-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
[quote name='becia66']DIF - odezwij się, co sie stało że pieski nie poszły do tego domku ? Zakrawa na cud, że chciał wziąć oba, dlatego mnie nurtuje pytanie co sie stało ? Mnie sie marzy ze kiedys odezwie sie jakis domek chętny na 2 zżyte ze sobą psy....[/QUOTE] Mnie tez by sie marzylo. Pan byl u Dif obejrzec psiaki. A potem bylysmy na wizycie przedadopcyjnej. Niestety nie byl to dom na obydwa psy naraz. Dif - rozumiem, ze opatrzylas komentarz o domku dla psow smuna minka dlatego, ze tez zalujesz, ze to nie byl ten wymarzony dla dwojki naraz..? Pan mial sie zdecydowac na jednego psiaka i juz sie nie odezwal. Dlatego adopcja nie dposzla do skutku. Chyba, ze Wy wiecie cos, czego ja nie wiem..:oops: ?
-
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Saba nie kruszewska, ale tekscik by sie na pwno przydal.. wtedy wystwmy specjalne ogloszenia dla niej. Dzis do domu pojechala Wolta, beniowata sunia. Informacja od Pani: "Mysle, ze bedzie dobrze, Bosman pokazuje jej, ze rzadzi, ale ona jest uległa, liże go po mordce i zachęca do zabawy, jest bardzo zalękniona, boi się ptaków i naszych kotów, damu jej sporo miłości, żeby nabrała wiary w siebie. Dziekujemy za pomoc." Na tymczas do Jablonnej trafiła też Frania. Musimy jakos zorganizowac teraz wizyty diagnostyczne u neurologa i okulisty i sprawdzic, czy Frani da sie jakos pomoc. Hiro poszedl do domu. I Don. Szukamu pilnie tymmczasu dla Hasi z połamana miednica i Iry, bialej amstafki z ropiejacym karkiem, i Cudniaka z polamana lapa w gipsie (nie jestesmy pewne, czy ten gips to wlasciwy wybor dla tego zlamania). Gwaltownie tez nalezaloby znalezc przechowanie z socjalizacja dal szczeniakow (dwa chlopaki i dziwczyna), ktore docelowo beda bardzo duze... A moja noga jeszcze działa, choc Aza starała się ją popsuć :-) Trzeba jednak na nią uważać. -
W Kruszewie mamy sunie z połamaną miednicą - przdałby się tymczas, ale nie mamy pewnie zadnych szans na to.. Nie ma dla niej miejsca w kojcu ani biurze - biega luzem. Nie wiadomo jak sie to skonczy.. :shake::shake: Jest młoda. Nikt jej nie szuka, jest po wypadku samochodowym. [attachment=679:3737.attach]
-
Mamy DT dla Frani !! Teraz potrzebny pilny transport ze schroniska pod Warszawę - zeby wykorzystac miejsce na czas badan, a moze i dluzej, jesli nie bedzie to nadmiernie klopotliwe. Jakies mozliwosci ?????
-
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
Mamy kolejny chetny dom blizej Warszawy dla Beni. Moze warto rozwazyc, czy nie lepiej Panstwu spod Lubina zaproponowac jaiegos psiaka blizej, jesli sie znajdzie dom dla Beni pod Warszawa...? Macie jakies propozycje? -
Cztery maleńki szczeniaki bezpieczne w dt.POTRZEBNA POMOC W OGŁASZANIU!
jayo replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Wczoraj bylam na wizycie przedadopcyjnej pod katem maluchow - pokazalam Wasze. I wydaje sie ok, ale Pani jeszcze chce przemyslec czy wziac juz wysterylizowana mala sunie czy szczeniora. Dzwonilam juz do TribalWolf, zeby ewenualnie sie umowic na odbior malej. -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
W niedziele jedziemy do schroniska - komus cos przywiezc ? ;-) -
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
Moi kochani, wpadlam tylko tu wezwana na szybko, jestem zakrecona dosc mocno teraz. Benia nie moze pojechac do nowego domu bez aktualnej opiekunki - nowi opiekunowie prosili o wprowadzenie jej do domu i pomoc w zapoznawaniu z rezydentem. I na razie termin wyjazdu sie przeciaga. Ale poniewaz to z powodu aktualnego DT nie mozemy jeszcze pojechac z Benia - placic bedziemy tylko do niedzieli za pobyt. Jedynie jedzonko trzeba zapewnic. I mamy nastepne zgloszenia na bernardyny - moze Wolta sie zalapie.... -
Radom-dramat psów u psych.chorego-wszystkie psiaki już szczęśliwe w domkach!
