Jump to content
Dogomania

Małgośka z Boksą

Members
  • Posts

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Małgośka z Boksą

  1. No pewnie, że wiadomo :evil_lol: Dzisiaj dzwoniła tam rano Marzenka, i jej gościu powiedział absolutnie, dopiero w poniedziałek....no to ja się wkurwi..... totalnie i dzwonię ....."czy mam wie co pan robi, sunia ma wielkie szanse, żeby nie przeżyć do poniedziałku...proszę, przecież zwierze jest ważniejsze niż papier i wszystkie formalności załatwimy w poniedziałek..... Sunia dzisiaj już będzie spała w ciepłym......;) Jeśli Ania się rozmyśli,a raczej nie, bo mi dzisiaj rano napisała, że mam ja ratować, to ją wezme do siebie..... Gotuję już gar żarła, żeby nakarmić inne: będą miały mięsko, z rosołkiem , warzywkami i ryżem....może być :eviltong: Jestem szczęsliwa.....ale to narazie dom tymczasowy, więc w sumie sprawa nie jesr jeszcze zamknięta..... Hondo nadal tam siedzi :-(
  2. Z kotem nie będzie problemu, Ania mieszka w bloku, ale to nieważne gdzie, ważne, że dziewczyna chce dać jej swoje serce...poświęcić się.....narazie tymczasowo, a jak ja pokocha, a myślę, że tak się stanie, to i na zawsze....Ale jestem niesłowna....wybacz.....ale wiem, że inni tez sie martwią......
  3. [quote name='mosii']Działajcie jutro! Skutecznie! (i tak będziesz śniła o psach- po co masz isć spać??)[/quote] Chyba masz rację, od zeszłego piątku w zasadzie świat kręci się wokół Honda, a od wczoraj wokół tej suńki....Powiem Ci szczerze, ja bym ją od razu wzięła, ale kur... moje życie jest też trochę zależne od innych i niestety musze się liczyć z czyimś zdaniem.....Nawet nie mogłam tam dzisiaj do niej pojechać, bo ja trzymałam kontakty wirtualne i telefony, też pracuję, z suczydłem jakieś spacery, choć też ją zaniedbałam...dzisiaj nawet miałam dylemat: iść się wykąpać, czy siadać i zobaczyć, czy może ktoś jest zainteresowany psiakami..... Wiesz mam nadzieję, że zadziałamy skutecznie......ale widzę, że będą opory, jak w tygodniu mieli problem....Wyobraź sobie, że rano Krzysiek mógł jeszcze wejść do kojca psa, a po południu juz pani dyrektor zabroniła.....to jakiś zły sen....
  4. U nas to jest jakas paranoja, dzisiaj dzwonila jedna dziewczna, która chciala wziąść Honda na czas mrozów, to te bestie powiedziały, ze nie wydadzą, bo pies ma 16 dniową kwarantannę, to pozostawia wiele do myślenia....ch..j, lepiej niech zamarznie, ale urzędasy mają papierki zgodne.....Ja sama nie wiem co robić, Hondem też się martwię, to w końcu brat mojej najdroższej suńki. Całe szczęście, że dzisiaj Marzenka z Krzyśkiem totalnie im to ogrzali: wiem, że sie powtarzam, ale już nie wiem co gdzie pisałam....koce, karimaty, dywany.....ogłosiłam już następną zbiórkę, mam już ogromną wykładzinę.... trzymajcie kciuki, moge iść już spać....??
  5. [quote name='mosii']A nie można iść tam i jej po prostu adoptować?[/quote] Ją można adoptować, ale jak narazie nikt się nie zainteresował zabiedzonym, chudym psem, wiesz wszyscy chcą młode piękne, etc.... Ale jest Ania, która weźmie suńkę....mam nadzieję...Kur....mnie zalewa, że jutro jest sobota, właśnie tego się obawiam, ze nam jej niw wydadzą, bo jest weekend....ale my z marzenka zrobimy raban....
  6. [quote name='mosii']Małgośka trzymaj się! Dla tej suni każde inne warunki są lepsze niż te które ma teraz:angryy: Bierz ją do siebie! Pomożemy![/quote] Jeśli sytuacja jest już na tym poziomie, to powiem tak, choć mialam tego nie mówić (przepraszam Aniu): jest pewna kobieta, która chce ją wziąść do siebie, ale właśnie ma pewne obawy, ponieważ ma syna 6 letniego i kota, a nikt nie wie jaka będzie ta suńka. ja obiecałam pomoc z calego serca.....Więc uwierzcie mi, mimo, że mieszkamy na zadupiu to mamy wielkie serca i mamy nadzieje, że nam suńkę wydadzą....Aniu jeszcze raz sorry....Ania kocha psy, ale ma prawo mieć wątpliwości, ale wiem, ze chce jej pomóc....Zresztą pomyślcie: dziewczyna ma kota, nie ma psa, a siedzi na dogomanii, to jakiś sygnał....Bedzie dobrze Proszę nie zapomnijcie o Hondo, dopóki ma świetną kondycję i jest zdrowy....
