-
Posts
1943 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agnieszka K.
-
Frontline + Kiltix
-
czy tak powinien wyglądać sznaucer po wizycie u fryzjera?
Agnieszka K. replied to Lilanines's topic in Pielęgnacja
I Pani Grabałowska - hodowla DYAS. -
I uważasz, że to wystarczy?? Poogladaj zdjęcia piesków "zrobionych" przez panie fryzjerki, niektóre nawet groomerki ;) na ich stronach. Niektóre sa rzeczywiscie ładnie zrobione, a niektóre ładnie oszpecone :(.
-
Czyli do strzyzenia zwierzaków wystarcza dobre checi i odwaga??:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Odwaga to powinni sie takim razie wykazac potencjalni klienci przyprowadzając psa do takiego "salonu".:shake::shake:
-
czy tak powinien wyglądać sznaucer po wizycie u fryzjera?
Agnieszka K. replied to Lilanines's topic in Pielęgnacja
Na sznaucerach jest sporo o pielegnacji i trymowaniu / strzyzeniu sznaucerków: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=71&order=desc&page=2[/URL] -
Ja od daaaawna stosuje frontline + Kiltix. Pies wazy 8 kg, dostawał frontline 10-20 kg + Kiltix dla srednich (a czasem dla duzych psów). Nigdy nic sie nie działo.
-
[quote name='Monia22']Jeśli zdecydujesz się na przewóz psa w transporterze pamiętaj, że musi mieć on atest do transportu lotniczego. [/quote] Przy przewozie w kabinie nie musi miec atestu (musi za to miec nieprzemakalne dno), dopiero przy transporcie pod pokładem wymagany jest atest IATA.
-
Nie wiem, na stronie powinien byc chyba jakis kontakt do administratora.
-
Ja zachipowałam u swojego weta. Nie skorzystałam z akcji. Pytałam na forum o producenta chipów, ale osoby tak reklamujace akcje zadnej odpowiedzi nie udzieliły. Poza tym wole, zeby był w bazie firmy Merial, niz tylko warszawskiej.
-
Tak, tylko że wszystkie zachipowane psy w tej akcji zostały wpisane do warszawskiej bazy zachipowanych psów. Po co tworzyc jeszcze jedna baze, jakby tych baz mało było :(
-
Baza firmy MERIAL: [URL]http://www.idpet.info/language/index.php?nrmenu=1&lan=pol[/URL]
-
Ja mieszkam w Warszawie, w Białołęce / na granicy a Markami i moje psy zakrapiam frontline + kiltix. Ostatnio nawet bez kiltixa chodza, zeby sie młodemu siersc nie zagięła na szyjce, .... i kleszczy nie przynosza. Chodze z nimi tylko praktycznie na łaki, mało po trawnikach. JAkieś 2 lata temu kleszczy było straaaaaaasznie duzo, ja z siebie / z ubrania po przejsciu przez trawe strzepywałam killkanaście. W ostatnim czasie jest ich duuuuuuzo mniej. I ostatnio nawet po przejsciu przez wysoka trawe ja znalazłam jednego kleszcza na moich spodniach, a na psach zadnego. Z tego wynika, ze chyba powinnam ja załozyc sobie kiltix, albo chociaz fronline :evil_lol::evil_lol:.
-
Pod skóra zostaje taka grudka, która sie sama wchłonie, tylko trzeba poczekac.
-
Fiprex ma zapobiegac wbijaniu sie kleszczy. Na pewno nie pomoze na wchłoniecie sie grudki po ugryzieniu przez kleszcza. Jesli kleszcz został wyjety w całosci, a w tym miejscu nie ma zadnych zmian (zaczerwienienia, spuchniecia lub podobnych) a została tylko taka grudka pod skóra, to nic nie trzeba z tym robic, samo sie wchłonie z czasem.
-
[quote name='Bura']A czy jak popryskam psa tą wodą z szamponem a potem na to mąka ziemniaczana to nie zrobi mi się na psie krochmal?? /quote] Krochmal robi sie dopiero po zagrzaniu (zagotowaniu maki ziemniaczanej z woda) - wiec trudno byłoby Ci ukrochmalic w ten sposób psa :evil_lol::evil_lol: .
