-
Posts
497 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eveandAxel
-
Jo Jo a nie wiesz co dostał November Rain Balao?
-
No to wstępuje do grona pożeraczy "chusteczek" !:evil_lol: Mój udaje że nic przecież nie ma a jak zauważe do ucieka jak koń po całym mieszkaniu!
-
Popieram!:multi: :multi: :multi: :angryy: Ściskamy was - moimi dwoma i czterema Axelka łapkami!
-
Maguś, udusisz mnie ale czy mogłabyś wrzucić jeszcze dogi niemieckie skoro juz tak się rozkręciłaś?
-
Nie, zabieg twał krótko, ale pies jeszcze jakiś czas się wybudzał, to jak długo zależy od podanego środka i dawki (na jak długo i wagi psa) ale zależało nam żeby psiaki wziąźć do domu już wpełni przytomne, dlatego też pies do momentu wybudzenia był w lecznicy. Niektórzy lekarze wydają zwierzęta nieprzytomne dlatego że nie widzą w tym nic złego a niektórzy pewnie dlatego że nie mają warunków żeby psiaka przetrzymać parę godzin i przynim być. ( No wiesz mało pomieszczeń, następna operacja, inni pacjenci, itd =
-
Nie wiem, gdyby to nie było konieczne pewnie nigdy na żaden zabieg bym się nie zdecydowała ale nie wyobrażam sobie usuwania czterech zębów 70-cio kilogramowemu szczeniakowi który nawet nie lubi mycia zębów. Powiem ci tak: nie widziałam po zabiegu żadnej różnicy w zachowaniu małego, oprócz tego że cieszył się na mój widok, nie było widać że cokolwiek miał robione, wogóle nie zauważa ranek w pyszczku nawet przy gryzieniu twardych rzeczy. Zachowuje się jakby nic się nie stało i to już od momentu jak go odebrałam z lecznicy! Napewno nie można tego zabiegu porównać do np. sterylizacji suczki czy kotki. To już znacznie większa ingerrencja i możliwość problemów i powikłań.
-
Wiecie co my wystaw bardzo poważnie nie traktujemy , tylko jako dobrą zabawę i okazję do spotkania z ludźmi ale jak patrzę na zdjęcia Hipogryfa to się zastanawiam czy wogóle do Katowic jechać bo mój groszek przy twoim Monia będzie wyglądał jak zapasiony bąbel!:evil_lol: Od dzisiaj ostra dieta i dużo ruchu! :mad: tylko ten śnieg!?:shake: Gratuluję takiego cuda!
-
ha,ha, no , wyparowały!:shake: :evil_lol: A ząbek który wychodził miał może 2-3 milimetry a reszta wyciągnięta ze dwa centymetry. Niesamowite! Kroplówka chyba tak bo miał to coś zakładane z igłą, no wiecie!:roll: na czas operacji, żyłkę znalazła odrazu, i śmiala się że jak na molosa to ma bardzo cienką skórkę!;)
-
Właśnie wróciliśmy:multi: , Axel czuje się dobrze, już w samochodzie zaczął dokazywać. Ząbki dostałam na pamiątkę:evil_lol: . Takie kły że w życiu by same nie wyszły, aż się sama wet zdziwiła! Wreszcie mamy to za sobą.
-
[quote name='Elitesse']a ja nie mam TVN7 :placz: :placz: :placz:[/quote] Tyle tu dogoprzyjaciój że jak z kimś z okolicy pogadasz to napewno ci nagra!:lol:
-
[quote name='Quelthalas']Sylwik,jako właścicielka dwóch suk i dwóch psów stanowczo mówię,że pies łatwiejszy:)[/quote] To mnie pocieszyłaś bo miała właśnie z tego powodu być suczka ale jakoś wyjechałam z psiakiem!:lol:
-
My też nie mamy większego problemu z psem, chociaż przyznaję bez bicia że go rozpuściłam niemiłosiernie . Z glutami nie ma kłopotów bo po każdym odejściu od miski ja już czekam ze szmatą żeby wytrzeć pychola, a jak mnie nie ma w pobliżu a pił to przychodzi ze szmatą w pysku i czeka!;) Nie ma problemu też z jazdą samochodem, uwielbia jeżdzić zawsze i wszędzie. W lato staram się żeby to było auto z klimą żeby się nie męczył i nie trzeba za bardzo otwierać okna więc nie ma problemu z oczami i uszami. Jak był mały to przed jazdą trzeba było szybko otwierać drzwi i uciekać z drogi bo do samochodu wchodził jak taran i ani kolczatka, ani prośby ani siła dorosłego mężczyzny nie pomagała!:lol: Nawet wizyty u weta są dla niego przyjemnością bo jedzie na nie samochodem a tylko to się liczy! Rzadko mam okazję usłyszeć jak szczeka, przeważnie przy zabawie, lub gdy chce na siebie zwrócić uwagę. Także w bloku nie jest uciążliwy. Jedynym minusem jest chyba tylko to że jak się nie mieszka w dużym mieście to jest problem z dobrym i doświadczonym weterynarzem. :shake:
