-
Posts
1703 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rebellia
-
[quote name='Betbet']dla mnie to też dziwnie wyglada, ale staram sie do końca wierzyć, że to tylko nieporozumienie. Rafka napisała na collakach, że psa można dziś darmowo zabrać z Wejherowa. jeśli nikt z Was tego nie zrobi, to ja po powrocie z pracy uderzam do znajomych z okolicy i może ktoś ją stamtąd wyciągnie...[/quote] BetBet - ja mam wszystko z Iwoną ustalone, w razie czego już nic teraz nie rób, bo się namiesza na maxa.
-
Malutki Ciapciuś ma DOM, zostaje u Magdy ST!!!
rebellia replied to Edi100's topic in Już w nowym domu
Hej co słychać u Ciapciusia? :) Dzisiaj wygrzebałam ten wątek... to już tyle czasu :) Uściski dla ferajny. PS Madzia, nadal robisz takie dobre leczo? ;) -
Wkleję tutaj może link do [URL="http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2429&postdays=0&postorder=asc&start=0"]wątku na forum Colli[/URL] Iwonko, nic się nie stało.
-
Do Wołomina psa miałam wieźć ja, jako osoba współpracująca z Iwoną, nie z Rafką. Miałam jechać po psa do kolegi Iwony, po czym zabrać go Wołomina i wrócić do domu. Koszty przejazdu były w gestii Iwony i mnie ten etap absolutnie nie dotyczył (zresztą nawet nie zdążyłyśmy dokładnie się umówić) Przepraszam Was bardzo, ale w tej historii jest dla mnie na tym etapie za dużo niejasności. Dlaczego zwija się psa sprzed nosa? Jeśli trafi do Ciapkowa to kto wyda i komu psa w Gdyni? Za darmo czy za pieniądze (szanuję pieniądze dziewczyn z colli i dlatego pytam, zwłaszcza że po kosztach sam transport kosztuje nie mało!) ? Skoro colli jest chory to czemu (i czy) można go będzie od razu zabrać? Kto go weźmie? (pojedzie specjalnie i kiedy?) Już nie pytam o transport w piątek, bo to w razie czego dogadam z nieśmiertelną chyba dzisiaj Iwoną. Amen.
-
A ja dodam tylko, że przepraszam Ulvhedinn, bo jej dupę zawróciłam, że będę u niej nocować w czwartek, żebyśmy mogli o 3:00 wyjechać.
-
podniosę ten wątek do góry... chociaż nie wiem co to da...
-
Jestem ciekawa czy schronisko w Gdyni wyda tego psa wobec tego bezpłatnie czy za opłatą adopcyjną, która w wypadku psów rasowych wynosi 100 zł? I czym dojedzie ten piesek z Wejherowa do Gdyni? (Może ten sam taki szybki i sprawny transport do schronu, również do nowego domku chciałby się wykazać?) ze zwykłej ciekawości chciałabym wiedzieć
-
[B]To nie Twoja wina Iwonko![/B] W razie czego do jutra wieczora będziemy czekać na info, zresztą na GG się dogadamy - z mojej strony nie ma problemu.
-
A Rafka milczy jak zaklęta... :hmmmm:
-
No właśnie, słuchajcie ja jakoś zmobilizowałam TZ, że przejdzie prawie 1200km w jeden dzień (dzięki pieniążkom od dziewczyn), ale on też ma taką pracę, że akurat w pt mu pasuje, bo potem w sobotę sobie odeśpi. Nie rozumiem, czemu pies nagle jedzie do Gdyni do schronu? Jakim cudem nagle "schron" w Wejherowie wydaje psa? Kiedy już wszystko w zasadzie dopinałyśmy na ostatni guzik (jestem z Iwoną w kontakcie, świetna osoba)! [B]Z tego co zrozumiałam pies miał tymczas od jutra do piątku (Iwonka go wyciąga), w piątek byłby już w domu (bo byśmy po niego pojechali i zawieźli do Wołomina)! [/B] Niestety chciałam napisać na Colli, ale za Chiny ludowe tam się nie mogę zalogować.