jayo replied to red's topic in Już w nowym domu
Też jestem. Jesli zacznie sie robic zbyt duzo ruchu kolo pana, to wtedy moze cos psiakom zrobic niestety... Mialysmy juz taka sytuacje. Bo rozumiem, ze wszystko wskazuje na to, ze nie jest calkiem normalny.... Wiec "normalne" argumenty, nawet od policji, moga nie zaskutkowac. trzeba raczej przygotowac niestety, akcje odebrania psow :(( Wiec robcie jak najwiecej zdjec i dokumentacji - i trzeba udowodnic, ze warunki zagrażają życiu i zdrowiu zwierzat. Jakis powiatowy wet jest Wam znany? -
Zaraz dam znac Owieczce.. mieszka chyba w okolicy :oops: Moze jest w stanie cos pomoc. Jej sasiadka ma chyba kojec do dyzpozycji, ale pewnie platny i z karma. Schron nie bedzie lepszy dla maluszkow na pewno. W kazdym schronie szczeniaki maja mniejsze szanse, zwlaszcza jak sa przenoszone z miejsca, w ktorym sie urodzily. Nie sa szczepione przeciez :(((
-
A ja sobie myślę, że serce we mnie jakos sie ociepla - bo mała po prostu "dała " mi sie zlapac. A tak sie balysmy, zeby jej nie wpedzic pod zaden samochod, pedzacy droga. I tak płakała .. Dała sobie i nam szanse, dziewczynina kochana :-) Marysia to moje drugie imie :-) I niech ta mała szybciutko znajdzie dom dla Maryś przeznaczony ..
-
Heidi, szczeniak ma wrócić do schroniska. MA DOM :)
jayo replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Dla małej nie ma pomyslu na miejsce. Siedzi w klatce i wyje, zostawiona sama. Jest odizolowana od innych psow i widoku ludzi. Szukamy bezplatnego miejsca dla niej i z widokiem na czlowieka... Halbina - masz miejsce za tydzien...? -
[quote name='Gosiek']proszę o wskazanie naiwnych pytań :) data rejestracji na DG nie ma nic do rzeczy - nie ma mnie na tym forum od czasu wielkich zmian na dużo gorsze.....zaglądam sporadycznie gdy mnie coś zainteresuje jakoś w przypadku Funi tak się nie stało bo mimo trwających rozmów jakoś rezerwacji nie było ;) tu przypuszczam ze wiele osób może się poczuć dotkniętych takim sformułowaniem.. ale mnie nic do tego [/QUOTE] Funia była zarezerwowana do czasu, gdy Panstwo z Przasnysza zrezygnowali - esperanza o tym pisala. Gosiek - rozumiem, ze dawno Cie tu nie bylo, ale ciesze sie, ze wpadłaś do nas na watek Funi pomoc szukac jej domu. Bo rozumiem, ze po to tu zajrzałas..? Na pewno nie poczują sie dotknięte tym sformułowaniem osoby, ktore czują się odpowiedzialne za swoje działanie. Osoby, ktorym nie jest potrzebny poklask widowni nie maja z tym problemu, jak sadze, i wiedza, o czym pisze. Naiwne pytanie, to to