-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
no co, swieta ida pracy po pachy. Fatycznie przegladam forum, moze jaka bieda czeka bardzo potrzebujaca, z drugiej strony mam pare trudnych ograniczen, pamietam wciaz o parwo, co prawda to bylo 3 miesiace temu ale nie wiem, moze rzeba byc ostroznym? Poza tym nie moze to byc zadziorna suka- moja bobtailica neurotycznka jak poczuje mlodsza, zadziorna i energiczna suke to koniec, bede miala obsikane wszystko plus beda sie gryzly. Nie bardzo moze to tez byc duzy samiec z poczuciem wlasnosci, bo zezre go Bert ktory tu rzadzi i ktory nie zniesie zeby mu inny podskakiwal. Z trzeciej strony po smierci Libry troche mam obawy o wlasna psychike, nie wiem czy to jest to co powinnam sobie fundowac, nastepny emeryt, nastepna smierc... nie wiem. Rozmyslam nad tym i prosze Boga o sily i o rade Mysle ze narazie zostawie to w jego rekach, bedzie co ma byc. Poki co jestem co 2 dzien w lecznicy z Morgana, ropien w sutku powoli sie goi, dostala antybiotyki , poza tym plukaja jej to gentamycyna wstrzykujac do wnetrza sutka. Wada serca poglebila sie, dostala nowe leki, z jednej strony lekarz sugeruje sterylke i wyciecie guzkow, z drugiej ryzyko zwiazane z sercem jest b.powazne. Mozna ew. zrobic w innej lecznicy zabieg na narkozie wziewnej ktora mniej obciaza serce. ale po pierwsze trzeba by zrobic ekg najpierw, po drugie taki zabieg jest dwa razy drozszy niz normalna sterylka, bo sama buteleczka gazu kosztuje 200 zl. Nie wiem, narazie mam debet na maksa. Postanowimy cos w przyszlym tygodniu. Reszta w niezlej kondycji, Berta wczoraj czesalam 6,5 godziny, prawie nie zylam potem a reka ta plamana do rekonstrukcji sie nadaje. Za to Bert nie ma ani koltunka, nawet na jajkach (a co, swieta ida, niech ma ladne:evil_lol:) co zradko sie zdarza. Teraz czas na czesanie Suni, ale musze odpoczac z reka. Byl tez gosc z traktorem zabronowac pastwisko i zlikwidowac "pokoniowe" szkody dzis, pzynajmniej sasiedzi nie beda sie mieli czego czepic. A koty coraz rzadziej pchaja sie do domu, wiec na zdjecie kota pukajacego w okienko musicie poczekac :-)
-
nie ma nowych zdjec psiaka? Kurcze, nie da sie jakos tamu uprosic zeby wpuscili do niego?
-
mysle ze to tylko kwestia czasu;)
-
Sochaczew - Galus, zdradzony przez swój świat za TM.
Dorothy replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czy Galus dogaduje sie z duzymi samcami? -
chyba zartujesz :cool3: nie zjem niczego co zywe chodzi mi po obejsciu, ja z trudem i rzadko przelykam kawalek ryby albo indyka, ale musi byc sklepowe i zebym nie wiedziala skad sie wzielo. A moje wlasne co zywe ogladam? Nigdy, pamietam jako dziecko bylam na wakacjach na wsi, i tata z wujkiem przyniesli dwa malenkie prosiatka, maciora urodzila za duzo i musieli zabrac bo by nie wykarmila. Jedno zdechlo, drugie nazwalysmy z kuzynka Stefan i wykarmilysmy, lazilo z nami na podworku, tulilo sie jak lezalysmy na kocu, cyca szukalo, urocze bylo sliczne z zakreconym ogonkiem, chrumkalo slodko... Na nastepny rok przyjezdzam na swieta Stefana nie ma, nc nie chrumka w chlewiku uroczo, i nie wita, a za to na stole tony wedlin. Ale urzadzilam awanture... nie tknelam niczego miesnego, od tego czasu mam jakis opór...:shake: mialam wtedy 12 lat...
