-
Posts
2877 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiewiora1
-
Oczywiscie ze zal rozstawac sie z Ciapkiem .Moze pojechac tak daleko od nas , ale jesli to wszystko jest na prawde sprawdzone i pewne,, Decyzja jest przemyslana, to moze oni moga jem u samemu pomoc, Zapewne meczaca jest dla niego ta kulawizna, Musimy tez sie liczyc z tym , ze to moze byc cos powaznego i bedzie potrzebna interwencja weterynarza,, Wielu ludzi w polsce nie stac na zabiegi u weterynarza , ktore sa bardzo kosztowne, Wiemy ze Brazowa wybiera najlepsze domki i nie pozwoli skrzywdzic Ciapka, sprawdza wszystko co moze zeby byc pewnai za to ja cenie,, Dzieki niej juz tyle psiakow znalazlo dom,, nie siedza ju7z i nie cierpia z samotnosci, wiec wiem ze i teraz Brazowa wybierze najlepszy wariant dla naszego Ciapka,,
-
A niedobra jestem dla tego , bo boje sie ze niektore psy ktore siedza juz latami moga sie nie doczekac wizyty na dogo... Brazowa dlaczego zapomnialysmy o Osowej,,,? Sadze ze ja moglby spotkac taki sam los na stare lata jak naszego duzego Miska,, No ale ok nie czepiam sie..ja nie moge ingerowac, jestem daleko nie mam zdjatek i to jest ten problem,,, Mam nadzieje ze Osowa ma sie dobrze,, Wiem jest juz slaba, i zmeczona zyciem,, ale to kiedys my zaprzepascilysmy jej szanse,, Tzn osobiscie nie my ,ale Osowa moglaby zasluzyc na dom Oki koniec moich niedobrych spostrzezen pozdrawiam , z milym akcentem.....Szczerze[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon10.gif[/IMG]
-
2 tyg to obowiazek siedzenia kazdego psa w schronie, Jest to czas kwarantanny , dla kazdego psa, podczas ktorego jest szczepiony , odrobaczany i odpchlany oraz pod kontrola,, Wierze ze nim sie ogladniemy nasza mala bedzie juz w domku,,, Nikt nie zasluguje na siedzenie w schronie.... Dobrze ze jest mloda to nie bedzie problemu...niedlugo beda ustawiac sie kolejki,, a dlaczego ? Bo jest orginalna,,, ma ciekawe ubarwienie i te oczy!!!!!
-
Ok jestem okropna.....
-
Ta pieknota i bez dogo znajdzie domek ,,, A w schronie jest tyle biedactw ktore siedza po kilka lat i stracily nadzieje.. Moze trzeba im pomoc,,,, AS nasza blekitnooka, jest na prawde codowna
-
Cudowna Muszka,co stała sie natchnieniem poetow...w domku spi:)
wiewiora1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A mnie niestety czas goni , wiec z rymowania nici, ale trzymam kciuki codziennie za nasze psiaki,, Nasza grubasna moze tez znajdzie domek,,, -
Zobaczcie jak ona blagalnie patrzy , zeby ktos po nia przyszedl i ja wyciagnal z tego schronu,,, Ona ma tyle milosci w sobie...
-
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
wiewiora1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Bratanek zapewne w koncu znajdzie swoja bratnia dusze, oby to tylko nie trwalo zbyt dlugo To taki dobry chlopak,,, -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
wiewiora1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
N oMuszko musisz wierzyc w to ze przyjdzie i czas na ciebie,, Wczoraj poszedl Szluwcio , na dniach Jozio moze i ty doczekasz sie tego wielkiego spaceru do nowego domku -
Urokliwy Szuwarek,tak krotko byl ze swoja Pania.Za TM ;(
wiewiora1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja moze daruje sobie slodycze, bo ostatnio zajadam sie nimi za bardzo , a na dodatek troskliwi klienci mi przynosza piekne czekoladki,,, Wiec moze cos z owocow,, to bedzie lepiej i na moja forme, i zeby,,,bo biada tutaj chorowac,,, Tak wiec jestem juz po kosciolku i ide zaraz na jakies oblewanko.. Szluwciu ty to masz szczesciei na prawde bedziesz zdziwiony ze nie wracasz ze spacerku do schronu jak przez ostatnie 8 lat to robiles... Czekamy teraz z innymi psiakami na kolejne takie kochane Romy i pancie... -
no jest powod do radosci. Szuwar w koncu znalazl dom, Jozek mam nadzieje ze pojedzie bez wiekszych komplikacji, rowniez,,, No a moze do tego szczescia nalezalo by w koncu przylaczyc Zabe, Ona tak dlugo czeka i czeka iczeka,, Wiem wiem zamiast sie cieszyc, mysle juz o domku dla nastepnego psa, ale to chyba normalne A tak pozatym , dzis zrozumialam, ze jestem tu za granica maniaczka dogomani,, Brakuje mi moich psiakoww to choc poodwiedzam je na dogo!!!!
-
Szkoda ze nie wsposob jest dorzucic , jeszcze mojego zdjecia z Brysiem gdy stoimy przytuleni, a on wielki , stojac na budzie dyszy mi radosnie, Widac tam bowiem jaki on jest gigantyczny i jaka wspaniala ma glowe.. Mozna by nawet pomyslec ze bez problemu mogl by mnie polknac, dzieki swojemu olbrzymiemu pyskowi, Ale na szczescie Brys nie jest ludorzerca
-
A co ty Akucha nic sie nie stalo, To ja jestem ci wdzieczna za pomoc w rzuceniu Brysia...A moje 1 dniowe spoznienie w niczym nie zawazylo,, Szkoda ze nie jestes z trojmiasta, ogladnelabys sobie nasze kochane psiaki na zywo , wszystkie sa kochane, a to tylko czesc jakie mamy, W schronie jest ich ok150 psow i kazdy jest na swoj sposob , wspanialy i orginalny,,, A nasz Brys, miejmy nadzieje ze dzieki temu ze widnieje teraz na dogo, znajdzie moze bratnia dusze, ktorej bedzie mogl strzec w dzien i w nocy Bo czyz on nie jest wspanialy? A no jest, piekny , duzy , i kochany,,,no moze nie do wszystkich , ale do wiekszosci na pewno
-
Nasza Pynia, ma juz cieplutko, moze niedlugo i jakis inny psiak tez dozna tego uczucia, mam nadzieje
-
Pamietam jak strasznie nalegalam na jego kastracje, bo zeczywiscie tyly mila nie estetyczne, W koncu po dlugim namawianiu kierownictwo i wetki , BRysia doniesiono na stol. Potem wszyscy mieli ubaw i smiali sie co ja mu zrobilam , rzeczywiscie to wygladalo makabrycznie, a raczej komediowo,,,Nie wsposob jest to opisac, z czasem po zasiegnieciu opini wet , nie bylo juz tak wesolo, Na slowa ze Brys moze miec raka , i to jest prawdopodobne mina mi zrzedla,,, Dowiadywalam sie co mozna dalej robic, jednak wetki byly jednego zdania, nie mozna w warunkach schroniskowych ruszac tego , bo brys ma kruche naczynia krwionosne i bedzie wiecej komplikacji, niz co warte, Obawiam sie jednak ze taka niepewnosc , czy Brys jeszcze ma wiele lat przed soba czy jest to raczej cos nie zlosliwego , ,moze odstraszac ludzi , ktorzy chcieli by go zaadoptowac.. Ale moze znajdzie sie ktos , kto uratuje naszego Wielkoluda i da mu duzo miejsca na dalsza droge zycia...