o wspołprace ze schroniskiem.... Wyobrazasz sobie, ze my nadzorujemy dzialalnosc schroniska? Ze wolontariusze gdziekolwiek mowia wlascicielom/kierownikowi co ma robic ???? [quote name='marlenka']Yajo naskoczyłaś na Gosiek niepotrzebnie . Ja na miejscu tej Pani tez bym się zdenerowała , wiesz co robia ludzie jak sie poczują oszukani ??? Następnym razem kupia sobie szczeniaka z pseudo albo jaiegoś innego psa .... A co do tego że tak świetnie sprawdzasz domki to mam pewne watpiwości , sorki ale Nortona do tej pory nie ma ... [B]Tu, na dogo, ludzie mieniący sie miłośnikami psow, często wydaja psy bez sprawdzania domow albo dosc lekkomyslnie. Bo psow bezdomnych jest wszedzie za duzo. A domow za malo.[/B] lekkomyślnie ??????? Super oceniasz nas ludzi mieniących się miłośnikami psów ..... ten się nie myli kto nic nie robi , a oceniać to kochana nie Tobie ....[/QUOTE] Ja na Gosiek nie naskoczylam. To Gosiek naskoczyla na esperanze chyba, czyz nie? Ludzie sie denerwuja - ale ja tam wole jedna zdenerwowana Pania, niz zwroty z adopcji. Adopcja Nortona to jeden z przykladow, kiedy dom wydajacy sie byc odpowiedzialny az takim sie nie okazal. I nie boje sie przyznac do tego, ze byc moze popełniłam błąd. Nie mów do mnie "kochana", bo mnie nawet nie znasz, wiec nie sadze, zebym wzbudzała w Tobie tak czułe uczucia. Protekcjonalność jest tez nie na miejscu. Widać, że nie rozumiemy się zupełnie. Miałam na myśli niektórych "miłośnikow" psow. Pozyjemy, zobaczymy, jak mowia. [quote name='obraczus87']Lekkomyslne wydawanie psów... dobry tekst, naprawdę! Ciesze się, że piszesz o sobie. Oj Marlenka, święte słowa Kochana Święte słowa!!! A co z ludźmi, którzy pomimo sprawdzenia domu (jadac na wizytę już z psem) oddają psa do DS mając swiadomośc tego, że pies może np zwiać?? Czy takich ludzi też oceniasz?? To może w końcu ocenisz swoje zachowanie. Nie pisz proszę nic o zaufaniu! Jakbys nie zauważyła przez Wasze zachowanie 3/4 osób, które miały z Wami stycznośc - straciło zaufanie własnie do Was a nie odwrotnie![/QUOTE] Obraczus - nie znasz nawet polowy osob, ktore mialy z nami stycznosc, z calym szacunkiem. Co do Nortona - kazdy husky moze zwiac, niestety :shake: I z kazdego domu. Nawet moze zginac z broni mysliwego. I wcale nie czyni to z wlasciciela potwora. Spytaj zaprzyjaznionych wlascicieli husky. Nawet tu na dogo. Moze jolek68 cos powie na ten temat? Czujesz sie urazona, ze nie przyjełam Twojej pomocy dla Nortona i dlatego na podstawie Jego historii usilujesz generalizować? Przykro.