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Maryś chyba nie płaczesz już? :calus: -
zglosic na policje?? moze zapytac ARKI albo EMIRa co i jak w takiej sytuacji sie robi. One maja doswiadczenie! Nie mozna samemu podnosic szumu bo facet sie zwinie i zatrze slady!! Trzeba go zlapac za reke!
-
Bo leczenie było za drogie...prawie jak lew...Wielki "Uszko" MA DOM!
Dorothy replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ma takie piekne orzechowe spojrzenie... -
i coz piekna Lindo? Czy Ty naprawde jestes taka wielka jak mi sie zdjae?? Rozmiaru doga?? I to wesole pysio. Urocze! W jakim wieku?
-
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
to niesamowite, naprawde, dostalam to wspolne zdjecie od zachary mms-em w sobote, i bylo jak promyk slonca w chmurny dzien. Od razu zyc sie chce...:loveu: -
czipsy sliczne... takie pluszaczki male sunie sa urocze, nie do wiary ze to one dokonaly tej demolki, ale jestem w stanie uwierzyc, moj Klusior tez potrafil w dwa dni przerobic na drobne kawalki gore rzeczy wielkosci samochodu. Ale moze jak sie zsocjalizuja beda inne? A czy one nadal uciekaja? 8 psow... ja nie wiem jak Ty dajesz rade... co do briarda mowilam Ci, musialby nie podskakiwac Bertowi, inaczej kicha. Biedna Ty :glaszcze:
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='gameta']Żadnych tymczasów więcej - to nie na moje nerwy :shake: Oddanie Daszy to taki stres, że prawie zabijałam ludzi wczoraj.... Nie chcę tego przechodzic ponownie... Bedę pomagać w innej formie, takiej już nie :shake: Za bardzo boli...[/quote] doskonale Cie rozumiem. I tak jestes twarda i sie trzymasz :calus: dziekuje za podziekowania w ktorych mnie ujeto :oops: :calus: :calus: :calus: oby Dasza byla tak szczesliwa jak u Ciebie a Ty bogatsza o milosc daszy i nowe doswiadczenia. :calus: -
Mogłem być szczęściarzem, dostałem jeszcze jedną szansę.
Dorothy replied to Anka60's topic in Już w nowym domu
fajny, choc z pyska troche zadziorny :-) mysle ze brakuje zdjecia typowo portretowego. Przypuszczam ze on jest bardzo ruchliwy ;) i stad zdjecia w biegu trzeba by troche informacj jak on toleruje koty/inne psy/dzieci i na bazie tego powinnas mu zrobic allegro i ogloszenia w internecie, gdzies jest lista portali na ktorych mozna oglaszac psy, moze ktoras ciotka przypomni, gdzie ta lista? -
Mogłem być szczęściarzem, dostałem jeszcze jedną szansę.
Dorothy replied to Anka60's topic in Już w nowym domu
przez portal [URL="http://www.fotosik.pl"]www.fotosik.pl[/URL] mozesz tam zalozyc szybko konto, i oni hostuja zdjecia wchodzisz w okienko "dodaj zdjecie" i postepujesz zgodnie ze wskazowkami, a na forum wklejasz potem link sprobuj -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Dorothy replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
skad mozna sie dowiedziec? Czy od Ciebie? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ojej, bedziemy Cie pocieszac jakos...:glaszcze: -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Dorothy replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
wiec gdzie mozna dowiedziec sie prawdziwych danych o psiakach? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='gameta']Dorothy nie dokładaj mi, proszę :placz::placz::placz:[/quote] no co?? ja bym pewnie nie wydala:evil_lol: ale wiesz, ja to ja. Moze Ty trzezwiej podchodzisz do zycia :calus: -
to jak to, ona nie ma ksiazeczki? Ewa a kto tam z tymi psami jest? To Wasze osobiste psy? Ktos z nimi wychodzi na spacery? Ile ich tam jest? Stworzyliscie chyba psi raj dla roznych biedactw :-)