-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marmara_19
-
ooo a jednak:D u mnie podobnie.. jak z psa sie lalo w ndz rano a w sob byl grill a ja pracowalam to uslsyzalam tylko "nikt go nie kamril", "samz jadl gorace mieso z garnka z szafki-jaaasne" haha po qoopalonach wszystko mozna wyczytac;p bo apetyt to moje zawsze maja;p
-
2 lata temu w gorksiej rzece bylo tak: [IMG]http://i7.tinypic.com/2149h6r.jpg[/IMG] a pozniej tak: [IMG]http://i7.tinypic.com/2149j7q.jpg[/IMG] poczat\kowo bylo plyniecie za nami i od nas do brzegu skad nasz forumowy Olek ja sciagal i wracala do nas... jak tu ktos napsial.. ostatanio tez "przerazona" plywala niieumiejetnie walac lapami, majac dupskow dole itp.. ale jak sie zrelaksuje toplywa ladnie i wie jak plywac:) wlasnie kombinuje jakis wyjazd na pare dni w gory.. ze wzgledu wlasnie na rzeke i plywanie malej.. moze ma ktos ochote jechac z nami w beskid zywiecki?:P
-
AAAAAAAAAAA myslalam o surowych kosciach i suszonym chlebie.. sorryy to z zaspania bylo.. tak to jest jak sie za duzo pracuje;p dzieki za uwage:)
-
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
marmara_19 replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja qrcze tez.. sama bym ja do siebie wziela.. chcoaiz musialabym bardzo sotroznie ulozyc z nia relacje.. suka znala komende "bierz go" w stosunku do psow jak i ludzi.. przy wlascicielu byla wspaniala.. a tak czy siak zle reagowala na pijakow w domu, czy na osoby z opatrunkami... ale na spacerq tylko ona i jej pileczka.. zadne psy... szkoda mi jej... spasli ja a pozniej sie jej pozbyli.. Rafal bedzie wsciekly... gdyby nie zerwane kontakty z ta rodzinka to suke bym przechowala u siebie.. ehh a co do tytulowej suczki.. dobrze, ze ejst suczka.. bo w M-ce jest peisek bernardynek bity... ja nie widzialamjak byl bity.. widzialam tylko jego achowanie wzgledem niemilego wlasciciela.. ale "rodzinka" ma nie chciala zareagowac nawet jak podawalam im gotowe numery.. coz.. patologia patologie kryje... -
nie myjemy.. kosci surowe, czasem surowy chleb.. efekt? Alfa miala odrobine kamienia nazebnego.. po pozjadaniu wiekszej ilsoci kosci, chleba suchego itp kamien odpadl.. zeby u 10 letniej suki wygladaja jak u 2 letniej:) az pani weterynarz wierzyc nie chciala...
-
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
marmara_19 replied to ayshe's topic in Obedience
o qrcze:( Ayshe przykro mi bardzo:( -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
marmara_19 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
no bez przesady.. co Patka ma zrobic?pozbyc sie psiaka czy dziecka?- sorry za zlosliwosc.. psy moga zawarczec.. mam pozbyc sie/upsic swojego ONka bo odwazyl sie zawarczec na 2 pijakow pchajacych w jego pysk lapy? uciszyl sie syzbko a pijacy go wyglaskali.. tyle.. jakos nikt nic nie zrobil strasznego z rodezjanem naszej forumowej kolezanki jak male dziecko na niego wlazlo budzac go a on zamruczal.. pies tez ma jakies tam prawo do wyrazenia swojego niezadowolenia.. nie zawsze ma gdzie odejsc... wiec mruczy "spadaj mi stad" i nie we wszystkich przypadkach oznacza to domniemana agresje czy to, ze peis nastepnym razem po prostu zaatakuje;/ qrrr a nas ostatnio zaatakowal jamnik!!! widac bylo, ze to nie pierwszy ejgo atak.. Cek oczywiscie mruczal i pokazywal zabki ale go wyciszylam.. przytrzymalam , jamnika nie zjadl.. chcoiaz moglby.. ale nie wyrywal mi sie wsciekle zeby go zezrec.. a pani pozwolilismy zlapac malego agresora.. -
