-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
mam kojec i bude (moze byc troszke mala, wlasciwie mam dwie ale obie na nieduzego ONka, cos jednak mozna pokombinowac, przerobic, nie wiem) moglabym pomyslec nad DT ale moge wziac tylko zaszczepionego psa- w ostatnie dni stycznia/poczatek lutego byl u mnie przez 3 dni szczeniak u ktorego stwierdzono parwowiroze. Podobno wirus utrzymuje sie dlugo w srodowisku, i choc piesek byk niecale 3 dni i glownie w domu, to jednak wolalabym zachowac ostroznosc. Dlatego oczekiwalam informacji o szczepieniu. Nieszczepionego psa boje sie brac dla jego wlasnego dobra. Jesli zajmujecie sie sprawami formalnymi to chyba szczepieniem tez..? D
-
no wiec ponawiam pytanie [B]wiec co MOZNA zrobic? Czego, jakiej pomocy oczekujecie tu, od nas? Co MOZEMY zrobic, jaka pomoc zaoferowac. [/B]
-
wiec co MOZNA zrobic? Czego, jakiej pomocy oczekujecie tu, od nas? Co MOZEMY zrobic, jaka pomoc zaoferowac.
-
niedobrze! Jak ja zabrac na DT bez szczepien? Nie mozecie jakos tego zalatwic?
-
5 letni labrador wyniszczony,JUŻ W NOWYM DOMKU
Dorothy replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
zdjecia sa zarabiste!! Jak on sie smieje!!! :loveu::loveu::loveu: cudowna, morda, szczesliwa, kochana! a kto z nim na zdjeciach ta piekna pani? -
suka kolezanki, bernenczyk. Miala ciezki porod, a kolezanka jest nadwrazliwa i bardzo delikatna, ma tez zle wspomnienia z poprzedniego porodu, wiec poszlam ze wsparciem jak tylko zadzwonila. Urodzilysmy i jest 5 malych ciamkajacych krówek z bialymi mordkami :-) urocze :-) Moj wet jak mnie zobaczyl wpadajaca do lecznicy ze szczenieciem i informacja o rodzacej suce w bagazniku to zrobil oczy: -" przerzucilas sie z geriatrii na poloznictwo??? " :-o
-
ona pewnie nie ma zadnych szczepien?
-
TARNOWSKIE GORY !!! Onek w tragicznym stanie,.
Dorothy replied to Gienia's topic in Już w nowym domu
pewnie byly dwa... czekamy na wiesci u suczce, i ciekawe co bedzie dalej z tamtym... -
urocza :-)
-
dziekuje, zdjecia beda, choc napewno nie tak piekne jak Twoje, Marku :-) dzis jednak od popoludnia do teraz pomagalam odbierac trudny suczy poród, kazdy nowy lebek witamy radoscia i niepokojem czy zdrowe i zywe, jestem troche wyczerpana, zaniedbalam wlasne stado i gdyby nie Jula to moje zwierzaki by chyba nie jadly kolacji. Wrocilam z migrena, koty musza zaczekac, zreszta nie pukaja dzis na okna... sciskam wszystkich cieplo :-)
-
trudno w ogole o komentarz, facet nie chce jej oddac oby sie udalo ja zabrac...:shake:
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Dorothy replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
czy ta rekonwalescencja wymaga szczegolnych jakichs umiejetnosci ze strony DT? I jakich? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
jakies nowe wydarzenia? Jak wyglada Dasza/Balbina? -
MAM TALENT.O Kajtusiu na krzywych łapkach i jego piłeczce.Trojmiasto.
