Jump to content
Dogomania

Aaliyah1981

Members
  • Posts

    2522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aaliyah1981

  1. dziewcznyny ja cala noc nie spalam bo tyle wczoraj dostalysmky info o psach zmodliszka ,ze nie moglam oka zmrozyc nawet!ja nie wiem gdzie mamy wiezc sunie!bo zrozumialam ,ze w bernardzie bedzie moznaja zostawic ale nie wiem co z sowa???bo modliszka cos wczoraj wspominala ,ze nie wiadomo czy beda mogli odrazu zrobic zabieg!co robimy bo ja naprawde jestem zdezorientowana:placz: jesli zabierzemy ja do kotrej z tych klinik zostanie wykonane przeswietlenie i potem zalozony gips to co sunia ma zostac w hoteliku u nich??? aha w nocy myslalam mam super wetke kolo mojego miejsca zamieszkania ale ona nie ma rendgena jedynie co moge o 9 isc do niej i zapytac czy jesli wykonam rendgena to czy mozna u niej lape wlozyc w gips tylko co potem z tymczasem dla suni???? znam ta pania doktor ona caly czas leczyla moje psy bardzo nas lubi wiec moze potraktowalby nas ulgowo z tego co rozmawialam z mama ona pomaga takiej pani z Toz-u u nas w ciezkich przypadkach
  2. [quote name='Aga_Mazury']Myślę, że nikt mnie nie zlinczuje ;) no to zabierajcie do Bernarda skoro tam może otrzymac jutro pełną pomoc... AFN da na Śliczną 300 zł ..oczywiście to moja sugestia, ale to Wy jesteście na miejscu więc decydujcie co dla sunki będzie lepsze...[/quote] dziewczyny dziekujemy wam za pomoc:loveu: z calego serduszka wiec co decudujemy sie na bernarda? ja jutro pojade do pabianic modliszka bedzie na nas czekac w schornie, zawieziemy bidulke ja do bernarda w lodzi tylko co robimy po zabiegu???
  3. dziewczyny powiedzice co robimy bo jestesmy z modliszka zdezorientowane
  4. [quote name='Aga_Mazury']Przepraszam Was, że tak się tu denerwuje, ale jestem za daleko, żeby pomóc fizycznie...czy żadna lecznica odpłatnie jej nie może wziąć?...kto ma tel. do buni bo ona chyba jest wetem w Łodzi....ratujmy ją.....plisssssssssssssssssssssssssssssssss[/quote] ja juz rozmaiwalma dzis z bunia zaraz jak zostal zalozony watek wiec wiem ze dziewczyny z fundacji maja wejscie w lecznicy bernard wiec moze udaloby sie po kosztach zalatwic zabieg moj tata zaoferowal ze najwyzej byusmy po sunie przyjechali do pabianic i zawiezli do lecznicy dpo lodzi poczekali na zabieg i zawiezli spowrotem bo niestety nie moge jej zabrac :-( rozmawialam z modliszka ja mieszkam na 3 pietrze i sunia nie moze biegac po schoidach z taka lapa
  5. [quote name='Kam']o, jezu... dałam ją na forum collie [URL]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?p=70060#70060[/URL][/quote] bardoz ci dziekuje bo nie bylysmy tam zalogowane
  6. caly czas wisze na telefonie staram sie cos zalatwic rozmawialam juz z kilkoma osobami sunia nie moze tam zostac bo zle sie to dla niej skonczy
  7. [quote name='doddy']Myslę nad tą Shilą cały czas ale nic nie przychodzi mi do głowy. Kasy brak, domów brak - powiesić się chyba musimy :grab:[/quote] no to dzis mam "fajny " dzien wlasnie dostalam info ,ze do schornu w pabianicahc przywiezionmo collie sunie po wypadku pies ma zlamana lape ktora wygina sie we wszystkie strony a tam nie ma nwet weta wiec sunia lezy na koldrach bez gipsu i przeswietlenia :placz: czekam na rodizcow ale juz nie wiem co robic [quote name='clockwork']najlepiej byłoby pojechać gdzie ją znalazł... popytac ludzi czy ona gdzieś z okolic, jak tak można spytać właściciela o szczeniaki- jak nie- może przeszukać okoliczny teren... wygląda na karmiącą, więc sama pewnie daleko się nie oddaliła od szczeniąt!! Inna opcja że jeżeli twój ex- chciałby ją zatrzymać, może da jej czas, może za parę dni minie ewentualny instynkt macierzyński i samozachowawczy i będzie spokojniejsza... suka rzadko atakuje samca bez powodu... chyba że była szczuta przez jakiegoś psychopatę...[/quote] ja juz nie wiem co robic! on sunie nie znalazl tylko ja przyprowadzila jakas babka do weta a on akurat tam byl ze swoim psem ..babka twierdzila ze ja znalazla i ze ona sie blakala po okolicy juz ok pol roku i wet chcial ja zawiezc do schornu a oni szybko ja zabrali! mam cicha nadzieje ze ja jednak zatrzymaja ale obawiam sie ze w poniedzilek moze juz byc w schronisku
  8. [quote name='modliszka84']nie spadaj to bardzo pilne ona tam cierpi... sama... :placz:[/quote] juz szukamy ja czekam na tate bede probowac cos zlatwic juz dzownie po znajomych
  9. [quote name='clockwork']może atakuje tego psa Twojego ex- z obawy o szczeniaki które powinna jeszcze mieć przy sobie... a nie ma... jest zdezorientowana i agresywna:-([/quote] caly czas z nim rozmaiwam na ten temat . wiesz co mozesz miec racje tylko nic o niej tak naprawde nie wiadomo i co teraz robic????????? fakt jest faktem ,ze dom jest potrzebny a tu tyle bullowatych w potrzebie:angryy:
  10. [quote name='doddy']A czy ta Shila to została oddana przez właścicieli czy co?[/quote] cioteczko z nia jest dramat ja juz nie wiem co robic pisze co sie teraz dowiedzialam bo caly czas wisze na fonie wiec tak: moj ex byl ze swoim psem u weta i tam zastal taka sytuacje jakas babeczka wlasnie przyprowadzial ta sunie ona blakala sie ok pol roku po okolicy pies jest bardzo wychudzony no i niestety ale po urodzeniu szczeniat i tu jest wlasnie dramat bo ona oszczenila sie najprawdopodobniej gdzies w okolicy:placz: lub tez ktos ja wywalil jak juz nie byla potrzebna po urodzeniu szczeniat, wet chcial odrazu zawiezc ja do schornu ale oni postanowili ja zabrac ..teraz szukaja domu sunia ma widoczne blizny na lapie , nie ma tatuazu i ma strasznie skopiowane uszy co zreszta wodac na fotkach do ludzi jest bardzo lagodna , karna slucha sie ale niestety atakuje ich asta rezydenta do innych psow nie przejawia agresji jest problem oni obiecali mi ze przetrzymaja ja do konca weekendu ale obawiam sie ,ze potem moze trafic do schronu mam nowe fotki mnie przeraza to ze ona wyglada na kazdym zdjeciu jak zbity pies :angryy: tu wodac bardzije te jej cycuszki [img]http://img224.imageshack.us/img224/2590/szila2fa4.jpg[/img] [img]http://img510.imageshack.us/img510/9493/szila1ok3.jpg[/img]
  11. teraz mozemy pogratulowac tej jego poprzedniej wlascicielce ..moze byc z siebie dumna
  12. o rany ale to 2-gie foto jest super takie prawdziwe psie dziecko:loveu:
  13. witam was!wczoraj dostalam telefon os sowego bylego byli ze swoim astem u weta i wrocili z dwoma astami . tzn ktos przyprowadzil sunie asta Red Noss ok 1,5 roku ,bardzo zaglodzona ( sunia blakala sie po okolicy)! lekarz byl w szoku ,ze ktos jej tak "skopiowal uszy" . niestety musialby ja oddac do schroniska wiec moj byly zabral ja do domu ale tu zaczal sie problem psy zupelnie sie nie toleruja . wlasnie dostalam fona ,ze bylo spiecie dosc powazne! sunia jest super bardzo sie pilnuje i tu nie ma problemu ale niestety nie zgadza sie z ich psem . wiem ze macie sporo na glowie ale moze akurat ktos bedzie mogl pomoc !narazie wklejam jedna fotke dzis mam dostac kolejne bo teraz poszli z nia do weta. sunie nazwali SZILA [img]http://img209.imageshack.us/img209/4256/szilahm3.jpg[/img]
  14. to moze lepiej jednak do domku bez zwierzat :-( a mialy byc dzis foteczki :multi:
  15. cioteczko dostalam twoje info na gg wieczorem jak bedziesz odezwij sie Modliszko nie jestes winna przeciez razem podjelysmy taka decyzje ,ze niestety Diego musi narazie isc do schorniska. sloneczko do smierci przyczynilo sie jego porzucenie przez wlascicielke , te cholerne wystrzaly ...jesli ty sie czujesz winna to ja tez bo podjelam ta decyzje z toba:placz: rece mi opadly
