Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. Jestem kochani :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: szcześliwa.... Zabieg przebiegł pomyślnie i Cerberek jest cały i prawie zdrowy :) Byłam z Cerberaczkiem przy usypianiu, potem poszłam do domu na godzinę i wróciłam. Cerberaczek już odzyskiwał przytomność... tata wziął go do samochodu i przywiózł pod blok i kiedy brał cerberka na rękę to mówiłam, zeby był ostrożny, a ten mi mojego skarba upuścił... szybko chwyciłam cerberka na rękę i zaniosłam do samego domku aż na kocyk przy moim łóżku... ehhh ten tata udał się jak nie wiem... słabeusz z niego...
  2. No kochani ja już szykuję sie do wyjścia do lecznicy... Prośmy Boga, zeby miał w opece Cerberka i żeby wszystko było w porządku... trzymajcie kciuki.... PS. Krecik bez zmian :(
  3. kochane wszystko co na ten temt wiem napisałam wyżej w moich postach wiec nie pytajcie co się stało i jak się stało bo sama nie mam bladego pojęcia... widze tylko, ze Krecik bardzo chce żyć, walczy ze śmiercią, próbuje wstać oddychać, ale mu nie wychodzi :-( :-( :-(
  4. ehhh bardzo złe wieści... Krecik jeszcze dziś przekroczy tęczowy most :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: nie wierzę w t, że tyle chomików w tak krótkim czasie mogło mi odejść... po prostu w to nie wierzę :placz: :placz: :placz: krecik nigdy nie dał się oswoić, ale i ta go kochałam i tak go brałam na rękę mimo iż kilkanaście razy mnie użarł w rękę do krwi.... nie bałam się mimo wszystko go brać, bo nawet jeśi wiedziałam o jego temperamencie, to wiedziałam, że jest indywidualistą i rządzi swoimi prawami... on nie dał sobie w kasze dmuchać i to mi się w nim bardzo podobało... jest inny niż rszta moich chomikór, które do tj pory miałam. Chomiki dżungarskie, które mnie gryzły roiły to ponieważ były wredne i ja to zawsze wyczuwałam, a Krecik... krecik nie robił tego z wredoty tylko dlatego, że taki po prostu był... musiałam go rozpraccować, żeby do tego wszystkiego dojsć... mimo wszystko będzie mi go brakowało :(:(:(
  5. no właśnie chyba wiem co sie dzieje... otóż jeszcze takiego zjawiska u zwierzęcia nigdy nie wiedziałam, chyba, ze zrobiła to jedna papuga drugiej. Otóż z całą odpoweidzialnościa stwierdzam, ze Krecik nie ma oczu :(:(:( nie mam granatowego pojęcia co on sobie zrobił... klatka jest bezpieczna i w żadnej sposób nie mógł się o nią okaleczyć... mam podejrzenie, że sam się okaleczył, ale czemu to nie mam pojęcia... Biedny Krecik:placz: :placz: :placz: :placz:
  6. ulalala kochani właśnie zajrzałam do Krecika... jest nie dobrze... powiem, ze nawet bardzo nie dobrze... ma cała głowę napuchniętą i oczu wcale nie ma... jeszcze jak wczoraj dawłam mu jedzonko to było wszytkop w porządku... widze, ze chyba chomiki coś u mnie nie chcą się trzymać.... może sprawiła to ta jego ucieczka za lodówkę... nie wiem... boję się, ze Krecik nie przezyje...
  7. No dziewczynki dziękuję wam bardzo za te kciuki, one się naprawdę nam przydadzą, tym bardziej, ze im bliżej zabiegy tym sie bardziej denerwuje chociaż cały czas sobie wmawiam, ze będzie wszystko w porządku i mój skarb się obudzi po narkozie. Za 4 godzinki jesli dobrze pójdzie Cerber będzie na stole operacyjnym... z jednej strony doczekac sie nie moge, a z drugiej juz chcialabym, zeby tego zabiegu wogóle nie było.... Teraz muszęiść ogarnąć dyuży pokój i kuchnię bo za 2 godziny ojdziec ma z wizytą przyjechać... także na razie was nie odwiedzę... przepraszam...
  8. Witam kochani. Dziś zapowiada się ciężki dzień, mam nadzieję, że jakoś go przeżyję... ehhhh nadal jestem zła, że nie przyjadą po Kiarę... co prawda fajnie, że jeszcze nie żegnam się z nią na zawsze, ale przeciez im dłużej ona u mnie będzie tym gorzej :/ wiązałam nadfzieję z tym, że Kiara będzie już u swoich nowych kochanych rodzicó do końca życia... a oni mnie w balona robią no :/ kurcze...
  9. Nie no teraz to juz się napaliłam na ten zabieg... z Kiarą to sobie jakos poradzę gorzej z nakarmieniem psów... nie mówiąc juz o sobie :? mimo wszystko jestem troche zła, bo najpierw miała przyjechać tydzien temu, nie przyjechała i powiedziała, ze jutro przyjedzie i okazuje sie, ze znowu nie przyjedzie... mówi, ze w przyszłym tygodniu... ciekawa jestem czy znowu nie przyjedzie :?
