Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. Inspekcja umówiona na jutro! :diabloti:
  2. Witajcie, Patka i Oskar! :lol: Pani Joasia, to ja. Łyżeczka jest na AFN, więc bedziecie mieli przy adopcji do czynienia z nami, chorymi na bokserowirozę. Uważajcie, bo to bardzo zaraźliwe! :diabloti:
  3. :p :p :p :p :p :p Ciesze się, że nowy Pan spodobał się Mariee, bo nam spodobał sie od razu. :p
  4. Adam znalazł Soni opieke we Wrocławiu na czas swojego wyjazdu! :loveu: Więc Sonia zostaje we Wrocławiu, jak Adam wróci, znowu sie nia zajmie do czasu znalezienia prawdziwego domu. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  5. Jestem zachwycona postępami Lusi!!! :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Niedługo będzie nosić koszyk i podawać przedmioty!
  6. Paweł, wieczorem wyslę Ci nowy tekst. Dzieki!
  7. Paweł, poczekaj, trzeba trochę zmienić tekst.
  8. No i niestety z nowego domu Maksia nic nie będzie. :shake: Rozmawiałam wczoraj i dzisiaj z Tatą Adama, ale jakoś nie mogliśmy się porozumieć. Tata stwierdził, że nie widzi koniczności wizyty przedadopcyjnej, bo Maksiowi i tak będzie dużo lepiej. Ewentualnie możemy odwiedzić Maksia później. A jeżeli chodzi o kastarcję, to on nie podziela naszego zdania o konieczności takowej. Tak, że na pewno nie chciałby, żeby Maksio był kastrowany w Warszawie, a potem on zobaczy, czy go wykastruje. Więc, niestety Adam, przykro mi, ale nic z tego nie będzie. Czyli Maksio szuka nadal domu stałego, albo tymczasowego. Szkoda, bo z rozmów z Adamem, wydawało mi się, że byłby to dobry dom.
  9. Daga, mam za mało informacji i jak zwykle trudno opiniowac na odległość. A na dworzu, gdyby były luzem, to jak sytuacja wyglądałaby? Tylko pewnei na jakims terenie zamkniętym i neutralnym.
  10. No i niestety czas Soni u Jakubka skończył się. A chętnych na nią nie ma. :shake: Jeżeli ktoś może dać następny tymczas, to bardzo prosimy!!!!!!!!! Poza drapaniem się Sonia jest ok, trzeba jej podawać antybiotyk.
  11. jak będziesz cos wiedziała, to napisz. Jak jeszcze jest, to wstawię ją na stronę adopcyjną.
  12. to dobrze, że ma dom, bo tych bokserów na stronie mamy strasznei dużo :shake:
  13. To ja się dołaczam do gratulacji!!! :multi: :loveu: A nowa fryzura- boska. I pozdrawiam serdecznie.
  14. Lulka, jak tam z suczką? Jeszcze jest?
  15. No to trzymamy kciuki z adopcji bokserów!!!!!!!!!!!!! Bo mamy tyle boksiów do adopcji, że tylkko płakać!:placz:
  16. i wstawiłam nowe zdjęcia na stronę adopcyjną:p
  17. Met, czy Prezent ma dom, czy nie? Bo jak czytam, to wydaje mi się, że nie. Jak mam rację, to napisz, wstawię go na stronę adpcyjną bokserów. I proszę o info jak do ludzi, zwierząt, inn.
  18. Bunia ma szew zagojony, tylko jeszcze nitki sterczą. Goni dwa dogi i rządzi w domu. :p Na zasusznie płukaliśmy i przemywaliśmy nadmanganianem potasu. A w ostatniej fazie antybiotykiem. Doszła do siebie tak szybko, że jestem w szoku. W tym wieku.... Nawet wecik zakazał biegania przez miesiąc od operacji, bo ona biegałaby już tydzień po. Więc na razie tylko na smyczy. Jak będzie kaska, to zrobimy usg, zobaczymy co z tym guzem. A potem będziemy myśleć, jeżeli operacja, to chyba tylko na wziewie, bo tak szybko druga narkoza w tym wieku....
  19. Zuza, dzięki! :loveu: Masz wizytę w najbliższym czasie. A chiński łącznik do sąsiada, czy do kojca Hani? aaaa, chyba z kojca?.....
  20. No wiec Maksio jest, troszeczke chudszy po zimie, ale nadal w dobrej kondycji. Niestety nie miał ani kropelki wody, zresztą drugi piesek także, :shake: ale poprosilismy panią o nalenie i Elurin osobiscie przyniósł i nalał do garnków. Maksio ma też na szyji kawałek zwykłego łańcucha, założony bardzo ciasno. Przedtem miał obrożę skórzaną, ale pani powiedziała, że wyjmuje sobie głowę z każdej obroży. Ja się nie dziwię, przecież nie może wysiedzieć na tym krótkim łańcuchu. On chce biegać i bawić się, jak każdy boksio. Adam, jeżeli cała Rodzina jest zdecydowana, to, tak jak mówiłam, czekam na telefon od Twojego Taty(albo Mamy) i będziemy umawiać się na wizytę przedadopcyjną u Was w domu. A potem ustalimy co i jak dalej. Bardzo dziekuje Elurinowi za to, że znalazł czas i pojechał ze mną!
  21. Adam, czesć! :p Umówiłam sie z Elurinem, ze jutro rano pojedziemy zobaczyć Maksia. Jeżeli chodzi o kastrację, to nie jest jeszcze wykastrowany i albo zrobimy to w Warszawie, albo zrobi to nowy własciciel, do czego zobowiąże się w umowie adopcyjnej. Maksio jest wnętrem, wiec to będzie operacja brzuszna, czy wet, z którym rozmawialiście wie o tym?
  22. :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: Klatka, Panie z histerią klatkową jest niezłym wyjściem.:p
  23. :eviltong: :p chyba nie przeprowadziliście domowych konsultacji:eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: fila i bordog to nie zupełnie to samo, okularki( na marginesie:eviltong: )
×
×
  • Create New...