Jump to content
Dogomania

Małgośka z Boksą

Members
  • Posts

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Małgośka z Boksą

  1. straszne a probowałeś kamforą go rozgrzać?....u mojej suki to zawsze pomagało
  2. [B]BURA- mam nadzieję, że u Twojej suki wszystko w najlepszym porządku...[/B] my też powoli wychodzimy na prostą....przeraża mnie tylko to, że ona jest 1 miesiąc po operacji, a chciałaby już szaleć....straszne jest to, że sucz jest tak niewybiegana, że na wszystko reaguje w zdwojony sposób.....głupi szeleszczący listek, a ta z radości dostaje szaleństwa....:evil_lol: no cóż....taka dusza boksera....:loveu:
  3. Minął miesiąc od operacji i jest naprawdę dobrze...:lol: No to też moja zasługa oczywiście, bo dbam o pieseczka (niedługo nawet zbankrutuję)- <lol2> hahahahaha:diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  4. [quote name='@sk@']Psiak ma guza pod skórą w okolicy żeber, guz powstał w miejscu gdzie był podawany antybiotyk będąc z tym u weta najpierw kazał go spróbować rozmasować niestety nie ma zbyt wielkiej poprawy guz się odrobine zmniejszył i stwardniał niestety dalsze masowanie okłady nic nie dają. Jutro idziemy do kontroli jednak wet powiedział że jeżeli nie zejdzie będzie trzeba spróbować "rozbić" go strydami.[/quote] U mojej suki również po zastrzykach pojawiały sie takie rzeczy, to przez pierwsze dwa dni masowalam to miejsce spirytusem salicylowym, a po 2 dniach olejkiem kamforowym....spróbuj, może akurat pomoże... pozdrawiamy
  5. Niestety nie znam się zupełnie na tej kwestii..... Z przerażeniem i wielkim współczuciem przeczytałam wątek Twojego psa i jedyne co mogę powiedzieć: to życzę psiakowi naprawdę szybkiego powrotu do pełnej sprawności.....strasznie mi go szkoda....musi się nacierpieć biedactwo.... A pani od owczarka- (ON swoją drogą też coś z głową niedobrego ma)- postawa na piątkę...czująca i odpowiedzialna istota- najlepiej zdezerterować....bestia głupia...:angryy:
  6. Wacia, ja zasugerowałam, że jeżeli jest lepsze wyjście, to warto z niego skorzystać....;) Owszem zdarzyło się, że leki sterydowe pomogły mojej suce....nie zmienię jednak zdania, że w stosunku do steroidów są inne alternatywy leczenia...obarczone mniejszym ryzykiem niepożądanych skutków ubocznych.... Masz rację, że niesterydowe przeciwzapalne też wywołują szereg skutków ubocznych, np. totalnie niszczą błonę śluzową żołądka... napisz co jest psiakowi....a najlepiej zgłoś się od razu do dobrego weterynarza pozdrawiam rozmówców :p
  7. Zależy jakimi sterydami, ale przykładowo: depomedrol niszczy chrząstkę stawową...inne wątrobę, układ nerwowy, inne doprowadzają do zaćmy i cukrzycy..... ja osobiście nie polecam, a raczej jestem przeciwniczką podawania preparatów sterydowych psom w okresie wzrostu...zbyt dużo nieodwracalnych szkód czynią w intersywnie rozwijającym się organiźmie [B]Zacytuję jednego lekarza weterynarii: "Na dziesieć pozytywnych właściwości leków steroidowych jedenaście jest negatywnych"[/B] Zależy czy są to sterydy długoterminowo, czy krótko i co psiakowi dolega... jeśli masz możliwość podania innego leku niesterydowego, to z tej opcji skorzystaj zbyt ogólne pytanie
  8. No to moje gratulacje :multi::lol: to wielki powód do radości, niech sucz biega jak szalona bez bólu.... u nas również z dnia na dzień coraz lepiej...ćwiczymy nóżkę, preparaty dajemy, łapki też gotujemy :eviltong:- nie jest źle....w sobotę byliśmy na wizycie kontrolnej i Pan doktor jest bardzo zadowolony z postępów- 17 stycznia mija miesiąc od operacji... pozdrawiamy serdecznie
  9. Moja sucz była u dr Gierka w grudniu operowana.... spróbuj, jeśli Ci się nie spodoba zawsze możesz poszukać innego weterynarza... nie mogę jeszcze powiedzieć, bo na rezultaty trzeba będzie poczekać....ale operacja się udała i metoda operacji też dobra.... pozdrawiam- naprawdę nie zaszkodzi pojechać i samemu się przekonać....
