-
Posts
218 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Veris
-
Hehe...[B]Patka[/B] a czy pietruszka działa też tak na "człowieków":p?? Pascal...masz może jakieś zdjęcia malutkiej?? Chętnie bym zobaczyła taką Kruszynkę:p. Informuj "co i jak" ze stworzonkiem;) i powodzenia w leczeniu maleństwa.
-
Hejka! Co myślicie o: Termin: [B]weekend 25 lub 26 marca[/B]?? Miejsce spotkania: przy [B]Beverly Hills Video [/B]na[B] Rubinkowie [/B]bardzo blisko lasku Na Skarpie,Rubinkowo-wybralibyśmy się właśnie tam??:p PS. Czy ktoś będzie jechał na wystawę do Grudziądza w kwietniu??:eviltong:
-
Hejka! Jedzie ktoś z [B]Torunia[/B] na tę wystawę?? Z chęcią bym się wybrała...a połączenia pociągiem do Grudziądza są poprostu koszmarne:angryy: Albo o 6 rano...albo o 14:razz:.
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Veris replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
My chcemy zdjęcia!!! My chcemy zdjęcia!!!:p Czekamy Piotrze i Kasiu:evil_lol: -
WOW..[B]Manu[/B] ile cudownych zwierzaków:loveu:!!! Są poprostu przepiękne:loveu: Gdzie Ty je wszystkie mieścisz??:eviltong: Moje marzenie..husky albo malamut:loveu:. Jeszcze tylko 1,5 roku..i bedę mieszkać na wsi...wtedy zobaczymy kto będzie miał większą gromadkę:p:evil_lol: PS. Najbardziej podoba mi się chyba strrrrasznie drapieżne zdjęcie Chinooka:p.
-
Maja odeszła zbyt szybko..nie udało się jej zatrzymać:(
Veris replied to Bea1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bea..tak bardzo Ci współczuję:-(. Musisz być dzielna!! Ona będzie na Ciebie czekać..za Teczowym Mostem ujrzysz kiedyś jej radosny cieplutki wzrok i merdający ogonek!!! ”Dokąd idą psy, jak odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba to przepraszam Cię, Panie Boże, Mnie tam także iść nie potrzeba. Ja poproszę na inny przystanek, tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły. W moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy..." -
Heh...dzięki bardzo [B]misiaczek[/B][B]:p[/B]!! Na czarnym futrze [B]bardzo słabo widać zmiany[/B]:eviltong:!! Postaram się poszukać jeszcze parę zdjęć gdzie widać naprawdę uśmiechnięty pysiol:evil_lol:!!
-
Jejku...aż łzy mi lecą jak na to wszystko patrzę!!!:-(:-( Jakie niesamowite metamorfozy, jakie cudne psiaki!!! Sama mam psiura po przejściach, 3-letniego jamnika ze schroniska. W wyglądzie zewnętrznym jest malutka różnica - troszkę przytył ( jest jamnikiem standardowym a ważył 5,5 kg.:shake:) - obecnie waży ok. 7 kg., jest niejadkiem:oops:, wyleczyłam mu grzybka, którego miał na uszkach i zdecydowanie "podrasowałam" ząbki - miał taki kamień, że nie mógł nic gryźć:razz:. Wszystkie problemy..to nie zasługa schroniska...to porzedni właściciel - pseudoczłowiek:angryy:. Największą zmianę widać jednak w zachowaniu - przedtem bał sięl udzi tak bardzo, że na początku nie można było do niego podejść, warczał, szczekał i cały się trząsł.:-( Po 2 miesiącach odkąd jest u mnie...przychodzą znajomi, Borys "rzuci" może ze dwa szczeknięcia, a potem kulturalnie obwą****e i domaga się głaskania:loveu:. Na spacerach jest grzeczny...nigdy jeszcze nawet nie warknął na innego zwierza, zazwyczał zaprasza do zabawy, albo chociaż próbuje się zaprzyjaźnić.:multi: Dziwny ten jamnik;)! Na czarnym jamniczku ciężko jest tak naprawdę pokazać zmiany i metamorfozy, ale spróbuję: Jeszcze w schronisku(na zdjęciu nie widać, ze jest biały od łupieżu):oops:, ale za to widać, że do grubych nie należał.:shake: [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/borys_schron.JPG[/IMG] Pierwszy miesiąc u mnie(jeszcze słodko zamyślony): [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/borysek5.jpg[/IMG] Później: [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/borysek1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/boryna3.jpg[/IMG] Już jest dobrze!!!!:loveu: [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/bo1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/bo2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sarmacja.net/borys/b1.jpg[/IMG]
-
Cathedral.....bardzo bardzo często!!:p I, co jest wielkim plusem, dużo taniej niż w sklepach czy księgarniach. Sama kupuję na Allegro chyba już wszystko;).
