Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Cieplutko:evil_lol: Aksicy się bardzo podoba nowa zabawa, tylko ciągle pcha nochal do lampy, a pani upierdliwie grzeje doopkę:evil_lol:
  2. Mam ogromną prośbę: [B][SIZE=3]POTRZEBNY TRANSPORT Z AR W PONIEDZIAŁEK LUB WTOREK KOŁO POŁUDNIA!!!![/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] Aksula musi mieć zrobione badania- mielografię i rtg, pewnikiem ją zaćpają do tego, no i nie mamy jak wrócić do domu... Żadna taryfa nie weźmie mnie z psem i wózkiem:shake: Na AR dojedziemy same, ale ktoś musi pomóc nam wrócić... PROSZĘ!!!!!:modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Jeszcze nie wiem skąd wziąć pieniądze na badania, ale coś wymyślę:roll:
  3. Sterylizacja, jak każdy zabieg, czy operacja niesie pewne ryzyko... ale po doświadczeniach z z suniami, które miałam/mam jestem jej wręcz fanatyczną zwolenniczką!!!!;) Pierwsza moja sunia została "ciachnięta" po tym jak uciekła przez okno na wsi i w wieku 12 lat powiła 6 szczeniąt, każde inne:roll: . Po zabiegu czuła sie doskonale, szybko się zagoiła i robiła wrażenie "odmłodzonej"... Jedynie, hmmm... polubiła "te rzeczy" :evil_lol: Nie utyła. Dożyła ponad 23 lat... Teraz mam bernardynkę, której nie zdążyłam wysterylizować, czego żałuję nieustannie... ma zaburzenia hormonalne, nieregularne cieczki, łysieje, ciąże urojone, i jest coraz gorzej... Teraz próbujemy leczyć ropomacicze farmakologicznie, bo operacja to ogromne ryzyko- Misia ma chłoniaka:-( -ale być może będzie trzeba operować... przeczytaj, jeśli chcesz: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28599&highlight=bernardynka[/URL] Poza tym mam kastrowanego persa- wesoły, szczupły, zdrowy mimo 10 lat... U cioci są zawsze kastrowane i sterylizowane koty i jeszcze nie było problemów. Sterylna jest też Piesia- wesolutka, szczupła staruszka...
  4. Niedobrze... to jednak początek ropomacicza. Zaraz z rana napisze PW do Rybonka, może coś doradzi, bo w tym tygodniu jak na razie leki kosztowały 130 zł a wet 145zł :flaming: Najgorsze że mam kłopoty z rozliczeniem tego wszystkiego dokładnie:shake: może juutro się uda... w każdym razie na pewno jestem na ostrym minusie. A to dopiero początek miesiąca...
  5. [quote name='loozerka']Magda, jak ona tego jeza w mordkę wzięła, ze się nie pokłuła? jego trudno misternie w dlon wziąc, a co dopiero w delikatne fafle...[/quote] Aaaa... to już musisz spytać durnomordzika:evil_lol: w każdym razie pyszczydło jest całe:cool3: a leciała tak kilkadziesiąt metrów galopem z tym jeżem w paszczy...
  6. N9o właśnie... odleżyny to takie okropne ustrojstwo, nijak sie nie idzie pozbyć:shake: ale i tak z jedną juz wygrałyśmy (tą płytsza) więc...:cool3: Aks juz grzeje doopcie lampą (gallegro:loveu: ), a ciocia ukradkiem podsuwa palce z zapaleniem stawów:evil_lol: Oczywiście nie ma co liczyć na to, że Aksica przystopuje swoje wybryki... Przedwczoraj wracałyśmy sobie wieczorem nad fosą, ze spaceru. Paskuda dreptała po trawniku, węsząc zawzięcie... i nagle pędzi do mnie z czymś w pyszczydle!!! (Aksa wszystkie ciekawe znaleziska przynosi pańci) Wiecie co tak tryumfalnie przyniosła?? [B]JEŻA!!!!!!!! ŻYWEGO!!!!!![/B]:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Na szczęście nic mu sie nie stało i odszedł po chwili, cały i bardzo niezadowolony...