  10. [quote name='Bura']. Chodzi mi tylko o to, aby przeciętny posiadacz psa wiedział jakie ma możliwości, bo weci są zdania, że operacja to [B]JEDYNE[/B] wyjście.[/quote] W pełni się zgadzam i również uważam, że operacja to ostateczność..... Bura, wiesz ile razy przewertowałam Wasze wątki...Twoje, Olgi....innych zarówno przeciwników jak i zwolenników operacji....jestem dobrej myśli i wierzę, że zastosowana metoda operacji (moja suka nie ma implantu), odpowiednie kwalifikacje wybranego chirurga i nasza opieka zdziałają cuda..... [B]Dzięki za podzielenie się ze mną swoimi uwagami....jeśli masz dla mnie wskazówki co jeszcze zrobić, żeby było dobrze, to są one dla mnie na wagę złota[/B].... dzięki za wytrwałość w czytaniu....
  11. Moja sucz miała operację według FLO i chyba Meutstege - połączone 2 metody stabilizacji więzadła....(żadnych płytek i protezowania) Łąkotka też została w całości. Teraz wspomagamy Zeel T- podskórnie, Caniviton forte plus oraz zaczeliśmy podawać kozieradkę pospolitą- zobaczymy
  12. BURA- napewno działa leczenie zachowawcze, nie mówię, że nie....:lol: Tylko jak mam sobie wytłumaczyć historię mojej suki: młody 3 letni pies- dobrze odżywiony, aktywnie żyjący, energiczny, żywy, radosny, masa książkowa, etc....w wakacje zaczyna kuleć....stosujemy leczenie zachowawcze....etc....we wrześniu robię zdjęcia RTG- super, żadnych zmian zwyrodnieniowych i patologicznych.....ale pies kuleje i najprawdopodobniej ma coś z więzadłem.....BURA- w grudniu zdjęcie pokazuje widoczne zmiany zwyrodnieniowe ....natomiast otwarcie stawu ujawnia zwyrodnienia aż do nasady kości udowej- jak to wyjaśnić :crazyeye: nie wiem. Wytłumaczenie naszego chirurga brzmiało mniej więcej: uszkodzone (zerwane) więzadło doprowadziło (sprzyjało) do "otarć" obu kości i stąd zwyrodnienia....w jej przypadku myślę, że operacja była dobrym wyjściem....a te 4 miesiące to właśnie było moje przekonanie, że dam radę bez operacji...ach....sorry, że się tak rozczuliłam, ale szkoda mi tej mojej suki pozdrawiam towarzysze doli ;)
  13. [quote name='Bura']A dla odmiany zerwanie więzadła plus dysplazja.:diabloti: Wszelkie życzenia i kciuki mile widziane.:cool3:[/quote] O Boże :-( Biedactwo Ja przez 4 miesiące leczyłam psa zachowawczo...z różnym efektem zresztą: Traumeel S, Zeel T, Rimadyl, Diprophos, chondroprotetyki....i raz lepiej raz gorzej.... na dzień dzisiejszy cieszę się chyba, że podjęłam decyzję o operacji, bo z tego co czytam-weterynaria wyklucza powodzenie leczenia zachowawczego zerwanych więzadeł u psów powyżej 7 kg (oczywiście nie kwestionuję Twojej metody, znam opinie, że leczenie zachowawcze przynosi świetne efekty).... u nas leczenie zachowawcze przyniosło jeden efekt: bardzo silne zmiany zwyrodnieniowe aż do nasady kości udowej- oto skutek uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego.....dodatkowo suka tak oszczędzała kończynę, że zaczęły się zaniki mięśniowe....i żałuję, że nie podjęłam decyzji o operacji wcześniej i że wcześniej nie pojechałam do innego weta. Ale cóż człowiek uczy się na błędach.... pozdrawiam i naprawdę życzę psiakowi szybkiego powrotu do pełnej sprawności- bez względu na to, jakiej metody jesteś zwolenniczką :lol:
  14. Pozostaje mi życzyć Twojej dziewczynie szybkiego powrotu do świetnej formy.... A jaka jest diagnoza weterynarza (lub jaka była wcześniej?)
