Jump to content
Dogomania

jotka

Members
  • Posts

    1496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotka

  1. Cóż, trzymam kciuki za powodzenie akcji przeciwko sadyście. Gdyby policja i sądy trzymały się litery prawa i nie umarzały spraw o znęcanie sie nad zwierzętami, takich przypadków byłoby mniej. A tak, czują sie bezkarni.
  2. Przepraszam, że to tak długo trwało, ale najpierw musiałam pozałatwiać sprawy nie cierpiące zwłoki, czyli zamknąć ubiegły rok w finansach fundacji. Urząd skarbowy nie poczeka ani jednego dnia, a pierwszy raz to robię. Zbiórka moim zdaniem wypadła atrakcyjnie. Dzięki wszystkim biorącym udział w akcji oczywiście!:modla::modla::modla: Zebrano 3253,68zł.:multi::laola: Z tego: - pokrycie kosztów akcji wynosi 710,36zł - zgodnie z wolą Oliwii, która pomagała w rozkręceniu akcji - 300zł przekazujemy na Przystań"Ocalenie" - "kocia puszka" - 645zł - na pokrycie kosztów leczenia kotów będących pod opieką grupy "kociej" - reszta zasili nasze finanse dla psów i kotów w pierwszej kolejności, ale inne zwierzaki jak się napatoczą to na nasza pomoc oczywiście też liczyć mogą. Mam nadzieję, ze przy następnej akcji też nam pomożecie. A może ktoś ma jakieś pomysły gdzie i jaką urządzić i czym uatrakcyjnić? Zbieramy pomysły i deklaracje udziału.:sweetCyb: ;)
  3. Szaleństwo trwa. Niestety mogę tylko podnieść, u nas to samo sie dzieje. Psy trzeba poogłaszać jako znalezione - porozklejac ogłoszenia, pokazać na adopcjach org. może cos to da, chociaz ludzie nie umieją szukać zaginionych psów. A te mogą byc z każdego mijsca na Śląsku, niestety.
  4. Czegoś nie rozumiem. Rozmawiałam dzisiaj z wandul powiedziała, ze jak ktoś weźmię tą szczeniaczkę, która ma teraz (jedyna która pzeżyła) to ona te dwa weźmie. To jakie teraz bierze jeśli nie te?
  5. Okazuje sie, że zanim dotarłam do dogo, to problem "sam" się rozwiązał. Lubię takie zakończenia!:lol:
  6. Piękna jest i nie mała. Jak wydobrzeje, o domek będzie łatwiej. Czy ktoś dał znać do schroniska?
  7. Ja też dziękuję wszystkim za zaangażowanie. Bardzo! I oczywiście trochę biurokracji: - osoby chodzące do szkoły proszę o przesłanie na maila biuro@fundacjasos.nazwa.pl adres szkoły - wyśle listy o Waszym zaangażowaniu w pomoc potrzebującym zwierzakom, jeśli ktoś chce odrębne zaświadczenie dla siebie (poza tym do szkoły)- tez niech to mi zgłosi. - ci, którzy nie mieli identyfikatorów, a chcą brać udział w kwietniowej akcji - niech wyprzedzająco wyślą dane i zdjęcie.
  8. ciotki z sosnowca, pomóżcie Emiś pomóc psu!
  9. Fundacja SOS nie ma statusu organizacji pożytku publicznego i nie może zbierać 1% podatku.
  10. Założyłam watek i dopiero teraz do niego wracam. Nie nadążam. Dobrze, że HebaNova ma świętą cierpliwość do wciąż podrzucanych jej bied. Trudno o domek dla zwierzaka -emeryta, niestety.
