-
Posts
514 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ziele77
-
Hej! Miałam taką samą sytuację ze 20 lat temu. Moja 1,5 roczna sunia owczarka rozcięła sobie przednią łapę o rozbitą butelkę. Ja była wtedy nastoletnim dzieciakiem i do dziś pamiętam jak niosłam ją na rękach do domu bo strasznie krwawiła. Musiałam czekać na samochód gdy ją dowieźliśmy straciła już dużo krwi, ale do sedna. Przypadek chciał że trafiła wtedy na dyżur bardzo dobrego chirurga (po fakcie się o tym dowiedziałam) powiedział nam że potrzebna jest operacja. Powiem szczerze, że ja się dowiedziałam że zszycie rozciętych ścięgien wymaga umiejętności i nie jest łatwe. Nam chirurg zszył łapę fachowo. Pies chodził jakich czas w opatrunku (tydzień lub dwa-już nie pamiętam) miał mieć ograniczony ruch, ale po zdjęciu szwów i opatrunku sunia wróciła do pełnej formy. Wszyscy byli zaskoczeni, że nie ma żadnego śladu kulawizny nic :) Więc prawda jest taka, że wszystko zależy od fachowości lekarza który zszywał ścięgna.
-
(')(')(')
-
co sie stalo?
-
Wlasnie dlatego powinien dostawac gastro intestinal i nic poza tym. To karma lecznicza na bardzo rozne problemy pokarmowe w tym zaburzenia wchlaniania. W tym wypadku nie powinien dostawac nic procz gastro. Bez dosmaczaczy, bez masla. Tylko rozmoczone gatro, na sile po trochu poki mu sie nie poprawi...taka rada
-
Przechodzilam problemy pokarmowe z Luna. Przez dwa pierwsze lata zycia musialam karmic ja lyzka na siłe. Miala przewlekle zapalenie żołądka i wrzody. Udalo mi sie ja wyleczyc. Teraz ma 8 lat i je wszystko. Przede wszystkim Kocyk musi jesc, zeby mial sile walczyc z choroba. Moge Ci powiedziec co ja bym zrobila... kup karme gastro intestinal, jezeli nie bedzie chcial jesc wybełtaj granulki z odrobina masla, wtedy mocniej pachnie i jest tłustsze, moja tak zaczela jesc. Jezeli nadal nie bedzie chciał jesc trzeba bedzie ze trzy razy dziennie zalewac male porcje suchego ciepła wodą, a gdy nasiaknie brac na łyźeczke i karmic na siłe. Ja otwierałam pysk wkładałam rozmoczona karme z łyzki zamykalam pysk i masowalam podgardle poki pies nie przelknal. Moze sprobujesz przez pare dni byle nabral sil, ja jeszcze dawalam paste calo pet...mam nadzieje, ze mu sie poprawi.
-
Wilczy zew odezwij sie, co u was? Teraz czuje sie winna, ze przeze mnie sie przestalas odzywac..
-
Wilczy Zew odezwij sie, nie bede juz wracac do sprawy Glutka. Co u Was slychac, jak Kocyk?
-
Co slychac u Kocyka? Wiesz juz co mu dolega? Jak on sie czuje lepiej, gorzej?
-
Ja osobiscie nie moglabym Ci pomoc ale dogomania to cala masa ludzi i nieraz udawalo sie pomoc przeciez o tym wiesz. Ja nawet w ostatecznosci wolalabym przyznac sie do porazki i odwiesc psa do schroniska..
