Jump to content
Dogomania

ADMED

Members
  • Posts

    115
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ADMED

  1. Przeprazsam.Pomyłka.Teraz wklejam zdjęcie KASSANDRY [url]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/1970657298P1010003.jpg[/url] [IMG]http://pageperso.aol.fr/Ewelinea/images/Emoty/m1.gif[/IMG]
  2. Niestey od malego bardzo trudno się rozwijała. Prawie nie chciała jesć.praktycznie jest odchowana na Calo-Pet.Zjadlw tego ze 4 tubki.Ale jst bardzo morowa.Charakter ma doskonału.Zreszta dlatego u nas została,że bałam się ją komuś spzredać,bo nie wiedziałam jak dalej będzie się rozwijać,czy nie ma jakiejś ukrytej wewnętrznej wady.Narazie na szczęście wszystko jest w porządku,jest już nawet po jesdnej wystawie.W Kielcach dowtała ocene "wybitnie obiecującą" Teraz czeka nas Jarosław ,Ale tam będzie mić poważną konkurencje,moja sunie siostre KONCZITO.Sama jestem ciekawa,która zostanie wyżej oceniona.Dla mnie siostra KONCZITO o imieniu KASSANDRA jest lepzsa.Oto jej zdjęcie[quote][IMG]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/1193379025P1010008%20NOWY%205.jpg[/IMG][/quote]
  3. Na pewno jest rachityczny a takim cziłka nie powinna być. Myśle,że każda przesada jest nie dobra. Ja mam sunie z mojej hodowli ,która waży 1,30 i jest bardzo mała.Nie wyobrażam więc sobie tego pieska.Oto moje małeństwo.[IMG]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/1784879615P1010037YESSIKA.jpg[/IMG]
  4. Mamusia Pyzy prześliczna.Uwilbiam taki kolor cziłki.Też miałam takiego szczeniaczka nietety jak urosła to zjaśniała.Co do wagi Pyzy to nie jest to bardzo mało ale jest w normie.Myśle,że nie będzie z tych najmniejszych ale też jeszcze jest za wcześnie wyrokować.Znam przypadki że pieski które w tym wieku ważyły 400 g wyrastały na wcale niemałe okazy i odwrotnie.Najważniejsze żeby była zdrowa i dobrze się rozwijała.
  5. FIGARO jest prześliczny i jestem dumna,że to po moim piesku.To naprzwde wspaniałe uczucie eidzieć tak cudowne swoje "wnukki" Zyczę jak najwięcej sukcesów wystawowych i prosze o zdjęcia. No i oczywiście całuski dla FIGARO.
  6. A czy TEQUILII nie stały uszka jak ja brałaś ode mnie?Może nie pamiętam ale wydaje mi się,że miała już stojące. Ja naogół podklejam jeżeli po 6-tym tygodniu nie stoją.Czasem mogą chwilowo"klapnąć" przy zmianie ząbków,ale potem wracają do "normy"
  7. Ile tygodni ma malutka i ile waży?Jeżeli ma już 6 tygodni skończone,to radze podkleić jej uszka. Przepraszam,że nie pytana się wtracam,ale naprawde życze maleńkie,żeby była najpiękniejsza i aby wszystko miała naj.......:lol:
  8. Wielokrotnie sprzedawałam chihuahua za granice i zawsze załatwiałam nabywcy rodowód eksporowy. Tylko,że na taki rodowód trzeba poczekać kilka miesięcy. Ja robie tak,że na umowie kupna w uwagach dopisuje,że rodowód zostanie przesłany na wskazany adres po wystawieniu go przez Zw.Kynologiczny.I potem wysyłam rodowód za potwierdzeniem zwrotnym odbioru aby mieć pewność,że dotarł do nabywcy.
  9. Pewnym ludziom należy współczuć lub zazdrościć,że nie mają poważnych problemów.Mając od lat doczynienia z dużą iloscia obsób,prędzej czy póżniej spotyka się specyficzne jednostki.Nałeży ich żałować,natomiast nie są wstanie mnie dotknąc,mimo że się bardzo starają.Ponieważ temat został poruszony publicznie a mnie osobiście stara się obrazić (chodziaż naprawde osoba ta nie jest wstanie tego zrobić,naprawde jej żaluje,bo to okropność mieć taki charakter)każdemu zainteresowanemu sprawą ,jestem skłonna przesłąc informacje na temat zaistniałej sytuacj na adres prtywatny.
  10. [quote name='Loona']Widzisz, jesteś w bardziej komfortowej sytuacji, bo Figaro nie boi się zwierząt a ludzi. Musi minąć długi czas, żeby podszedł do obcego nie tylko po to by go powąchać. Niestety cierpimy przez to na wystawach okropnie, bo na stoliku zaczyna się panika :placz: Za blisko obcej osoby i najchętniej zeskoczył by na podłogę.... :placz:[/quote] Szkoda ,że FIGARO nie wzioł charakteru po tatusiu.Bo chyba ( a może się myłe) jest po moim LUCKIM .A on na wystawach czuł się jar ryba w wodzie a jak wchodził na ring to jakby mówił"patrzcie oto jestem.".Zreszta może jeszcze będzie na ringu.bo jeżeli będzie w takiej formie jak jest,to wystawie go w klasie weteranów.
  11. [quote name='kayla']Bardzo przystojny facet![/quote] Tak,jest ładniutki i zgrabny a dodatkowo ma przemiły charakter.To cudowny piesek i bardzo mi żal,że spotkało go takie nieszczęście. Choć musz przyznać,że nie jeden zdrowy piesek nie jest tak żywy ruchliwy i zgrabny jak on.Myśle,że pomaga mu w tym mała waga,bo waży 1,40kg.
  12. [quote name='olcha']A czy jest on reproduktorem? Czy jest tylko do kochania?[/quote] Jest reproduktorwm,bo zdążył zrobić trzy wystawy.Miał już dzieci.Niestety sam nie może kryć,dlatego go raczej oszczędzam.Jest na specjalnych prawach[IMG]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/1178828301P1010074_m.jpg[/IMG]
  13. [quote name='nutasob']W Polsce hodowcy napewno stosuja inseminacje,nie każdy się do tego przyznaje. Ja osobiscie dwukrotnie zapładniałam sztucznie i to własnie u chihuahua. Piesek bardzo chętny do krycia ale zwrostu około 18 cm ,waga 1.60 kg.,sunia wieksza około 24 cm waga 3.5 kg,nie było mozliwosci naturalnego zapłodnienia. Piesek i sunia zadowoleni,ale trzeba im stworzyc intymne warunki.Żaden weterynarz,KTÓRY PRUBUJE WYCISNĄĆ ZA WSZELKA CENĘ NASIENIE. Po takim zapłodnieniu urodziły sie 4 piekne szczeniaczki. Ale to jest wyjatek zawsze dajemy mozliwość naturalnego pokrycia.[/quote] Zgadzam się ze zdaniem ,że inseminacja przez lekarza to koszmar. Przynajmniej ja miałam fatalne doświatczenie w tym zakresie. Przyjechła do mnie do krycia Pani aż z nad morza.Niestety mój LUKI na początku nie wykazywał zainteresowania.Pani bardzo zalerzało na pokryciu,czmu się nie dziwiłam wiedząc skąd przyjechała.Ja twierdziłam,że jest jeszcze za wcześnie na krycie,ałe badanie na progesteron wskazywało,że już. Pojechzliśmy do weta.Po pół godzinie męczenia pieska zabroniłam dalszch działa i umówiliśmy się na drugi dzień.( po zapłaceniu 100 zł.)Na drugi dzień sytuacja się powtórzyła. (Oczywiście,że może akurat ja tak żle trafiłam,bo pewno są lekarzrze radzący sobie doskonale z tym problemem.Ale myśle że z własną pańciato zawsze mniejszxy stres.)Więć puściłyśmy popieski, i w ciągu dwóch minut(czas na załatwienie formalności z lekarzem.) pieski się zwarły. Poprostu sunia "dojrzała"do krycia.Obie klęczałyśmy w gabinecie Pana doktora i trzymałyśmy "kochasiów. Było to wszystko mocno humorystyczne.:lol: Urodziły się trzy pieski.Ja osobiście inseminowałam ,szczególnie jak przyjeżdża sunia ,Pani się spieszy a mój piesek nie chce się tak szybko zakochać. Przy czym z własnego doświadczenia wiem,że jak piesek sam nie ma ochoty i się nie podnieci,to nic z tego nie będzie.Natomiast są sunie,które absolutnie nie chcą pozwolić pieskowi.....I wtedy jest to jedyna metoda.
