Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. Fenisław juz trochę odreagował, właśnie przed chwilą dał mi buzi! Niestety, troche mu się rana zaczęła paskudzić, prawdopodobnie dlatego, że wczasie sikania pryska na ranę. :shake:
  2. Bueheee!!!!!!!!!!!!!!:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Nie miałam czasu tu zaglądać i zbyt duża dawka Gareta może być szkodliwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Można umrzeć ze śmiechu, a przynajmniej dostać mdłóści!!!!!!!!!!! A swoją drogą bardzo inteligentny pies. Ale to było wiadomo od początku. Sugerowałabym wykorzystanie jego poszukiwawczych zdolności do tropienia np.zgubionych rzeczy(patrz stanik Kaji). :diabloti:
  3. Mosii?! :cool1: Trzymać kciuki??????????? To trzymamy. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  4. [quote name='ASICA']czyli że facet na fochu jest:evil_lol: :evil_lol: przejdzie mu ,mam nadzieje ze już nie długo;)[/QUOTE] Może masz rację, w końcu za moją sprawą nie ma już jajek.:evil_lol:
  5. [quote name='oktawia6']to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic:[/QUOTE] Oktawia, dobrze ujęłaś ale trochę przesadziłaś. To sie nazywa antropomorfizacja. :diabloti:
  6. Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią. Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy. Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było. Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie.
  7. Wpłynęło 50zł od Szachrajki z molosów. Bardzo dziękujemy!!! :loveu: Jest 125zł. Dzisiaj wujcio przyniósł nowe kropelki na kleszcze -20zł. Kołnierz kosztował 16zł, ale jeżeli nie będziemy go używać, to możemy go zwrócić, więc na razie nie liczę. Czyli jest 105zł na konto kastracji. Jeżeli jeszcze ktos może coś dorzucić, to bardzo prosimy. Nr konta podam na pw.
  8. Okatawia, pewnie czytałaś wątek i znasz historię Fena. Mam na mysli, że cofnął się w kontakcie ze mną, zammknął się. Reaguje paniką albo zębami. Oczywiście, w porównaniu z początkiem, kiedy kontakt był zerowy, to nie jest żle! Mam nadzieję, że jak trochę dojdzie do siebie, to z powrotem się otworzy.
  9. Zielony, nie denerwuj się. :lol: Ty widziałeś suczkę i to Ty podejmujesz decyzję o sposobie! Nie można pracować z psem i człowiekiem na odległość, kiedy zna sie ich tylko wirtualnie. A p.Zofia, która stosuje w swojej pracy zupełnie inne metody może mieć wątpliwości. Każdy ze szkoleniowców ma inne sposoby, także w zależności od zwierzęcia. I tak jak pisałam wcześniej, zwierzę można albo złamać, albo pójść dużo dłuższą drogą, małymi kroczkami, pozytywnym wzmocnieniem. Na pewno Twojego sposobu nie moga stosować osoby, które mają małe doswiadczenie albo wcale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I bez ukierunkowania przez osobę znającą się na rzeczy.
  10. [quote name='oktawia6'] co do kontaktu to na pewno przez kilka najbliższych dni będzie "odizolowany" - taki zamknięty-nieswój-ale trochę czasu i wróci do formy;)[/QUOTE] Na razie cofnął się 2 miesiące. :shake:
  11. Oktawia, miałaś rację, trochę go chyba boli przy siakniu. Poza tym wszystko ok, tylko znowu zamknął się trochę na kontakt ze mną. Ale mam nadzieję, że mu to przejdzie Kołnierza mu nie zakładam na razie, bo w zasadzie sie nie liże, a jak zaczyna i powie mu się fe, to przestaje.
  12. Romantyczny nastrój z Fenem woniejącym bardzo intensywnie środkami dezynfekującymi!!! :cool3: :cool3: :cool3: A sikanie chyba nie będzie boleć, przeciez sika przodem a nie tyłem. :diabloti: To znaczy częścią dogłowową prącia a nie workiem mosznowym, czyli tym co z niego zostało.
  13. Kołnierza mu na razie nie zakładam, na razie nie ma zamiaru się lizać. Zobaczymy jutro. Jest już bardziej rozbudzony, dałam mu kilka łyżek wody, przedtem nie chciał wcale. A winko chetnie bym sobie walnęła! :drinking: Ale to może jutro, jak będzie wiadomo, że wszystko jest ok.
  14. Zapomniałam napisać, że Fen waży 46,5kg. Czyli od momentu zabrania ze schroniska przytył 6,5kg. Jeszcze jest dosyć chudy ale nie tak bardzo. Jak koń w kondycji wyścigowej! :diabloti:
  15. Właśnie wróciliśmy, na razie wszystko ok. Za to był problem na samym początku. Fen dostał premedykację bardzo go zgazowało. Wyglądało jakby miał skręt żołądka. Wszcy dostali niezłego przyśpieszenia. Pan doktor zaraz założył mu sondę i na szczęście okazało się, że to tylko zgazowanie, a nie skręt. Na usg nie można było znaleźć jądra, więc poszedł pod nóż. Porosiłam, żeby pani doktor obejrzała usg całą jamę brzuszną. Więc wątrobę i trzustkę ma bez żadnych zmian, natomiast ma bardzo powiększoną śledzionę(ale bez zmian, chyba). Jak go otworzyli, to podobno śledziona zajmuje połowę jamy brzusznej. Po długich poszukiwaniach znaleziono drugie jądro, to znaczy coś co prawdopodobnie jest drugim jądrem (prawdopodobnie, bo jest nieproporcjonalnie małe). W każdym razie zostało to coś wycięte. Dostał potem jeszcze kroplówkę i przywieźliśmy go do domu. W piątek i w niedzielę mam mu zrobić antybiotyk i zobaczymy co będzie dalej z tą śledzioną. Mam nadzieję, że to tylko jakiś stan zapalny. Teraz śpi i ma zrobiony lodowy okład z mrożonej marchewki. :roll: Mam nadziję , że do jutra będzie wszystko ok. Ale nadal trzymajcie kciuki, bardzo proszę!!!
  16. [SIZE="7"][COLOR="Red"][B]WYCHODZIMY DO LECZNICY!!![/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR="Red"]Wszystko będzie dobrze!!![/COLOR] Prawda!!!!!!!!??? Kciuki potrzebne!!!!!!!!!
  17. [COLOR="Red"]Trochę zaczynam się denerwować! Trzymajcie kciuki, zeby wszystko było dobrze. O 15.30 zaczynamy operację. [/COLOR] Zapłacić możemy trochę później, więc mam nadzieję, że wspólnymi siłami jakoś uzbieramy.
  18. Jak tam Józef?????????
  19. Andzia, dzięki!!!!!!!! Zaraz wyślę do Marki.
  20. Andzia, dzięki, wiem, ze masz pełne rece roboty!!! Jeżeli możesz, to zerkinij na tekścik do wstawienia, czy tak może być ??? Bo ja nie mam doświadczenia. I jeżeli Marka nie będzie mogła wstawić na allegro, to będę Cię prosić. Norbitka :calus:
  21. No i co nikt nie czytał! :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Już nikt nas nie kocha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Biedny Feniks!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  22. Wymęczyłam wreszcie taki tekst. Jak sądzicie, może być? [B]Dog Feniks[/B] Znaleziony w lesie, w najwieksze mrozy, przeżył w schroniskowej budzie styczeń i luty. Został uznany za psa agresywnego, bez przyszłości, ponieważ nie chciał kontaktu z człowiekiem. Leżał zwinięty w malutkiej budzie i warczał, gdy ktoś chciał sie zbliżyć. Po zabraniu ze schroniska przez 1,5 miesiąca nie chciał wychodzić na dwór. Teraz juz miesiąc jest w domu tymczasowym u osoby, która zajmuje się jego socjalizacją i szkoleniem. Zrobił ogromne postępy ale w dalszym ciągu ma mnóstwo lęków i zachamowań. Jest psem bardzo inteligentnym, szybko uczącym się i poza swoimi lękami, bardzo zrównoważonym. Szukamy dla niego osoby mającej doświadczenie z dużymi, trudnymi psami, która będzie chciała i miała czas z nim pracować. Tylko z Warszawy i okolic. Feniks jest wykastrowany, ma około 2-3 lat, bez problemów zostaje w domu, dobrze dogaduje się z innymi psami, szczególnie suczkami, a także z kotem. Na pewno dobrze czułby sie w domu z drugim, zrównoważonym psem. Nie wiemy jak odnosi się do dzieci, na dworze nie zwraca na nie uwagi. Potrzebuje bardzo bliskiego kontaktu z człowiekiem, nie może mieszkać na dworze. Chcielibyśmy sprawdzić warunki w jakich będzie mieszkał i w przyszłości mieć możliwość odwiedzin.
  23. Kiwi, widocznie jesteśmy nocne marki! :evil_lol: Dzięki za propozycję ale chciałabym, żeby poszedł do Warszawy. Marka obiecała wystawić go na allegro. Zbieram się wyskrobać jakiś tekścik ale wszystko co napiszę jest jakieś kiepskie. Chyba nie mam talentu. :ekmm:
×
×
  • Create New...