  15. [quote name='Bura']Tralala a moja sucz odnowiła kontuzję :placz: Już jest lepiej, dostaje Traumeel, Zeel, Ester C i Cartrophen a zobaczymy jak będzie dalej. Jako tajną broń mam Bonharen ale trzymam go jako ostateczność.[/quote] A w jaki sposób doszło do odnowienia kontuzji ? I czy Twoja psica też miałą operację stabilizacji więzadła jeśli tak, to kiedy ? Ja też chcę Bonharen :)
  16. Podba mi się drugi wątek Twojej wypowiedzi.....chodzi o to co pies będzie mógł robić po roku.....:diabloti: Z tą rehabilitacją, to święta prawda, bo już znacząco widać zanik mięśni w tej chorej nóżce....jest taka wiotka.... pozdrawiam serdecznie
  17. GREVEN- dziękuję bardzo za słowa otuchy, nam na szczęście jak narazie udaje się okiełznać charakterek naszej suki.... jutro, tj. 28.12. jedziemy na ściągnięcie szwów....czyli znowu krok do przodu....mój pies mnie znienawidzi....słyszy ostatnio tylko....nie chodź tyle, no połóż się, przestań szaleć, etc.....ale dzielnie znowi moje uwagi i w sumie leży, leży i leży..... czyli mówisz Greven, że mamy jeszcze szanse na spacer po lesie i bieganko na działeczce .... pozdrawiamy
  18. Niestety, mimo, że bardzo nie chciałam dołączyłam do Waszego zacnego grona posiadaczy psów po operacji stabilizacji więzadła krzyżowego....w poniedziałek minie tydzień.... Nadal jestem przerażona, bo wiem, że proces rehabilitacji dopiero przed nami....a ja tylko zadaję sobie pytanie: jak okiełznać bokserski charrrakterek...., co robić, żeby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu.....czy mój piechol będzie mógł jeszcze normalnie poszaleć....etc. Doskonale znacie te wszystkie pytania i uczucie serca w gardle, jak pies wstaje, żeby np. się przejść po mieszkaniu...koszmarrrrr Jak wyciągniemy psa na prostą, to będę WAS prosiła o wskazanie dobrego psychiatry :diabloti: Pozdrawiamy z naszego domowego szpitala
  19. Spotkałam tez u drGierka jeszcze jedną dziewczynę, która była ze śliczną sunią bokserkową- niestety nie pamietam jej nicka:oops::oops::oops: Witaj Aguś, ja pamiętałam twój nick, więc się witam.... I życzę z całego serca wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twoich wszystkich łapek :)
  20. Wiem, jak to jest, kiedy walczy sie ze schorzeniami ortopedycznymi u swoich pupili i jak nie widzi się efektów tego leczenia...ae leczenie tej materii wymaga czasu i spokoju... Odchudzenie psa jest jedną stroną medalu, ale przy stanach zapalnych i zwyrodnieniowych może wspomóc, jak najbardziej, ale napewno nie wyleczy.... Proponuję lek homeopatyczny: Zeel T- bardzo skuteczny, potwierdzony badaniami naukowymi, a przy tym można go podawać przez bardzo dług czas, a nie ma po nim żadnych skutków ubocznych... Działanie: zmiany zwyrodnieniowe stawów (szczególnie stawów kolanowych), zwyrodnieniowe zmiany wielostawowe, zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kręgoslupa, zapalenie stawu ramienno-łopatkowego). Podawać 3 razy dziennie po jednej tabletce zachowując ok. półgodzinną przerwę między posiłkami a podaniem leku....nie można leku podawać do jedzenia, tylko rozpuścić w niewielkiej ilości wody i podać pieskowi. Jeżeli jest ostry stan zwyrodnieniowy i pies nam daje widoczne sygnały (kulawizna) można spróbować ampułek...osobiście polecam tą metodę leczenia, bo jest bezpieczna...dodatkowo zaleca się podawanie wszelkiego rodzaju preparatów chondroterapeutycznych.... Można oczywiście Zeel T połączyć z Traumeelem S (stosuje się go w przypadku rożnego rodzaju urazów, dziala przeciwzapalnie) I kochani dogomaniacy cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.... większość lekarzy poddaje w wątpliwość skuteczność homeopatii, są jednak dowody na to, iż to bardzo "wdzięczna" metoda leczenia zachowawczego u zwierząt. Pozdrawiam i życzę powodzenia
  21. Kochane te Twoje suczydełka....Aguś Negrunia jest napewno teraz szczęśliwa.... A Sarcia- sam miód....ach bez tych naszych pociech życie byłoby mniej wartościowe
  22. Ja mam dużo miejsc, gdzie się mój pies może wybiegać, to raczej nie w tym sensie....mieszkalam przez 1,5 roku w domku, więc chodzi mi raczej o różnicę między blokiem a domkiem ;)
  23. Oglądnęłam te 29 zdjęć, a teraz wchodzę w galerię i tam się pewnie dowiem wiele więcej szczegółów :cool3: Pies przepiękny, jak na dziecko 13 miesięczne, to kawał chłopa z niego :p I jednego Ci zazdroszczę- domku z ogrodem....:-(- to luksus i duże udogodnienie-
  24. Cudo, tylko prosiłabym o więcej zdjęć, bo jak rozumiesz....mam ciągły niedosyt...i może napisz coś o swoim faflunie....
  25. [quote name='Werka'][COLOR=royalblue]Ale za to jakie ma piękne oczyska! :cool3::loveu: idzie się zakochać:kiss_2:[/COLOR] [URL]http://img126.imageshack.us/img126/230/ksyweebyxk1.jpg[/URL][/quote] Dziękuję Werka, widzę, że tutaj w galerii bardzo mały ruch, ale Ty mi towarzyszysz :eviltong: Z chęcią pooglądam również Twoje fotosy
×
×
  • Create New...