-
SOS bokserom - Hudini przeszedł za TM :(
jayo replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Intestinal mam, ale dla kotow. Mamy za to Purine EN, ale ona dla psow z nietolerancja pokarmowa. Nie wiem, czy sie nada dla Hudiniego - daj znac. Dobrze, ze bylas czujna - i na pewno chlopak jest z Toba bardzo zwiazany. Jak wszystkie Twoje staruszeczki. -
[quote name='Gosiek']ja nie oceniam i nie piszę personalnie do ciebie.. odpowiadasz pokątnie bo nie bezpośrednio na zadawane przeze mnie pytania więc prowadzimy dyskusję.. ja mówię że nie jest to w porządku - po co te rozmowy i wizyty przedadopcyjne? po co to sprawdzanie? przecież każdy może iść i wziąć psa od ręki bezpośrednio w schronie.... tak czy nie? ostrożność mówisz? OK w drugą stronę też to działa... ostrożnie należy podejść do wszelkich organizacji bo po co się z nimi umawiać skoro można pojechać i wziąć psa od razu... tak? czy się mylę? a może teoretycznie to ja byłam tą panią chcącą Funię - i jak teraz wierzyć w organizacje? zero zaufania w tym momencie mam i wiem że aby coś zrealizować, należy samemu to załatwić bez ociągania, bez wizyt i bez rozmów bo NIC nie wnoszą i nie są absolutnie wiarygodne jednak są rezerwacje hmmm ciekawie, ciekawie..... rezerwujecie na kilka dni czy dłużej? nie ma sensu również traktować wszystkich zainteresowanych adopcją tak samo...prawda? [B]życzę wam[/B] [B]trochę więcej ludzkiego podejścia do ludzi a nie tylko do psów[/B] podsumowując: mam zero zaufania i na pewno nie będę się nigdy kontaktowała z żadną organizacją jeśli kiedykolwiek będę chciała mieć psią biedę ze schronu[/QUOTE] I zycze Ci, zebys trafila dobrze. A co do zaufania do organizacji - tylko na podstawie adopcji Funi stracilas zaufanie do organizacji? Sadzac z ilosci postow i daty rejestracji na dogo - mialas szanse wiele rzeczy tu sie juz dowiedziec. Takze na temat mozliwosci wspolpracy ze schroniskami i form pomocy. To skad takie pytania naiwne? Psa rezerwujemy jedynie do czasu, kiedy sprawdzimy dom i albo pies jedzie do adopcji albo "zwalniamy" rezerwacje, nie blokujac psu szansy na dom. Schronisko podpisuje umowy adopcyjne, umawia sie z przyszlymi wlascicielami na sterylki, nie kazdemu psa wydaje. Nie sprawdzaja domow, ale i tak nie jest zle w tej kwestii. Tu, na dogo, ludzie mieniący sie miłośnikami psow, często wydaja psy bez sprawdzania domow albo dosc lekkomyslnie. Bo psow bezdomnych jest wszedzie za duzo. A domow za malo. Podjedz sama do schroniska i wybierz sobie psiaka albo dwa. Nie potrzebujesz wtedy posrednikow. I opowiedz nam o swoich podopiecznych, chetnie posluchamy. Ja za to powiem - nie mam juz zaufania do nikogo z forum, jesli kogos nie znam, nie mam zaufania do ludzi, ktorzy przez telefon wydaja sie byc super, i mam ograniczone zaufanie do ludzi, ktorzy wyadoptowali od nas psy. Za wiele razy sie zawiodlam na opowiesciach "dobrych" ludzi. Ktorzy jeszcze przy okazji usilowali nas pouczac, co jest wlasciwe dla psa, a potem psa oddawali, bo gryzie, bo skacze, bo szczeka, bo kopie, bo za duzy, bo cokolwiek. I organizacja lub jej brak nie ma tu nic do rzeczy. I trzymam nieustająco kciuki za wszystkie psiaki, ktore znalazly domy przez nas i bez nas. Niech tam juz dozywaja spokojnej starosci. Dzis czy jutro kolejne wywalone bede zbierac z rowu. Zycze powodzenia.
-
Heidi, szczeniak ma wrócić do schroniska. MA DOM :)
jayo replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
DALEJ NIE MA DOMU DLA HEIDI !!!!!! Sunia bardzo placze tam gdzie jest - odizolowana od ludzi !! -
[quote name='Agucha']Franeczka lewą łapkę stawia normalnie, prawą przednią jakby miała nie do końca władną i "wiosłuje" nią... może to przez to wodogłowie? Może coś jej tam uciska na nerwy... Ogólnie widać, że dziewczynka jest żywa :) Sunia do DT ma jechac po badaniach i diagnozie czy na miejscu ma to być już załatwiane?[/QUOTE] Wg mnie wszystkie "dziwne" ruchy sa wywołane przez ten ucisk na mozg. I słabszy wzrok, i "wytrzeszcz" spowodowany wiekszym cisnieniem wewnatrzczaszkowym. Ale sunia jest bardzo fajna. Nie wiem, jaką decyzję ostatecznie podejmuje DT. W każdej chwili Franka może przyjechać do Warszawy - i pojechac wtedy na badania.
