Jump to content
Dogomania

Aggie

Members
  • Posts

    886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aggie

  1. [B]NIe udało się.... nie rozumiem... jestem załamana[/B] No i się stało - mi też się przydarzyła historia jakich tu setki :-( . Od zeszlego weekendu podczas spaceru z moimi psami próbował się do nas dołączyć bialy psiak z dwoma łatkami na mordce... Myślałam, ze może okoliczny, czyjs... ale nie.... Zadomowił się przy lesie i tam na ziemi sobie śpi. :placz: Musialam go z reguły przeganiac i łapać swoje psy bo wiadomo - jeszcze by mu krzywdę zrobiły. Parę dni nie chodzilam w tamtą stronę i go nie widziałam... Dzisiaj tam poszłam i jest.... :placz: :placz: wrócilam, bo zobaczyłam że leży i się nie podnosi (kiedyś ganiał i zaczepiał) Nawiedziła mnie straszna myśl że mu nie pomogłam :oops: :oops: i teraz on dogorywa, pobiegłam po jedzenie i wodę... przyszedł, zjadł , napił się - ot taki kundelek .... za bardzo mi nie ufal ale też nie uciekał od razu sęk w tym że ja nie mam jak go wziąć do domu i do tego jutro wyjeżdżam na długi weekend - co z nim będzie - nie wiem, mieszkam niedaleko mogę go pomóc złapać Aha - to jest przy Lesie Kabackim jak wjeżdża się Kajakową (od Puławskiej w kierunku Piaseczna) Mam zdjęcia ale w komorce i nie mam kabelka - moze MMsem komuś bym przyslala ... poradźcie mi co z nim począć PLEASE...
  2. to ja poproszę o wypowiedź bo muszę w końcu coś tam na mojego faworyta wpłacic.. :-( jak rozumiem nadal na Fundację Sfora? czemu nikt nie chce takiego biednego psa.. :-( :-(
  3. Aggie

    Kleszcze!!!

    dodam że wczoraj go zdjęłam... więc podwójne zabezpieczenie też do bani.... mam tylko nadzieję że nic mu nie będzie :mad:
  4. Aggie

    Kleszcze!!!

    a ja głupia kupiłam jakiś za 30 zł za fiolkę dla 35 kg psa :oops: :oops: (nazwy nei pamietam, sprawdzę w domu) (plus obroże) i wczoraj zdjęłam z Zoranka kleszcza ... :angryy:
  5. no to numer konta poprosze - bo tu już inni prosili!!! :mad:
  6. NIE TRACĘ NADZIEI...:roll:
  7. no właśnie ... :-( :-( :-( nikt Kadusia nie chce , nikt się nim nie interesuje ... i co z tego że ciotka coś tam na niego wpłaci ... ON TAK POTRZEBUJE DOMU... :-( :-( :-( JA NIE MOGE MU GO DAĆ bo mam 3 psy... może tam gdzieś jesteś Ty, [B]który możesz?[/B] i nie będziesz się wstydził kalekiego psa.. tylko go kochał za jego chęć życia, za jego wierne oczy i za te trzy łapki co mu zostały... proszę....
  8. tylko nie prać , tylko nie prać :mad: ... ciotka nie ma dostępu do maila w weekendy.. moja pamięć o batmanku jest żywa zawsze... i tylko tak kombinuję jak i gdzie by go zabrać - do czerwca czasu niby niedużo - jakby znależć miejsce i zrzucić się na opłatę z góry coby Kostek się nie martwiła - co Wy na to?
  9. :-( moje gasparkowe misio śliczne... aż się wzruszyłam :placz: ... niestety do Rzeszowa to kawalek zeby go odwiedzić... no nic, będziemy się opiekować nim wirtualnie, coś tam podeślemy i zaraz poprosimy ciotkę lupe o jakiś banerek skoro zdjęcia już są.... proszę go ode mnie wymiziać bardzo mocno i dziekuję za zdjęcia... :lol:
  10. to super :loveu: nareszcie - czekam na fotorelację albo na zdjęcia na maila - podam ci gonia na priv.. :lol:
  11. na swoich trzech łapkach wskakujemy na górę... szukamy wielkiego serca i kogoś kto nas pokocha :lol:
  12. głosuję za Berek, chociaż trochę radości w tej smutnej historii.. ;)
  13. ja będę jutro w El wecie po raz kolejny (niedługo abonament sobie wykupie :angryy: ) i jeśli on będzie to poproszę personel (nie wiem czy moja znajoma będzie) żeby pstryknał ktoś mu fotkę i numer paluchowy może podał... szkoda mi go strasznie bo naprawdę milusiński..
  14. chudzina, wiolaa, chudzina w liczbie pojedynczej niestety ... jego siostra nie przeżyła :-( :placz: :placz:
  15. no nareszcie nam się tu więcej osób pojawia :mad: :loveu: ... ja też optuję za zabraniem w trybie pilnym ale nie chciałabym "narzucac" Kostkowi i Magyi jakiejkolwiek decyzji - ja się deklaruję z pomocą... taką jak mogę... (kasa, transport) :placz:
  16. [B]andzia69, [/B]byłam wczoraj w El-wecie w Warszawie ze swoim psem i widziałam dwa amstaffy - w tym jeden na pewno z palucha biało - czarny(nie wiem na jaki zabieg przyjechał, może tylko kastracja bo na zdrowego i pełnego sił wyglądał - śliczny jak obrazek i młodziak ) :-( żal mi aż go było zostawiać bo tak się cieszył jak się przychyliłam do klatki. Jedna z lekarek powiedziała mi ze jest strasznie radosny i energiczny jak szatan może o niego by się dowiedzieć i może by się nadał dla tego chłopaka? poza tym chirurg z el wetu powiedział że teraz to masa amstaffów przyjeżdża z Palucha i ogólnie jest ich najwięcej.. jest więc w czym wybierać :-( :-(
  17. i nadal się nie poddajemy...:shake:
  18. wiem, że to nie zabrzmi humanitarnie ale tępym nożem bym takich zarżnęła!!! :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: jak można - mieć psa u siebie na terenie i głodzić???? skąd się biorą takie bydlaki???? bo ja znam biedne emerytki co to od ust sobie odejmą byle tylko pies miał co zjeść.... a tu posesja.... K****A!!!!! :snipersm: :snipersm: :snipersm:
  19. no właśnie - ja też tak myślę!! jeszcze trochę , jeszcze trochę wytrzymaj mały, ciotki nie dadzą ci zginąć jak twojej siostrze :cry: :cry: musi się znaleźć dom, musi... ponawiam pytanie - ktoś wie jak czy dlaczego ta jego dorodna siostra zmarła? meczy mnie to bardzo, jeśli kóryś psiak wyglądał na chorego to raczej Batmanek nie ona... :-( :-(
  20. kiedyś to Batmanek miał więcej ciotek :shake: :shake: , więcej tu osób zaglądało... i co wszyscy o mnie zapomnieli???:cry: :cry:
  21. :placz: :placz: nie mam siły oglądać tych zdjęć - on taki jest na nich chudziutki!!! :placz: :placz: :placz: :placz: a tak w ogóle wiadomo dlaczego jego siostra umarła? Ona wyglądała na większą i silniejszą? wiem o co ci chodzi, ja też ciagle wysłu****ę że nie można się przez psy z domu ruszyć - no bo gdzie weźmiesz ze sobą trzy owczarki? :shake: a mowiłam żeby kupić ciężarówkę a nie normalny samochód bo nam się jednorazowo nie mieszczą.,... :angryy: :angryy: jejku, zabierzmy go stamtąd - może nam się uda znaleźć kogoś - nie przeżyję jeśli coś mu się stanie.. :placz: :placz: :placz:
  22. hmm to co ja sobie ubzdurałam :oops: że on młodziak :crazyeye: przepraszam za zamieszanie w takim razie,.. :oops: :oops:
  23. wiem, wiem... znam te obawy.. :shake: nie chciałam Cię naciskać, nie odbieraj tak tego powalczymy o domek dla niego - jakieś nowe zdjęcia by się przydały, w tytule wątku napisać na której są stronie. Ja mogę niestety tylko finansowo pomagać bo i czasu niewiele mam i wziąć już nie mogę zadnego bo mnie TZ odwiezie razem z nimi do schronu :razz: :razz: za nic sie nie chce dać się namowic na kolejną biedę... :angryy:
  24. taka troche czepialska jestem :oops: bo wiecie jak to jest - ludzie widzą że napisane w średnim wieku i myślą że ma np 7 lat Mi strasznie zależy żeby on domek znalazł doddy mi napisała że kropelki i obróżka doszły więc Kadusiowi na razie kleszcze niegroźne :lol:
×
×
  • Create New...