Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Pływalną? Gdzie?
  2. [quote name='LALUNA']Bo Ci wózek zardzewieje jak tak z wózeczkiem będzie biegac. Chyba ze nierdzewny:lol:[/quote] Nie zardzewieje, bo aluminiowy:eviltong: gorzej, że ta małpa już go trochę pogięła... wariatka:evil_lol:
  3. [quote name='LALUNA']Pewnie że marudzisz:evil_lol: , ja kiedyś też tak marudziłam i trafiłam do ludzkiego, ale on niewiele wiedział o psach. Dał mi wskazówki jak masować, zginać ( u mnie był problem nadgarstka) , co do masażu to pokazaywałam Marcie jak macie masować , żadna filozofia. Od paluszków w górę. I nie ważne jak to bedziesz robić byleby często i bardzo dużo zginac łapę w każdym stawie. Jezeli to będziesz robić 3-4 razy dziennie to dasz jej więcej niż rehabilitant do którego byś chodziła dwa razy w tygodniu. No i przede wszytkim woda i pływanie. Przyznaj mi się tu zaraz kiedy byłaś nad woda popływać z Aksą?:razz: Wykorzystaj ten czas , ciepły i letni, u nas w Polsce nie maja basenów dla psów wiec potem będzie to nieaktualne. Chyba że w wannie, ale aksa troche za duza do wanny, mimo jej talentów do uzywania wc;)[/quote] A wczoraj pływały my w Bajkale:eviltong: a potem Aksa bawiła się w wodzie z (chyba) pittbullem... już na wózku, ale podpływała kawałkami- oczywiście pod ścisłym nadzorem:evil_lol: i naganiała się też nieźle!!!
  4. Wiem, wiem marudzę... ale szukam ciągle nowych możliwości dla KrAksy:loveu:
  5. wysłałam maila z pytaniem o pieska i lecznicę... Jeżeli to oszkolejne oszustwo, to będzie trzeba zadziałać.. A jeśli rzeczywiście potrzebują pomocy- to im więcej osób się dowie o nich tym lepiej!! No, zobaczymy...
  6. Aksie naprawdę przydałaby się rehabilitacja, ale nie znalazłam nikogo we Wrocku... Może poprosić ludzkiego rehabilitanta? Ale to kosztuje:-(
  7. Kto jedzie gdzieś nad wodę? :lol:
  8. Jeśli nie wypali co innego, to oferuję Berusi hotelik u mnie- warunki kanapowe, 15zł/doba... Wolałabym jej dać po prostu tymczas, ale mam niejakie problemy finansowe... i swoje psiaki, wszystkie "kłopotki" ( Pao-padaczka, Mila-problemy hormonalne, leczona, no i Aksa na wózku)... Miałam już psa niewidomego, więc mnie to nie przeraża...
  9. Aksa koty z upodobaniem gania :shake: , ale nie jest dla nich zagrożeniem- bo po pierwsze, nie da rady ich dopaść- nawet stół jest bezpieczny, a po drugie- ona nie chce zrobić krzywdy, tylko tak fajnie uciekają... Pracujemy nad tym:mad: a u mnie mieszka z kotem. Jak była Myszka (kicia), to szybko zaczęła prowokować Aksę do gonitwy,a potem się "nabijała" z niej siedząc np. na parapecie...
  10. Masz rację, Arka... powinnam była napisać "znajdował sie pod opieką". I zgadzam się absolutnie co do reszty- jedynie uważam, że najbardziej winni są w tym przypadku weterynarze, którzy zabili Ognika. Nie rozumiem tylko dlaczego strażnicy zabrali go do innej lecznicy- bo nie chcę wierzyć, że celowo.. Wklejam ze strony kundelpolski: Ognik za TM ! Poniedziałek 10.07.2006 r. - godz. 1.35 Szanowni Państwo, jest już późna pora, jednak postanowiłem odpowiedzieć na otrzymanego przed chwilą maila z zapytaniem: dlaczego Psi Los wydał psa Ognika Straży dla Zwierząt? Od czasu powstania Pogotowia Ratunkowego dla Zwierząt, wielokrotnie interweniowaliśmy w zdarzeniach, w których pokrzywdzone były bezdomne zwierzęta. Część tych interwencji zamieściliśmy w naszym archiwum. Jedynie w dwóch wypadkach, można było powiedzieć, że interwencje te były na zlecenie innych instytucji. Pozostałe to zgłoszenia od „cywilnych” osób, które były świadkiem krzywdy zwierzęcia. Rola tych „cywilnych” osób polegała na poinformowaniu pogotowia „Psi Los” o zdarzeniu. Zwierzaki z tych „cywilnych” interwencji, po prostu nie miały gdzie pójść, dlatego przebywały w Psim Losie aż do odszukania właściciela lub też do dnia, kiedy zostały adoptowane. Te dwie „instytucjonalne” interwencje, to: 1. Malutka „jednodniowa” wiewiórka, która została przywieziona przez patrol EKO Straży m.st. Warszawy. Zwierzak ten za kilka tygodni zostanie przywrócony naturze. Zamieszka w parku w Łazienkach Królewskich. 