-
Po tym co sie dowiedzialam, po Twoich wyjasnieniach to juz zupelnie nie rozumiem twojego postepowania :( uspilas go bo zapomnialas o opcjach pomocy?! Wolalabym tego nie wiedziec, nie znalam Glutka ale sledzilam jego losy odkad Trafil do Ciebie i nie moge uwierzyc, ze tak to sie skonczylo. Za, wiecej o tym juz nie bede m owic
-
Nie ma co szukać w necie i nas pytać, jeżeli jest tak jak mówisz to bym już siedziała u weta, w niektórych przypadkach czas się bardzo liczy. Mam dwa psy i dwa koty i dużo różnych przygód za sobą. Teraz mam kociaka bardzo chorego, układ moczowy, niedoczynność tarczycy (rzadkość!) i zaburzenia neurologiczne. Praktycznie mieszkam u weta, zrobione masę badań, konsultacje u specjalistów, karmienie kota na siłę ... pisanie w necie w niczym nie pomoże..co do Glutka, ja bym nie mogła tak szybko podjąć decyzji, dlaczego nie pisałaś na dogo, że jest tak dramatycznie, dlaczego nie prosiłaś o pomoc..o chorobach piszesz a o tym, że chcesz uśpić Glutka nic nie pisałaś. Mi by sumienie spać nie dało, może byłoby lepiej gdybyś nie wyciągała go z tego schronu to jego losy potoczyłyby się inaczej. Wiem, że to przykre co piszę, ale tak czuję.
-
Czytam twoj watek od dluższego czasu i niepokoisz mnie... W to co sie stalo z Glutkiem do tej pory nie moge uwierzyc, teraz Kocyk czuje sie coraz gorzej...mam dziwne wrażenie że w pewnej chwili napiszesz ze Kocyk nieżyje, bo mial babesje albo chloniaka...a co potem, cos sie stanie Uszatce...
-
szkoda, że Misie oddałaś...
-
Jestem strasznie zawiedziona tą karmą!!! :( Moje psy nie chcą tego tknąć, dosmaczam im tak że jest więcej mięsa i innych dodatków niż samej karmy i ledwo ledwo się zmuszą, kupy po tym okropne. Częste luźne kupska o dziwnym kolorze ni to żółć, zieleń, brąz nie wiem co. Po trzech dni karmienia nie chcą jej tknąć nawet dosmaczonej. Wyglądem też mnie nie przekonuje, niby zapach ryby ale słaby do tego sprawia wrażenie strasznie suchej (normalnie jak wióry :() Termin przydatności jest dobry. Nie wiem co z nią zrobić. Generalnie zauważyłam, że karmy holistyczne nie służą moim psom. Czy ktoś karmi tą karmą i chciałby ode mnie odkupić? Mam jeszcze ponad 13 kilo! Plizzz!
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']a ktoś tu już miał nie zaglądać ... a ponoć konsekwencja to dobra i pożądana cecha :) no a jednak zakazany owoc kusi! poza tym gdy przymknę jedno oko i pewnych rzeczy nie widzę to mogłabym powiedzieć, że drugie oko docenia wartkość dialogu na tym wątku... -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='A&L']Tak swoją drogą to trzeba być debilem i psychopatą żeby się zmuszać do czegoś co nas obrzydza. Mnie na przykład obrzydza goownoo pływające w kiblu, więc nie wsadzam ręki do sedesu, żeby się jeszcze bardziej frustrować. Szkoda, że nie wszyscy są tacy wspaniałomyślni, jak ja :loveu:[/QUOTE] Czy ja wiem, czy obrażanie kogoś na forum jest takie wspaniałomyślne hmm.. muszę się zastanowić -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
..a tak w ogóle to wielkie oko ziela patrzy i zaraz doniesie do odpowiednich organów zaradczych.. o i się skończą rynsztokowe pogaduszki.. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']XXL A ziele77 to czyta i rzyga w wiadro[/QUOTE]no i się wydało! 8) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Ziele77 - Proszę ,żebyś wiedziała kogo unikać :) [URL]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/229817_261588837295396_1972747524_n.jpg[/URL] :diabloti:Diabeł we własnej osobie[/QUOTE] O Chryste! Przestraszyłam się i te oczoszparki o nieodgadnionym wyrazie :look3: Teraz to ja nie wiem co bym zrobiła, chyba nogi za pas a po drodze rzut pawiem :eviltong: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Pewnie tak, bo miałam takie myśli, że gdybym kiedyś spotkała cię w realu i wiedziała, że ty to ty, to chyba bym puściła pawia... a żeby nie było nie jestem jakąś pruderyjną i wydelikaconą panienką. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
