Jump to content
Dogomania

Aggie

Members
  • Posts

    886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aggie

  1. przepraszam nie zdążyłam wysłać . Leży sobie obrózka i kropelki u mnie w szafce w pracy. Dzisiaj już tego nie będę wysyłać - wyślę w poniedziałek doddy - poproszę jeszcze raz adres na priv, dzięki
  2. no właśnie... zapomniałaś... :mad: czekam na dobre wieści i info czy czegoś mu nie potrzeba, dzisiaj na przykład dla Kado wysyłam preparaty na kleszczyki :cool1:
  3. mnie interesuje bardzo :lol: zaraz podam ci maila na priv , no i poproszę go może na banerek...
  4. no niestety, :shake: tamta opisana wyżej sytuacja była jedyną w jakiej go ostatnio widziałam :-( pozostaje mi mieć nadzieję że jednak odnalazł dom, albo może ktoś się nad nim ulitował... :roll: i może go wziął, nie dopuszczam do siebie innych myśli no bo same powiedzcie - słodki z niego Ciapek :cool3:
  5. ojej jaki on smutny :-( .... zabierać go , no sama nie wiem, jeśli nie domek to moze hotelik :shake: dorzucę się!!! ech, musi się do niego uśmiechnąć szczęście, po prostu MUSI....
  6. ja wyślę (jak ten czas leci :crazyeye: wydawało mi się że dopiero co wysyłałam), i tak moim łobuzom też się kończy to i jemu kupię... tylko dajcie mi ze dwa trzy dni.....
  7. o rany co za pech!!! DO GÓRY bo pilne!!!
  8. trzeba tak z uporem maniaka jeszcze raz, i jeszcze raz i ciągle przypominac o nim i na wszystkie możliwe strony go wciskać - może go ktoś w końcu zauważy...:-(
  9. nikt go nie chce pokochać... :-(
  10. Jezu :angryy: czy możecie przestać?? to nie służy poprawie sytuacji tego psa. :mad: wybacz [B]Mala, [/B]ale przypominam sobie jak tylko Kostek z uporem maniaka "walczyła" o te psy.. a że mogła jak mogła to tak walczyła... naprawdę te waśnie nikomu nie slużą a już na pewno nie psom... :angryy: podtrzymuję wczesniejsze oferty pomocy :p
  11. :-( :-( ech sama nie wiem, tyle tu biedy a domków tak niewiele... no nic, próbujmy dalej o niego walczyć - może jednak ktoś go zauważy... z kim on teraz jest w klatce??
  12. no to tak myślałam... ale nie, wczoraj wychodzę z bramy na spacer grzecznie z Zoranem na smyczy, Heros w domu, Raffi po ogrodzie hasa zamiast mnie sluchać więc chcialam go ukarac i (w sumie na szczęście) zamknęłam bramę . A tu od strony lasu wylatuje prosto na mnie bydlę dwa razy takie jak Zoran (zabijcie mnie - nie wiem co za rasa - łeb trochę jak rottweiler ale większy i biała plamka na łbie..) a za nim paniusia w stroju od joggingu . I co - i wystartował prosto na nas :angryy: - Zoran szał i piana, że go utrzymac nie mogę, paniusia się ruszyła dopiero jak wrzasnęłam "pani weźmie tego psa" , oczywiście pies miał ją głęboko gdzieś, a za nim wyleciał kto? ano bohater tego wątku.:shake: ... niestety pochłonięta szarpaniem się z ZOranem , pilotem do bramy i ucieczką w bramę starając się nie wypuścić też już wściekłego Raffiego, straciłam szansę na kontakt z nim. Podążył za paniusią krzyczącą "Beniamin, beniamin .."i lecącą za bydlęciem. Jak ochłonęłam i wyszłam z domu już ich nie było na horyzoncie... więc on gdzieś tam jest - szukałam dzisiaj znowu wokół posesji na Garłaczy 5 (ta ladan na zdjęciach) ale nic z tego . W ogóle biedak gdzieś w kwadracie pomiędzy Maryli, Kajakową, Leśną i Garłaczy koczuje.. tyle że od kiedy się wyniósł z posłanka pod krzaczkami nie wiem gdzie... będę szukać dalej, jakby ktoś ze spacerujących w tamtych okolicach zobaczyl że taki psiak chce się przyłączyć do niego - niech może spróbuje go złapać. \ On bardzo lgnie do innych psów... tyle że moje nie lgną do niego więc ja nie mam szans jak z nimi jestem.... to tyle z najnowszych wiadomości..
  13. oby to coś dało..... tak bym chciała,...:-(
  14. no jak dla takiego specjalnego psiaka to ja do benzyny też się moge dołożyć :lol: byle tylko to się okazał ten dom i Ci ludzie... no więc ...:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: po tysiąckroć...
  15. dzieki za info lavinio w takim razie ja zapłacę na Sforę jutro jak nie na ten, to na następny tydzień będzie...
  16. wspaniale sie czyta takie historie... Raffi też tylko mój, ale on na szczęście rok (Tylko?) w schronie serdecznie pozdrawiam i życze jak najwięcej szczęśliwych chwil...
  17. ciotka wróciła kochaniutki i gdzie cię znajduje? na 23 stronie :crazyeye: ? Oj nieładnie inne ciotki... :mad: :mad: a jak tam w ogóle sytuacja finansowa Kadusia , bo niestety widzę że zainteresowania nim nie ma... :-( :-( :-( Ciotka jutro coś tam wyśle... czy on potrzebuje czegoś specjalnego doddy? jakies zabawki, jakieś jedzonko? co lubi?
  18. ojej , jak Batmanek daleko spadł... :placz: jakby tu Ci pomóc Kostek...:???: :???: no i co dalej? ja mogę trochę finansowo pomóc ([SIZE=1]troche bo maj się kiepsko zapowiada,... :oops: ) może morisową zapytaj , ona bardziej oblatana w hotelikach itd?[/SIZE]
  19. no i nie ma mordki.... :-( :-( jakby ktoś wiedział COKOLWIEK o losach tego psiaczka, czy też gdzieś go widział bardzo proszę o informację... :-(
  20. pięknie napisane :-( ja mam Gasparka i tez jestem happy :lol: ale jeszcze bardziej bym była jakby dom znalazł... :shake:
  21. no i wróciłam,.... ale jego nie ma :placz: :placz: :placz: byłam dzisiaj, tylko miseczki zostawione przeze mnie.... poszukam na zdjęciach z Palucha... może go przyjęli.. teraz mnie będzie prześladować że nic wiecej nie zrobiłam... :-( :-( :-( Ciapuś nikogo nie zainteresował...... nikt tu prawie nie zagladał... :-( będę jeszcze go szukać... ([SIZE=1]tak tam jest przepiekny dom z ogromnym ogrodem... i co z tego ? mieli pięknego ONa - bardzo szczekającego, wypasionego byka - i nagle zniknął, jakby się pod ziemię zapadł , potem pojawił się inny ON co to do płotu bał się podejść,.,... sama nie wiem co myśleć na tej posesji to i 5 psów można mieć....ale taki bidny maluch... po co...:-( )[/SIZE]
  22. udało mi się dorwać do netu na chwile wiec podnosze... do pilnowania to on się tak sobie nada.. sama się dziwię że tak dostojnie wygl ada na zdjęciach bo on nieduży jest.... taki raczej na kanapę a nie do pilnowania ogrodu.. ;) widzę że wszyscy tak jak i ja wyjechali, pozostaje mi mieć nadzieję ze psiak jakoś da sobie radę przez te dni :-( :-(
  23. :-( dzięki dziweczyny - już wysłalam i nadla wysyłam zdjęcia do Magdarynki, jakby co jestem pod tel 502 502 099, musze uciekać z pracy - prosze podnoście ten temat...
  24. dodam, że ma slodką mordkę, jest brudny ale jeszcze nie chudy nie ma żadnej obroży... nie wiem - może komuś zginął.... szukam po ogłoszeniach ale nic nie znajduję podobnego do niego.....
×
×
  • Create New...