-
No dobra to już nie czekałam tylko zadzwoniłam i się umówiłam. Ponoć zabieg trwa bardzo krótko, znieczulenie też będzie jakieś specjalne na ten czas, psa odbiorę po jakimś czasie,całkowicie wybudzonego( zadzwoni do mnie że już po zabiegu) . Jedziemy we wtorek na 12.00 więc dam wam znać jak było. Aha! no i jeszcze nic nie przeliczała na wagę, od razu powiedziała ile będzie kosztować i chyba kasą nie będzie różnić się od yorka!:lol: :multi: Troche mi tylko głupio bo będę musiała powiedzieć naszemu wetowi że zabieg zrobiłam u kogoś innego!:shake:
-
Zadzwonię, ale czy moglibyście mi jeszcze dać namiar na dr. Gawora z Krakowa (mam nadzieję że nic nie pokręciłam)też go parę osób polecało może on zna kogoś w okolicy? Też mogłabym sprawdzić.
-
Napisz coś więcej bo z tego czeskiego to za dużo nie rozumiem. Jak to wygląda na miejscu, gdzie się wpłaca? skąd jesteś? Byłaś już na wystawie w Ostrawie?
-
Daj namiar wybadam co i jak. :multi:
-
Dlatego też nie chciałabym go zabierać w narkozie. Przecież to zabieg wszystko się może zdarzyć a ja przy jego wadze sobie nie poradzę. No i trudno żebym sąsiadów wołała żeby mi pomogli psa z samochodu wyciągnąć. Nie będzie tak źle popytam jeszcze w oddziale może znają kogoś w okolicy dobrego od zębów.
-
No ja u siebie ani w miarę w pobliżu stomatologa ( gdyby była możliwość to chętnie podjadę) nie mam a u normalnego weta nie ma warunków żeby poczekać aż pies się wybudzi. A przenoszenie 70-80 kilowego doga jest trochę kłopotliwe. Więc jeśli jest możliwość żeby w miarę na własnych łapach poszedł do samochodu to dobrze, nie mówię że będzie całkiem przytomny i na siłach. ale na pewno sobię wtedy z nim poradzę.
-
nie ma tak łatwo! jak w lecie rozwalił poduchę, musiałam mu robić opatrunki to skarpetę zakładałam mu ze sto razy dziennie:shake: , założyłam, odwróciłam się i już skarpety nie było!:mad: cwany maluch!:cool3:
-
Dzięki za pocieszenie!:smhair2: :evil: :mad:
-
Ja nie dam rady , nawet jak smaruje w nocy kiedy jest już w fazie mocnego snu to jak poczuje jakikolwiek kosmetyk i dotyk łap to od razu nie śpi i wylizuje. :shake:
-
No ciut więcej!:lol: to się dowiedz. dzięki!
-
Mam ten sam problem, tylko z dogiem niemieckim. Mój wet się śmiał że przeważnie zdarza się to u yorków i pierwszy raz widzi to u molosa. Zęby stały wyszły już dawno temu ale za nimi zostały cztery zęby mleczne. Dwa na dole , dwa u góry.Są za zębami stałymi więc nie przeszkadzały im w wyrastaniu ale siedzą mocno i nie ma mowy o poluzowaniu ich samemu. teraz na styczeń mamy się umówić na zabieg. Trochę się tego boję. Sama nalegałam na znieczulenie po którym mógłby go wybudzić zastrzykiem żeby mógł z miarę na własnych nogach dojść do samochodu a nie nosić te 70 kilo. Nie zabardzo mu się to podobało. nie wiem czemu , czy moglibyście mi podać nazwy tych leków?
-
Właśnie wróriłam z oddziału i zapisałam nas na Katowice. nie było żadnej paniki, ponoć zapisy przyjmują u nas do 20 stycznia! więc luzik.
-
Aż mi się płakać chce , właśnie przejrzałam te podane linki i znalazłam cmentarz dla zwierząt założony przez schronisko w Rybniku. Szkoda że dowiedziałam się o nim tak późno!:( W życiu do głowy by mi nie przyszło że zrobią coś takiego u nas . dzięki za namiary, na przyszłość będę wiedziała. Oby nie było mi to potrzebne zbyt szybko!