-
Posts
1664 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pati-c
-
Brak słów...:shake::shake: Najgorsze jest to,że ludzie potrafią stwarzać takie pozory,że wydaje się,że psiak trafia do dobrego domu,a potem wychodzą "kwiatki" :shake::shake: Dlatego też tak bardzo martwię się o Agrafkę i jej przyszłość.. Póki co jednak,mała jest ulubienicą naszą i wszystkich pracowników firmy (dom i firma znajdują się na jednym terenie), wszyscy ją głaszczą i zachwycają się jej urodą i charakterem :cool3: :loveu:
-
Strona 4- banerki do wyboru,do koloru ;) :) Wierszyk bardzo "trafiony"-mała w końcu zaczyna zachowywać się jak na szczeniaka przystało :lol: Poszczekuje domagając się zainteresowania i zabawy-podgryza rękawy i pepkowe nogi, wywala brzuchol do góry i stroi minki zachęcając do szaleństw :evil_lol: Zabawy odbywają się "na leżaka",bo ciężko jej utrzymać równowagę. Widać,że irytuje ją to,że nie może podbiec,podskoczyć...szczeka wtedy w taki charakterystyczny sposób- brzmi w nim zniecierpliwienie i bunt..
-
Oj,cudna,cudna..:-D :loveu::loveu: Nockę przespaliśmy obłożeni Agrafką i Pepe :roll: -te psiaki wiedzą,gdzie najfajniej :cool1: Z obserwacji wnioskuję,że z małej wyrośnie mój ulubiony typ psa- "pańcia spi,to ja też śpię" :lol:;) Sunia jest b.spokojna- wręcz uważam,że wyjątkowo...może się z czasem rozkręci,ale na razie to poprostu aniołek! Jest niesamowicie przytulaśna ,a zarazem b.delikatna :loveu: Naprawdę to sama przyjemność mieć takiego psiaka w domu.. Jedno mnie tylko zastanawia.. Mam wrażenie (może się mylę),że ktoś ją nie za dobrze traktował. Ona jest b.spolegliwa i troszkę strachliwa w stos.do ludzi..ale w taki sposób,jakby kiedyś oberwała..
-
Powiem szczerze- jestem nią totalnie zauroczona.. Okropnie zżywam się ze wszystkimi psiakami na tymczasie..miałam już jednego takiego delikwenta (a raczej delikwentkę),która tak na mnie podziałała jak ta mała..ale znalazł sie naprawdę super domek.. Wiem jedno- byle komu jej nie oddam..a poprzeczka jest baaardzo wysoko.
-
Byłam z małą na łące i dopiero tam dotarło do mnie jaka ona jest biedna :-( Pobiegnie kawałek,potem tył zaczyna jej "siadać" bo tylna noga jeszcze nie wyćwiczona.. Serce mi krwawiło jak próbowała nadążyć za Pepe :placz::placz: Wiem ,że z czasem mięśnie się rozbudują i będzie szaleć jakby nigdy nic...ale dziś rozpadłam się w środku na drobne kawałki...:-(:-(