  7. Oj niestety nie bezwydatkowo, nie:shake: A dziewczyny szczęśliwe jak prosiaczki w pokrzywach w swoich łóżeczkach... "staruszek" Pałki (13 lat skończył 21.09!!!) nie ma łóżeczka, bo w nocy śpi ze mna:oops: a w dzień korzysta z pozycji rodzynka (jedyny pełnoprawny mężczyzna w domu!) i śpi a to w moim wyrku, a to z którąś dziewczyną:evil_lol: albo na krześle:evil_lol: A kocisko ma juz posłań po domu kilka w różnych strategicznych punktach, zresztą najmilszym miejscem jest zakazany blat kuchenny, bo tam świeci słońce długoo... A to Pao w ulubionym miejscu... ...i w pańciowym łóżku:evil_lol: śpiewa sobie:evil_lol:
  8. Ja bym dodał, że zmysły sa "sprawne" w bardzo różnym stopniu u różnych psów:evil_lol: Najbardziej to zauważałam jeśli chodzi o wzrok- Mila nie zwraca uwagi na nic co jest dalej niz 250-300 metrów, a Pao kiedy był młodszy potrafił obserwować samoloty, albo lotniarza oddalonego o dobre dwa kilometry... zresztą on jest "wzrokowcem" :evil_lol: np. widzi obrazy płaskie- bardzo go kiedyś irytowały tekturowe figury reklamowe:angryy: widzi w lustrze, nie lubi zmian wyglądzie znajomych osób (pewnego razu mało nie zjadł współlokatorki, bo... miała nałożona maseczkę:evil_lol: ), włącznie ze ścięciem włosów (facet, który zauważa zmiane fryzury:cool3:)itd... A Mila zdecydowanie bardziej kieruje się węchem. W ciemności Pao i Aksa swobodnie biegają, a Mila potrafi zlecieć ze schodów...
  9. Ech, mało czasu mam na pisanie:shake: stąd cisza:oops: Zacznę od prośby do cioteczek, coby nie krzyczały na brak rozliczenia, ale... zgubiłam notes w którym zapisywałam wydatki i trzymałam bierzące rachunki:oops: :oops: :oops: mam nadzieję że w domu i sie znajdzie... Wczoraj w każdym razie zapłaciłam u weta 57 zł (i tak tanio, biorąc pod uwagę USG), porzednim razem za Kraksę 15, przedtem 10, a reszty nie pamietam:oops: Dużo dosyć wyszło na żarło... i na leki. Spróbuję jutro to odtworzyć i znaleźć notki... Milusia na całe szczęście nie ma ropomacicza (a taka ropa paskudna się jej snuje:placz:)... W pzryszłym tygodniu zaczyna się kolejna seria zastrzyków. Czuje się zaskakująco dobrze:lol: nawet biegac jej się ostatnio zachciało:painting: (a ciotka po 2godzinnym bieganiu z Aksą)... No i żeby jej przykro nie było, że Aks ma materacyk full wypas, to dostała łóżko- dosłownie!!! Taki materac gąbka na drewnie- część kanapy. No i już dawno nie widziałam takiego szczęśliwego bernardyna!!! Łapska wyciąga, mości się, wierci, układa tak i owak:evil_lol: wszystko z durnym uśmiechem na mordysi:evil_lol: normalnie radocha nie z tej ziemi!
