Jump to content
Dogomania

marmara_19

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marmara_19

  1. [quote name='Aysel']Powinna wytrzymać. Jeśli wytrzymała przepychanki i zabawy dwóch dużych psów w tym szarpanie pazurami przez doga niemieckiego to wytrzyma. Foresto ma takie 'zapadki' jakby, dość ciężko ją zdjąć ot tak jednym szarpnięciem. U moich psów nigdy się to nie zdarzyło, a też się bawią, szarpią i podgryzają, jak to psy.[/QUOTE] owczarek kontra pies za plotem i mala galazka- obroza rozpieta i lezaca na ziemi...
  2. Naklejka ma duuzo racji. I nie mam na mysli tylko tybkow a kazda rase. Sedziowie powinni dokladnie macac psy zeby sprawdzic czy to jest tluszcz czy miesnie... bo masa to miesnie..
  3. a czy przypadkiem tasma na koncu, tj przy automacie nie zawinela sie? Mi se czasem tak przekrecila i byl problem ze zwijaniem. Wystarczylo ja lozyc dobra strona i bylo ok.
  4. jak ktos wsiada po pijaku do auta to sie policje zawiadamia! Za malo ostatnio wypadkow z ogromna iloscia ofiar smiertelnych bo kierowca byl po spozyciu alkoholu?!
  5. ej, jeszcze duzo border terrierow gra(bo wygladaja jak kundle) i "Pyrek" tez grywal kundelki.
  6. uwazaj zeby drzwi Ci nie zniszczyl :) Stare drewniane byly odporne na "otworz" w wykonaniu Cekina.. Te nowsze, nie z pelnego drewna.. Wygladaja okropne.
  7. Udalo sie? Gratulujemy! :) No i wpadaj do nas na spacerek:D
  8. [quote name='barbarasz49']Masz rację,obrożę przeciw kleszczową pies może mieć założoną cały rok,bo jest założona luźno i nie ściska za mocno sierści. Co do obroży spacerowych te muszą mocno przylegać do sierści,żeby na spacerze nie ześlizgnęła się z głowy i właściciel został by z obrożą i smyczą w ręku,a piesek np.wyrwał by się na ulicę prosto pod samochód. Nie wierzę,że taka mocno zaciśnięta obroża nie ma wpływu na pogorszenie jakości sierści pod nią,kiedy pies jest skazany na 24 godzinne noszenie obroży.Chyba że trzyma się psa na łańcuchu i wtedy trzeba mieć gdzie go przypiąć. Dlatego jestem zwolenniczką uwalniania psiny z obroży spacerowej w domu kiedy wypoczywa lub śpi.[/QUOTE] Cekinowi moge sciagac obroze spacerowa przez glowe. Bez rozpinania. Na spacerach sam z niej nie wychodzi. Foresto psy moje nosza dosyc luzno. Tzn wiecej luzu jest niz te 2 palce.. Ale dziala skutecznie. Jakos nie moge sie przemoc zeby Cekinowi zapinac cos ciasno..
  9. [quote name='BBeta']Ja na FB widziałam już Kelpika o imieniu Boom, oczywiście młodszego od mojego... :diabloti:[/QUOTE] No i wlasnie to mialam na mysli;p Ktos moze mnie nie znac. Ale jak odezwe sie po imieniu do psa- okazuje sie, ze nas jednak znaja;p Musze mowic, ze myslalam nad imionami na "C" a w antyradiu gadali akurat o modzie i o Cekinach? Wpadlo w ucho i powstalo imie dla szczyla;p A teraz ktos oglada sobie fotki "starego" Cekina, marzy o sowim psie.. w koncu go ma i nazywa tak samo;p Wkurzajace;)
  10. [quote name='gops']:evil_lol: A co w tym złego ? Ja nazywałam psa Baster 16 lat temu też był jedynym Basterem jakiego znałam , a teraz po 16 latach Basterów jest pełno . Teraz chyba też jest tylko jeden Clayton ale nie licze na to że za 5 lat nadal będzie jedyny . Kiedyś były miliony Kajtków a teraz nie ma ich prawie wcale .[/QUOTE] Bo czesto ktos malpuje pomysly od innych. Cekin moj dosyc rozpoznawalny jest;p A widywalam juz w roznych miejscach w sieci nawet wymyslone Cekiny.. Dobrze, ze fotek nie kradli;p
  11. [quote name='rashelek']Skąd ja to znam ;) Jak Cekin nie ma kagańca to są komentarze, że jak tak można, taki wielki i bez!!! A jak ma, to znowu "a to pewnie gryzie?!" :roll:[/QUOTE] Od ok 2000 roku byl jeden rodowodwy Cekin, i mo od 2005- imie wymyslilam nie wiedzac o tym, z einny ma takie imie. A teraz sie mnozy Cekinow;/ Nosz k.rwa. Wlasciciel Cekina przebywal na owczarku czy cus?
