Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Próbowałaś zakraplac frontline'em? Podobno są psy które na fiprexie łapią a na frontline nie. Ale nie wiem ile w tym prawdy. Ewentualnie obroża tylko ich zapach mnie osobiscie odrzuca. A nie jest to miejsce pod obrożą ? Może obroża podrażnia w czasie noszenia i się kiepsko goi? Gdybam.
  2. Wydaje mi się że pies krótkowłosy jednak ma tak samo niski komfort chodzenia w mokrych szelkach jak ja w mokrej koszulce:roll: BBeta tak chodzę bez parasola, zakładam czapeczkę, albo mam na sobie tylko kurtkę - nie opanowałam sztuki sprzątania po psie trzymając jedną ręką parasolkę, drugą ręką psa. Su moczy się cała w wyższej trawie, nie musi się kąpać. Błoto również się zdarza jak biegnie. Nie jest to zależne od temperatury tylko od warunków panujących na zewnątrz. Zwykły spacer na siusiu po deszczu to pies mokry po czubki uszu. Więc szelki też są mokre. Chodzimy cztery razy dziennie, czasem przerwa między spacerami to 3-4 godziny więc mokre szelki nie mają jak wyschnąć jeśli nie jest ciepło lub nie grzeją kaloryfery.
  3. Wiecie może co z Egiptem - czy tam występują te potworki?
  4. Główka kleszcza powinna się wyłuszczyć. Ale nie zawsze tak jest i czasem trzeba ją usunąć. Bzikowa a co ile kroplisz? Czas działania hm 3-5 tygodni z tego co pamiętam. Ja kroplę co cztery - pięć, ale ciężko mi się o skuteczności wypowiedzieć bo Su nie łapie. Może już przestały działać na Bziku, albo jeszcze się nie rozprowadziły po psie? I czy usunełaś całego kleszcza - czy ten strupek to nie jest jego łepek. Straszna zaraz z tym. Wiecie może czy advocat też działa na kleszcze? I jak się go podaje? Bo jeżeli na Słowacji są potwierdzone przypadki dirofilariozy (a z tego co czytałam są) to tylko patrzeć jak to do nas przywędruje:shake:
  5. W czasie kiedy kaloryfery jeszcze nie grzeją, a już leje to schną i cały dzień. Ewentualnie kiedy już nie grzeją a jeszcze nie jest ciepło. A siebie ubierasz w mokre rzeczy?:roll:
  6. Bonsai ale rozdzielasz dziecko- pies w momencie wyjścia, nie zostawiasz dziecka samego przy schodach tylko np. na podłodze na kocyku czy w łóżeczku czy kojcu. Generalnie wiesz że nie ma co wziąć i zjeść toksycznego czy że nie zrzuci sobie na głowę kryształowego wazonu. Tam tak nie było - dziecko dopadło psa i czymś go oblało. A gdyby podpaliło? A gdyby to było żrące? itd Ja rozumiem że matka jedna, się nie rozdwoi, ale tam dla mnie brak opieki był.
  7. [quote name='BBeta']:roflt: Nie bądźcie śmieszni... Sama mam w tej chwili 8 różnych obroży dla psa, ale takie tłumaczenie to już lekka przesada[/QUOTE] ja ma w użyciu 3 pary szelek - jednej używa mama, jednej ja i trzecia na zmoczenie. Zdarzało mi się suszyć 3 pary jednego dnia. Nie widzę nic śmiesznego.:roll:
  8. dodam że dziecko do 7 roku życia nie moze pozostawać bez opieki :evilbat: Bzikowa, ale czemu?!
  9. ojej przerpaszam faktycznie sobota. Człowiek bez kalendarza:oops:
  10. Kiedy widzę takie dziecko co to ledwo czytać się nauczyło ale już pali to mi się źle robi... Gdzie są rodzice?! Czemu szkoła reaguje tak miękko - zajęcia z psychologiem? Cocker może ja mam paranoję i jestem nawiedzona ale dziecka małego nie spuszczam z oka, chyba że siedzi w wózku/śpi i ma obok poduszki żeby nie spadło. :roll: A już kreatywnego potworka do 7 roku życia tym bardziej.
  11. [quote name='Bzikowa'] Władczyni, ja się nie martwię również moim tuszem do rzęs :eviltong: Ani trochę! [/QUOTE] tam miało być o piątym tuszu do rzęs, ale nie wiem co się stało z piątym :cool3:
  12. 1. Gdzie byli rodzice tego uroczego szkraba? :roll: 2. 11 latek?! Spray, rozwalanie przystanków i ćpanie?! Ja w tym wieku to papierosa nawet w ustach nie miałam. Powiedziałaś tacie? Może warto by pogadać z tatą tego chłopca że chyba jest coś nie tak:mad:
  13. Ale ja nie lubię czarnego na Su. Nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba. Akurat nie uważam różowego rozgza za obciach. Ale nie ubiorę jej w róż bo jej brzydko w różu. Jest mi wszystko jedn czy ma gładkie czerwone, czy odblaskowe czy inne. Ale lubię kiedy ładnie wygląda a tak wygląda zawsze i lubię ją ubierać w ładne rzeczy. Tak jak sama nie chodzę w powyciąganym dresie po ulicy mimo że jest wygodny. [QUOTE]Ludzie na pewno nie będą was, ani waszych psów bardziej lubić tylko za to, że ubrał dzisiaj nową obróżkę.[/QUOTE] nie oceniaj mnie, według swoich priorytetów. Nie interesuje mnie opinia innych na mój temat, ani mojego psa. Nawet jeśli Su jest w butach i sweterku w złoto szkarłatne paski a ja mam taki sam szalik. Moje pieniądze, więc robię z nimi co chcę. Nie uważam za widzimisię akcesoriów dla psa, gryzaków, zabawek ani książek dla mnie. Martwić bym się zaczeła gdybym kupowała tusz do rzęs.