2. Pies Ognik z Bagien. Instytucją, która wezwała nas na interwencję i zobowiązała się do pokrycia kosztów akcji ratunkowej i leczenia – była tzw. Straż dla Zwierząt. Ponieważ stan psa Ognika nie wymagał już hospitalizacji, dlatego też pies Ognik został przekazany Straży dla Zwierząt z zaleceniami dalszego leczenia. Gdyby zaistniała taka sytuacja, że Straż dla Zwierząt nie poczuwałaby się do obowiązku dalszej opieki nad Ognikiem, lub też nie miałaby możliwości opieki nad tym zwierzakiem - Ognik pozostałby w naszym szpitalu aż do całkowitego wyleczenia! Szpital „Psiego Losu” nie jest szpitalem z gumy! Posiadamy jedynie sześć boksów szpitalnych, które muszą być dostępne nie tylko dla bezdomnych zwierząt, ale też dla zwierząt, które posiadają właścicieli. W tej chwili w naszym szpitalu przebywają bezdomne zwierzęta, które już dawno powinny opuścić ten szpital, gdyby był ktokolwiek (jakakolwiek instytucja) za ich los odpowiedzialny! Pozostaję z poważaniem, Janusz Orzechowski
  11. Idę spać, zanim kłapnę coś czego będę żałować... poczekam na dalsze wyjaśnienia. Arka- mam wielką nadzieję, że się mylę- nie widzisz różnicy między słodkimi puchatymi kociątkami, a starym, śmierdzącym, chorym psem?:shake:
  12. To jest niesamowicie przykre, nie tylko dlatego, że odebrano szansę nieszczęsliwemu psu- ale także dlatego, że podważa sens tego wszystkiego, co tutaj robimy... A także zniweczono wysiłek wspaniałych ludzi z Psiego Losu, którzy ratowali Ognika. :-( :-( :-(
  13. Problem w tym, że 1.pies oficjalnie należał do strazy 2. był w takim stanie, że łatwo powiedzieć "nagłe pogorszenie" a na sekcję bym nie liczyła... Nie mam pojęcia co zrobić- poza tym działać może chyba p.Orzechowski
  14. ...i paluszki połamać, coby strzykawki utrzymać nie mogli...
  15. W mordę należałoby dać tym wetom, którzy go uśpili...
  16. To znaczy było niskie ciśnienie i starszy pies miał prawo czuć się gorzej! Poza tym nawet gdyby pies miał gwałtowną zapaść, w co wątpię, to przyzwoicie byłoby go zawieźć do Psiego Losu, lub skontaktować się przynajmniej z lekarzem zaangażowanym w ratowanie mu życia... Z wypowiedzi p. Orzechowskiego wnioskuję, że również Jemu nasunęła się myśl, iż pies został uśpione nie tyle ze względów humanitarnych, co ze względu na jego wiek i wygląd... Czyli mówiąc wprost- zabili go bo był stary, brzydki i pewnie nikt by go nie zechciał...:angryy:
  17. [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img457.imageshack.us/img457/8781/agf00048b7ls.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze jedno zdjęci Misiaczka ze starego domku... a teraz prosimy z nowego!!!!
  18. Takiego wieczoru na dogo jeszcze nie miałam... Rozpacz i ból ... i radość przez łzy, bo znalazł dom "mój" psiak Majki i straszna wiadomość o Ogniku... i dobre wieści od Kasi.... Ogniku- wybacz ludziom, którzy cię zawiedli... biegaj szczęśliwy po zielonych łąkach za TM... ...i pozdrów ode mnie Koralika- dziś odwiedziłam jej grób:-(
  19. Najlepiej na mnie: te [B]609 325 217 [/B] mail [EMAIL="myszor-x@tlen.pl"][B]myszor-x@tlen.pl[/B][/EMAIL] Jeszcze raz- dzięki evita!!!!
  20. Misiu jak cudnie, że przynjmniej u ciebie dobre wiadomości!!!:loveu: Pytanie kto jest większą szczęściarą- Pani Misi czy Misia? W każdym razie -pozdrowienia i ogromne całusy dla obydwu!!!!:evil_lol:
  21. Mam tego dość.... Po co się starać, martwić, wyciągać psa, skoro ktoś inny zdecyduje, że "czas na niego" :shake:
  22. Najwyraźniej uśpili... i to jak rozumiem bez wiedzy p. Orzechowskiego... Oj sie mi to nie podoba:shake: niee...
  23. NIE!!! Nie zgadzam się!!! Tak nie miało być!!!!:wallbash:
×
×
  • Create New...