No zgadnij! Przyciągnęły mnie tu dyskusje z innego wątku.. Wierz mi gdybym wiedziała co tu jest to bym nie wchodziła... ale byłam, zobaczyłam, przeżyłam i więcej tu nie wejdę. Ty to ty, nie znam ciebie, jesteś wulgarny i obsceniczny w wypowiedziach, no bo jesteś i powinno to być cenzurowane ale bardziej dziwią mnie dziewczyny, że się tak skwapliwie przyłączyły do tego wielce wyrafinowanego stylu konwersacji.. no cóż w necie wszystko można -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
ziele77 replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
przejrzałam sobie pobieżnie tą niby galerię i... mało w niej o psach, za to jest obrzydliwie wulgarna i obleśna, ohyda :shake: szkoda, że mod nie reaguje, szczerze mówiąc dziwię się wam dziewczyny, że wchodzicie z Aleks89 w dyskusje które są poniżej poziomu, a na pewno nie pasują do tego forum...bleeee :huh: -
Wróciłam przedwczoraj z wakacji i jestem w szoku! Tak się martwiłam o psy, a one się miały beze mnie bardzo dobrze, powiedziałabym nawet aż za dobrze :mad: Obie Panie sprawiły się na medal i rozpieszczały psiaki niemożebnie! W rezultacie miały lepiej niż u siebie w domu i wcale nie tęskniły!!! Taka to psia wierność :-o:angryy: Jedna i druga od razu się zaaklimatyzowały, nie piszczały nie tęskniły i żarły na potęgę hmmm. Miały mnóstwo spacerów i ciągłą uwagę - czego u mnie nie mają. Wypachnione, czyściutkie bo oczywiście spały w łóżkach, utyły :crazyeye: No i wcale mnie nie szukały, Panie się przyznały, że praktycznie już od pierwszych dni chodziły bez smyczy i się pilnowały bardzo. Były achy i ochy nad nimi, szczególnie Pani która się zajmowała Luną tak ją polubiła, że miała łzy w oczach jak ją oddawała i mówiła, że chciałaby takiego psa jak Luna. No a co było po odebraniu: psy przywitały się wylewnie choć bez szaleństw, nawet na początku mnie nie poznały! potem bez oglądania się poszły za mną, przyszły do domu i zachowują się jak gdyby nigdy nic, jakby wcale nie były przez dwa tygodnie zupełnie gdzie indziej. Normalnie nie mogę się nadziwić i uwierzyć, że one tak bezstresowo przechodzą z jednej sytuacji do drugiej, trochę mi przykro, że tak szybko się zaaklimatyzowały - ponoć wcale nie tęskniły :shake::-( Może im nie jest u mnie dobrze hmm...
-
:???: O co kaman?
-
Jestem. Jutro wieczorem wyjeżdżam na szczęście udało mi się ulokować psy :multi:Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oferowali mi pomoc :loveu: jestem Wam bardzo wdzięczna, przekonałam się, że na pomoc dogomaniaków można liczyć :lol:. Rudynpm bardzo było mi miło Was poznać, jesteście fajnym ludźmi z sercem dla zwierzaków. Te kilka dni przed wyjazdem kosztowało mnie naprawdę sporo nerwów ale ostatecznie, jedna sunia będzie na moim osiedlu u sąsiadki, a druga 2 przystanki dalej w okolicy dwóch pięknych parków też ze starszą panią która jest na emeryturze miała swojego psiaka i od lat opiekuje się różnymi psami. Jedna i druga sunia będą w mieszkaniach cały czas z opiekunką i będą jedynymi psami. Mam nadzieję, że zarówno dla nas jak i dla psów urlop będzie udany :-)