  10. No właśnie ja też mam gula w żołądku...:-( Po prostu czuję się w obowiązku poszukać jej najwspanialszego domu z wielkim ogrodem do hasania.... ale...:-( no trudno, poszło ogłoszenie, zobaczymy efekt. I jeszcze się zamartwiam, czy ewentualni ludzie będą ją masować i ćwiczyć (a bez tego grożą zastoje i martwica), czy będzie bardzo tęsknić, czy...? Na razie Aksa na spacerze zbałamuciła pana policjanta, który ja starannie wytarmosił:p; wjechała na pół cegły, z oburzeniem złapała ją w zęby i wrzuciła do kałuży:evil_lol: a na koniec przytargała do domu ogromny konar... Łóżeczko ma cudne- śliczny jasny materacyk, a do tego dodatkowe nakrycia w różnych kolorach (chyba je pozszywam jednak) Dziękujemy ciociom Ani-Soni i Osiołek:lol: :lol: :lol: Psię jest przeszczęśliwe, ona kocha wygodę i takie posłanko to akurat dla niej.. No i w chude ciałko na doopci nic nie uwiera:evil_lol: (a to ważne w leczeniu odleżyn wstrętnych)... PS. Mila też ma nowe łóżko, coby zazdrosna nie była:evil_lol:
  11. Kibelek udrożniony:evil_lol: Wiecie... był telefon w sprawie Aksy. Na razie to jeszcze nie jest pewne na 100% Ta pani ma dwie bokserki i nie wiadomo jak by się zgodziły z Aksicą:roll: ale za to ogród i dom... Eech... w poniedziałek jedziemy na AR na badania, więc się okropnie denerwuję. No i kasa się kończy:roll: i w ogóle mam jakiegoś dołka:-(
  12. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Łacisko już we Wrocławiu!!!! Bardzo grzecznie jechał autem, ciekawski nochal wtykając gdzie sie da... Nawet całusa zarobiłam:loveu: Więcej nie powiem niech mówi Majaga jak sie dorwie do kompa:evil_lol:
  13. Aksa właśnie mnie przyprawiła o zawał.... Wchodze do chaty, a tu pełno krwi na podłodze:eek2: Myślę "kota zjadły!!!" ale nie- kot łazi Pao łazi... W końcu znalazłam na Aksie ranę na łapie, ranka malutka, a efekt jak w rzeźni miejskiej:crazyeye: Poza tym kibelek mi sie zatkał na amen zaraz ide rozmontowywać....
  14. Wiesz, niekoniecznie, to chyba nie sa przypadkowe mieszańce...:roll: I w większości rodzice sa psami rasowymi, a to celowe krzyżówki. A niektóre zaskakująco udane, np. mix pudla i dobermana...
  15. [quote name='Korenia']Na święta to Ulvhedinn wygra w totka kupi chałupę i KrAksca zostanie z nią .. :cool3:[/quote] Oj tak tak!!!! a na razie pędzę kupic gazetę... :p PS. Co do ludzi chętnych na labka/ goldena to chwilami trudno będzie złapać kontakt... zobaczymy co się da zrobić.:evil_lol:
  16. Boss, ty sie nie wygłupiaj... nie zostawiaj mnie i Mili samych na placu boju, co? Walczymy razem z tym wstrętnym choróbskiem, słyszysz?
  17. On nie jest chyba stąd bo go nie kojarzę:shake: Niektórzy ludzie to ogólnie debile- coś nie mam ostatnio szczęścia- dziś leci do nas wielki pies z groźnym szczekiem, więc ja Milę trzymam i się drę do baby żeby zabrała swojego psa; a ona "on się nie rzuci" -pies zjeżony jak szczota- więc mówię: "ale Mila może się rzucić, jeśli ją zaczepi"... I usłyszałam (bardzo niegrzecznie), że powinna mieć kaganiec. To ja mam karnego psa na smyczy i mam zakładać kaganiec, a jej biega luzem bez kagańca i może sobie tak podbiegać ze szczekiem??:angryy: a to był naprawde spory owczarek... Na razie wygląda, że nie jest bardzo źle, Mi w sumie czuje się nienajgorzej, jutro robimy USG, żeby wykluczyć ropomacicze...:-( mam nerwicę :nerwy:
  18. Kur... jest problem:-( Mila wczoraj w nocy biegała (kiedys ją muszę puścić...) no i mało, że ściągnęła kaganiec (moja wina musiałam źle dopiąć) i dopadła jakieś świństwo, to jeszcze zaczepił ja ONek, agresywny:shake: Oczywiście nie została dłużna, zrobiła się bijatyka, w sumie przepychanka, ale idiota od ONka postanowił rozdzielić psy kopiąc je (celował głównie w swojego:angryy: mało go nie rozszarpałam:angryy: Ale teraz się matrtwię, czy jej coś nie będzie... Jak pech to pech.:-( A w dodatku pojawił się wypływ ropny z pochwy:placz: więc zaraz jedziemy do weta:placz: Na razie mam kasy trochę (wieczorem dam rozliczenie:oops: ) ale przyda sie każdy grosz, bo muszę kupić leki, no i czeka nas zaraz badanie Aksy....
