-
Posts
2979 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cerber
-
Jestem kochani :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: szcześliwa.... Zabieg przebiegł pomyślnie i Cerberek jest cały i prawie zdrowy :) Byłam z Cerberaczkiem przy usypianiu, potem poszłam do domu na godzinę i wróciłam. Cerberaczek już odzyskiwał przytomność... tata wziął go do samochodu i przywiózł pod blok i kiedy brał cerberka na rękę to mówiłam, zeby był ostrożny, a ten mi mojego skarba upuścił... szybko chwyciłam cerberka na rękę i zaniosłam do samego domku aż na kocyk przy moim łóżku... ehhh ten tata udał się jak nie wiem... słabeusz z niego...
-
No kochani ja już szykuję sie do wyjścia do lecznicy... Prośmy Boga, zeby miał w opece Cerberka i żeby wszystko było w porządku... trzymajcie kciuki.... PS. Krecik bez zmian :(
-
kochane wszystko co na ten temt wiem napisałam wyżej w moich postach wiec nie pytajcie co się stało i jak się stało bo sama nie mam bladego pojęcia... widze tylko, ze Krecik bardzo chce żyć, walczy ze śmiercią, próbuje wstać oddychać, ale mu nie wychodzi :-( :-( :-(
-
ehhh bardzo złe wieści... Krecik jeszcze dziś przekroczy tęczowy most :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: nie wierzę w t, że tyle chomików w tak krótkim czasie mogło mi odejść... po prostu w to nie wierzę :placz: :placz: :placz: krecik nigdy nie dał się oswoić, ale i ta go kochałam i tak go brałam na rękę mimo iż kilkanaście razy mnie użarł w rękę do krwi.... nie bałam się mimo wszystko go brać, bo nawet jeśi wiedziałam o jego temperamencie, to wiedziałam, że jest indywidualistą i rządzi swoimi prawami... on nie dał sobie w kasze dmuchać i to mi się w nim bardzo podobało... jest inny niż rszta moich chomikór, które do tj pory miałam. Chomiki dżungarskie, które mnie gryzły roiły to ponieważ były wredne i ja to zawsze wyczuwałam, a Krecik... krecik nie robił tego z wredoty tylko dlatego, że taki po prostu był... musiałam go rozpraccować, żeby do tego wszystkiego dojsć... mimo wszystko będzie mi go brakowało :(:(:(
-
no właśnie chyba wiem co sie dzieje... otóż jeszcze takiego zjawiska u zwierzęcia nigdy nie wiedziałam, chyba, ze zrobiła to jedna papuga drugiej. Otóż z całą odpoweidzialnościa stwierdzam, ze Krecik nie ma oczu :(:(:( nie mam granatowego pojęcia co on sobie zrobił... klatka jest bezpieczna i w żadnej sposób nie mógł się o nią okaleczyć... mam podejrzenie, że sam się okaleczył, ale czemu to nie mam pojęcia... Biedny Krecik:placz: :placz: :placz: :placz:
-
ulalala kochani właśnie zajrzałam do Krecika... jest nie dobrze... powiem, ze nawet bardzo nie dobrze... ma cała głowę napuchniętą i oczu wcale nie ma... jeszcze jak wczoraj dawłam mu jedzonko to było wszytkop w porządku... widze, ze chyba chomiki coś u mnie nie chcą się trzymać.... może sprawiła to ta jego ucieczka za lodówkę... nie wiem... boję się, ze Krecik nie przezyje...
-
No dziewczynki dziękuję wam bardzo za te kciuki, one się naprawdę nam przydadzą, tym bardziej, ze im bliżej zabiegy tym sie bardziej denerwuje chociaż cały czas sobie wmawiam, ze będzie wszystko w porządku i mój skarb się obudzi po narkozie. Za 4 godzinki jesli dobrze pójdzie Cerber będzie na stole operacyjnym... z jednej strony doczekac sie nie moge, a z drugiej juz chcialabym, zeby tego zabiegu wogóle nie było.... Teraz muszęiść ogarnąć dyuży pokój i kuchnię bo za 2 godziny ojdziec ma z wizytą przyjechać... także na razie was nie odwiedzę... przepraszam...
-
Witam kochani. Dziś zapowiada się ciężki dzień, mam nadzieję, że jakoś go przeżyję... ehhhh nadal jestem zła, że nie przyjadą po Kiarę... co prawda fajnie, że jeszcze nie żegnam się z nią na zawsze, ale przeciez im dłużej ona u mnie będzie tym gorzej :/ wiązałam nadfzieję z tym, że Kiara będzie już u swoich nowych kochanych rodzicó do końca życia... a oni mnie w balona robią no :/ kurcze...
-
Nie no teraz to juz się napaliłam na ten zabieg... z Kiarą to sobie jakos poradzę gorzej z nakarmieniem psów... nie mówiąc juz o sobie :? mimo wszystko jestem troche zła, bo najpierw miała przyjechać tydzien temu, nie przyjechała i powiedziała, ze jutro przyjedzie i okazuje sie, ze znowu nie przyjedzie... mówi, ze w przyszłym tygodniu... ciekawa jestem czy znowu nie przyjedzie :?
-
No nie ma co nalegać na foty Kiary bo mała jeszcze y mnie będzie siedziała ponad tydzień :/ jestem zła bo jutro cerber ma zabieg i mała będzie go torturowała :/ i co ja w poniedziałek zrobie... przeciez jej samej na przedpokoju nie zostawie, bo zapiszczy sie na smierc, a cerbera jej nie zostawie bo niuniek bedzie sie kurowal... ehhhh wszystko nie po mojej mysli.... poza tym ja przez tydzien musze wyzyc a mam jakies 50 gr. w portfelu :/ i co ja mam zrobiić :/ ehhhhh
-
Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...
Cerber replied to Usia's topic in Foto Blogi
Witaj Ulu witaj :) to mówisz, ze z Aysem w miare dobrze tak??? jesli tak to trzeba się cieszyć :) a jak tam w szkole??? -
[quote name='Asiaczek']Ano byłam dzisiaj u dr Narojka (W-wa), aby fachowym okiem rzucił na Rtg stawów biodrowych Dżezika i tę swoją opinię wpisał do rodowodu psa. I jak myślałam, tak zrobił, Wynik badania - "A", czy ...super!!![IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_39.gif[/IMG] pzdr.[/quote] oooooo to super :) bardzo mnie ta wiadomość cieszy :) oby takich wiadomości więcej było :)
-
[quote name='Asiaczek']Oooo, mnóstwo... Ona jest tak fotogeiczna, że hohoho: Kiara przeglądająca się w lustrze Kiara wyglądająca oknem Kiara odpoczywajaca ... ... Pzdr.[/quote] hehehe mówisz i masz, tylko troche pozniej bo teraz sprzatam w mieszkaniu :)
-
[quote name='Asiaczek'][B]Cerber[/B] - wiem, widziałam, ale to i tak mało, biorąc pod uwagę, że nie wiadomo kiedy będzie następna sesja... Poprosimy: Kiara spiąca Kiara jedząca Kiara bawiąca się ... ... pzdr.[/quote] Kiarę śpiącą i bawiącą mogę wam dac jeszcze dzis, a jedzącą to może jutro bo jeszcze takich fotek nie robiłam :D PS. jeszcze jakieś życzenia odnośnie pozycji Kiary???? :D
-
PS. to pokaz jakieś foteczki szczurzycy... muśli być piękna...
-
nmo tak toast za 300 stronkę.. zapomniałam...:smilecol: :smilecol: :BIG: :BIG: :laola: :laola: :laola: :beerchug: :beerchug: :drinka: :drinka: :drink1: :drink1: :knajpa: :knajpa:
-
Witaj kochana, co tam u was słychać???
-
o kurka wodna, ale się porobiło :-o :-o :-o :-o jestem w szoku normalnie... kurcze szkoda mi malutkiej, że tak musi cierpieć... mam nadzieję, ze jakoś wszystko będzie dobrze... trzymam kciuki
-
[quote name='Asiaczek']Ponieważ Kiara ma jutro (?) pójśc do nowego domku, to prosimy o jeszcze jedną sesję zdjęciową Malutkiej. A Cerber to rzeczywiście chyba się zapłacze; gdzie on dostanie taka drugą paniekę, co? Trzymam kciuki za Cerbera i jego operację. Będzie dobrze, bo... musi byc dobrze. Pzdr.[/quote] Asiaczku kochana 2 serie fotek dodałam dzis stronę wcześniej :) Kiarka na biurku i jak torturuje cerbera :)
-
[quote name='tygra']mam w domku nowego lokatora, a właściwie lokatorkę :) jak tylko zmniejsze fotki wstawię dodam że ma na imię Klara[/quote] a to piesek???
-
Cześć Czoko ,,Dziś wieczór mam nadzieję że nareszcie poznam diagnozę swojej małej.'' co miałaś na myśli??? napisz tak w skrócie bo troche czasochłonne jest szykanie w galerii...
-
czesć Tygra, cześć Czoko - przepraszam was najmocniej, ze o was zapomniałam :oops: :oops: :oops: :oops:
-
Witam, ale mnie nie było ho ho Widzę, ze trafiłam na niezbyt dobre wieści o Tygruni :( ale jak juz lepiej to się cieszę :) ja tez jutro idę z moim cerberowatym do lecznicy na zabieg... od jutra cerber nie będzie miał jajek... mam nadzieję, ze mu to na dobre wyjdzie... Buziaki dla Tygruni :*:*:*:*
-
witaj Marzenko :) hehehe dobrany duet nie ma co... tylko szkoda, ze Cer straci takiego kochanego kompana do zabaw i towarzystwa, a mi, że znowy będzie cicho i spokojnie w domu :( już przyzwyczaiłam się do demolowania mieszkania, do przewracania wszystkich zabawek cerbera do góry nigami i roznoszenie ich nawet po łazience. Przede wszystkim szkoda, ze nie usłyszę już typotu, a raczej sprintu z kuchni do pokoju z podkradzionym jedzeniem cerbera... tego chyba będzie najbardziej brak :(:(:( już za nią tęksnie :( a ja powoli Cerbera szykuję na zabieg... wykąpałam go bo był cuchnący i bardzo brudny... podam mu ostatni posiłek i robimy jednodobową głodówkę... trzymacie kciukasy za mojego kruszynka kochanego...
-
[quote name='Juszes'][IMG]http://images21.fotosik.pl/102/554bb2139ae06dd4.jpg[/IMG] Czy kiarka chce dostac od cerberka mleczka? :) [/quote] wiesz nie wiem, u Kiary to wszystko możliwe...:evil_lol: :evil_lol: Kiara sobie zdominowała Cerbera... ona jest królową i robi z nim co zechce i kiedy zechce a ten niestety musi się oprzeć urokowi kobiety :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: