Jump to content
Dogomania

rebellia

Members
  • Posts

    1703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rebellia

  1. [quote name='Betbet']dla mnie to też dziwnie wyglada, ale staram sie do końca wierzyć, że to tylko nieporozumienie. Rafka napisała na collakach, że psa można dziś darmowo zabrać z Wejherowa. jeśli nikt z Was tego nie zrobi, to ja po powrocie z pracy uderzam do znajomych z okolicy i może ktoś ją stamtąd wyciągnie...[/quote] BetBet - ja mam wszystko z Iwoną ustalone, w razie czego już nic teraz nie rób, bo się namiesza na maxa.
  2. Hej co słychać u Ciapciusia? :) Dzisiaj wygrzebałam ten wątek... to już tyle czasu :) Uściski dla ferajny. PS Madzia, nadal robisz takie dobre leczo? ;)
  3. Wkleję tutaj może link do [URL="http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2429&postdays=0&postorder=asc&start=0"]wątku na forum Colli[/URL] Iwonko, nic się nie stało.
  4. Do Wołomina psa miałam wieźć ja, jako osoba współpracująca z Iwoną, nie z Rafką. Miałam jechać po psa do kolegi Iwony, po czym zabrać go Wołomina i wrócić do domu. Koszty przejazdu były w gestii Iwony i mnie ten etap absolutnie nie dotyczył (zresztą nawet nie zdążyłyśmy dokładnie się umówić) Przepraszam Was bardzo, ale w tej historii jest dla mnie na tym etapie za dużo niejasności. Dlaczego zwija się psa sprzed nosa? Jeśli trafi do Ciapkowa to kto wyda i komu psa w Gdyni? Za darmo czy za pieniądze (szanuję pieniądze dziewczyn z colli i dlatego pytam, zwłaszcza że po kosztach sam transport kosztuje nie mało!) ? Skoro colli jest chory to czemu (i czy) można go będzie od razu zabrać? Kto go weźmie? (pojedzie specjalnie i kiedy?) Już nie pytam o transport w piątek, bo to w razie czego dogadam z nieśmiertelną chyba dzisiaj Iwoną. Amen.
  5. A ja dodam tylko, że przepraszam Ulvhedinn, bo jej dupę zawróciłam, że będę u niej nocować w czwartek, żebyśmy mogli o 3:00 wyjechać.
  6. podniosę ten wątek do góry... chociaż nie wiem co to da...
  7. Jestem ciekawa czy schronisko w Gdyni wyda tego psa wobec tego bezpłatnie czy za opłatą adopcyjną, która w wypadku psów rasowych wynosi 100 zł? I czym dojedzie ten piesek z Wejherowa do Gdyni? (Może ten sam taki szybki i sprawny transport do schronu, również do nowego domku chciałby się wykazać?) ze zwykłej ciekawości chciałabym wiedzieć
  8. [B]To nie Twoja wina Iwonko![/B] W razie czego do jutra wieczora będziemy czekać na info, zresztą na GG się dogadamy - z mojej strony nie ma problemu.
  9. A Rafka milczy jak zaklęta... :hmmmm:
  10. No właśnie, słuchajcie ja jakoś zmobilizowałam TZ, że przejdzie prawie 1200km w jeden dzień (dzięki pieniążkom od dziewczyn), ale on też ma taką pracę, że akurat w pt mu pasuje, bo potem w sobotę sobie odeśpi. Nie rozumiem, czemu pies nagle jedzie do Gdyni do schronu? Jakim cudem nagle "schron" w Wejherowie wydaje psa? Kiedy już wszystko w zasadzie dopinałyśmy na ostatni guzik (jestem z Iwoną w kontakcie, świetna osoba)! [B]Z tego co zrozumiałam pies miał tymczas od jutra do piątku (Iwonka go wyciąga), w piątek byłby już w domu (bo byśmy po niego pojechali i zawieźli do Wołomina)! [/B] Niestety chciałam napisać na Colli, ale za Chiny ludowe tam się nie mogę zalogować.
  11. halo, halo, czy ktoś coś wie :(