  14. Jakaś pani mi ostatnio mówiła że mam rozpieszczonego psa bo nosze ją na rękach - ćwiczyłam wskakiwanie na ręcę na peronie metra:cool3: Nie wiem co ma noszenie na rękach do rozpieszczenia ale cóż. Jeśli będę miała cziłkę/szpica miniaturowego to napewno będę go nosić na rękach, ubierać w cukierkowate obroże i szelki i ubranka. :diabloti: a i chodzić do kawiarni. Bo z takimi małymi to wpuszczają wszędzie.
  15. kropelka kosztowała 5 zł co prawda nie ma już czubka, ale aportować się da:cool3: i na szczytny cel kasa z niej szła. ;) Su lubi gryźć, ale zabawek nie niszczy. Na piankowe rzeczy ma po prostu za duże ząbki:loveu: coś jak krokodyl
  16. [QUOTE]Czyli tak jak myślałam jest to zwykłe widzimisię właścicieli i może podbudowa własnego ego ?[/QUOTE] psychoanaliza na podstawie ilości akcesoriów? Bez przesady;) Lubię się ubrać w wygodne i fajne ciuchy, piesa też tak ubieram żeby nie straszył a fajnie wyglądał. Analogia po co dziecku kolejne śpioszki dwie pary wystarczą - jedną ma na sobie drugą się upierze i wyschnie. ;) przecież mu wszystko jedno.
  17. [quote name='Enchantress*']Też nie rozumiem po co komu 10 wzorków obróż. Sama mam tylko i wyłącznie 1x obroża, 1x smycz automatyczna, 1x smycz 1,5 metra zwykła i 1x szelki. Ale jak ktoś chce niech kupuje i 1000 różnych kompletów. Mnie nic do tego. :lol:[/QUOTE] A w co ubierzesz psa na spacer jeśli zmokniecie i nie wyschnie Ci komplet smycz plus obroża, a autmat i szelki akurat będą też mokre bo pada cały dzień?;) Ja mam przynajmniej dwie pary butów - jak zmocze jedne to mam drugie, tak samo pies - przynajmniej 2-3 komplety żeby mieć w czym i na czym psa wyprowadzić jeżeli wpadnie na pomysł pływania, później zmoknie w następnym itd Przewaznie mam też smyczkę w plecaku - w razie czego łapię psa czyjegoś i oddaję, lub odprowadzam do weta który kieruje odnajdywaniem właściciela dalej.
  18. Taką też chciałam - dobrze się je czyści, a pies chętnie aportuje. :cool3: Ale chyba zrezygnuje i zostanę przy kropelce 'zbieram wodę'
  19. Jakiej piłki? Takiej do napychania jedzonkiem? Miałam ją kupić, ale boje się że Su nie wystarczy cierpliwości i po prostu ją popsuje:shake: chyba zainwestuje w konga. Jak Wam się podobał ostatni odcinek?
  20. Jaki artykuł? :cool3:
  21. [quote name='*Daria*'] Ja się tylko zastanawiam po co wam wszystkim 10 rodzajów obroży, czy smyczy dla psa ? Dla mnie trochę niedorzeczne. Pies to tylko pies, dla niego to jest bez różnicy, czy idzie w czarnej, różowej, czy niebieskiej obróżce...[/QUOTE] Ja też nie chodzę w jednej koszulce całe życie - szelki/obroża/smycz się brudzi trzeba uprać, nie zawsze jest lato żeby to wszystko szybko wyschło więc co najmniej jeden zapasowy komplet trzeba mieć. Po za tym fajnie jak pies ładnie w czymś wygląda. Mogłabym wyprowadzać psa na sznurku od snopowiązałki, ale czemu jeśli mogę kupić coś ładnego?
  22. za psa odpowiada właściciel:diabloti:
  23. hihi przypomniała mi się jedna pani:lol: ćwiczę sobie aport z psem, Su już wraca do mnie i żeby to przyspieszyć gadam 'taaak dobry pies taaak' i podskakuję a w końcu rzucam się na kolana. Na co wychyla się z okna pani i pyta czy nie potrzebuję pomocy i czy wszystko ok:evil_lol:
  24. trawa gasi pragnienie w jakimś stopniu:) A na kupy polecam żwaczyki:cool3:
×
×
  • Create New...