hmm moja suke "zmusilam" do plywania calkiem neidawno;p tj keidys sie z nia wlazilo do wody i puszcalo zbey plynela do brzegu.. ale pozniej zrobilam to algodnie;p i sama wchdozila za mna:D ale o plywaniu przy mnie gdzie ja plyne mowy nie ma.. jedynie w rzece plywala.. sama wchodzila na rwacy nurt.. splywala kawalek.. wracala i znowu to samo;p a pokazywalam jej ze moze isc plytsza stgrona to brzucha nie zamoczy;p teraz and ejziorem msuze jej "nakazac!" wejsc do wody.. do mnie.. ale nie ma tragedi jak keidys.. a suka ma obecnie 10 lat.. prekonalam ja do wody tj tak, ze nie "umiera" jakies 3 lata temu:)
-
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
marmara_19 replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
suka nie "zginela".. ale zniknela.. nie wiem keidy dokaldnie.. powiedzmy, ze z pwoodow osobistych zerwalam kontakt z ta rodzina.. suka z myslowic.. byl tez zcerowny pit.. ktorego komus oddali.. pewnei do walk.. suka byla fajna.. ale etz zniknela;/ qrde;/ jak wlasciciel psow wyjdzie z wiezienia to bedzie dopiero tragedia.. bo suke uwielbial! a psami zajmwoala sie jego dziewczyna czyt moja kuzynka... -
mozna.. i wszystkie sa drogie.. a po co Jagowi? da rade chlopak.. Cekin mnie choluje w wodzie i daje rade;p jak mus to mus.. jelsi peis nieduzy trzeba go do tej wody wprowadzic.. moja suka tez sie bala wody.. w gorach w rzece sama plywala.. bo mysmy laizli srodkiem rzeki..., do wody do mnie wejdzie na moja komende.. ale opornie.. no i tez ostatnio robilam jej rehabilitacje.. ale jako, ze ona sama nie wyplynie daleko tak tez ja stalam w wodzie i ja hamowalam reka trzymana na wysokosci jej kl. piersiowej.. tak aby plywala w miejscu;p
-
moze odsprzedaj komus smycz.. a producenta spytaj o mozliwosc zrobienia "lzejszej" smyczy dla amlego psa.. ja linki nie odkupie bo moj biega przy rowerze.. na kolcach.. na luznej smyczy przez dzielnice.. a po polach luzem biega..
-
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
marmara_19 replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co konkretnie zrobil ten "wet dupka"? dokaldne jego namiary dostane od Tomka na pw... co suce dokladnie trzeba procz domku docelowego? ktos odwiedza tos chronisko w myslowicach? nie ma tam suki w typie pita czarnej z cietymi uszami? po sterylce... nie wiem co sie stalo z suka ktora miala moja rodzinka.. bo pojawily sie na swiecie blizniaki a suka zniknela.. -
moon, jak sie sprawdza to poslanie?jaka jets jego miekkosc? pies nie elzy na "ziemi" jak styropian sie rozjedzza?:> pisz psiz dokladnie bo i tutaj byla jeszcze jedna osoba procz mnie zainteresowana tym poslaniem:)
-
to te 2 elemnty mozna podawac osobno.. zastanawiam sie anwet czy te suplementy w karmie maja jakies wieksze znaczenie i s apomocne.. bo ich ilosci sa sladowe jesli w ogole sa...
-
jesli jest aktywna i szczupla to tak.. ja bym ja nawet trzymala na sporcie.. moja sucz mala 10 letnia wcina razem z duzym karmy dla aktywnych, w chwili obecnej jedza orijena z tym, ze mala seniora..
-
wszystko zalezy od temperamentu psa.. jesli peis jest aktywny ale na zwyklej karmie syzbko sie wypala.. to na karmach tyypu "sport" lub wlasnie orijenie ma wiecej energi zeby dluzej szalec itp.. ale jesli peisek zawsze byl leniwy to tkai pzoostanie bez wzgledu na to co je..