-
Właśnie w tym problem...ona pracuje dosłownie bez przerwy.:shake: Jeśli nie jest akurat w pracy (godzina na dojazd w jedną stronę:angryy:) - w której często zdarza jej się być nawet w niedzielę - to pracuje przed komputerem. Więc gotowanie odpada - chociaż czasem dostają jakieś serca itp.
-
Witam! Moja znajoma karmi swoje psiaki (spaniel i jamnik) karmą [B]Pedigree[/B] (suchą i w puszkach). Oby dwa psy mają paskudny łupież (odkąd pamiętam). Probuję ją nakłonić do zmiany karmy na lepszą.:roll: Niestety nie ma pieniedzy na karmę z naprawdę wysokiej półki jak Royal czy Hill's. Musi być to karma w podobnej cenie (najlepiej takiej samej). Myślałam o [B]Boschu,Arionie,Bento Kronen,Purinie Dog Chow[/B]. Czy są lepsze?? Macie jeszcze jakieś inne propozycje??
-
Kiedy pierwszy raz kupowałam karmę "RC dla psów ras małych" mojemu psiakowi, kupiłam ją w dosyć dużym sklepie w centrum handlowym, była to karma na wagę trzymana w...BECZCE:razz:....zapewne karma na samym dnie beczki będzie już nie do spożycia:roll: . Na szczęscie te 3 kg. które brałam były z samej góry:p , a ja wtedy nieświadoma niebezpieczeństw zleżałej karmy nawet nie pomyślałam, że może być w tym coś złego:oops: . Teraz kupuję tylko w zamkniętych, oryginalnych opakowaniach z widoczną datą przydatności w sklepie internetowym:p .
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Veris replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[B]Hej![/B] [B]Czy już wiadomo co z biednym malamutami??? [/B] [B]Co z sunią?? Trzeba ją ratować!!!:-( [/B] -
Z lekkim opóźnieniem tzn. wczoraj kupiłam sobie na podróż do ukochanego Trójmiasta czasopismo "Mój pies"...w trakcie przeglądania moją uwagę zwróciły dwa szczególne artukuły. Pierwszy z nich to urocza rozmowa z Ks. Janem Twardowskim ...człowiekiem, który stanowił dla mnie wzór wierzącego, prawdziwego kapłana..kochającego nawet najmniejsze boskie stworzenie. Niestety nie ma Go już wśród nas...:-( Rozmowa ta zachwyca mnie przede wszystkim podejściem Ks. Jana do boskich stworzeń, radą przepraszania ukochanych stworzeń za krzywdy im wyrządzone, chwaleniem (nawet roślin) za drobnostki, za to, że zdrowo rosną...za wszystko!!! Dodatkowo wzruszyła mnie wzmianka o Jarosławie Iwaszkiewiczu, który tak bardzo kochał swoje psy... Gdy czytałam ten artukuł, z akapitu na akapit, myślałam...jak nam Polakom..będzie brakować tego niesamowitego człowieka, jego wewnętrznego ciepła i miłości do bliźnich!!! Będę zawsze pomiętać Księże Janie!!! [CENTER][B]Czekanie[/B] [I]Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem[/I] [I]o