racjonalnym mysleniem i przed samym zabiegiem nie zmienie zdania... mam nadzieję, ze nie...
-
[URL]http://www.petycja.dl.pl/[/URL] trzymajcie... i wpisujcie się...
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia']Nie jestem, za kazdym razem kiedy cos im sie dzieje, panikuje, ale trzeba tez myslec realnie.Do takich rzeczy nie da sie przyzwyczaic :roll: Jestes pewna ??:razz: Twoje słowa: a potem Dziwisz sie ze nadal twierdze ze sama sobie przeczysz ??:cool1: ... Nie zdajesz sobie sprawy jak dobrze wiem, podejmowałam je 4-y razy :p i nadal jestem tego samego zdanie co przed 1-szym zabiegiem. To pisz poprawnie wtedy nie bede miała jak z Ciebie "zartowac" ;)[/quote] Po pierwsze nadal się ze mnie nabijasz, co mnie deneruje :/ Po drugie nadal twierdze, ze nie przecze swoim myślom, ponieważ to, że napisałam, ze niewyobrażam sobie Cerbera bez jajek a to ze musze go jaby nie patrzec wykastrowac, to nie jest zaprzeczanie słów... to to jest poprosty sprzeczne myślenie z tym co musze tak i siak zrobić... bo ja nie chce go wykastrowac, ale wyjścia innego nie mam... to jest różnica... Po trzecie, widzę, ze Ty to robisz z uśmiechem na twarzy - podejmowanie takich decyzji... mylę się???? Ula jak to dobrze jedna osoba powiedziała... nikt nie moze podważyć moich racji i nikt ie możezmienić mojego myślenia... to, ze ja uważam iż kastracja jest zła i boje się jej skutków to zakodowało mi się tak w głowie i już... tyle lat tak myslałam... dziwne, żebym miała w ciągu kilku minut zmienić myślenie... Niestety muszę stwierdzic, ze decyzja już zapadła... Cerber zostanie wykastrowany :(:(:(:(:( -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Marta_Ares']No soryy Luiza ale z tym zarzutem (stwierdzeniem) to chyba nie na to forum wkazdy tu kocha bezgranicznie na swoj sposob swojego psa.[/quote] oj wiem, chodziło mi o podkreslenie tego, ze jestem szczególnie wrażliwa na takie zabiegi itp. źle to sforumowałam, przepraszam. -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia'] 4.Oj Lui nie masz pojecia jak dobrze kazdy tutaj zdaje sobie z tego sprawe.W zeszłym roku przechodziłam to z Figa, w tym z Ays-em.Moje psy sa wszystkim co mam i na czym mi zalezy -podejrzewam ze tak jak wiekszej licze osób tutaj.Przechodziłam juz z nimi wiele rzeczy(sterylizacje, wypadki samochodowe, pogryzienia-dziure w głowie Figi, złamanie paznokcia+ róznego rodzaju choroby, bebeszjoze i bolerioze z obydwoma bydlakami, zatrucia, Figa była ratowana w ostatnim momecie i jej zycie było naprawde bardzo zagrozone-kleszcz) [B]Nie mów ze nie wiem co czujesz !![/B] Bo moja miłosc nie rózni sie od Twojej -jest tak samo bezgraniczna.[/quote] sama widzisz, jesteś do tego przyzwyczajona... ja nie.... nie wiem jakbym miala wytrzymac widok mojego ukochanego psa na stole operacyjnym Nie przecze sobie tylko mowie jak jest... niestety nie chce i boje sie cera wykastrowac, ale jednoczesnie widze, ze nie mam innego wyjscia... nie wiesz jak mi jest ciezko podjac decyzje.... a takie żarty w takich momentach mi się nie imają... dla mnie to nie ejst rozładowanie atmosferty tylko drwienie się ze mnie... -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='eria']to może opisać też tech wet - zabieg jest banalnie prosty!! byłam przy wielu kastracjach-psów,suk,kocurów,kotek,królików, fretek,szczurów ....... w skrócie: -nacina się moszną -wyciąga sie jajko, podwiązuje i przecina powrózek nasienny -wyciaga się drugie jajko i podwiązuje i [rzecina drugi powrózek - zaszywa się moszną - której wcale nie trzeba usuwać!