  11. Nieduży, kasztanowy, o dłuższej sierści psiul wychynął jak duch przede mną i wlepił ślepia, w których było i zmęczenie i niepewność i prośba i nadzieja. Stareńki piesek. Czerwony nosek, siwa bródka. Chudzieńki, choć to pewnie ze starości. Oceniany na 10-12 lat. Raczej porzucony niż sie zgubił. U mnie zostać nie może, moja przysposobiona dobka Dina chce go zeżreć. On się odszczekuje, ale wystarczy ze go łapą przyciśnie i kosteczki mogą nie wytrzymać. Ot taki malutek, starutek, bidulek. Potrzebny dom na dożycie, a tymczas na cito. Ja nie mogę się ruszyć z domu, bo boję się o psiula. Nie wymaga luksusu. Potrzebuje ciepłego kąta i akceptacji człowieka. Kto da dom staremu zmęczonemu psu?
  12. Jamnik pojechał do Grodźca! Dzisiaj! Wreszcie moje koty przestały fruwać.
  13. Wygląda mniej więcej tak: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/7418/tolo21sz1.jpg[/IMG] w rzeczywistości jest drobniejszy i ciemniejszy.[IMG]http://img525.imageshack.us/img525/4346/tolo11mx9.jpg[/IMG] to drugie zdjęcie jest bliższe prawdzie jesli chodzi o kolorystykę.
  14. W niedzielę wieczorem dzieci z sąsiedztwa przyniosły mi trzęsącą sie galaretę w formie jamnika miniaturowego. Bez obroży, zmarznięty, głodny, przerażony. Rozwiesiłam ogłoszenia o znalezieniu, ale z relacji sąsiadów wynika, ze pies już co najmniej od tygodnia się poniewiera. Na razie siedzi u mnie, ale moje koty(jeden stacjonarny, drugi tymczas) na jego widok fruwają i linieją ze stresu. Z psami jakoś sie dogaduje. tak z suką jak z psem. Po dokładnym przyjrzeniu sie widać, że mamusia jamniczka, tatuś mały ale nn. Tolo (jakoś trzeba psa wołać) jest drobniutki, spokojny, przytulaśny. Ma około 2 lat. Jest zdrowy. Załatwia sie wyłącznie na dworze. Na razie nie piszczy jak zostaje sam i nie niszczy.
  15. Wiadomo! U HebaNovej full service. Od przyjęcia pod dach, po znalezienie domku. Tylko, że do sterylki Józi niestety nikt się nie dorzucił.:placz: A kosztowała dużo.:placz:
  16. Sterylka Jagusi okazała sie kosztowna. W ostatnim miesiącu sfinansowałyśmy kilka sterylek i transportów, hotel Fado, Piterka i Dafiego (wpłaty na hotele nie były wystarczająco duże, niestety). Bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu sterylki Jagusi, brakuje nam pieniędzy. Wpłaty oczywiście na Fundację SOS dla Zwierząt.
  17. Czy na wątku transportowym zapytałas? Moze kombinowany jakiś?
  18. Podesłałam wątek Monie$ może coś wymyśli
  19. Chyba trzeba użyć niestandardowych sposobów szukania domu, jesli standardowe nie skutkują. Kto zna jkieś inne?
  20. [quote name='amikat']HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Malawaszka, Jotka - kocham was!!![/quote] Całóść akcji to zasługa malawaszki, która cała wlazła w tą sprawę. Ja tylko sprawe nadałam, bo poszłam sprawdzic co i jak z psem sie dzieje.
  21. Niestey, to prawda, niby uruchomili mozliwość ogłaszania na stronie intrnetowej miasta, ale nie dość, ze zakamuflowana, to wogóle nie aktualizowana. Wiem, bo Dinę ogłaszałam, potem prosiłam o zdjecie z ogłoszeń i nadal tam tkwi.
  22. :mad::mad::mad::mad: no gdzie chętny:lol:
  23. Koszmarna ilość tych bied snuje sie po ulicach DG, a dlaczego inni tego nie widzą?
  24. Aż mi głupio, że nie mogę konkretnie pomóc. Ale nie mogę:placz:
  25. No, przebieramy uszami. A wsparcia nie widać, niestety.
×
×
  • Create New...