Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='b-b']Maciaaaaaaaaaa :mad:[/QUOTE] To było celowe ;). Nie nadążam z kasowaniem, bo co wrócę z uczelni mam znowu pełną skrzynkę. Stwierdziłam, że na czas sesji dam sobie spokój. Ale dzisiaj mam ostatni egzamin, jak pójdzie wracam do domu. Z tego powodu skrzynka odetkana, ale nie wiem na jak długo :evil_lol:.
  2. Wstawiałam tutaj niedawno Mrówę i maluchy. Teraz tylko dorzucam aktualne zdjęcia pędraków. Pieski: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/639/4dc72b5d76b7fb06med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/07c98334defa4a83.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/641/2f692985bf519c0emed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/938afe352682a6c4.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/641/46d1764fb7f8bedcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f482f1b34aff4bdb.html[/URL] I suczki: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/639/9122994543ec0528med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/639/bc14a2fd48d51d52med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/180eb6575ccaf0f8.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/641/96b8905a49c95059med.jpg[/IMG][/URL] Maluchy mają ponad 5 tygodni i w najbliższym czasie będą szczepione.
  3. [quote name='Dioranne'] [B]Macia[/B], a w jakiej części miasta mieszkasz? Ja dobki w Lesznie widziałam tylko na wystawach, a i tak nie za często. Współczuję psich sąsiadów... Obok nas mieszkała suczka, kundelek (niestety w styczniu musiała zostać uśpiona, miała powyżej 20 lat), psi anioł, a jeszcze za nią pomieszkuje psisko w typie shih. Też bardzo pozytywnie nastawiony. O jeszcze jeden dom dalej jest pies w typie ON, który mimo ciągłego życia za płotem, braku spacerów i socjalki też jest pozytywnie nastawiony do innych psów, ludzi. Przynajmniej z Młodym ma dobry kontakt. Właśnie Nico ma dużo kolegów "za płotem" w naszej okolicy, co mnie bardzo cieszy. Przeważają jednak ujadacze. ;)[/QUOTE] Ja mieszkam praktycznie w centrum. Okolice Narutowicza. Psów u nas sporo, ale oprócz jednostkowych przypadków raczej nie ma stałych akcji z podbiegaczami. Były dwa na ulicy, ale w końcu się właściciele nauczyli, że to głupota. My raczej z tych mało integrujących się, bo mam jednak psy z problemami i wolę nie ryzykować. W dodatku jak się zdarzy iść z całą czwórką (dwie osoby) w tym jeden pies na wózku to ludzie nie mają ochoty podchodzić ;). Ale niedaleko mamy fajne pola (w stronę gronowa) i tam chodzimy psy puścić.
  4. Mam zdjęcia Mimury z nowego domu. Sunia jest opisywana jako kochany pies, który najchętniej by siedział na kolanach. Z braku takiej możliwości uwielbia leżeć na stopach. Mimi pieszczoch w końcu się doczekał własnych ludzi do głaskania. Mimi i jej kolega: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/636/4ee0f04438c33a5amed.jpg[/IMG][/URL] Zabawy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/0dc5ea659ede5048med.jpg[/IMG][/URL] Im bliżej człowieka tym lepiej: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/636/276cbb0a79d20c0cmed.jpg[/IMG][/URL] No i oczywiście ulubiona pozycja Mimi do spania: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/636/49ef964898056e00med.jpg[/IMG][/URL]
  5. To może najpierw hit ostatnich tygodni. Nie pisałyśmy o tym, bo chciałyśmy mieć pewność, że wszystko będzie dobrze. Znalazła się chętna rodzina na naszą Mimi. Naszego kochanego haszczaka bez przedniej łapy. Sunia jako szczeniak straciła łapę, potem trafiła do przytulisku gdzie w kojcu spędziła 3 lata. Pod naszą opieką była dokładnie rok. Rodzina świetna, podeszli do tego bardzo odpowiedzialnie. Najpierw było zapoznanie z Mimi, wizyta w hotelu. Potem Mimi pojechała na noc no i...już została. Sunia pokochała swoją rodzinę, a oni pokochali ją. Mimi mieszka w domu z ogrodem. Ma do towarzystwa psa i siedem kotów. Nasza "podwórkowa" sunia okazała się być psem w 100 % domowym. Na dwór wychodzi tylko gdy już musi i po chwili wraca do domu. Gdy Ania była w odwiedzinach (mieszka kilka minut od Mimi) sunia leżała na plecach i nadstawiała się właścicielowi do głaskania. Do Ani nie chciała podejść ;). Mimi to pies, z którym nie wyobrażałyśmy sobie "rozstania". To wyjątkowa sunia i gdyby któraś miała taka możliwość na pewno by ją adoptowała. Mimi wprowadzała też swój charakter w hotelu. Jednak znalazła tak cudowny dom, że wszelkie wątpliwości zniknęły. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/633/42c88bfaee7c278amed.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='b-b']Miejmy nadzieję, że pozostałe też szybko znajdą domek:)[/QUOTE] Musi się udać, bo za dwa tygodnie do adopcji będą już gotowe pędraki od Mrówy ;). Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość, ale o tym za chwilę.