swym panu myśli[/I] [I]i rwie się do niego[/I] [I]na dwóch łapach czeka[/I] [I]pan dla niego podwórzem łąką lasem domem[/I] [I]oczami za nim biegnie[/I] [I]i tęskni ogonem[/I] [I]pocałuj go w łapę[/I] [I]bo uczy jak na Boga czekać[/I] [/CENTER] [LEFT]Drugi z nich to artykuł napisany przez panią Zofię Mrzewińską. Gdy czytałam ten artykuł przypomniała mi się sytuacja sprzed 3 tygodni. Wychodziłam z klatki mojego wieżowca z jamnikiem Borysem. Borys jak zwykle (:oops: ) wybiegł przed mną, obok klatki stało dziecko w wieku ok.3-4 lat, które na widok Borysa....rzuciło się na ziemię krzycząć: "Mamo, ratunku..pomóż mi..". Zamarłam..dosłownie nie wiedziałam co zrobić. W tym momenie Borys podbiegł do dziecka i ...polizał je po twarzy. Dziecko momentalnie przestało płakać...było zdecydowanie zaskoczone:p . Potem chłopiec pogłaskał psiaka i...nie było już problemu!! W drodze powrotnej zastanawiałam się natomiast...czemu to biedne dziecko tak bardzo boi się psów!?! Jak często widzi się ludzi, którzy nie pozwalają swoim psom, również szczeniakom, na socjalizację, kontakty z innym psem czy obcym człowiekiem. Potem pies ten, skrzywdzony nieświadomie przez swojego właściciela, nie jest w stanie "normalnie" się zachować.. Jak często ludzie zwracają swoim psom uwagę w taki sposób, że tylko chować się przed tą krwiożerczą bestią trzeba. Niezależnie od tego czy jest to prawdziwie krwiożerczy ratlerek:p czy przypadkiem szczeniak labradora. W czasach kiedy wszędzie, od radia poprzez gazety na telewizji kończąc, słyszy i czyta się o krwiożerczych bestiach...trzeba pokazać ludziom..że "nie taki pies straszny". Dziękuję p. Mrzewińskiej...artykuł świetny, przystępnie napisany i naprawdę pomocny. Pozdrawiam, Weronika Szarafin[/LEFT]
-
Hejka! Patka zapraszam do naszego, niestety lekko zaniedbanego ze względu na brak czasu, topicu:p. Z góry przepraszam:eviltong: . Jestem za tym, żeby pojawiły się tu zdjęcia właścicieli psiaków...żeby nie było umawiania się na spacer na " znak rozpoznawczy - czerwoną różę w klapie marynarki".:eviltong: A Twoją galerię kiedyś oglądałam...i się zachwycałam:loveu: . Muszę w końcu poznać Lilith:p .
-
Hmmm...jak już nam Ala zwraca uwagę:p to informuję, że jest taki topic na dogo: [B]"Toruń-wiosna idzie,może wspólny spacer?? "[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21343"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21343[/URL] ...więc najzdrowiej będzie jak się tam przeniesiemy z rozmową o spacerku wspólnym,co Wy na to?? Czekam w związku z tym właśnie TAM na chętnych spacerkowiczów:p .