  16. cioteczko bo my przekonujemy az do skutku;) umawiaj sie koniecznie i tak jak wczoraj rozmawialysmy jak bedzie cos nie tak to bedziemy szukac innego domku przystojniakowi :loveu:
  17. rozumiem, no nigdy nie ma sie pewnosci jak psiak bedzie reagowac na innych rezydentow w domku:-( u mnie psy tez na poczatku toczyly prawdziwe bitwy ale z czasem wyciszyly sie i przywykly do siebie a nawet pokochaly..ale rozumiem obawy tej pani .. tak jak piszecie trzeba czekac na jej decyzje (mam jednak cicha nadzieje ,ze jednak sie uda)
  18. rozumiem wiesz co ale z tego co piszesz byla jednak wczesniej w boksie z innymi psami i chyba nie robila problemow!ja mysle ,ze warto pogadac z ta kobitka!dziewczyny nic sie nie traci a szkoda zeby tam siedziaal dluzej
  19. [quote name='mulinka']Pani Monika napisała, że musi się zastanowić, boi się o swojego małego kotka. Ma dać odpowiedź w ciągu 3 dni. Mam nowe zdjęcia Dina. Jak znajdę chwilkę, to wkleję.[/quote] a jak nasz amancik z kotkami sie zgadza????zawsze mozna sprawdzic i mysle ,ze latwo mozna go przyzyczaic (cioteczka Gajax zabrala Niko kotry mial 5 lat i nienawidzil kotw a teraz spi z kotami na jednej kanapie) o czekam na foteczki
  20. Modliszko wiesz czsami ciezko okreslic wiek pieska widzialas nieraz jak u nas zle oceniali wiek psa nawet o 5 -6 lat !sluchaj jesli panstwo sie zdecyduja to trzeba bedzie przeprowadzic spokojna rozmowe ale postawic na swoim czyli musieliby pieska pilnowac i nie dopuscic aby znowu zginal a cioteczka Beata25 trafnie zauwazyla ,ze dlugo ci panstwo szukaja pieska wiec chyba to cos znaczy (mysle ,ze dla nich duzy plus) nie martw sie na zapas zobaczysz co bedzie jak sie z nimi spotkasz 1pamietasz jak sie martiwlas tym poprzednum domkiem (tym ktory nigdy nie mial psia) zobacz jak psiakowi jest tam dobrze (przynioslas mu szczescie )
  21. cioteczko jak ludzie beda do bani to powiecie ,ze to nie psiak z fotki (bo szkoda go oddawac w zle rece) ale badzmy dobrej mysli juz tyle sie psiak nacierpial ,ze musi sie wkoncu usmiechnac do niego sloneczko!ale byla ta babka jakas niemila ,ze tak sie martwisz?
  22. cioteczko bez paniki dajmy panstwu szanse nawet jesli to nie jego prawdziwi wlasciciele to ma szanse na domek ! jesli przyjda to porozmawiasz z nimi zobaczysz co to za ludzie jesli okaze sie ,ze dobry domek to niech go przygarna bedzie mu lepiej niz w samotnosci w schornisku! a to ,ze ma miaszkac na dworku to naprawde nie jest dla pieska tragedia uwiez mi . Byle dom byl kochajacy i piesek bedzie szczesliwy nawet na dowrku
  23. [quote name='mulinka']masz rację Ula, damy ogłoszenie do Wyborczej, naajgorsze jest to że z takim zwierzyńcem to trudno znaleźć na cokolwiek czas ;) Dzisiaj zadzwoniła pani, która zapytała o psiaka, widziała, że już od dłuższego czasu jest ogłoszenie w gazecie. Pani ma w domu kota. Przesłałam mailem zdjęcia Dina no i czekamy...[/quote] ojjjjjjjj to trzymamy kciuki moze sie zdecyduja informuj nas koniecznie
  24. Modliszko skontaktuj sie z ta dziewczyna ,ktora wtedy przyszla do schroniska podpytaj czy odnalezli swojego psa bo czas plynie a my nadal w miejscu:-(
  25. [quote name='julia.zuzanna']dzisiaj dzwoniła kolejna osoba - babka ma w domu już 4 psiaki, wszystkie znajdy i chciałaby przygarnąć właśnie Ronję - namawiała ją do tego koleżanka, która przyniosła właśnie jej wycinek z expressu pani powiedziała, że chce przyjechać w sobotę, na razie się zastanawia, bo boi się o konflikty, bo jej suka to lekka dominantka, a my z kolei nie bardzo wiemy jak Ronijka się zachowuje na dłuższą metę wobec innych psów, bo siedzi sama[/quote] Julia a czemu sunia jest w osobnym boksie??moze wlasnie nie dogadywala sie z innymi psami ?pytalyscie??
×
×
  • Create New...