Jump to content
Dogomania

Thaenda

Members
  • Posts

    505
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Thaenda

  1. Pogoda dziś nie dopisywała, ale Syriuszowi to absolutnie to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie ;) Na samym początku wytarzał się w błocie, a potem zadowolony z siebie podszedł do mnie i prosił o głaskanie. Na spacer poszliśmy w towarzystwie Vity i Texasa. Koleżanki w ogóle zdawał się nie zauważać, za to kolegę bardzo zaczepiał. W czasie spaceru dołączył do nas Fikus i tu muszę stwierdzić, że w porównaniu do tego co było na początku jego stosunek do niego znacznie się poprawił. Po spacerze podzieliśmy w schronisku w towarzystwie Fikusa i Snupiego, jak na siebie był przy nich bardzo grzeczny, większość przechodzących psów ładnie przepuszczał. I dzisiaj doszłam do wniosku, że Syriusz ze świecącymi oczami wygląda nieco demonicznie ;) Maciaszku mogę cię prości o zmianę zdjęcia na to?
  2. Wyczaiła to Ania w sobotę na spacerze i Fara od razu pojechała znowu z szycie
  3. Jestem u Donki :)
  4. Jestem. Wyjątkowy przystojniak :D
  5. Raczej wątpię, żeby te jego zachowanie było spowodowane zazdrością o mnie, ponieważ on inne psy dopuszcza do mnie, o ile nie są za blisko niego. Nie dopuszcza za to psów do siebie, w szczególności gdy to inny psiak do niego podchodzi, albo zbliża do niego pyszczek.
  6. https://lh6.googleusercontent.com/-mp_HYFK_hik/VRb_7pm-2gI/AAAAAAAEYVk/eFIGIFKYHFM/w453-h699-no/d1.jpg Doris posąg :D
  7. Czemu zawsze tak musi być, że po tym jak chwalę Syriusza za dobre zachowanie on na następnym spacerze broić... Na spacer poszliśmy razem z Nigerem i Texasem. Na Texasa się bardzo uparł i co chwilę próbuję go ugryźć :( Cały spacer musiałam mieś oczy do okoła głowy żeby mu nic nie zrobił. Po spacerze tradycyjnie miał trochę czasu na zabawę na wybiegu. Po wybiegu posiedzieliśmy trochę przed schroniskiem. I tu absolutnie nie jestem z niego zadowolona. Ugryzł Nigera u zadek, na szczęście nic mu nie zrobił, ale bardzo tym kolegę wystraszył :( Od kąt mieszka sam u boksie, powroty stały się lepsze, dalej nie jest zadowolony, że wraca, ale znowu ładnie sam wskakuję :) Na koniec dostał jeszcze prasowaną od ciotki Ani, żeby mógł sobie w boksie pogryźć, co mu się bardzo spodobała :) Syriusz strasznie lubi te zabawy na wybiegu. Dla mnie to chyba najprzyjemniejsza część spaceru gdy mogę go ze smyczy spuścić, patrzeć na tę radość wypisaną na jego pyszczku gdy biega i od razu próbuje zlokalizować jakąś piłeczkę. Potem radość gdy tą piłeczką się bawimy i wspaniałe skoki i chwyty w powietrzu. Gdy sie tak na niego patrzy jak się bawi to uśmiech sam się na twarzy pojawia ;) Takie trochę przyćpane, ale tą radość na pyszczku widać :D I boksie z pyszną kostką ;)
  8. Punia w domu, świetny widok ;)
  9. Dzisiaj Syriusz był szczęśliwy bo całe 2 godziny miałam dla niego. Na początku trochę ćwiczenia opanowania po za jednym incydentem z Texasem był grzeczny. Na spacer powędrowaliśmy razem z Vitą i Farą. Też był w miarę grzeczny, a 2 razy sam siebie zrezygnował z zaczepienia koleżanek i ładnie odszedł na bok, z czego jestem bardzo dumna. Na koniec był jeszcze wybieg i tradycyjnie ganianie piłeczki ;)
