-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Katcherine, wysłałam Ci maila. :) No więc ok, wezmę go. Po rozmowie z Anią mam nadzieję, że nie będzie tak się nakręcał w zamkniętym pomieszczeniu. -
Mamy nowego hotelowicza, cc Bono. Przyjechał wieczorem, więc na razie nic więcej nie napiszę. Kastorek trochę pokazał rogi, były małe przepychanki, ale codziennie zaczęliśmy ćwiczyć musztrę i jest ok. Ćwiczy jak owczarek (z taka szybkością): siad, waruj, noga, do mnie. Najgorzej wychodzi to ostatnie jak pójdzie w ogród polować. ;) Przychodzi jak załatwi swoje sprawy. Ale ja się nie poddaję! Reasumując: cudo, wymagające odpowiedniej ręki, tak jak większość molosów. :D
-
Kastorek trochę pokazał rogi, były małe przepychanki, ale codziennie zaczęliśmy ćwiczyć musztrę i jest ok. Ćwiczy jak owczarek (z taka szybkością): siad, waruj, noga, do mnie. Najgorzej wychodzi to ostatnie jak pójdzie w ogród polować. ;) Przychodzi jak załatwi swoje sprawy. Ale ja się nie poddaję! Reasumując: cudo, wymagające odpowiedniej ręki, tak jak większość molosów. :D
-
Jak to szybko leci... Dzięki za wiadomości i jeszcze poprosimy o fotki. :)
-
Ok, porozmawiam z Germaine co mogę zrobić, bo ja jestem z kasą całkowicie do tyłu. A na razie zwiększę mu porcje.
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
joaaa replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Nie, ona myślała, że to taki wielki dog! :D -
Coneceited, GoniaP prosiła, żebym popilotowała sprawę dalej, bo ona wyjechała. Najpierw założyłam mu watek na molosac Transport do Wrocka jest i do Bydgoszczy też (mam taką nadzieję), tylko ten DT w Bydgoszczy pilnie poszukiwany. A jak wet rehabilitant dostanie dotychczasowe badania, to może tomografia wcale nie będzie potrzebna i tą kasę będzie można przeznaczyć na rehabilitację. Tylko, kurcze jakoś ciężko idzie załatwianie tego. A Ty jesteś na miejscu? Mogłabyś się włączyć, w razie czego? Rehabilitacja jest umówiona z wetem, do którego chodzi Kiniu, sparaliżowany bokser z SOS bokserom i dog Ares, będący pod opieką Adopcji Dogów.
-
Marta, ja nie taka wrażliwa. :D Dobrze, że mówisz, bo ja go widzę na co dzień, mogę czegoś nie zauważyć, więc dzięki! Te żebra to jak stoi tak normalnie to mu nie wystają, tylko jak się wygina. A wcięty jest za żebrami faktycznie, ale dopkę ma całkiem okrąglutką. Sama nie wiem... Kurcze, zwiekszę mu porcje. Może teraz więcej biega, tak jak Wam pisałam, lubi siedzieć z psami kojcowymi na podwórku, a teraz jeszcze Ozzy go przegania. Mam nadzieję, że nic się nie przyplatało.
-
Kurcze, myślicie, że jest chudy? Apetyt ma dobry, sierść bardzo ładną, przytył trochę odkąd przyjechał do mnie, ale w pewnym momencie stanął w miejscu. Niby tak nie jest chudy, np. na zadku, czy klatce z przodu, ale ma bardzo szeroką klatkę i przy ruchu odznaczają się żebra, a w pasie ma wcięcie. Kurcze, może zrobić mu badanie na pasożyty?
-
Olu, założyłam dogusiowi wątek: http://www.dogomania.pl/threads/212787-Pom%C3%B3%C5%BC-mu-stan%C4%85%C4%87-na-nogi!-Dog-potrzebuje-leczenia-i-.Potrzebny-DT-w-Bydgoszczy!-FGZ?p=17428852#post17428852 Ciotki, bardzo proszę o pomoc dla doga niemieckiego, który ma problemy z chodzeniem. Ola rozmawiała z dr Słodkim i ustaliła, że dog będzie rehabilitowany, tylko dr musi zobaczyć badania i powiedzieć co dalej. Dog jest pod opieką GoniP z Poznania i Fundacji "Głosem Zwierząt". Najpilniejsze w tej chwili to znalezienie DT w Bydgoszczy chociaż na czas rehabilitacji, czyli pewnie 2-3 tygodnie. DT musi mieć czas i możliwość wożenia dogusia do dr Słodkiego.