  12. [quote name='zmierzchnica']Z tego co wiem, to Gliwice i Katowice są skrajnie nieprzyjazne dla psów. Jest tam jakiś zapis o tym, że nawet na swoim terenie pies może być puszczony luzem tylko, jeżeli teren jest oznakowany (coś o niebezpieczeństwie) i zabezpieczony i tak dalej.. Wiadomo, że tak powinno być, że teren powinien być zabezpieczony ;) Ale w innych miastach jakoś nie wyszczególnili tego w przepisach. Tak jakby pies był potencjalnym zabójcą i bestią. Moja znajoma mieszka w Gliwicach i zapłaciła za brak kagańca na spacerze, nie było zmiłuj, mimo że psy ułożone i na smyczy... Na Śląsku jest dziwny stosunek do psów, moja znajoma musiała się tłumaczyć policjantom z tego, że jej sunia biegała luzem bo JEJ ogrodzonym terenie :roll: Sąsiadka zgłosiła, że się boi... Sama ma psy na łańcuchach w makabrycznych warunkach :loveu:[/QUOTE] Miala psy na smyczach i placila za brak kaganca? Bzdura! Moje laza na 8m flexi. Jest kawal niuzytku, zielonej laki po starych dzialkach. SM wprost mowi "tu mozesz psa spuszczac". Jest to centrum :) Widok psa biegajacego bez smyczy i bez kaganca na "polach" nie robi na nich wrazenia. Mam dom i podworko. Teren jest tak ogroszony.. ze maly pies wyjdzie;p Owczar jakby mial super stawy i pstro pod czaszka to tez by wyszedl. Bo "brama" jets otwarta. Tzn otwarty jest wjazd do garazu- tym smaym czesc "wyzszego" trawnika jest za plotkiem wiec pies nie skacze. Czesto stoi w rogu i drze morde na innego psa. Reakcja SM? Zadna. Bo pies po zaincydentem 8.5 roku temu okolo kiedy wyszedl inna droga i naszczekal jako szczeniak na innego psa- nie rusza sie. A mialby spsobnosc jakby chcial;p Gliwice nie sa zle dla psiarzy. Mowie to jako wlasciciel psow malych jak i duzego-od prawie 9 lat razem. Darunia-puma, mam wrazenie, ze albo lubisz sie zalic albo masz powazny problem w relacjach miedzyludzkich. Nowe miejsce zmaieszkania i znowu prolemy. Podejrzewam, ze sama dolewasz oliwy do ognia zamiast zalagodzic sytuacje. Nie jestem psychologiem.. Ale widze nawet u mnie w domu taki typ osoby. Moja matka chcac tego samego co ja - zrobi to w taki sposob, ze wywola burze. Taki typ. Nie potrafi sie dogadac, glownie problem lezy w zbyt duzym ego i duzej niewiedzy oraz braku uprzejmosci-przynajmniej tej wyczuwalnej dla drugiej strony! Ja chca tego samego- osiagam efekt duzym spokojem. Jestem chamska, wredna, nieczula itp. Ale wystarczy, ze poprosze np panow zlomiarzy zeby mi nie wynosili tej super ciezkiej wanny, ktora zostala z remontu lazienki(bo ciocia do niej deszczowke zbiera..)- i ok, pani potrzebuje to zostawimy, ok, pani mowi, ze jak cos bedzie to postawi przy plocie i bedziemy mogli zabrac. Dziekujemy, dowidzenia- ladny piesek(o Cekinie trzymanym za obroze, ktory udawal groznego psa). Zlomiarzy u nas wielu. Na podworko a w sumie to jeden do drzwi zadzwonil- weszlo dwoch. Wanna stoi prawie 2 lata. Gdyby wtedy w domu byla moja matka i wyszla do nich ze swoja gadga.. Nie miala bym wanny jak i wielu innych rzeczy stojacych za domem :)
  13. [quote name='Angi']w Zabrzu tez. Ja ze swoja jeżdżę normalnie w kagańcu ;) mimo, ze na kolanach siedzi.[/QUOTE] hihi, bo przewoznik jeden;p Gliwice, Katowice, Zabrze, Chorzow itp;p jak mozesz westa albo grzywa w kagancu trzymac?;p no wiesz co!