-
halo, halo, czy ktoś coś wie :(
-
Na forum Collie jest napisane, że piesek się rozchorował. Nie mogę się tam zalogować, czy może osoby stamtąd piszą na dogomanii :( Zmartwiła mnie ta wiadomość bardzo, bo wyczuwam nosem "tajemniczą chorobę", która się pojawia w prywatnych schronach przy zainteresowaniu jakimś psem.
-
Alder, jak będziesz odezwij się do mnie w kwestiach już czysto organizacyjnych. ;) na spokojnie wszystko powyliczałam i mam parę pytań, a nie wiem czy tak publicznie dawać :)
-
Miłego zlotu Wam życzę :)
-
Poruszana w tym wątku sprawa kotów BRI (patrzcie mój ava ;) ) jest do końca nie rozwiązana i akurat to ciężki przykład ;) Nie wszystkie związki akceptują długowłose BRI (podobnie zdaje się swojego czasu było z owczarkami długowłosymi). Co do Allegro - edukacja, edukacja i edukacja poprzez własne aukcje! Saskja - tak list był wysłany z tego co wiem a razie efektem było dodanie rubryczki rodowodowy / nierodowodowy. Uważałabym tylko na możliwość wycofania wszystkich żywych stworzeń, tak jak jest to na e-bayu. Nie muszę chyba mówić jak to się odbije na aukcjach PwP. Co do dużych pieniędzy za psa rasowego! I bardzo dobrze - nikt na tym kokosów nie zbija, a jak już uzbiera na wymarzoną rasę to może zastanowi się 2 razy nim wyrzuci na śmietnik. Widzieliście w schronach rodowodowe psy? Bardzoooo bardzooo rzadko, a rasopodobne? No właśnie.
-
We Wrocławiu (MPK) płacą psy duże - 1zł (ulgowy), z opłaty zwolnione są [I]małe zwierzęta trzymane na rękach[/I].
-
Przepraszam, że się za Ulv wypowiem. Co do planu działania, że tak powiem pobocznego - [B]szukamy pilnie transportu do Tarnobrzegu[/B] dla dwóch gołębi! Sprawa jest ciężka, bo to prawie 800 km w obie strony. Dzisiaj przeliczałyśmy. Przesyłka konduktorska odpada - już się dowiadywałam, bo tam nie ma punktu odbioru. Gołąbki mieszkają z Ulv.
-
Tylko nie On... Pepiniu to już rok....
rebellia replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*].............. -
Wychodzimy od czasu do czasu z Felą na spacerki... znosi je raczej dobrze, ale staram się nie przedobrzać.. nadal np odgłos traktora na drodze wywołuje u niej rozpłaszczenie się na trawie.
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
rebellia replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ładujemy pajączka do góry -
No właśnie... bo rodzice i TZ mnie przekonują, że po ponad 7 latach tam tylko pyłek został... :(
-
Problem w tym, że nie bardzo wiem jak go zabrać...
-
Boss jest pochowany na moim ogrodzie - w najodleglejszym zakątku. Ponieważ jednak będziemy się przeprowadzać za jakiś czas i tym samym sprzedawać działkę (konkretnie jej część, tam gdzie jest pochowany Boss), musimy również uporządkować teren. Nie zostawię nikomu choineczki - zostanie przesadzona pod dom rodziców. Gorzej jednak z ciałkiem, że tak powiem. Tutaj mam spory dylemat. :/ PS Nie powiem, że będzie mi miło też przekopywać pielęgnowane od kilku lat krzewy... ale wiem, że raczej nikt nie ma sentymentów, więc będę musiała je przenieść... strasznie to skomplikowane wszystko
-
Dzięki wielkie ;) W zasadzie zdrowotnie z dnia na dzień czuję się już lepiej. Miałam ogromne wsparcie najbliższych osób (także kochana Ulvik trzymała kciuki) i przez to się jakoś pozbierałam :) A teraz cały świat przewracam znowu do góry nogami i postanowiłam tutaj częściej zaglądać.
-
W przyszłym tygodniu nastąpi najprawdopodobniej coś... co niestety nastąpić będzie musiało. Grób Bossa zniknie. Choineczka tam posadzona, zostanie przeze mnie i mojego przyszłego męża przesadzona w inne miejsce, natomiast cała reszta nie będzie należeć już do nas. Trochę ciężko się o tym pisze... ale innej sensownej możliwości nie widzę.