  7. Na nowe domy czekają jeszcze: jasny piesek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/db9c236212bb7faamed.jpg[/IMG][/URL] i dwie jasne suczki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/635/fe754c4edbf908c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/633/1da60f36b296e8ecmed.jpg[/IMG][/URL]
  8. Do nowych domów trafiły już: czekoladowy piesek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/4cf6fa662a65735dmed.jpg[/IMG][/URL] pręgowany piesek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/6285d78a89f822c1med.jpg[/IMG][/URL] jasna suczka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/f845e9ae5fd193bbmed.jpg[/IMG][/URL] Zarezerwowany jest trikolorek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/633/4fcf7bfe01aeac4bmed.jpg[/IMG][/URL]
  9. U nas jak zwykle trochę się dzieje. Ja siedzę we Wrocławiu i mam nadzieję, że w końcu wrócę do domu i trochę Ani na miejscu pomogę. Z dobrych wieści maluchy od Pipi są już gotowe do adopcji. Pięknie wyrosły i wyglądają cudnie. Kochane stworki. Mamuśka ma ich dość i raczej unika kontaktu z pijawkami. Kilka wspólnych zdjęć: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/635/d13e87d3cf3de295med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/635/b607e76de832fe57med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/635/e7ede8c7fc277ed0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/635/edb3f03e9589542fmed.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='Martens']Pięć merytorycznych postów i ponad 20 kłótni na poziomie piaskownicy... Jeśli autorka wątku jeszcze tu zagląda (choć szczerze wątpię, bo śmietanka dogo-towarzystwa zamieniła już wątek w ściek), niech skontaktuje się z Fundacją AST - była tam sunia pitbulla po chirurgicznej plastyce bardzo wyciągniętej listwy mlecznej. Może będą mieli coś do poradzenia z praktyki, specjalistę do polecenia. Przed jakimkolwiek zabiegiem na pewno trzeba opanować ciążę urojoną, jeśli wystąpiła.[/QUOTE] [B]Punia2010 [/B]na innym wątku napisała, że sunia ma złośliwy nowotwór i jej stan jest dość ciężki. Więc nie dziwię się, że tu nie wchodzi.
  11. [quote name='gosia&kasia']I jeszcze my, czyli gosia&kasia razem z Sawanką i tymczasem Felixem :)[/QUOTE] Hej. Czyli Felix ciągle u Was? Może podeślijcie mi jakieś zdjęcia i opis na maila to wystawię go na naszą stronę. Mój mail: [email]marcelina.drozda@op.pl[/email]. Trochę się chłopak zasiedział. Ja na spacery grupowe raczej średnio. Mam cztery psy, ale one raczej we własnym gronie się trzymają. Pewnie Nanna by się dogadała, ale nie mogę jej zabrać bez Rafa, a to dla niego by było zbyt ekstremalne ;). Akira nie lubi aż tak towarzystwa. No a moja Frajerka mogłaby zrobić któremuś psu krzywdę. Szczególnie o Twojego mi chodzi Dioranne, bo jest mały no a wózek Frajerki jest dość ciężki. No ale może kiedyś jak się już Rafu całkiem ogarnie.
  12. Czyżbyś nie lubiła naszego cudownego i jedynego wybiegu dla psów? :evil_lol:
  13. Znajoma miała pod opieką labradorkę, która w wieku 10 lat miała usuwane obie listwy. Okazało się, że to nowotwór złośliwy. Jednak płuca na RTG były czyste. Sunia jest półtora roku po zabiegu. Mieszka w nowym domu i czuje się świetnie, chociaż wiadomo że jest regularnie badana.
  14. U naszych psów zawsze przy nowotworach na listwach mlecznych robione jest RTG klatki piersiowej. W płucach najczęściej są pierwsze przerzuty. My mieliśmy suki po usunięciu całych listw mlecznych, no i nie da się ukryć że jest to ciężki zabieg no i kosztowny.
  15. Gdy komuś zdarzy się wpadka - trudno, bywa. Jednak należałoby przeprosić, a już na pewno nie bulwersować się na drugą osobę. U mnie najbardziej stresujące było wydarzenie, które już kiedyś opisywałam. Wieczorem szłam z dwoma psa (mix jamnika i mix haszczaka) i gdy wyszłam zza rogu nagle rzucił się na nas owczarek. Szczęśliwie fakt, że miałam dwa psy go zdezorientował no i dodatkowo to młody pies. Najpierw doskakiwał do jednego, a wtedy haszczak go z drugiej strony chwytał. W końcu udało mi się schować psy za siebie (wiem, że to bardzo mądre) i jak pies się zszokował (młody i głupi nie wiedział czy ruszyć na człowieka) znalazł się właściciel. Na moje oburzenie stwierdził, że to moja wina bo psy nie mają kagańców i on zaraz sprawdzi czy jego psu nic się nie stało i jeśli tak to mnie oskarży. Ja byłam w gigantycznym stresie, bo byłam chwilę wcześniej pewna że to się zaraz skończy utratą przynajmniej jednego psa. Policja jednak zgodziła się ze mną i właściciel dostał mandat. Psa nadal widuję. Ciągle za płotem, nigdy nie jest wyprowadzany. W tej chwili już z daleka szczeka na inne psy (oraz ludzi) i rzuca się na płot. Podobnych geniuszy mam kawałek dalej. Mają chyba trzy jack russel terrier, dwa są miłe ale jeden nie znosi innych psów. Co jakiś czas któryś z nich biegał po ulicy ale nie podchodził do moich. Aż im zwiała suka. I pierwsze co zrobiła to doskoczyła do mojego haszczaka do gardła. "Odkopnięta" rzuciła się na mojego trójłapka, z którym dopiero co udało mi się wypracować normalne zachowanie (miał sporą agresję lękową w stosunku do innych psów). W końcu łaskawie pojawił się właściciel, który nie widział w tym nic złego, "bo ona zawsze sobie biegała" - po ciemku, środkiem jezdni. Zaproponowałam, że skoro ma w dupie tego psa to może go sobie wezmę. Pan się zawstydził i schował. I tu nie chodzi o moje, chociaż w tym wypadku trochę się obawiałam. Jack by im gigantycznej krzywdy nie zrobił, ale jednak zęby ma, a mój haszczak jest cukrzykiem i rany się goją strasznie długo, trójłapek z kolei był gryziony w jedyną tylną łapę. Już nie mówię, że było to niebezpieczne dla samego podbiegacza. To tylko dwie wybrane sytuacje. I naprawdę rzadko się zdarza żeby ktoś przeprosił za to jak jego pies się rzucił na moje. Mi też się zdarzały wpadki, ale jak mi smycz wypadła z ręki i pies podbiegł do innego to był zabrany od razu, a właściciel został przeproszony. To chyba powinno być normą. [B]Dioranne[/B] obok mnie są dwa dobermany ;). Ale ciesz się, że ich nie spotykasz. Jednego wyprowadza starszy pan i na widok moich psów zawsze chwyta się płotu lub drzewa żeby utrzymać psa. Staramy się zawracać na jego widok, bo co jak nagle nie będzie miał się czego chwycić :roll:.
  16. [quote name='Nikaragua']Mozna poprosic tez o dodanie postu na poczatku[/QUOTE] I właśnie o to poprosiłam.
  17. [quote name='Ellig']Uszol tez niczego sobie :)[/QUOTE] Uszol też bezdomniak, ale na szczęście nie nasz. Jest pod opieką wolontariuszy ze Śmigla. Najpierw rok był u nich w "przytulisku", po kastracji trafił do hotelu i postanowili że tu pozostanie do czasu znalezienia domu. Chłopak jest dziwnym stworem. Ma pewien nawyk, który mnie zawsze bawi, ale psy chyba mniej. Uszol uwielbia szczypać psy w tyłki. Ale ma już to tak wypracowane, że podbiega, dziabie w tyłek i zanim się pies odwróci już go nie ma :evil_lol:. Nie wiem czy mu to radość sprawia, pewnie tak. Ogólnie jest śmieszny. Tutaj jeszcze trochę Uszola: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/623/7a46b7793534150dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/620/6542899fa2834ab4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/621/f0aa79d426c58f67med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/622/5bc8d60a53463ad7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/623/7928b220bcfdeeccmed.jpg[/IMG][/URL]
  18. Caro, Pako (oraz Kina, Gaja, Keity i Teoś): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/619/cbd5540f69f055acmed.jpg[/IMG][/URL] Kurt, Pako i Caro (nie wiem w co Pako go ugryzł :evil_lol:): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/622/f1645108c4f7a31bmed.jpg[/IMG][/URL] Rafa i Perełka (oraz Cox, Pusia i Uszol): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/621/5fff2494c2c19486med.jpg[/IMG][/URL]
  19. Majeczka (i Gaja): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/619/d8a59e616d46e44bmed.jpg[/IMG][/URL] Perełka i Mika: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/622/bb542ab5ffab2f76med.jpg[/IMG][/URL] I teraz coś zabawnego (jak różnie psy wychodzą na zdjęciach). Ta sama Mika co wyżej, ale z Gają: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/619/a58d81ecf5713ca0med.jpg[/IMG][/URL] Kurt: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/622/639b00a512e4ea8fmed.jpg[/IMG][/URL] Caro - bystrzak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/619/9fddbf3042f4f100med.jpg[/IMG][/URL]
  20. Dostałam nowe zdjęcia w hotelu to pokażę chociaż część naszych stworów: Caro: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/619/c274f39a3207d6b8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/622/00d25bf14d3b0c9amed.jpg[/IMG][/URL] Caro, Pako, a z lewej zapewne Kurt: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/619/c048e61278e056ccmed.jpg[/IMG][/URL] Pako: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/621/82bfb2ba15458adbmed.jpg[/IMG][/URL] Perełka (i Pusia): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/622/856f3d918111bcd5med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Dzwoniła do mnie przed chwilą kobieta w sprawie naszego Samiego. On już jest dawno w nowym domu. Kobieta szuka pudla do adopcji. Nie rozmawiałam z nią, bo tak szczerze nie miałam za bardzo możliwości. Nie wiem czy to dobry dom, ale kobieta się zgodziła żeby podać jej numer. Może warto się z nią skontaktować. Ktoś chętny?
  22. Zapisuję, ale nic nie mogę pomóc. Znam dobry, tani hotel ale kawał drogi od Was. My mamy 28 psów i dopóki ta liczba nie spadnie nie jesteśmy w stanie zabrać kolejnych.
  23. U nas jak zwykle dobre wiadomości się przeplatają z tymi złymi. Tak jak pisałam jedna kotka nam zachorowała, było podejrzenie FIP. Jej stan bardzo szybko się pogorszył. Po kolejnych badaniach jednak wszystko wskazuje, że to panleukopenia. Te koty, które jeszcze nie miały szczepień szybko zostały doszczepione. Jedna kotka się gorzej poczuła, ale już jej przeszło. Bianka była w kiepskim stanie, codziennie kroplówki. Nie było pewności czy z tego wyjdzie. W tej chwili wydaje się, że kryzys minął. Kotka może już sama jeść i ogólnie jest w lepszym stanie. Na początku była praktycznie bezwładna, potem na kroplówkach dla uspokojenia ssała Ani rękaw, wczoraj natomiast próbowała wszystkich uśmiercić i to jest dobry objaw :evil_lol:. Wszystko wskazuje na to, że uda jej się wywinąć i wyzdrowieje. Bianka na kroplówce - ssąca rękaw dla uspokojenia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/612/89e29c86e56897abmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/615/ff1834f4ee38acd0med.jpg[/IMG][/URL] Zła wiadomość jest taka, że nasza faktura za weterynarza za styczeń to 870 zł :diabloti:.
  24. Macia

    po walce

    Wszystko zależy od sytuacji. Czy to był pierwszy konflikt i ogólnie jak to wyglądało. U moich suk konieczna jest izolacja przez jakiś czas. Tylko jak one się dorwą to ciężko rozdzielić i potem koniecznie muszą być osobno, bo na swój widok dostają szału. Po pewnym czasie im przechodzi. Zdarza im się to mniej więcej raz do roku.
  25. Mam już wieści o chłopaku. Wydaje mi się, że poznał otoczenie bo on ogólnie zawsze był ciekawski i w nowym miejscu łaził i zwiedzał. Jego właścicielka za to napisała, że u nich je, pije i wychodzi na dwór, a oprócz tego prawie cały czas śpi. Według mnie on zrozumiał, że jest u siebie i w końcu musi to wszystko co się działo odespać. Przytula się do jej braci, wskakuje im na kolana jak zawsze robił. Myślę, że po kilku dniach będzie już się zachowywał jak zawsze.
×
×
  • Create New...