  14. Oczwiscie pomiar musi być codziennie przez cały okres cyku. Ja robię sobie dla suni taki wykres i kryje przy drugim spadku. Opornosć dla poszczególnych suń jest inna,ale wykres zawsze powstanie. Ja naprawde uwazam aparat za doskonały. Do mie przychodą nawet znajome z suniami i prosza aby im badać z tym,że muszą być codziennie,. I byly juz przypadki,że sunie kryte trzy razy wg.badania na progesteron nie zaszły w ciąże a po "moim" pomiarze mają już maluszki .A do krycia jezdziły daleko i tylko raz.:loveu:
  15. [quote name='olcha']Wy tu piszecie o poważnych przekrętach! :shake: Jak to zdarza się "nie radko"? Gdzie się zdarza? To jeszcze gorzej niż drugi w roku "bez papierowy" miot. Przecież pokrycie suczki jakimkolwiek psem (w przypadku cziłek napewno dużo większym od niej) może się źle skończyć! A wy tak o tym spokojnie piszecie! Aż mi się włos na głowie jeży.[/quote] Dla mnie też to jest niepojęte,bo dopilnowanie cziłki to nie problem.Z dużymi rasami może byc trudniej,bo czasem sunia potrafi uciec.Taki problem z terirem krótkowłosym mieli moi znajomi .Sunia urwała się ze smyczy i poszła na calą noc. Znależliją rano i...nic nie wiedzieli. Na wszelki wypadek dał jej weterynarz odpowiednie zastrzyki .Choć jestem odgromną przeciwniczką tej metody,bo może to pododbno doprowadzić to poważnych powikłań. No ale za to nic się nie urodziło.Zresztą lepiej wybrać mniejsze zło( o ile takie istnieje).Czy dostałaś ode mnie mailem zdjęcia piesków i czy Ci się podobały. Bo nie jestem pewna czy aby napewno był to właściwy adres.Co do inseminacji nie sądzę aby była zła a często jest to jedyna metoda aby z pięknej pary otrzymać potomstwo. Na zachodzie jest to bardzo popularna metoda. W Oddziałe naszego Zw.K. mieliśmy nawet na ten temat bardzo ciekawą prelekcje prowadzoną przez lekarza specjaliste.
  16. [quote name='elżbietarusos']Mam wilczarza z uszkodzonym podczas porodu ogonkiem. Weterynarz wystawił stosowne zaświadczenie. Pies był pokazywany na wystawach . Otrzymywał wnioski CWC ( raz nawet na międzynarodowej w Poznaniu ) , zwycięztwa rasy . Krótszy ogonek nie przeszkodził mu zostać reproduktorem i doczekać sie potomstwa. Więc to bzdura . Obowiązkiem hodowcy jest dać metryczkę każdemu szczenięciu , którego rodzice są zwierzątkami hodowlanymi. Nie mam natomiast wyrobionego zdania co robić ze szczeniakami z tzw . wpadek. Wiem , że takie miewają miejsca i to wcale nie rzadko. Myślę , że jeśli rodzice są rodowodowi , to powinny otrzymywać metryki z pewnymi obwarowaniami na przyszłość. Większość hodowców obawia się jednak wykluczenia ze Związku i takie mioty nie są zgłaszane , lecz opuszczają hodowlę jako bezpapierzaki .[/quote] Nie wiem czy to dobre ale może mogłoby być coś takiego: w przypadku "nieszcześliwego "pokrycia suni drugi raz w roku,maluchy mogłyby dostać warunkowo rodowody ale sunia w następnym roku nie mogłaby być kryta. Choć sama nie wiem,czy to dobre rozwiązanie.Ja poprostu obserwuje sunie i nie wiem jak można nie wiedzieć,że ma cieczke.Przecież na początku pieski zaczynają ją podwąchiwać. Wtedy sunia natychmiast idzie do innego pomieszczenia i pozostaje tam az do momentu gdy jest po wszystkim.Naogół ok.miesiąca, bo miałam przypadek u mojej kaukaski ,że została z powodzeniem pokryta w 21 dniu.Jeżdziliśny z nią do krycia 8 razy ,aż w 21 dniu się namyśliła i zaakceptowała kawalera. Urodziły się piękne maluchy. Zresztą sunie cziłke,która ma być kryta też nie trzymam z pieskiem a tylko donosze go do niej na chwile w pierszym i trzecim dniu terminu krycia.Kryje zawsze wg.aparadtu DDRAPINSKIEGO do ustalania dni płodnych i według mnie jest on nie zawodny.W pozostałych dniach sunia nie ma kontaktu z pieskiem .
  17. [quote name='kayla']Zgadzam sie z poprzedniczka. Taki tekst: "poniewaz w czasie porodu matka nadgryzła jej ogonek i weterynarz musiał go skrócic wiec suczka nie została zgłoszona do związku" to kompletna bujda, w dodatku jesli miot jest niezgloszony, to istnieje mozliwosc, ze za pol roku pokryja suczke i beda mieli miot papierowy, mimo nielegalnego procederu. I jeszcze to: "Sunia sprowadzona z Holandii od znajomych ,wiec [B]mozna w przyszłosci dopuszczac ja[/B] do obojetnie jakiego psa poniewaz nie jest z zadnym spokrewniona." Czyli zacheta do produkowania kundelkow. Z takim hodowca nawet nie chcialabym rozmawiac.[/quote] Ta Pani od tej suni "bez ogonka na stronie Adin.pl ogłasza oprócz tej suni jeszcze 8-tyg sznaucerki po350 zł., Yorki po 1000 I 1200 zl. i Skye Terriery 9 tyg po 850 zl.