-bo są dwie metody kastracji - z usunięciem osłon i bez usunięcia osłon.[/quote] O mój Boże kochany...:crazyeye: :crazyeye: :-o :-o :-o :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: nie da rady... i to ma być banalne... o matko kochana... -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia'] 1.Ja zdecydowała bym sie na to bez wzgledu na to jaka siersc ma mój pies.Tu chodzi o jego dobro.A włosy to nie reka-odrosna 2.Ty tez bedziesz kastrowana ?? Myslałam ze to psy sie kastruje! a kwestia estetyki no cóz sprawa gustu i priorytetów. . 3.wiec chyba masz problem skoro nie chcesz chodzic z psem który ma "łysa tyłek" jak to okresliłas ] 4.Bardzo prosto.On nie czuje z tego powodu zadnego dyskonfortu.Wet powinien ci opisac jak wyglada zabieg bedziesz znała wiecej szczegułów[/quote] 1. Nie wiem o co ci chodzi.. Cer ma krótką siersc i mu raczej nigdy ona nie zakryje jajek. 2. ale jesteś złośliwa :/:/:/:/:/ CHODZI O TO, ZE BĘDĘ PANIUCZNIE BAŁA SIE TEGO ZABIEGU, ŻE COŚ ZŁEGO MOZE CERBEROWI SIĘ STAĆ :/ 3. dzięki za pocieszenie :/ 4. i będę bardziej się denerwowała... wy nie wiecie jak to jest... kiedy kocha się bezgranicznie swojego psa i który nigdy nie miał żadnych zabiegów... ja jestem bardzo wrażliwa i nawet takie szczegóły są dla mnie bardzo ciężkie... -
ej wam też nie działa gadu, czy tylko mi????? Wiecie poważnie zastanawiam sie nad tą kastracją Cerbera... jestem całkowicie temu przeciwna, ale niejako jestem zmuszona do zaprowadzenia Cerbera na zabieg... mam tak mieszne uczucia, ze szok...:roll:
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='eria']a tu dalej zagorzała dyskusja na temat kastracji...... Cerber-myślę że gdybyś miała problemy z Cerem jak uciekanie za sukami,włóczęgostwo,agresja do wszystkiego co się rusza,ostentacyjne obsikiwanie mebli i ścian w domu to wykastrowałabyś Cerbera bez wahania. Nie masz takich problemów to po części masz rację - po co kastrować. Ale nie podoba mi się że ręczysz że Cer nigdy nie pokryje żadnej suki - tego być pewna nie możesz, bo to tylko zwierzę i zawsze może być ten pierwszy raz i może gdzieś zwiać za suką i tyle go będziesz widzieć, a przyczynisz się do wzrostu bezdomności. Ja jestem pewna że gdyby Kreon nie był staruszkiem a młodym psem -wykastrowałabym go.a że będzie miał pusto między nogami-cóż-kwestia przyzwyczajenia.[/quote] Czmeu we mnie wątpicie... mam już Cerbera 5 lat i nigdy nie pokrył suki... dobra bo teraz to naprawdę mysle o kastracji, ale to tylko ze wzgledu na to, że mam mieć drugiego, rasowego psa... Sory Ula za zaśmiecanie wątku... -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia']Lui przeczytaj dokładnie posty a bedziesz wszystko wiedziec wystarczy sie cofnac o strone dwie.A co do Cerbera to nie wiem czemu sie zastanawiasz nad jego losem jesli rozmowa dotyczy mojego psa :roll:[/quote] ehhh No coments, porozmawiamy na gg -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia']No wiec jesli chodzi o