-
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
I znow zapadła cisza :(((( Sunia czuje sie duzo lepiej, na spacer wychodzi tylko wtedy, kiedy PAni z nia idzie pospacerowac. Zawsze wyglada przez okno, jak Pani wraca do domu - demolujac kwiatki na parapecie przy okazji. I mruczy przy glaskaniu. Mamy dwa chetne domy, ale na podworko chca psa w jednym, a w drugim jest suka husky i male dzieci. Ktos moze pomoc sprawdzic domy? Jeden kolo Grojca, drugi za Groziskiem MAz. Długi sa okrutne. Teraz mam do zaplacenia 225zl za pobyt do ubieglej niedzieli. Leki sa jeszcze nie podliczone (ok. 350zl). USG kosztowalo 60zl. Pomozcie !!!! -
Heidi, szczeniak ma wrócić do schroniska. MA DOM :)
jayo replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Podnosze - szukamy domu dla kilograma psa !!! -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Wrzuciłam zdjęcia z niedzieli w schronisku na flickera. Psiakowi z raną po łańcuchu warto byłoby założyć wątek - to fajne młode stworzenie. Czuje się wciąż niewyraźnie p[o zabiegu usuwania łańcucha, rana się paprze. Mam nadzieje, ze nie wda sie jakies zakazenie ogolne. Ale nie mamy mozliwosci zabrac go do lecznicy. [attachment=656:3581.attach] [attachment=657:3582.attach] [attachment=655:3580.attach] [attachment=654:3579.attach] Wsrod nowych psow jest okolo 4-5-letni Hogan, po wypadku samochodowym. Przyjazny, ale nie nachalny. Jest cały poobijany, ale juz zaczął się poruszać o własnych siłach. [attachment=653:3578.attach] -
Heidi, szczeniak ma wrócić do schroniska. MA DOM :)
jayo replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Mowil, ze to Microsporium jakiestam, pobral probke do badania, wyniki pewnie za dwa lub trzy tygodnie. Ale nie wiem, czy to mozliwe, zeby okreslic rodzaj grzyba tylko na postawie oswietlenia lampa. Dr Wojciechowska mowi, ze wszystkie psy sa nosicielami zarodnikow grzyba, a tylko te oslabione choruja. I pewnie to tez racja, bo wszyscy nosimy na sobie grzyby, ale niekoniecznie chorujemy (tylko na przyklad po antybiotykoterapii..). I to moze byc grzybica głodowa. Nie deliberujac, tak czy siak - mała dostała ketokonazol w tabletkach (na 6 tygodni ???????) i wcierki z ivamerolu (tez na 6 tygodni???) .. A nie ma zadnego lysego na sobie.. poza tym, ze jest wystającym szkielecikiem :(( -
Ucichło na wątku... szkoda... Sunia się coraz bardziej otwiera do kontaktów, ale wcioąż to nie jest pełna komunikacja. Juz sie tak nie obawia człowieka, cofa sie przy probie dotkniecia glowy, ale to chyba naturalne przy tym jej stanie. Poza tym dobrze czuje sie wsrod innych psow. Nie nawiazuje nadmiernych relacji, ale nie ucieka od nich. Nakrecilam film, zeby mozna bylo zobaczyc jak Frania sie porusza. Przednimi lapami maszeruje jak zolnierz troche, tylne sa sztywnawe i jakby koslawe. [video=youtube;fEIQmGKW-l8]http://www.youtube.com/watch?v=fEIQmGKW-l8[/video] Kiedy Franie mozna bedzie przywozic, wiadomo?
-
Mania-Majka zamieszkała w nowym domku na Bemowie
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ja nic nie wiem niestety - szukam miejsca juz dla tylu szczeniorow naraz, ze mi sie w glowie mąci... Poprosze esperanze, zeby dzis zadzwonila. -
Fruzia ma domek ma cudowny domek !! Dług spłacony !! Dziękujemy !!!
jayo replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
a co u Fruzi nowego ?