  18. Zgodnie z zasadami taką sunie zgłasza się do związku,dostaje ona metryczke tylko na dole z lewej strony jest adnotacja " nie hodowlana" .Ja miałam raz taką sytuacje.Urodziła mi się sunia,bardzo ładna,maleńka ale w pewnym momencie okazalo się,że ma chyba zaburzenie błędnika. Objawialo się to tym,że biegła prosto i nagle zaczynała się kręcic w koło.Nie panowała nad tym odruchem.Sunia ta była normalnie zgłoszona przeze mnie do Zw. K. otrzymała rodowód z w/w adnotacja. Podarowałam ją pewnej małej dziewczynce i sunia do dziś żyje kochana i szczęśliwa.:multi:
  19. [quote name='ksara']Mam pytanie, czy ten topik ma na celu pisanie tylko i wyłącznie "miłych" słów czy mamy pisać prawdę? Gdyby o Orzeszka spytała mnie osoba,która kupiła sobie pieska do kochania, ale nagle wpadła na pomysł wystawiania go, to w sposób bardzo delikatny wytłumaczyłabym jej,ze nie każdy piesek musi być wystawiany, ale skoro ten psiak ma zasilić hodowle czyli ma być reproduktorem to chyba czegoś tu nie rozumiem. Genetyka czasami płata nam potwornego figla i niestety trzeba przyjąć to z pokorą !!!![/quote] Ma Pani racje.Nie chodzi o pisanie "miłych" rzeczy ale moim zdaniem(ktoś może mieć inne)stwierdzanie w wieku 5 miesięcy czy piesek jest niezgodny z wzorcem to chyba za wcześnie.Zwłaszcza,że nie widziałam pieska osobiście a jedynie na ,chyba nie najlepszych zdjęciach.Oczywiście ,że nawet w tym wieku już można pewne rzeczy zauważyć .Zgadzam się,że dla dobra rasy tylko nalepsi jej przedstawiciele powinni być reproduktorami ale jeszcze pozostaje kwestia czy ten najlepszy daje naprawde dobre dzieci.A tak czasem nie jest.A piesek i tak napewno jest kochany i zasługuje jak każdy na miłość i to chyba jest najważniejsze.Ja mam pieska,co do którego miała duże nadzieje a los chciał inaczej Piesek nie ma jednej nózki,nie zdobył tytłu championa a kochamy go wszyscy a on nas.
  20. Ram z Lejancu jest naprawde ładnym pieskiem wysoko ocenianym.Nieduży ok 20 cm wzrostu wg.czeskiej oceny psów miał same zera i jedną jedynke co świadczy,że jest bardzo zgodny z wzorcem rasy.Mamy niestety nie znam.Tak więc pani piesek ma chyba dobre geny i nie jest powiedziane,że jeszcze nie będzie wygrywał na wystawach.czego Pani zycze!!!!!!!!
  21. [quote name='elżbietarusos']Uszy stoją. Orzeszk ma 5 miesięcy.[/quote] To naprawde w tym wieku jeszcze niewiele można powiedzieć.On jest w fazie rozwoju i jego proporcje mogą jeszcze bardzo się zmieni .Trzeba poczekać.A jak wyglądają jego rodzice.Bo co przwda to niczego nie gwarantuje,gdyż nawet po championach nie rodzą się same champiny,ale zawsze coś z rodziców maluszk powinien wziąść.Po jakich jest rodzicach?
  22. [quote name='elżbietarusos']Ma rodowód chihuahua , ale czy wygląda jak ciułała ?[/quote] W jakim wieku jest ten piesek.Bo w pewnym wieku pieski mogą odbiega ć od ideal€. Mój KONCZITO w pewnym wieku wyglądał jak nieproporcjonalny kundel a teraz ładnieje. A co z jego uszkami.Czy mu stoją? bo na zdjęciach tego nie widać.
  23. Bardzo mi przykro,że to nie TEQUILA. Niestety innych zdjęć białych chihuahua nie mam w komputerze. Tak jak mówiłam ograniczam robienie zdjęć takim maluszkim do minimum. Pewno to przsada,ale wole dmuchać na zimne niż miom maleńswom zaszkodzić.
  24. A to jeszcze jedno zdjęcie wiek ok.6 tygodni.[IMG]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/1540632052Bialutka.jpg[/IMG]
  25. :multi: Nie wiem czy to jest TEQUILA ale myślę że tak.[IMG]http://www.psy.merigold.krakow.pl/data/90858713Biala.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...