-
11.08 Z molosów: Jestem po wizycie u Mr Biga. Chłopak ma się zdecydowanie lepiej. Ma cudowny charakter, jest wesoły, merda ogonkiem, garnie się do ludzia, chociaż jeszcze cały czas jest wycofany. Myślę, że jakby udało mu się znaleźć dom, ktoś miałby naprawdę wspaniałego psa. Rozmawiałam z wetem, jego stan uległ znacznej poprawie, chętniej wstaje, dziewczyny wychodzą z nim na spacery, żeby załatwiał swoje potrzeby. Porusza się dziwnie, wysoko podnosi tynie łapy i jakiś nagły, mocniejszy ruch sprawia mu czasem problem, wtedy przykuca. Ma spondylozę, zostało zrobione prześwietlenie całego kręgosłupa. Był również prześwietlany na dysplazję stawu biodrowego. Nie ma rewelacji, ale wet twierdzi, że też nie jest najgorzej i jego zdaniem to nie biodra powodują problem z chodzeniem, lecz jakiś probem neurologiczny. Nie jest jednak na tyle źle, żeby nie mógł się poruszać o własnych siłach. Jest jeszcze strasznie chudy, ale już ponoć jest lepiej, je RC Intestinal, wiadomo, że po skręcie i w takim stanie trzeba karmic ostrożnie, ale widać poprawę. Nie chcę wiedzieć jak on wyglądał w takim razie na początku Myślę, że jak się uda to albo w sobotę albo w poniedziałek pojedziemy do Wrocławia na dalszą diagnostykę, bo tu niestety nie ma takiego sprzętu. Zobaczymy co to nam powie. Trzymam mocno kciuki za tego chłopaka. Ma takie piękne oczy i strasznie potrzebuje miłości
-
Pod opiekę GoniP i Fundacji "Głosem Zwierząt" trafił przeraźliwie wychudzony i prawie nie chodzący żółty dog niemiecki. Kopiuję ze strony Fundacji: 26.07.2011r. Do jednego z podpoznańskich przytulisk trafił dog niemiecki. Jedna z wolontariuszek akurat była w przytulisku, żeby wyprowadzić innego psa na spacer. Na widok tego nieszczęsnego, schorowanego psa, natychmiast uruchomił się łańcuszek połączeń telefonicznych i tego samego dnia pies pojechał do lecznicy. MR BIG, bo takie otrzymał imię, nie potrafił ustać na własnych nogach, o chodzeniu nie wspominając. Pies, oprócz tego, że bardzo chudy, nie kontrolował kończyn, zwłaszcza tylnych. Wyglądał tak, jakby „uczył się jeździć na łyżwach”.Zdjęcia ujawniły zaawansowaną spondylozę, więc chłopak ma jakieś 6-7 lat.Ma zaburzenia neurologiczne, zaburzenia ruchu, innochód. Dostał leki wspomagające układ nerwowy i inne.W międzyczasie miał też skręt żołądka.Jeśli leczenie nie przyniesie efektu trzeba rozważyć konsultację u neurologa i zrobić tomografię odcinka szyjnego kręgosłupa lub chociaż cyfrowy rtg. Big był rehabilitowany przez dwa tygodnie u dra Słodkiego w Bydgoszczy. Obecnie mieszka w hotelu u Furciaczek, gdzie dostaje zalecone leki. Bardzo prosimy o pomoc finansową na rehabilitację, leczenie i utrzymanie Biga. Nawet najmniejsza kwota się liczy, pomóżmy mu żyć i w miarę normalnie funkcjonować. Jeżeli ktoś może pomóc, to prosimy o wpłaty na konto Fundacji z dopiskiem Mr Big: 07 2490 0005 0000 4500 6401 8021 Fundacja „Głosem Zwierząt” Ul. Lodowa 2/1 60-226 Poznań Sytuacja finansowa na dzień 20.03.13. Wpłaty: rok 2011 - 8744,49 rok 2012 - 6307,03 Rok 2013 styczeń - 796,97 luty - 592,44 01.03. - 50,00 - deklaracja stała, marzec, Alla Ch. 01.03. - 20,00 - deklaracja stała, marzec, Smyk 20.03. - 546,00 - bazarek Alla Ch. 20.03. - 289,00 - bazarek Maryna razem: 18805,34 zł Wydatki: Rok 2011 - 6445,23 - do dnia 31.12.11 Rok 2012 - 7280,00 - do dnia 31.12.12 Rok 2013 - 4791,11 - do dnia 14.03.13 Razem - 18805,34 Wszystkim Darczyńcom bardzo, bardzo dziękujemy! :Rose::Rose::Rose:
-
No niby staruszek, ale zabawowy i bitny, niestety. ;)
-
Nie, Bodzio bardzo chętnie się z nim bawi. :) Oni mogą tak godzinami.
-
Zabawy Ozzego i Bodzia, Rambus chciał się też przyłaczyć. :) [video=youtube;O2RJz6Dm8cQ]http://www.youtube.com/watch?v=O2RJz6Dm8cQ[/video]
-
Zabawy Ozzego i Bodzia, Rambus chciał się też przyłaczyć. :) [video=youtube;O2RJz6Dm8cQ]http://www.youtube.com/watch?v=O2RJz6Dm8cQ[/video]