  10. No nie ma co nalegać na foty Kiary bo mała jeszcze y mnie będzie siedziała ponad tydzień :/ jestem zła bo jutro cerber ma zabieg i mała będzie go torturowała :/ i co ja w poniedziałek zrobie... przeciez jej samej na przedpokoju nie zostawie, bo zapiszczy sie na smierc, a cerbera jej nie zostawie bo niuniek bedzie sie kurowal... ehhhh wszystko nie po mojej mysli.... poza tym ja przez tydzien musze wyzyc a mam jakies 50 gr. w portfelu :/ i co ja mam zrobiić :/ ehhhhh
  11. Witaj Ulu witaj :) to mówisz, ze z Aysem w miare dobrze tak??? jesli tak to trzeba się cieszyć :) a jak tam w szkole???
  12. [quote name='Asiaczek']Ano byłam dzisiaj u dr Narojka (W-wa), aby fachowym okiem rzucił na Rtg stawów biodrowych Dżezika i tę swoją opinię wpisał do rodowodu psa. I jak myślałam, tak zrobił, Wynik badania - "A", czy ...super!!![IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_39.gif[/IMG] pzdr.[/quote] oooooo to super :) bardzo mnie ta wiadomość cieszy :) oby takich wiadomości więcej było :)
  13. [quote name='Asiaczek']Oooo, mnóstwo... Ona jest tak fotogeiczna, że hohoho: Kiara przeglądająca się w lustrze Kiara wyglądająca oknem Kiara odpoczywajaca ... ... Pzdr.[/quote] hehehe mówisz i masz, tylko troche pozniej bo teraz sprzatam w mieszkaniu :)
  14. [quote name='Asiaczek'][B]Cerber[/B] - wiem, widziałam, ale to i tak mało, biorąc pod uwagę, że nie wiadomo kiedy będzie następna sesja... Poprosimy: Kiara spiąca Kiara jedząca Kiara bawiąca się ... ... pzdr.[/quote] Kiarę śpiącą i bawiącą mogę wam dac jeszcze dzis, a jedzącą to może jutro bo jeszcze takich fotek nie robiłam :D PS. jeszcze jakieś życzenia odnośnie pozycji Kiary???? :D
  15. PS. to pokaz jakieś foteczki szczurzycy... muśli być piękna...
  16. nmo tak toast za 300 stronkę.. zapomniałam...:smilecol: :smilecol: :BIG: :BIG: :laola: :laola: :laola: :beerchug: :beerchug: :drinka: :drinka: :drink1: :drink1: :knajpa: :knajpa:
  17. Witaj kochana, co tam u was słychać???
  18. o kurka wodna, ale się porobiło :-o :-o :-o :-o jestem w szoku normalnie... kurcze szkoda mi malutkiej, że tak musi cierpieć... mam nadzieję, ze jakoś wszystko będzie dobrze... trzymam kciuki
  19. [quote name='Asiaczek']Ponieważ Kiara ma jutro (?) pójśc do nowego domku, to prosimy o jeszcze jedną sesję zdjęciową Malutkiej. A Cerber to rzeczywiście chyba się zapłacze; gdzie on dostanie taka drugą paniekę, co? Trzymam kciuki za Cerbera i jego operację. Będzie dobrze, bo... musi byc dobrze. Pzdr.[/quote] Asiaczku kochana 2 serie fotek dodałam dzis stronę wcześniej :) Kiarka na biurku i jak torturuje cerbera :)
  20. [quote name='tygra']mam w domku nowego lokatora, a właściwie lokatorkę :) jak tylko zmniejsze fotki wstawię dodam że ma na imię Klara[/quote] a to piesek???
  21. Cześć Czoko ,,Dziś wieczór mam nadzieję że nareszcie poznam diagnozę swojej małej.'' co miałaś na myśli??? napisz tak w skrócie bo troche czasochłonne jest szykanie w galerii...
  22. czesć Tygra, cześć Czoko - przepraszam was najmocniej, ze o was zapomniałam :oops: :oops: :oops: :oops:
  23. Witam, ale mnie nie było ho ho Widzę, ze trafiłam na niezbyt dobre wieści o Tygruni :( ale jak juz lepiej to się cieszę :) ja tez jutro idę z moim cerberowatym do lecznicy na zabieg... od jutra cerber nie będzie miał jajek... mam nadzieję, ze mu to na dobre wyjdzie... Buziaki dla Tygruni :*:*:*:*
  24. witaj Marzenko :) hehehe dobrany duet nie ma co... tylko szkoda, ze Cer straci takiego kochanego kompana do zabaw i towarzystwa, a mi, że znowy będzie cicho i spokojnie w domu :( już przyzwyczaiłam się do demolowania mieszkania, do przewracania wszystkich zabawek cerbera do góry nigami i roznoszenie ich nawet po łazience. Przede wszystkim szkoda, ze nie usłyszę już typotu, a raczej sprintu z kuchni do pokoju z podkradzionym jedzeniem cerbera... tego chyba będzie najbardziej brak :(:(:( już za nią tęksnie :( a ja powoli Cerbera szykuję na zabieg... wykąpałam go bo był cuchnący i bardzo brudny... podam mu ostatni posiłek i robimy jednodobową głodówkę... trzymacie kciukasy za mojego kruszynka kochanego...
  25. [quote name='Juszes'][IMG]http://images21.fotosik.pl/102/554bb2139ae06dd4.jpg[/IMG] Czy kiarka chce dostac od cerberka mleczka? :) [/quote] wiesz nie wiem, u Kiary to wszystko możliwe...:evil_lol: :evil_lol: Kiara sobie zdominowała Cerbera... ona jest królową i robi z nim co zechce i kiedy zechce a ten niestety musi się oprzeć urokowi kobiety :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
×
×
  • Create New...