-
Moje cudeńko to [B]Borys, 3-letni jamnik ze schroniska w Toruniu:p[/B]. Zapraszam do naszego topicu-galerii: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20179"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20179[/URL] Boryna jest bardzo grzecznym i, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo przyjaźnie nastawionym w stosunku do innych psiaków...suczek tym bardziej:p jamnikiem. W przeciwieństwie do innych jamników jakie spotykamy z Borysem na spacerach:razz:. Troszkę z niego dominat...ale do większych od siebie psów nie ryzykuje:eviltong:, więc nie ma co się martwić (wyjątek stanowi cocker spaniel moich rodziców...z którym toczą regularne walki o pozycję i zapasy:evil_lol:). Sol.....ja tak tylko delikatnie Cię informuję: [CENTER][B]CHCĘ ZOBACZYĆ ZDJĘCIA ZULKI:eviltong:!!! [/B][LEFT] Miałam kiedyś [B]owczarka [/B]- wabił się Lego...przygarnięty przez mnie zimą..był jeszcze szczeniaczkiem, błąkał sie wtedy po wsi:p..niestety..miał niecałe 6 lat kiedy odszedł za Tęczowy Most..otruli mi go paskudni sąsiedzi:angryy:... [/LEFT] [/CENTER]
-
Hejka! Ja mam 3-letniego jamniora (jak na jamniora bardzo przyjazny:p). Okiej, to będziemy czekać na info od Ciebie:p.
-
Hej!! [B]Jeju..jaki słodki boksiu,poprostu przecudowniasty!!!:loveu: [/B] Też jestem z Torunia, a nawet z Rubinkowa,może jakiś [B]wspólny spacerek[/B]?? [B]Keleris?? Patka??[/B] Może ten lasek na początku Rubinkowa, koło Szosy Lubickiej??
-
Jeeeeee:laola:!!! Ktoś się w końcu odezwał..a już się bałam, że sobie będę jednoosobowe spotkania organizować:eviltong: Myślę, że jak zima w końcu odpuści to się zorganizujemy i gdzieś się wspólnie spotkamy np. lasek na Rubinkowie przy Szosie Lubickiej, badzo przyjemne spacery się tam odbywają:p. Co Wy na to?? [B]Sol[/B]..a jakiej wielkości jest Twoja sunia? Jak się wabi? [B]Rysiczka[/B]...Ty masz jamniorki tak?? Jakie?? [B]Zielony[/B]..znamy się już jakiś czas..a ja nawet nie wiem czy i jeśli tak to jakie masz zwierzaki??
-
Przeczytałam sobie cały topic..i mam przed oczami mamę mojego TZ'a i jej psiaka. Ma 3-letnią suczkę kundelka..która jak to określiła moja koleżanka - wygląda jak "parówka w za małym flaczku":evil_lol:. Pies jest dosłownie okrągły, ledwo chodzi..jak wychodzę na super długi spacer z moim psiakiem to często biorę też "Miśkę". A pod koniec spaceru niosę ją na rękach, bo sama nie daje rady już się ruszać. Jest (a raczej powinna być) wielkości jamnika tylko na lekko dłuższych nóżkach..a waży [SIZE=3][B]14[/B][/SIZE] [B]kg. [/B]Mój jamik Borys waży 7 kg.(powinien ważyć 8-ale ostatnio "żył miłością:shake:")-tak dla porównania. Błędy jakie popełniła właścicielka: -miska stoi wypełniona karmą (nie light) cały dzień, bez przerwy pies coś je -jak "Miśka" żebrze pod stołem(czyt. zawsze) - coś dostaje - nawet najbardziej tłuste kąski -ruch - tylko kruciutki spacerek wokół bloku, więc w sumi ok.40!!! minut dziennie Teraz (po moich wielogodzinnych tłumaczeniach i przestrogach typu....ten pies zdechnie...już niedługo:angryy:) zdecydowała się współpracować. Czekam właśnie na dostawę karmy Hill's light (nie martwimy się o koszty,a ja akurat uważam karmę Hill's za najwyższy poziom)..będzie dostawać karmę light..i nic więcej..no może czasem warzywka:eviltong: i wodę. Sportem grubasa zajmę się ja. Zobaczymy co uda mi się zdziałać:evil_lol: Potem zostaje moja mamusia, która właśnie robi podobną krzywdę swoim psiakom - cocker spanielowi i jamniczce(grubas!!!!), ale z nią będzie większy problem-do niej nic nie dociera:angryy:, zawsze wie lepiej!!!