Dorothy replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
kapitalny! Na tym ostatnim zdjeciu widac w oku niesamowity blysk inteligencji. Tak jakby usmiechal sie porozumiewawczo. -
bobki, tu pan bobek czyli Bert, kupa futra Sunia, bobtailica z pseudohodowli piwnicznej, po 5 latach od wyciagiecia z kazamatów wygląda juz przyzwoicie, choc przez 3 lata byla prawie łysa. Sunia z bliska. Na szczescie nie zechciala sie usmiechnac- ma nadziąślaka, brak paru zębów (trzeba było usunąc) stały stan zapalny przydziąseł i kamień nazebny odtwarzajacy sie w dwa tygodnie (zdejmowanie niewskazane , zle znosi narkoze) generalnie powinna zainwestowac w tiktaki, bo wiecie..:shake: poza tym neurotyczka. Ale miła ;)
-
no tak, nie ma to jak krakac!:mad: moje wczorajsze wysilki poszly na marne, konie wpadly na ląkę i pierwsze co zrobiły to się były opanierowały.:placz: Nie mam zdjęć kotów, byłam zbyt zalatana, ale mam psie foty. Na pierwszych Morgana- pamietacie Morgane? Przezylam dzis chwile grozy, myslalam ze umre... Morgana ma zmieniony lekko sutek- od zawsze, i w pozostalych grudki. Na operacje nie zdecydowalam sie ze wzgledu na to ze ma powazna wade serca i jest duze ryzyko zwiazane z narkoza. I dzis patrze a ten sutek stał sie nagle wielkosci wiśni jak bania, obrzmialy twardy jakby mial eksplodowac!! A w poludnie gdy zbieralam sie do weta pelna czarnych mysli (rakowacenie, wycinanie, zagrozenie, strach, okropny strach:-() patrze a jej kapie z brzucha cos gestego... Okazalo sie ze na tym okropnym nabrzmialym sutku z boku zrobila sie przetoka i leci z niej gesta ropa zmieszana z krwia...:shake: Wycisnelam, wysaczylam, zdezynfekowalam, popedzilam do weta. Pani obejrzala, zrobila wymaz na posiew, dala antybiotyk i jakies zastrzyki, osluchala serce i powiedziala ze wada sie poglebia, doszly nam nowe leki nasercowe (Morgana bierze juz na stale Lotensin, dzis dostalam dwa leki dodatkowe) i gdyby nie to namawialaby na operacje. Ale tak... sama nie wie:shake: A ja tak kocham Morgane, pojecia nie macie, Morgana to moje drugie pol serduszka, moja najstarsza z Babć po smierci Libry... W sobote bedzie wymaz, (celem sprawdzenia czy antybiotyk trafiony) i pozostaje modlic sie o jej zdrowie... to Mordzian , po niedawnych postrzyzynach (wlasnorecznych, ja sie to nie chwalac uczynilam, bo wygladala jak hipi :-) ) tu Morgana z powsinoga Sonia, wsiowa znajda ktora codzien umyka pod plotem i ucina sobie przebiezki po wsi az pod szkole i targowisko. Oduczyc nie umiem, a wyslizguje sie przez mysia dziure. Zawsze wraca. Usiluje sie nie marwtic choc mnie to wkurza. Poza tym - to przylepa z pzodozgryzem i wystajacym zebem. Urocza paskudka.:loveu: Sonia solo, ma zwyczaj siadania jak ostatnia pokraka, choc to zwinna i zgrabna sunia.
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Dorothy replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
szkoda zeby mala byla "jednym przypadkiem z wielu", wcale nie jestem pewna czy to takie cudowne dla niej warunki :shake: i czy rzeczywiscie nikt inny tak doskonalych jak fundacja- nie zapewni...:shake: -
wlasnie zajrzalam. Nie sadzilam ze ona jeszcze nie w domu!!:shake:
-
Kielce - CTR już nie szuka domku - zamieszkała pod W-wą
Dorothy replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
ale jak to, to ona nadal nie w swoim domu??:crazyeye: bylam pewna ze juz dawno... -
POMOCY!! Ciężarna sunia- w typie WYŻŁA!!! DT POTRZEBNY NA CITO! ma dom
Dorothy replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
smutne. Rozmyslili sie?