-
Pod warunkiem, ze szorstkowłosy jest na prawdę szorstki ;) ;).
-
[quote name='zefirr']Karjo2 a czy masz jakieś namiary na niemieckie laboratorium? Jak się z nimi skontaktowac?[/quote] Krew jest wysyłana do Niemiec przez LABOKLIN (warszawski). [URL]http://www.laboklin.pl/frame.php?link=pl/service/badanie_poziomu.html&lang=pl[/URL] Lub tez przez IDEXX - ale nie mam namiarów.
-
Jest tez taki spray Ixoderm czy jakos tak. Tez pryskałam swojego psa, ale był jakis lepiacy po tym i przestałam.
-
Ja nie wyobrazam sobie, jak ta pani "szkoleniowiec" mogła rzucic puszką za szkolona przez siebie suczka w czasie gdy ta biegła za innym psem. Rozumiem, ze chciała odwróci jej uwage, ale czy pomyslała o tym, ze ten pierwszy - uciekajacy i bogu ducha winny piesek mógł sie zwyczajnie przestraszyc?? Przecież taki odgłos / całą sytaucje może później bardzo negatywnie kojarzyc - i co?? O tym nie pomyslała?? Jesli ktokolwiek szkoli psy w miejscach ogólniedostepnych dla innych psiarzy, to niech stosuje takie metody, aby niepotrzebnie "nie szkolic" cudzych psów, bo po prostu ich właściciele moga sobie tego zwyczajnie nie zyczyc. Ja w takiej sytuacji zwyczajnie opierdzieliłabym kobiete, bo sobie po prostu nie zycze, zeby ktokolwiek rzucał czymkolwiek w strone mojego psa, zwłaszcza, ze to ona nie panowała nad szkolonym przez siebie psem. Powinna ona lub włascicielka psa, jesli on nie reagował na wołanie podejśc, zabrac psa i przeprosic, za zastniałą sytacje, a nie jeszcze straszyc. Jej zachowanie to zwyczajny pokaz zarozumialstwa i arogancji. I jesli jako szkoleniowiec miała do zaproponowania tylko rzucanie puszka za psami, to sorry ale marny z niej "nauczyciel". A jesli chodzi o tupanie na psa i jakoby miało to późniejszy negatywny wpływ na jego wystawianie sie - tez jest to dla mnie niezrozumiałe. Przecież na wystawach panuja rózne warunki, wystawy sa zarówno w hali jak i na dworze, często w czasie oceny sa np. pokazy psów policyjnych, padaja strzały z pistoletów hukowych, nagłosnienie tez czasem pozostawia wiele do zyczenia - potrawi czasem nieźle huknąc z głosników. I akurat to w porównaniu do tupniecia noga w ziemie / trawe - jeszcze jakiekolwiek minimalne znaczenie miałoby, zabranianie tupania w parkiet czy panele, bo sie rozgłos roznosi, ale w ziemię?? Przeciez w najlepszym przypadku, po włozeniu maksimum wysiłku prze tupiacego, jest to głuchy odgłos.
-
[quote name='Tundra'] Nie ma to jak sie psiarz z psiarzem dogada:shake: U mnie najbardziej sprawdzaja sie jednak krotsze lub dluzsze rzeczowe - nie wrogie! - wymiany pogladow co do zasad postepowania z psem. [/quote] Przepraszam, a z kim mam sie dogadywac, jak własciciela ani widu ani słychu, albo w najlepszym, przypadku daaaaaaaaleko z tyłu???? A pies nie dośc, ze ma swojego właściciela głeboko w poważaniu, to juz kilkakrotnie próbował dorwac mojego psa, bedąc na smyczy, bo paniusia uważała, ze jak sie powachaja / poznaja to sie polubia???? Mam czekac, jak taki ON złapie sznaucera mini za łeb albo za kark?? Drugi raz nie bedzie musiał poprawiac, raz w zupełnosci wystarczy, zeby złamac kregosłup. I co wtedy?? Wystarczy Ci w najlepszym razie "przepraszam" od włascicielki pieska??