  7. Jaka jest dla innych, no wlaśnie chcielibyśmy wiedzieć sami, na pytanie rakarz nam odpowiada, że absolutnie nie można do niej wchodzić, bo suka jest agresywna....ale jak sądzę, nikt tego nie wie, jaki ma stosunek do zwierząt i innych, myslę, że to będzie po prostu kwestia nabierania zaufania.....sama nie wiem....A czy jest agresywna, raczej bym była zdania, że nieufna.... Ja jej nie zostawię, to mogę Wam zapewnić.....ale dziś nic nie powiem..... Wiesz, czuję sie jakbym naprawde mieszkała gdzies poza cywilizacją, ale jeśli jutro nic nie załatwię, to dzwonię, razem z pomocą Faro do Tozu....no bo innego wyjścia nie widzę.....
  8. [quote name='mosii']:evil_lol: Jak pomyślę sobie, co ta suka przeżywa, wychudzona, po operacji, to szlag mnie trafia:angryy:[/quote] Mnie też szlag trafia, dlatego od jutra zaś zaczynam tą procedurę od nowa, jeśli czytacie moje wiadomości o Hondzie i o tej suni, to wiecie, jakie mamy utrudnienia.....ale to nieważne..... Jest nadzieja na dom tymczasowy dla suni.....i postaram się, zeby do niego trafiła jak najszybciej, a jeśli nie, to w ostateczności wezmę ją choć na chwilę do siebie...wiem, że suńka jest nieufna, więc nie wiem, jaka bylaby relacją między nią a moim suczydłem.....ale wszystko da sie pogodzić.....teraz idę spać....bo nie mam już siły odpisywać, dzwonić, rano wstaję i się biorę za tą kwestię....Żałuję, że nie mieszkam w Warszawie, tylko na jakiejś pipidówie, gdzie wszędzie daleko, albo nic nie ma....
  9. No właśnie jestem w trakcie załatwiania domku tymczasowego, tylko u nas w tym pieprzonym zadupiu jest wszystko jakby poza prawem, rakarz nie wie co to jest adopcja warunkowa, domek tymczasowy, nie wie czy można nam wydać psa czy nie, nie wie kur.... chyba nawet jak sie nazywa....sorry, ale nerwy mi juz pękają....a przed chwilą pisałam Faro, że muszę być trzeźwa i zrównoważona :-( Jutro będę go bombardować, jeśli mi ja jutro, albo najpóźniej w niedzielę wydadzą, to wiadomo, że nie zostawię jej na tym mrozie....a jeśli nie, to może Faro z tym Tozem coś wymyśli....Idę spać, bo już wysiadam, a jutro Wam zdam całą relację.... Po raz wtóry powtarzam, to są jej ostatnie chwile na tym mrozie.... Nie zapominajcie też o Hondo....mimo, że on jest w świetnej formie, to może sie to zmienić, przeciez wiecie, jak działają schroniskowe warunki + mróz.... Proszę o odpowiedź od osób, którym pisałam maile i inne wiadomości
  10. Zory, to jedno wielkie zadupie: hotel wygląda tak samo jak azyl: czyli chu....sorry Marzena, skoncentrujmy się na naszych biednych boksiakach, wszystkim nie uda nam się pomóc, racjonalnie rzecz biorąc...Ty jutro rano dzwoń do rakarza, czy ewentualnie wydadzą nam sunię w weekend....a ja zaraz po Tobie ponaglę....Jeśli będą problemy: Kochana Faro zadeklarowała swoją pomoc i zadzwoni do Toz-u....będzie dobrze, ale nie zatapiajmy się w emocjach, bo wtedy siądziemy i będziemy płakać, a nie będziemy zdolni do działania... Nie damy naszym boksiom umrzeć....szczególnie naszej chudzince kochanej....
  11. Ja będę negocjowac z rodziną, żeby chociaz na kilka dni ją podkurować, myślicie, ze mi jest łatwo z tym żyć...nie umiem pracować, na niczym się skupić, bo całuy czas wykonuję telefony po znajomych, zbieram rzeczy...a że mieszkam z 5 osobami na bloku, to musze się jeszcze liczyć z innymi....ale zaraz wykonuję następny telefon
  12. Dzisiaj Marzenka z Krzyśkiem jej totalnie ocieplili wszystko....ja osobiście postaram się, żeby sunia chociaz miala tymczasowy domek, zanim dojdzie do formy...Marzenka tam była, więc wolałabym, żeby ona się wypowiedziała dokładnie...Będę zdjęcia suni, rakarz sam zadelkarował, że jej zrobi...Narazie przynajmniej mają w środku karimatę, koce i dywany...zrozumcie też, a to opisywalam w historii Honda, że kierownictwo ma psy głęboko w poważaniu i ledwie ich tam dzisiaj wpuścili, ale wolę, żeby Marzenka to osobiście skomentowała
  13. Ty mi pomogłaś z moją niewiedzą komputerową, więc może spróbuję... Wiesz co, z moją sunią przeszłam atopowe zapalenie skóry, etc, więc napiszę co mojej pomogło i teraz sierść wygląda....ślicznie ;) Profilaktycznie stosuje tran- jakieś 3 tabletki dziennie...+ witaminki 2 żółtka surowe tygodniowo poza tym szczerze polecam ogórecznik lub wiesiołek (to są oleje tłoczone na zimno)- dobre rezultaty są po ogóreczniku, zresztą takie jest jego przeznaczenie...Polecano gammolen, ale powiem szczerze, że lepsze rezultaty osiągnęłam po W i O . Myślę, że ogromne znaczenie ma dieta, w zasadzie jesteś tym co jesz, i chyba u zwierząt też ma to swoje przełożenie.
×
×
  • Create New...