  14. [quote name='evel']Ależ mnie wkuhwia postawa "a ja mam małego psa i MOGĘ"... Gojka, Ty nie jesteś przypadkiem z Zamościa? Bo regulamin jest chyba jasny: [URL]http://www.mzk.zamosc.pl/przepisy.html[/URL] OK, mały pies nie podlega opłacie ale nie ma tam nic o tym, że mały pies może sobie podróżować bez kagańca, także kierowca słusznie zwrócił Ci uwagę. Małe psy też mają zęby.[/QUOTE] W Gliwicach tak samo. :)
  15. [quote name='gojka']Faustus,Pani Profesor a czy Wy macie pojęcie o regulaminie korzystania z autobusów w moim mieście czy tak sobie pierdzielicie bo Wam się wydaje? Otóż w regulaminie jest napisane,że za małe zwierzęta ( w tym małe psy) nie jest pobierana opłata za przejazd gdy trzymane są na kolanach i to,że właściciel bierze za trzymane na kolanach zwierzęta odpowiedzialność.Czyli: sprząta po swym zwierzaku i pilnuje go. Natomiast kolejny punkt mówi o dużych psach-obierana jest za nie opłata- mają być na smyczy i w kagańcu. O odpowiedzialności właściciela jest też wspomniane. Pewnie zaraz ktoś napisze,że to przeoczeinie i że to norma,że pies na kolanach właściciela musi być w kagańcu.Byc może- ale skoro nie ma o tym słowa to ja regulaminu nie łamię. Pani profesor- w regulaminie nie ma też ani słowa o tym,że kierowca ponosi odpowiedzialność za rzeczy i zwierzęta przewożone przez pasażerów. Wypisane są prawa i obowiązki kierowcy i ani słowa o odpowiedzialności za przewożone rzeczy i zwierzęta. Uwielbiam to- nie widziałam,nie słyszałam ale wiem jak jest :).[/QUOTE] Patrz, u mnie taki sam regulamin. Ale dotyczy on glownie oplat za przewoz zwierzat. Male psy na kolanach darmo, wieksze na bilecie. A na miesiecznym ludzkim pies tez darmo. Ale pies to pies, ma miec smycz, kaganiec i zaswiadczenie o szczepieniu p.wsciekliznie. Bez wzgledu na wielkosc! Kaganiec nie obowiazuje psow w transporterach.. Na jamniki sa fajne kagance. Moja 5kg poprzednia sunka, Alfa, miala najmniejszy chopo jaki zostal wyprodukowany :) Pies to pies..