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
marmara_19 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
brr wizyta w klinice wet. zapsialismy sie, siedizmy, Alfi waruje obok mnie, miejsca tam duuuzo bo hol ogromny.. przyszly jakeis 2 laski.. i piszcza, krzycza, skacza.. bo kot znajomej mial badania.. ogladaja obrazki prawie wlazac na mnie nie mowiac o zdeptaniu mi suki! szkoda, ze Alfa byla grzeczna i zadnej nie zlapala! na wyjsciu w holu stalo starsze malzenstwo z pieskiem.. piesek na flexi.. i wiadomo co bylo.. peisek przez pol holu do nas przylal;/ wrrrr -
promocja jest boska! ale skzoda, z ekupilam ostatnio worek karmy.. chcoiaz mam puszke z zcego sie ciesze.. i 1.5 worka karmy jeszcze.. wiec tak nie bardzo mi kupowac kolejny wor teraz;/ jakies pieniazki trzeba zostawic na koncie;/
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
marmara_19 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='jaanna019']Spotkałam się z sytuacją, która mnie przerasta i nie wiem co robić. Mam sukę shar pei po przejściach, która nie bardzo lubi inne zwierzęta, reaguje na nie szczekaniem, a jak ma okazję próbuje dziabnąć. Dlatego nie spuszczam jej ze smyczy i nie pozwalam na kontakty z innymi psami. Wczoraj na porannym spacerze spotkałam starszą panią z bullowatym piesiem. Pies nie wykazywał agresji za to jego właścicielka bardzo dużą. Kiedy mnie zobaczyła z odległości ok 30m stanęła i zaczęła się wydzierać. Na co moja sunia zaczęła szczekać, a owa pani wrzeszczała coś o moim psie że szczeka, leciały też jakieś bluzgi pod moim adresem. Zdębiałam trochę, pani obeszła nas z daleka ciągle krzycząc. Dziś znowu ją spotkałam, ale szłyśmy w zupełnie innych kierunkach i znów z odległości ok 30m zaczęła się wydzierać. Dziś moja suka nie szczekała więc mogłam posłuchać co tam wykrzykuje. Było tam kila słów na k.., jeszcze tu chodzisz z tym psem? i ja cię załatwię. Obawiam się, że pani ma coś nie tak z głową. Przyznam, że wolałabym jej nie spotykać, bo trochę mi głupio jak wszyscy na ulicy się oglądają. Nie wiem co robić bo pani spaceruje po moim osiedlu, wcześniej jej tu nie widziałam.[/quote] moze zglos to do policji strazy miejskiej, ze kobieta grozi Ci swoim bullem? bo tak to mzoe wygladac... a siebie zaopatrz w zel pieprzowy i miej go w rece w chwili gdy ja widzisz.. -
moje psy etz meiszkaja ze mna w domu, baaa wyleguja sie w moim lozku.. niezaleznie w czym sie tarzaja nie stosuje szamponow.. a sama wode z kranu badz kapiele w jeziorze i zapaszek znika.. jak zmywasz warstwe ochronna to pies jeszzce bardziej smierdzi.. jak ja swoje kapalam to pachnialy neizbyt fajnie.. tj po kapieli aldnie a pozniej juz nie.. jak przestalam kapac w tych wszystkich szamponach psy nie cuchna..
-
a co je?jak jest chudy? jesli jest chudy to dobrze.. nie ma wygladac jak beczka..
-
na padline itp smrody najlepsze jest plywanie.. peis sie sam splukuje i nie pachnie juz.. kapanie owczarka co tydz w szamponach? nie dziwie sie, ze nadal smierdzi skoro warstwa ochronna skory zostala naruszona....
-
no wlasnie za malego psa w transporterku czyt Alfa 6kg w torbie to jak bagaz.. i nie palce.. a tylko za Cekina 4 zl za bilet.. lol
-
czyli 6kg psinka w transporterku i ON na smyczy z jedna osoba nie przejdzie?
-
czemu trudne ma byc wprowadzenie nowej koemndy w zycie? moj dzisiaj ladnie zrobil "naprzod" jak zaczal mruczec na mastifa tybetanskiego mojej ciotki.. a byly blisko siebie, oj jeszcze na smyczy bo osiedle.. w polach pieknie robil "noga" jak psy miajlismy.. i qrde znowu zle.. bo nie ma byc "noga" bo keidys wprowadzilam komende "rower" oznaczala mniej wiecej to samo co "noga" tj misiak ma byc przy mnie.. trzeba sie poprawic;p ale np zwolnij nieuczone jakos samo z siebie wyszlo dziala-to przed uliczkami.. musze zwolnic zeby zobaczyc czy auto nie jedzie;p wiele komend da sie psu wprowadzic i to tak od neichenia.. samoistnie.. tak smao jak starego psa mozna duzo nauczyc.. kolezanka wierzyc nie chciala, ze moj ON sie turla.. uwierzyla jak zobaczyla.. a gorzej z ta wiara bylo w przypadku malej .. lol tez pokazalismy i dodalismy, ze uczona byla tego gdy miala 9 latek.. etraz ma 10 i tez sie uczy fajnie;p