  10. No to się cieszę, że firma okazała się w porządku i nie przejmują się tym, że Abra będzie maskotką, a nie stróżem. Z opisu warunki idealne, mam nadzieję że będzie jej tam dobrze :)
  11. Bardzo fajnie, że ktoś za nią tęsknił :) I oby już nigdy nie wróciła do schroniska!
  12. Oj domek dla Vity byłby prawdziwym zbawieniem! A ona przecież taka fajna jest, taka pocieszna... I nikt nie potrafi tego dostrzec :(
  13. Abrusia powędrowała ze dzisiaj ze mną na godzinny spacer :) Najpierw trochę wyładowania energii na wybiegu razem z Veną i Texasem. Texasowi się nasza Abra baaardzo podoba, pod każdym możliwym względem :D Na spacer powędrowaliśmy w tym samym gronie, i potem znów chwila wybiegu. Dzisiaj też poraz pierwszy ładnie sama do boksu wskoczyła :)
  14. No fakt już poprawiam :D Ale za to na Fikusa i Kroksa warczał
  15. I jeszcze jeden spacer za nami. Tym razem znowu cały na terenie. Najpierw wybieg, i wielkie szaleństwo za piłką. Potem postaliśmy trochę razem z Fikusem, Hermesem i przez moment z Kroksem. Trochę powarczał, ale nie było w tym jakiejś przesady. Wszystko wskazuje też na to, że został sam w boksie. Wcześniej mieszkał z Morisem, a teraz nie było go jak wyciągałam Syriusza i jak go wkładałam. No i chyba ma to swoje dobre strony bo Syrisz znacznie chętniej wrócił do boksu, nawet sam wskoczył czego już długo nie robił.
  16. Kciuki zawsze mile widziane, ale do domu jej na prawdę jeszcze daleko. Oprócz Reni będę tej Pani proponować jeszcze Pako i Texasa, więc w walce o dom będzie miała konkurencje ;)
  17. Mądry Texas ;)
  18. Fikus był po prostu bardzo mocno zirytowany tym, że nie mógł się z Abrą pobawić, więc przecież musiał się jakoś wyładować ;)
  19. Jak już mówiłam ci w schronie, będę w poniedziałek proponować Renatkę do naprawdę wspaniałego domu ;)
  20. Vita no zmykaj ty już do domu dziewczyno!
  21. Jeszcze jeden spacer za nami, chodź miałam nadzieję, że już ich nie będzie :( Dzisiaj na spacer poszliśmy razem z Farą i Texasem. Jak zwykle, Fary praktycznie nie zauważał, za to Texas mu się wyraźnie nie spodobał i wykorzystywał dosłownie każdą możliwą okazję żeby móc go zaczepić. Niestety raz mu się udało i chwycił kolegę za zadek. Było trochę pisku (w sumie się Texasowi nie dziwię), ale na szczęście nic mu się nie stało. Potem na terenie schroniska, staliśmy blisko Texasa i Fary, i tym razem był jak na siebie grzeczny, tylko parę razy powarczał na kolegę, ale dał się łatwo uspokoić. Powtórzyliśmy też komendy i zaczeliśmy też się uczyć zdechł pies, co w jego wykonaniu wygląda dość śmiesznie :D Następnym razem postaram się o zdjęcie. Niestety powroty do boksu ze spaceru na spacer wyglądają coraz gorzej :( Już gdy idziemy w stronę pawilonów, to Syriusz idzie jak na ścięcie :( Dzisiaj też parę razy próbował zawrócić. Na początki jeszcze zdarzało mu się samemu wskakiwać do boksu, a teraz już nawet nie ma o tym mowy, muszę go wkładać, a on robi wszystko, żeby mi to uniemożliwić :(
×
×
  • Create New...