  19. Dzisiaj dzień prezentów:cool3: przyszedł Nivalin od cioci Monia70:multi: :multi: :multi: No i Aksula widziała się z siostrzyczką u pana doktora... obwąchały się, oblizały, pobawiły... a potem Aksa hałasowała niemiłosiernie piłką (odmówiła wyjścia na spacer bez piszczka) a dziecko udekorowało gabinet (wiecie czym...):evil_lol:
  20. Właśnie przyjechał materacyk od cioci Ani-Soni:multi: :multi: :multi: Jest śliczny a w dodatku do niego mała dostała mnóstwo smakołyków, obróżkę z piekną niebieską chustką i zabawki... i od cioci Osiołek (tak?) kocyki z takiego samego materiału jak materacyk:p Aksula kocha prezenty, pomagała rozpakować paczkę (wiecie jak sie fajnie drze papier:evil_lol: ) usiłowała porwać smakołyki i jednocześnie się bawić:evil_lol: A już szczególną radochę sprawiła jej niebieska, wielka, przeraźliwie piszcząca piłka:cool3: z którą gania teraz po domu i produkuje dźwięki wręcz upiorne:crazyeye: na zmianę z Pałkiem, piszczącym gumowym udkiem z kurczaka:evil_lol: Ciekawe co na to sąsiedzi:roll: ja w każdym razie planuję ewakuację... Cioteczki kochane pięknie dziękujemy!!!!!! :loveu:
  21. Dzięki Szmaja, Gorzów i Chojnice odpadają... Sprawdzę jeszcze Bielsko. A nasz oddział... ech, tam sie dosyć ciężko załatwia cokolwiek, no ale też wypada spróbować:evil_lol:
  22. Szmaja a zbierałeś??:razz: Ja nie mówię o bezwzględnej liczbie podpisów, tylko o "procencie reakcji" wśród ludzi "zahaczonych" o podpisanie... My zbierałśmy pomiędzy godz.14 a 17 chyba... A co do incydentów- wredne komentarze, olewanie (odwrócenie się plecami bez słowa)... dyskusja z państwem ze stoiska- stwierdzili, że czemu mają płacić (podatki) za sterylke psa pani x, na wyjaśnienie, że chodzi o regulację liczby urodzin i chociażby sterylki psów wydawanych ze schronisk z wyższością odparli "no przecież prawie wszystkie psy ze schronisk są sterylizowane- ha ha!!" ... Na sam koniec miałyśmy starcie z ludźmi, sprzedającymi psy pod stadionem- na moją uwagę, że pies powinien mieć wodę, wywiązała się awantura, pomogło wezwanie ochrony i zagrożenie SM... (zresztą i tak potem przyjechali i spisali tych ludzi trzeci raz w ciągu dnia:angryy: ) Obok psiaki w plastikowym pojemniku, szczenięta czegoś w typie pinczerka...:-( Miałam również dwa kontrastowe spostrzeżenia- takie "burzące ogólny obraz" - z jednej strony część (niestety mniejsza- dokładnie dwie osoby) handlarzy podstadionowych, traktująca swoje psiaki z widoczną miłością i uwagą... z drugiej pan z wystawowym goldenem, brutalnie szarpiący spokojnego psa na zaciskowym łańcuszku... cóż... "są ludzie i ...":shake: ...sorry za off...
  23. No to sie szykujemy:cool3: sprawdzimy na własnej skórze :evil_lol: Mam nadzieję, że się nie pogniewacie, jak ponaświetlam też łyse dziury i rany Mili? Bo ona ciągle ma kłopoty ze skórą, a leczyć możemy tylko objawowo:shake: Kochani jesteście....:p
  24. Na wystawie były Korenia i Witchpati i ja... Trochę podpisów mamy, nie za dużo bo ludzie byli jakoś mało kontaktowi, a niektórzy to wręcz wstretni:cool1: Myślałby kto, że miłośnicy zwierząt:angryy: Wrocław, proszę się nie lenić!!!! Do roboty!!!!:evil_lol:
×
×
  • Create New...