-
[quote name='Martens']Teraz w podobnej sytuacji, kiedy mój pies będzie się panicznie bał, wyciągnę gaz i mało mnie obchodzi czy tamten chce się bawić...[/quote] Najlepszy jest pieprzowy w zelu w duzym opakowaniu. Działa super. Niestety, ale stety dla mnie i mojego psa. Mój starszy tez ucieka w popłochu przed siebie, młody w podobnej sytuacji wraca do mnie (jesli tylko ma taka mozliwośc) albo jesli pies jest zbyt "wylewny", ale na smyczy to wtedy nie podchodzi, stoi w pewnej odległosci.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Najpierw będzie wielki off - gdzie można kupić nakładki do trymowania? Takie gumowe na palce? Bo nagimi palcami nie dam rady wyskubać Su bo mam poodrywane od opuszków paznokcie i boli strasznie a muszę to zrobić bo się sypie:shake:[/quote] W Germapolu, Karusku i prawie kazdym "duzym" sklepie internetowym. Sa w róznych rozmiarach (w Germapolu bodajze) i róznej grubości (sa tez takie cieniutkie jak obciete palce z rekawiczki. Wybór nalezy do "skubiacego":evil_lol:. Warto tez kupic jako zapasowe troszke za małe, tak aby delikatnie sciskały opuszke. Jak ostatnio rwałam mojego psa - trymerem "gumowym" to pod koniec nie mogłam więcej wyrywac, bo nie miałam czucia w palcach. Nakładka troche pomogła, bo ścisneła opuszke.
-
GALERIA SZNAUCERÓW (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Agnieszka K. replied to Marta-m's topic in Galeria
[quote name='Justa']A ogona nie zapomniałaś domalować? :lol:[/quote] Chyba nie tylko ogona :razz::razz::razz::razz: -
Ubezpiecznie OC od szkód wyrządzonych przez psa
Agnieszka K. replied to palomino's topic in Pogryzienia
Hodowlany - to znaczy majacy uprawnienia - a wiec pies - reproduktor i suka hodowlana. I nie trzeba wcale miec hodowli. Pies rasowy / rodowodowy traktowany jest jako "wyposazenie mieszkania" :diabloti:, a jego przyblizona wartosc mozna ustalic (czy średnia cene za psa danej rasy). W przypadku zaistnienia takiej szkody - a więc kradzieży psa obawiam sie, ze to do właściciela zwierzaka bedzie należało udowodnienie, ze psem/kotem hodowlanym nie był (na pewno firma ubezpieczeniowa nie bedzie udowadniała właścicielowi, ze zwierzę było hodowlane:roll::roll:). Podobna sytuacja ma miejsce z Urzedem Skarbowym, dla US tez nie jest wazne, czy pies-reproduktor zarejestrowany w ZKwP kryje czy nie, ale podatek powinnien zostac zaplacony. Natomiast w przypadku hodowli - mozna bodajze jako własnie hodowle ubezpieczyc. A całe "zamieszanie" ma pewnie na celu, aby właściciel zwierzaka wykupił po prostu dodatkowe ubezpieczenie, a więc w kwestiach spornych nie liczyłabym na "wyrozumiałośc" firmy ubezpieczeniowej. Tak jak. np. po wyjeździe nowym samochodem z salonu - w skrajnym przypadku szkody w tym samym dniu - firma ubezpieczeniowa koszty naprawy / odszkodowania pomniejsza o amortyzacje / zuzycie samochodu (1 dniowego:shake::shake:). -
[quote name='Bzikowa']Jaki macie konkretnie problem z używaniem pudru przy trymowaniu ? :roll::crazyeye: To powoduje, że włos staje się bardziej szorstki,mniej śliski, łatwiej wychodzi itd. I tego idzie dość sporo na włochatego westika ;) Poza tym to wcale nie musi byc specjalny puder a zwykła mąka ziemniaczana - [/quote] Pewnie, ze tak. Ale z dwojga złego, przy zmoczeniu wolałabym sprzatąc po trymowaniu mokry puder niz gluty z maki ziemniaczanej. :evil_lol::evil_lol: Ale masz rację, niektórzy przesadzaja z pudrowaniem przed wejściem na ring - sznaucerom tez najczęsciej robi sie łapy na puder - jasnieja, ale nieciekawie wygląda, jak taki sznaucer robi białe ślady na wykładzinie na ringu.