-
Hmm...mam bardzo podobny problem:roll:. Mam 3-letniego jamnika (wzięty ze schroniska 2 miesiące temu). Niecały miesiąc temu miał ściągany kamień nazębny i podawany antybiotyk na dziąsła (strasznie zaniedbany psiak), byłam pewna, że nastąpi zmiana (jedzie mu z paszczaka okrutnie:evil_lol:), ale po miesiącu nie odczułam zmiany, może nawet śmierdzi troszkę bardziej:razz:. Psiak dostaje karmę RC mieszaną z Acaną i puszkami np. Belcando do tego ryż, makaron lub ziemniaczki. Teraz zmieniam na Hill's-a. Do weterynarza (stałego-nie pierwszego kontaktu) mam troszkę daleko..tzn. Gdynia:cool1: (mieszkam tymczasowo w Toruniu)..ale będę w ten weekend w Gdyniowie to pójdę się popytać co może być tego przyczyną.:p
-
Hmmmm..My też myślimy o kastracji....ja się trochę boję (pozostałości w mojej głowie po tych durnych mitach - pies się spasie, nie będzie miał takiego samego charakteru itp.)-ale powoli z tego wychodzę:eviltong:. [B] Viz[/B], dlaczego się zdecydowałaś?? Luty-sezon cieczek:p?? Ja z moim [B]Borysem vel Boryną[/B] (mam go od stycznia) miałam teraz, kiedy dwe panny z klatki miały cieczkę, paskudne dni:angryy:, pomimo tego, że byliśmy w domu(rodzinnie:p)..on siedział i popiskiwał pod drzwiami..w dzień...i w nocy...bez przerwy...myślałam, że go własnoręcznie wykastruję:p.
-
Ja, ku mojej wielkiej radości:angryy:, dostałam parę dni temu przesympatyczną kartkę (oczywiście anonim:angryy:) od którejś z sąsiadek, że cytuję : [B] "Proszę zająć się psem bo wyje pół dnia i jak Was nie ma to pół nocy!!!"[/B]- myślałam, że pójdę i jej strzelę - "Pół NOCY?????" - nigdy nie zostawiłam mojego psa na NOC samego...grrr!! Chyba, że noc to od 16 do 19 jak jestem akurat na uczelni czasami - durny babsztyl!!! W związku z tym, że był to anonim oczywiście nie wiedziałam nawet, która z cudnych sąsiadek była tak miła...aż do poniedziałku!!:angryy: Wracam sobie z Borysem ze spaceru wieczornego..a tu nagle wyskakuje na mnie wielkie babsko(ok.30-35 lat) z wrzaskiem(!!!!), że jak nie potrafię się zająć psem to mam go oddać do schroniska albo uśpić..ja na to ze złością ze sie sama może uśpić i że niech przeczyta przepisy dotyczące trzymania zwierząt w blokach. Ona na to, że jestem chamską gówniarą i że jestem niewychowana..Borys schowany za mną ze strachu zaczął na nią przez te wrzaski warczeć (co mu się ogólnie nie zdarza-zazwyczaj nadstawia się do głaskania)...ona na to, że wychowaliśmy psa (3-letni pies ze schroniska - mamy Go od 1,5 miesiąca) na agresywnego i że nam nie popuści, będzie dzwonić po straż miejską i po policję...kiedy była w trakcie wymawiania tego paskudnie długiego i skomplikowanego zdania..ja odwróciłam się do niej tyłem i poszłam...grrr...co za durna baba!!! [B]Nienawidzę blokowisk!!!!! [/B]Mam ndzieję, że tak nas tylko straszy....jakoś mi nie przeszło przez głowę, aby iść do niej na skargę, że jak jej durne bachory drą mordy i biegają po mieszkaniu to mi tynk z sufitu odpada...ale...chyba zacznę:angryy::angryy::angryy: