-
Posts
2979 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cerber
-
ehhh ostatnio jestem strasznie rozdarta co do swoich przyszlych planow zyciowych zwiazanych oczywiscie z psami. Jak wiadomo mam 2 psy, starzejacego sie powoli kundla, choc duchem zatrzymanego na 5 roku zycia oraz mloda, pelna zycia, energii i pasji suke, majaca niespelna 3 lata a zatrzymana na ok 1,5 roku swego zycia. Jednakze malo wazny wiek duchowy, wazniejszy wiek rzeczywisty. I tu m.in pojawia sie problem. Otoz z mandala moge pracowac w pelni sil, ile bozia dala, mamy kupe zycia przed soba... Cerbuiszon zas powoli zaczyna zwalniac i niedlugo czeka go emeryturka od wszystkiego. Emerytura wieczna, do ktorej wlasciwie nie ma kundel jakby prawa to emerytura terapeutyczna, ktorej wlasciwie nie rozpoczal... to oznacza, ze kundel juz kariery psa terapeutycznego nie rozpocznie, bo wiazalyby sie z tym dlugotrwale cwiczenia, odczulanie i uczenie odp. zachowania, co uwazam, ze jest do wycwiczenia, ale zanim to wycwiczylibysmy to potrzebne by nam byl co najmniej rok, a wtedy kundel bedzie mial juz 10 lat i zanim by zdal i rozpoczal prace z dzieciaczkami to prawie natychmiast ze wzgledu na wiek zostalby wycofany. Mandala zas jako pies terapeuta typowy sie nie sprawdzi, sprobujemy zdac egzamin 1 stopnia, ale to nadal bedzie pis pokazowy i bardziej do dzieci z lekkimi schorzeniami moglaby sie przydac, bo jak wiadomo mandy do belg i raczej duzo z nia nie zrobie. I tu teraz pojawia sie bardzo duzy problem poniewaz mam duzo pomyslow na zycie, aspiracji i nie wiem kiedy oraz jakiej rasy psa mialabym wziac jako kolejnego. Po 1 myslalam o psie w tym roku, ale jest kilka powodow dla ktorych w tym roku ten pies w domu pojawic sie nie moze... m.in wiek mandali... mandy w tym roku skonczy 3 lata, jest bardzo mloda - nie chcialabym by 2 psy prawie rownoczesnie sie starzaly, po 2 wiek cerbera... poki co kundel jest pelni sil, ale co bedzie kiedy tfu tfu starosc sie odezwie i zechce mi cerberka podchorowac? za rok, za 2? bede miala 2 mlode psy i starszego chorowitka... to wszystko wiaze sie z kosztami... chociaz kundel to i tak mniejsze zmarwteinie - w sensie jego starosc. I teraz tak, nwet ejsli w tym roku psa nie wezme to ejszcze przezyje, bo aspiracje zwiazane z kynoterapia moga przeniesc sie na za rok-2 lata dam rade... no ale teraz problem tego typu... jaka rasa... chodzi mi po glowie ze 100 ras. Bardzo chcialabym drugiego belga, zachowrowalam na te psy na smiersc a co za tym idzie, planowalam kolejnego sportowca i nie co bardziej wystawowego niz mandy by sie w to pobawic (chociaz wystawy takie krecoace jak agility nie sa dla mnie), a co za tym idzie sprobowac hodowli. Bardzo chcialam sprobowac i to wlasnie z belgami, nie z inna rasa. Kolejna rasa to cavaliery, typowe, nie duze pieski, grzeczne, fajne, ladne do kynoterapii taki cavis kochany, moglby mi mocno pomoc i od poczatku szkolilabym pod katem kyno, probowalabym tez bardziej rekreacyjnie zabawy w agility, ale jednak jakas sila magnetyczna pcha mnie ku belgom... kolejna rasa typowa do sportu w sumie to border... mam belga i ccialabym cos sprobowac z borderem, bardzo mi te psy odpowiadaja z budowy, wygladu i charakteru, sa inne niz belgi i nawet myslalam swego czasu by sprobwoac z bc w kyno, no ale nadal pcha mnie do belga. Kolejna rasa, ktora znowu ostatnio daje mi sie we znaki to goldeny, moje niegdys ukochane goldki, bohater moich dzieciecych marzen o idealnym psie - psie z telewizji. Pies do kyno typowy, z nim bym pewnie nie probowala agility, ew. poslyszenstwa ciut jesli umialabym odpowiednio zmotywowac. Jednakze golden to wiekszy zwierz a ja w domu mam juz 2 wieksze zwierza a mieszkam w bloku, gdzie sasiedzi srednio na jeza toleruja psy... dlatego teoretycznie najodpowiedniejszy bylby cavalier, ale ta sila i teraz nie wiem czym sie kierowac czy sercem czy rozumem... jesli wezme cavisia to bede mogla z nim pelna para pracowac, zas jesli nie wezme belga np. to nie spelnie marzen byc moze o hodowli, o dalszym rozwoju w kierunku szkolenia... wiem najlepiej miec ze psy, no ale na blok to troche duzo... i szerze mowiaz tak bije sie z tymi wszystkimi myslami juz kilka ladnych mies. i co chciwla dochodze do innego wniosku, ale w konsekwencji wychodzi mi wszystko tak jak opisalam i jestem w kropce.
-
Apsa bardzo chętnie bym wrzuciła coś, ale mam problem z aparatem, a konkretnie to zgubiłam gdzieś (w domu) kabel do ładowarki od baterii, a mój aparat tylko na akumulator chodzi, bateria jest całkowicie rozładowana i męczę się, ale obiecuję, że po weekendzie postaram się albo kupić kabel (kasy póki co brak) lub zrobię tak jak jest coś...
-
ahhh normalnie pręgoewany cerberek bliźniak :] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/7641/43303780.jpg[/IMG] amstawfka śliczna i taka ślicznie ruda :) moja kolezanka bardzo na stafiki i amstafy poluje, chcialaby takiego nabyc, bo podobaja jej sie z postury i charakteru... z reszta ta sunka przypadlaby je bardzo do gustu... no i do koloru ;)
-
doistałam od Klaudii część zdjęć z Bydgoszczy... jeszcze powinny być grupowe zdjecia z ozikami oraz coś tam z hali :) na razie to co poniżej :) zawsze czekałam na okazję by wyprosić takie śliczności od Klaudii, ona robi świetne zdjęcia :) myszunia moja [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TWATNG5KCvI/AAAAAAAAIF4/Gv0DPiPNCD4/DSC04219.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TWATNUUucII/AAAAAAAAIF8/8UZsjG0DNaA/s512/DSC04223.JPG[/IMG] to mi się jakos spodobało... po raz pierwszy jakoś tak zupełnie suka prosto siedzi, ładnie ułożyła łapki i nie garbi się jak to ma w zwyczaju :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TWATNW7JVpI/AAAAAAAAIGA/-W-dHLkXbN0/s512/DSC04224.JPG[/IMG] a tu mój ukochany wstydzioszek :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TWATNg50fFI/AAAAAAAAIGE/2j_nbWMOtpY/s512/DSC04232.JPG[/IMG] dziś byłam na 1 od prawie 4 miesięcy treningu... weszłam tam na pole, jakby mnie tam ze 100 lat nie było i cieżko mi było się nie uśmiechać... byłam taka happy, a mandy taka podjarana :) było cudownie i ta możliwosć biegania i prowadzenia psa na torze! normalnie raj. Cerusia nie zabrałam bo mam shize od kąd 4 mies. temu zapiszczał podczas skoku... ale może jeśli jutro bym poszła to go wezmę by pobiegał chociaż na smallikach.