  12. Na forum Collie jest napisane, że piesek się rozchorował. Nie mogę się tam zalogować, czy może osoby stamtąd piszą na dogomanii :( Zmartwiła mnie ta wiadomość bardzo, bo wyczuwam nosem "tajemniczą chorobę", która się pojawia w prywatnych schronach przy zainteresowaniu jakimś psem.
  13. Alder, jak będziesz odezwij się do mnie w kwestiach już czysto organizacyjnych. ;) na spokojnie wszystko powyliczałam i mam parę pytań, a nie wiem czy tak publicznie dawać :)
  14. Miłego zlotu Wam życzę :)
  15. Poruszana w tym wątku sprawa kotów BRI (patrzcie mój ava ;) ) jest do końca nie rozwiązana i akurat to ciężki przykład ;) Nie wszystkie związki akceptują długowłose BRI (podobnie zdaje się swojego czasu było z owczarkami długowłosymi). Co do Allegro - edukacja, edukacja i edukacja poprzez własne aukcje! Saskja - tak list był wysłany z tego co wiem a razie efektem było dodanie rubryczki rodowodowy / nierodowodowy. Uważałabym tylko na możliwość wycofania wszystkich żywych stworzeń, tak jak jest to na e-bayu. Nie muszę chyba mówić jak to się odbije na aukcjach PwP. Co do dużych pieniędzy za psa rasowego! I bardzo dobrze - nikt na tym kokosów nie zbija, a jak już uzbiera na wymarzoną rasę to może zastanowi się 2 razy nim wyrzuci na śmietnik. Widzieliście w schronach rodowodowe psy? Bardzoooo bardzooo rzadko, a rasopodobne? No właśnie.
  16. We Wrocławiu (MPK) płacą psy duże - 1zł (ulgowy), z opłaty zwolnione są [I]małe zwierzęta trzymane na rękach[/I].
  17. Przepraszam, że się za Ulv wypowiem. Co do planu działania, że tak powiem pobocznego - [B]szukamy pilnie transportu do Tarnobrzegu[/B] dla dwóch gołębi! Sprawa jest ciężka, bo to prawie 800 km w obie strony. Dzisiaj przeliczałyśmy. Przesyłka konduktorska odpada - już się dowiadywałam, bo tam nie ma punktu odbioru. Gołąbki mieszkają z Ulv.
  18. Wychodzimy od czasu do czasu z Felą na spacerki... znosi je raczej dobrze, ale staram się nie przedobrzać.. nadal np odgłos traktora na drodze wywołuje u niej rozpłaszczenie się na trawie.
  19. No właśnie... bo rodzice i TZ mnie przekonują, że po ponad 7 latach tam tylko pyłek został... :(
  20. Problem w tym, że nie bardzo wiem jak go zabrać...
  21. Boss jest pochowany na moim ogrodzie - w najodleglejszym zakątku. Ponieważ jednak będziemy się przeprowadzać za jakiś czas i tym samym sprzedawać działkę (konkretnie jej część, tam gdzie jest pochowany Boss), musimy również uporządkować teren. Nie zostawię nikomu choineczki - zostanie przesadzona pod dom rodziców. Gorzej jednak z ciałkiem, że tak powiem. Tutaj mam spory dylemat. :/ PS Nie powiem, że będzie mi miło też przekopywać pielęgnowane od kilku lat krzewy... ale wiem, że raczej nikt nie ma sentymentów, więc będę musiała je przenieść... strasznie to skomplikowane wszystko
  22. Dzięki wielkie ;) W zasadzie zdrowotnie z dnia na dzień czuję się już lepiej. Miałam ogromne wsparcie najbliższych osób (także kochana Ulvik trzymała kciuki) i przez to się jakoś pozbierałam :) A teraz cały świat przewracam znowu do góry nogami i postanowiłam tutaj częściej zaglądać.
  23. W przyszłym tygodniu nastąpi najprawdopodobniej coś... co niestety nastąpić będzie musiało. Grób Bossa zniknie. Choineczka tam posadzona, zostanie przeze mnie i mojego przyszłego męża przesadzona w inne miejsce, natomiast cała reszta nie będzie należeć już do nas. Trochę ciężko się o tym pisze... ale innej sensownej możliwości nie widzę.
×
×
  • Create New...