weta.To pani dr. kazała nam czekac jesli przez około 2 tygodni ta agresja utrzyma sie to znaczy ze jest to na tle neurologicznym.Tomografia moze (ale nie musi) pokazać zmiany w mózgu.Narazie zostaje czekac,az po 1-e minie mu zapalenia, po 2-e az zacznie działac kastracja. [/quote] ej Ula to jak to jest. Ays jest wykastrowany czy nie??? to po pierwsze a po drugie zaczęłam się w tym momencie poważnie zastanawiać nad losem Cerbera... ja tego nie przeżyję... Trzymam kciuki za Aysa... -
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Usia'] Tak nadal chcemy (bynajmniej ja) bo w ten sposób mozesz kiedys stac sie babcia szczeniat (nieswiadomie) ktore potem ktos utopi lub wyrzuci do smieci jak nie chciane zabawki.A tego chyba obie nie chcemy Cerber kilka spraw sobie wyjasnijmy.Kastracja jest jedna z lepszych metod aby zachamowac agresje u psa.Zabieg ten powoduje ze organizm psa nie produkuje hormonów, co sprawia ze pies przestaje reagować jako reproduktor czyli konczy sie obsikiwanie kazdego drzewka interesowaniem sie sukami z cieczka, walka o terytorium oraz albo przede wszystkim traktowaniem kazdego psa (samca) jako potencjalnego zagrozenia.Zabieg nie pomaga od razu z dnia na dzien poniewaz hormony które odpawiadaja za tego typu zachowania sa magazynowane gdzies w organizmie i musi minac troche czasu za nim te zapasy sie skonczą.Z mojego punkt widzenia nie ma takiej sposobnosci [U]ale punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia[/U]- jak to kiedys ktos powiedzieł. [U]Wiecej moze powie Eria jako przyszły specjalista i super student lub weterynarz w twojej klinice [/U] ja nie potrzebuje współczucia to nie ja jestem chora- tylko mój bydlaczek ;) a nie pomyslałas ze moze jest agresywny dla tego ze go boli (ma zapalenie otwartej rany na jadrach która jakis "konował"(przepraszam za okreslenie) nawet nie zaszył- to chyba nie jest miłe) bynajmniej tak mi sie wydaje.:roll: Szkoda, bo duzo tracisz, napewno swiety spokój z drzewkami i przystankami co 2-e drzewko:razz: To zacznij mieć znowu.To zaden problem :p A najlepiej zrobisz jak zapytasz w dziale "weterynaria" lub Erii jakie sa plusy.Kastracja to nie jest straszna rzecz:cool3:, a moze tylko pomóc ewentualnie zapobiegnie choroba np: u suk-rakiem macicy. Ale nikt cie o to nie podejrzewa w zadnym razie.;) Mi również Lui nawet nie wiesz jak bardzo.Tym bardziej ze naprawde sie staram aby było lepiej i wkładam duzo pracy aby jego zachowanie uległo zmianie :roll:[/quote] Czemu po pierwsze zawsze wszyscy muszą być mądrzejsi ode mnie... nikt nie wezmie jakie plusy moga być tego, ze pies nie zostanie wykastrowany. Oświadczam Ci, ze Cerber nigdy w życiu nie pokryje suki, nigdy. Więc błagam Cię, nie mów, ze zapobiegne w przyszłości doprowadzenia do nieszczescia, bo tak nie bedzie. Wiesz nadal sie zastannawiam nad kastracja, ale sory nie wyobrazam sobie, zeby idac Cerber po podworku swiecil lysym tyłkiem... to by było takie... dziwne. Wiesz Ays ma długą sierść na dupie. Gdyby Cer miał to moze bym się zdecydowała, ale nie wyobrażam tego sobie i nie mówcie, ze mówię coś nie tak, bo tu chodzi też o moje uczucia i o to ja zarówno ja będę czuła w czasie zabiegu jak i Cerber. Gdybym miała skę to ona byłaby natychmiast bez żadnego zastanowienia wysterylizowana... oczywiście nierasowa suka... Z reszta już sama nie wiem co mysleć... mam mieć psa z hodowli i to być moze będzie suka... tak czy siak muszę przeprowadzić zabieg... tylko jak na razie nie dopuszczam do siebie takiej myśli :/ jak można psa pozbawić jajek no ;( jeśli już się zdecyduje na zabieg to nie wytrzymam tego no... -
Kochani mam fotki Kiary nr. 2 z Lublina... podobno Tata tej dziewczyny co wzieła ode mnie sunie, był w niebowzięty jak ją zobaczył, wryło go w ziemię :) Podobno też za sunią świata nie widzą. Zaraz Mi Ewa poprzesyła fotki, wiec jak wrócę ze spaceru z psiakami to jakieś wstawie... już doczekać się nie mogę :) to teraz idę na spacer....do usłyszenia
-
Witam kochani No a jak... Cer jak już 6 miechów miał to niankował, mnłodszym od siebie :D Mogę z dumą powiedzieć, że moja strona jest już właściwie całkowicie odrestaurowana, czy jak to się tam pisze... napracowałam się 4 dni przy niej i zrobiłam nawet angielską wersję strony :D oczywiście z wilką pomocą Ewy od Kumpla :) jeszcze zostało mi tylko zaaktualizowanie ,,nowości'' angielskiech i mogę powiedzieć, ze strona została odpicowana na glasses :D
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
[quote name='Marta_Ares']LUI ale Ays od dawna jest agresywny kastracja miala w tym wypadku pomoc....:-( Ula czekamy na jakies wiesci[/quote] masz rację Martuś, ale nie zapominajmy, że Cer też jest trochę agresywny i ja boję się jek cholera, ze po kastracji on mógłby yć jeszcze agresywniejszy... nawet w stosunku do mnie... załamałabym się... Uluś czekamy na wieści...:roll: -
Na pewno mówiłam kiedys o tych ogonkach, jestem o tym przekonana. Bbeta przepraszam, ale już jestem przewrażliwiona przez to, że nie wszyscy dogomaniacy są życzliwi i wyrozumiali... zresztą po tej aferze z tą Agnieszką to już nikomu nie ufam i próbuję się przed wszystkimi bronić, bo boję się, ze znowu ktoś na mnie nakrzyczy, ze to moja wina z tymi szczeniakami, że to ja byłam za wszystko odpowiedzialna i wogóle, że się źle opiekuję psami... Przepraszam...
-
Dzięki kochane... wybaczcie, ze nie będę nic pisała, ale pracuje nad angielską wersją mojej strony i jestem niestety trochę zapracowana... poźniej będę robiła szablon jednej osobie... o kotach, więc też zbyt dużo czasu nieędę miała... [quote name='BBeta']Ona ma obcięty ogon ?? :crazyeye:[/quote] ło matko a Ty się dopiero obudziłaś :lol: ja już o tym dawno trzeszczałam, że mój ojciec zamiast na odrobaczenia iodpchlenia na szczeniaki wolał im ogonki skopiować :/ ja oczyiście nic nie wiedziałam o tym i kiedy zobaczyłam szczenięta bez ogonków natychmiast powiedziałam ojcu, ze jest nie mądry... za moje pieniądze odpchlałam i odrobaczałam szczeniaki, a nawet szczepiłam, ale tego nikt nie doceni, najwazniejsze, ze ojciec im skopiował ogonki... jakie to wszystko jest irytujące :/
-
[quote name='Anecioreczek']Tekst Był trafny w 100% wiec go nie zmieniłam ^^ :eviltong:[/quote] no tak trzeba mieć tę dwururkę, żeby takiemi tekstami rzucać :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: teraz kochani spadam do klepu po papu dla siebie i dla Kiarki bo dziecku już się skończyło... Cer jeszcze ma żarło, a my z Kiarą idziemu chyba na głodówkę :D będę niedługo :)