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Cerber replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
jesli chodzi o cerbera i mandale to nie bylo zadnych problemow, jedynie bralo go na suke to kiedy suce cos nie odpowiadalo z jego strony to delikatnie dawala mu do zrozumienia, ze nie zyczy sobie by ja ktos wachal czy nie daj boze tykal lapa :P cerbusiek zas dogaduje sie ze wszystkimi psami swiata, wiec tu akurat nie moglo byc kompletnie zadnego problemu... Maylo ejst bardzo sympatycznym, bardzo przyjacielskim, spolecznym psiakiem, bardzo fajnie rokuje powiedzialabym ze nawet agilitowo by dal fajnie rade :) -
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Cerber replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
no i com tyle fotkow nacykaliscie a tylko jedna fota z moja suka :P foch normalnie... swoja droga to bardzo fajne te lesne... a dzis znowu snieg :/ -
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2Bx1CE3YI/AAAAAAAAIBs/Ghyrv-J6PUg/8.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2CAXDemVI/AAAAAAAAIBw/kSBQL-ycUL0/10.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2CAx0nLlI/AAAAAAAAICA/KrD_x74Vazs/14.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2CZS0ijFI/AAAAAAAAICI/uVAfv2mHA6g/16.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2CZve2uJI/AAAAAAAAICQ/Ekr3m2pxCIw/20.JPG[/IMG] więcej zdjęć w linku [url]https://picasaweb.google.com/prykowskaluiza0/WstawaWalentynkowa1213022011Bydgoszcz#[/url]
-
ja mam troche zdjec z poludnia z 12.02 chyba bisy i ile sie dobrze zapoznalam juz z wystawami ;) przepraszam za jakosc zdjec. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2BlnQkU2I/AAAAAAAAIBI/O6VNRYyqTko/01.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2Bl4FpmwI/AAAAAAAAIBU/vyeWwslKLtc/3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2BxSRUJhI/AAAAAAAAIBg/KPl5h5AJ0Xk/5.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2Bxsce3xI/AAAAAAAAIBk/U1ld-uvoTQU/6.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TV2Bxyi8YPI/AAAAAAAAIBo/mXnvt2ub_SU/7.JPG[/IMG]
-
hej hej... koma - cerbusiek 9 lat w tym roku konczy... asiaczku - jak ogarne te zdjecia to wstawie na pewno :)
-
hej kochany wyjątku jasne, ze pamietam, ale niestety nie urzeduje jakos bardziej po dogo, czas, ograniczenia internetowe sprawiaja, ze przelatuje tylko to co moge, watku tymczasowiczow, czasem cos skrobne u siebie i tyle... a gama wydoroslala od kad ja ostatnio widzialam na zdjeciach :)
-
bo to byl poczatek fotografowania mojego, znaczy ustawiania psow do zdjec, a ze ja mialam baterie rozladowana i malo czasu na cykanie to jakos tak nie mialam okazji jej usadowic blizej, a poza tym oziki bardzo szybko odchodzily z miejsca i co probowalam suke usadowic blizej to one myk i ich nie bylo... ruchliwe te owsiki :P
-
z tego co moge dzis sie pochwlaic to kundel w rogzowej NOWEJ obrozce, ktora kupilam Marcie na wystawie, oraz suke zaoizikowana na wystawie :) a jak zaozikowana to juz zobaczcie sami ponizej :) wiecej zdjec zakladam,z e nie dam rady wstawic bo jest ich naprawde suzo, musze zrobic przesiew, nie co delikatnie obrobic i wgrac i mysle, ze dzis moj net nie wydola... od lewej mandala, dora forumowej (niegdys, nie wiem jak teraz) karat czy kara zapomnialam, ona ma jeszcze ozika duke czy jakos mu tak na imie :D elmo oraz nieznany mi ozik ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TVhQ1fLAe6I/AAAAAAAAH8c/mwGFpmJwElU/w45yw.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TVhQ3amvOEI/AAAAAAAAH8g/GvlvAQIeTXQ/w4tgw.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TVhQ5QAokaI/AAAAAAAAH8o/KA5ObEbZn1Y/qw54y.JPG[/IMG] i dzisiejszy kundel wraz z lans obrozka rogza ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TVhQ8wdtD9I/AAAAAAAAH80/WR9yBO_hlCU/s512/DSC_1525.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_3wQiKq064-c/TVhQ6ZAy2aI/AAAAAAAAH8s/-MGB5KTX9Bo/s512/DSC_1523.JPG[/IMG]
-
ps. udalo mi sie takiego pana strzelic, Klaudi aparatem ;) zdolna bestia jestem jak mam ful wypas aparat w rekach i to jeszcze ustawiony dobrze :P bede miala wiecej zdjec z jej aparatu, ale musi je zrobic ;) swoje osobiste tez mam, ale jakosc bedzie powalajaca ostrzegam! [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/168982_1592943425797_1302250722_31459189_147788_n.jpg[/IMG] ten pan zostal mlodziezowym championem na nocnej wystawie w sobote!
-
deer masz racje, poprawie sie kiedys! jutro mam spacer z marta i jej kundlami i ze swoimi kundlami! asiaczku wybacz, ze tu odpisze ale duzo sie dzieje a ja mam problemy z nnetem, ograniczona ilosc czasu. Bylam na wystawie, glownie na zajeciach kyno, i w tak zwanym miedzyczasie z przykroscia musze stwioerdzic, ze latalam w jedna i spowrotem z hali kyno do pomieszenia ringu gr.1 i 2, ktory znajdowal sie od ringu kyno dosc daleko, a latalam tak caly dzien i w ogole... wieczorem kurczowo trzymalam sie ringu belgow, bo w dzien niestety nie zdarzylam na belgach zostac, mysialam byc na ringu kyno, wiec poza borderami, ausikami i belgami to nic nie wiem... no i wiem cos o cavalierach i bernenczykach bo w temaci kynoterapeutycznym bylam :P jeszcze w poludnie siedzialam na riongu glownym na bisach, ale wtedy chyba zadnych baskow nie bylo, bo one chyba na wieczorna wystawe sie zjerzadzaly??? no nie wiem, niemniej jednak sie strasznie ciesze z waszych sukcesow, gratuluje!!!!
-
natchnęło mnie coś by co nie co nabazgrolić... z najnowszych nowosci - u nas w sumie prawie nuda... troche jezdze na konie standart, dokoncowuje sesje, piesze prace, jezdze do bydzi... ostatnio pofatygowalam sie i zabralam swoje rude kundle na spacer do tesco - tak wiem super zajedwabiste miejsce na spacer z psami, szczegolnie z nabuzowanymi kundlami a juz w szczegolnosci jedna taka ska, ktora przez moj bezczelny brak zainteresowania az piszczy kiedy wychodzimy na zwykle siku w poblize blokow... lecz ostatnio poprawilam sie i jeszcze za czasow sniegu, czyli srednio od jakis 2,5 -3 tyg. prawie codziennie cwiczymy cos pod obi, a i postanowilam se postawic poprzeczke i stwierdzilam, ze z kundlem tez cos zaczne i tak rozpoczelismy od nowa nauke chodzenia przy nodze ale juz z kontaktem wzrokowym, na kliker no i w pelnej motywacji, jestesmy na jakims tam poziomie niskim, ale co dla mnie najwazniejsze udaje mi sie z kundlem pracowac na pelnej motywacji i koncze w najbardziej ,,szczytowym'' dla niego momencie, czyli kiedy jest mocno podjarany ;) suka zas dzieki cwiczeniom z kundlem w domu uczy sie ze kiedy on pracuje to ona grzecznie lezy na lozku i czeka na swoja kolejke, za co tez jest sowicie nagradzana :) no ale wracajac do tego spaceru, to zaraz za tesco mamy lasek, wiec z premedytacja zabralam psy ze soba. Poszlismy w lasek i psy spuscily z wentylka, a wlasciwie powiedzialabym z balonika bo fruwaly bardzo szybko i na dlugie dystanse jedynie utrzymujac staly kontak ze mna o co najbardziej starala sie jak zawsze moja ukochana suka :) jak tak fruwaly te moje kundele to w jednyym momencie zobaczylam nidaleko taka dziure, nie gleboka, zas szeroka i oblozona galeziami ze jakby ktos do niej wpadl to moglby sie nie zle porysowac, np. wybic oko czy wbic cos w lape... to byly setne sekundy ale udalo mi sie to uchwycic okiem, kiedy psy biegaly mandy nie spostrzegla dziury, tak intensywnie byla zajeta ogryzaniem lysej kundlowatej szyji i warczeniem jakby co najmniej go zagryzala, no i jak juz byla przed ta dziura to doslowanie z miejsca zrobila wyskok jak kot na cztery lapy i przeskoczyla ta dziure... bylam bardzo zaskoczona, bo galezie nie co wystawaly wiec mogly mi tak siegac mniej wiecej do kolana a szeroka ta dizura byla bo mozetak na takie 5 porzadniejszych krokow, wiec szerokawa... suka jak zawsze mnie zaskakuje i jak zawsze pozytywnie... uswiadomila mi po raz kolejny ze refleks ma niesamowicie szybki, 100 razy szybszy niz ja i potrafi sobie poradzic w trudnych sytuacjach :) Dzis jade do bydzi, szczerze powiedziawszy nie bardzo mi sie chce jechac, czyli odbyc podroz, tym bardziej, ze z dworca do szkoly mam prawie 2 h pieszo z tobolkami... jutro mamy wystawe w bydzi walentynkowa - nocna, wiec w dzien na pewno bedziemy bo mamy zajecia kyno, a pozniej moze jak bozia da sile to moze poczlapiemy z suka jeszcze na nocna... a jak nie to se zaklinacza psow obejrzymy bo dawno nie ogladalysmy :) w niedziele zajecia od rana i po poludniu powrot.... moze wtedy sie wyspie bo dzis nie spalam cala noc, zrobilam se nocny maraton filmowy obejrzalam caly zeson 2 chirurgow i zapoczelam sezon 3. No i w sumie to na razie tyle... jak zwykle sie rozgadalam z pisaniem, wybaczcie ;) poki co zmykam sie pakowac :) i jeszcze tak moze w gwoli przypomnienia jak wygladaja moje kundle zdjecie sprzed roku na spacerze ;) [IMG]http://lh5.ggpht.com/_3wQiKq064-c/S5vvNp2794I/AAAAAAAADjo/sGy1IffrXcw/DSC_5745.JPG[/IMG]
-
dada dzieki ogromne! Megi jak najbardziej tez dziekuje, jutro zrobie zapas jedzenia dla burkow, poniewaz od teraz i moj kundel przejdzie na karme dla tarszych pieskow, w zwiazku z czym ejstem na etapie szukanie odpowiednio zbilansowanej karmy, nie jakiejs drogiej rzecz jasna i wszystkie 3 staruszki u mnie w domu beda zajadaly sie super karma dla senioerkow, a co za tym idzie z racji tego, ze mam jedna w pelni zycia mloda suczydelke to jej bede kupowac zupelnie co innego, a wiec bede brac podwojne worki karmy. Jeszcze raz wielkie dzieki dziewczyny!
-
no wlasnie zajrzalam na konto i zastanawialam sie czemu 300 a nie 250, ale juz wiem, to dziekue bardzo. a w ogole ze schodzeniem ze schodow juz jest superowo! jeszcze nie co go blokuje cialem ale on juz pamieta, ze ma isc za mna a nie rwac do przodu! uwazam to za jego super duzy sukcesik i ciesze sie, ze chlopak sie nauczyl :) teraz bedziemy cwiczyc dalej wolanie po imieniu bo on tylko w czasie jedzenia reaguje w ogole i kiedy zabieram smycze na dwor, takze kupa roboty przed nami.
-
dzieki ;) ale jest wielki progreees! ha, znalazlam zloty srodek, moze nie do konca pozytywny, ale i negatywny tez nie, taki mysle neutralny... nie wiem czy on w ogole kuma o co chodzi ale sie hamuje... blokuje go noga na schodzach i robie wszystko by szedl za mna nie przede mna... i wychodzi nam to... wlanczam w to smakolyki, ale nie wiem czy on rozumie za co je dostaje... jednakze ostatnie 2 dni super schodzil powoli, juz nawet prawie nogi nie wyciagalam... po prostu szlam przed nim powoli zaslaniajac nie co by nie mogl mnie wyprzedzic. :)
-
dada jestem i tak wdzieczna. Dziekuje za cale sparcie, ejst nam to potrzebne, jak wyjde ze wszystkiego to bedzie lepiej i pewnie wiecej bede mogla dac od siebie Megi i Tofikowi... na razie ejst mi samej ciezko, takze za siebie przepraszam, i dziekuje jeszcze raz. Trzymajcie sie dziewczyny, dada jestes wielka pod kazdym wzgledem.
-
wiem asiaczku ja tez (chociaz moze nie do swoich), ale przerazila mnie ta wiadomosc ze wzgledu na wiek sunki szczegolnie... sama mam suke jeszcze podrostka mozna powiedziec, przynajmniej ja ja ciagle traktuje jak takiego totalnego mlodzika, ktoremu wszystko wolno... ale fakt zycie toczy sie dalej... przerabialam to juz... Dzis zabralam mandy na konie i o rety alez jej sie zalaczyla glupawka... tak skakala, piszczala, szczekala, gryzla mnie :P a potem wyladowala w kojcu z buda bo kiedy prowadze konia to ona nie moze isc ze mna bo musze skupic sie na jednej robocie. Jednakze zawsze po pracy puszczam ja i biega z vienka :) dzis mi sie spieszylo i nie bardzo miala suka czas na harce z ruda kolezanka, ale mysle ze jak sie cieplej zrobi i sniegu nie bedzie to bedziemy regularnie razem jezdzic i suka bedzie miala mozliwosc wyhasania sie z kobylami... i byc moze z malym zrebaczkiem, bo ferezja, druga klaczka jest w ciazy od maja zeszlego roku ;) takze osobiscie doczekac sie nie moge kiedy maluch przyjdzie na swiat :)
-
no tak tak asiaczku :) kurcze dzis sie dowiedzialam, ze fajna sunka odeszla jakos calkiem niedawno, byla kurcze w wieku mandali i swietnie zapowiadala sie agilitowo... jestem wstrzasnieta ta wiadomoscia. Byla sliczna i miala bardzo fajny charakterek. ehhhh :(