  16. juz po raz trzeci kupilam foresto. Przy czym "psi" sklad mi sie niestety zmienil. Psy "czyste" tj bez kleszczy. Jeszcze ani jednego nie widzialam na nich. A obroze sciagam na czas spaceru gdzie idziemy docelowo na plywanie. Kiltix mi sie najlepiej sprawdzal na Alfie. Po spacerze czasem znajdowalam po 15-30 trupkow w jej poslaniu, na ktorym odpoczywala :) Ale znowu na owczraku troszke slabiej dzialal. Foresto kupilam bo kazdy pial nad jej wodoodpornoscia. Czasem pies sie zamoczyl w tym. Ale do planowanego zamoczenia psa- sciagam. I to dziala nawet calkiem niezle. Przy czym jakos mniej stresuje sie deszczem;) Gdzie przy kiltixie i ulewa bywala problemem. Foresto to nie jakis cud. U nas dziala sciagana z psa na 2-4h czasami. Ale ma chyba najdluzszy czas dzialania. Nie pachnie i jest szara a nie zolta(kiltixy ubrudzone wygladaja oblesnie;p). jakbym miala psy nie moczace sie i chcialabym 2 razy na sezon kupic obroze to wybralabym kiltixa;) Mam fypryst dla kocich. Tj fypryst psi. Musze zadzwonic do weta o dokladna instrukcje dotyczaca porcji preparatu na kota. Bo nie jestem pewna czy moje myslenie jest prawidlowe;)
  17. pilnuj psiaka na podworku- zeby czegos niefajnego nie zjadl :( A ze sprawa idz do swojego dzielnicowego.
  18. pozegnanie ikarusow- piekne! u nas byly do kupienia;) Arni.. jest jak Ronnie. Taki miekki przyd.pas. Wrazliwe to na negatywny ton glosu. A takze na pozytywny. PRzez co szybko ucz sie zlych zachowan;p Tzn ostatnio nauczyla sie "chciec zjesc inne psy", bo ja pare razy ucieszylam sie, ze zaszczekala. Bo ona bardzo rzadko szczeka. Prawie wcale. I ja glupia smialam sie z niej. Bo fajnie szczeka... A, ze zaszczekala na psa.. to juz inna sprawa;) Tu nie bechawiorysta potrzebny. Tu potrzebna praca nad soba.. :) A to bardzo cenne doswiadczenie :) Jak chcesz cwiczyc fotki na fajnych obiektach w lesie to wiesz ;)
  19. [quote name='magdabroy']Ok ;) Ja jednak wychodzę z założenia, że "gotowe" pipety to większa pewność, że pies dostał tyle środka ile powinien dostać ;)[/QUOTE] To bym zbankrutowala kropiac co miesiac koty. Dlatego kupuje fyprysta dla psow. Skonsultuje z wetem ile ml na jednego kota mam pobrac z pipety. Kiedys tak wlasnie wet mi podal- fypryst psi, powiedzial ile na kota, dal strzykawe i igle.. Taniej. Pewnie tak samo.
  20. bo Cekin zjada sznurki z pilek kiedy ja zajmuje sie innym psem a on ma loooz. Czasem jest odlozony luzem dosyc blisko psa, ktoremu by natlukl.. To musi sie czyms zajac ;) Ale najlepsze sa gappayki:)
  21. [url]http://ipo-sklep.pl/p1047,pilka-z-uchwytem-abs-kod-kk-20111.html[/url] :) Ronka pocerowana..:)
  22. moooooje:) Dziaduszek Cekinuszek i Ronuszka Glizduszka-(border terrier). p.s. Ronka w lecznicy. Kroja ja... Macico.. w...aj ;)
  23. na large Ci schudnie bardziej;p
  24. kocham stare auta. Ale cenie sobie tez te nowe super wypasione i bezpieczne :) Po zdaniu prawka jezdzilam reno5 z mojego rocznika. Zdecydowanie wole wieksze auta. Uwielbiam citroena c5 mojej siostry. Ale najwiecej jezdze prawie 14sto letnim dla niektorych nie autem- ticiem ktore mam do dyspozycji..;p Latwiej mi sie przesiac z malego auta do duzego niz z duzgo do malego ;)
  25. [quote name='magdabroy']Aga, chcesz DONka :razz: W tej hodowli są szczylki :) [URL]http://www.zjaduskorpiona.pl/pl.php[/URL][/QUOTE] Teraz nie bede opowiadania calego pisala. Ale to nie jest najlepsza hodowla ;) Ja bm za darmo psa nie wziela od tej pani(aaa sorry, teraz maja dwie nazwy hodowli i jest wspolwlasciciel a psy nie gnija w bloku i nie mnoza sie miedzy soba a mieszkaja w klatkach tzn kojcach..)
×
×
  • Create New...