Jump to content
Dogomania

SuperGosia

Members
  • Posts

    1667
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SuperGosia

  1. [quote name='Asiaczek']Słyszałam (a nawet raz osobiście doswiadczyłam tego) o trochę układowym jej sposobie sędziowania. Szczególnie poza granicami jej kraju... Ale zanim zrezygnujesz ze zgłaszania swojej ozdóbki, to jeszcze się zastanów. Może jednak warto zaryzykować? Pzdr.[/quote] Caly czas mysle :cool3:
  2. No coz... ja slyszalam, a nawet w TV widzialam program o ludziach, ktorzy NIC nie jedza. Ciekawe, czy maja jakies zwierzeta i karmia je energia sloneczna czy tez kosmiczna... Jedni boja sie latac, inni boja sie pajakow, ostatnio wzrasta ilosc dzieci, ktore boja sie nawet malenkich szczeniaczkow. A inni boja sie miesa. Fobia to fobia. Moze wystepowac w lagodniejszej lub ciezszej formie. W ciezszej formie probujemy narzucac wlasne leki otoczeniu (mowie Wam, samoloty to straszna sprawa, jakl sie cos popsuje, to nie ma drogi ucieczki ;) ). Mnie pare osob zjechalo, ze nie jestem wegetarianka, choc w przeciwienstwie do wielu wege nie pije alkoholu, nie zazywam narkotykow, nawet w "naturalnej formie" :evil_lol: Drodzy wege i wita, chcecie tolerancji - sami wykazcie sie tolerancja. Tlumaczenie, ze skory, ktore nosza niektorzy z Was pochodza z uboju jest co najmniej smieszne. A ze skory sa m.in. buty, w ktorych bardzo fajnie sie biega na spacerki i paski podtrzymujace spodnie. Zaraz sie pewnie podniesie wrzask, wiec uciekam z tego topicu. Moze zajrze pozniej sprawdzic jak sie wypowiedza ci, ktorzy oskarazaja miesozernych o nietolernancje.
  3. Dziewczynki i Chlopcy! Czy ktos by mi mogl cos napisac o sedziowaniu p. Ubrovej? Bo nie jestem przekonana, czy zglaszac na wystawe tez swoja ozdobke... Prosze, prosze, prosze...
  4. Moj starszy pies nie podejdzie na ulicy do osoby, ktorej nie zna. Poglaskac sie tez nie da, nie ucieknie, nie warknie, ale sie usunie - nie lubi tego i uwazam, ze to bardzo dobrze. Jesli ktos sie uprze, to go poglaszcze, ale pies zniesie to z mina pt."Za jakie grzechy ten czlowiek sie mnie czepia". Drugi pies biegnie do wszystkich i mam nadzieje, ze z tego wyrosnie. Co do wystaw - inna sprawa - jesli sie chce psa wystawiac, trzeba go od gnojka uczyc, ze ma sie spokojnie zachowywac, nie zaczepiac innych psow, chodzic przy nodze, stawac w pozycji i... ze a pewno ktos go bedzie przez chwile dotykac. Nie musi tego kochac, ale jesli mamy aspiracje go wystawiac powinnismy go nauczyc ladnie prezentowac sie podczas oceny. Moj pies lubi wystawy- byc moze wlasnie dlatego, ze tam wymagam od niego wiekszego skupienia, niz na codzien. Mlodszy pies byl na razie na jednej wystawie i strasznie sie cieszyl, ze go postawiono na stoliku - myslal pewnie, iz pan sedzia da mu po "obmacaniu" smakolyk :lol: Smakolyk dostal po zejsciu z ringu ;)
  5. Bertula, nie martw sie, mysle ze w tym przypadku wszystko sie ulozy tylko przestrzegaj nastepujacych zasad: -suka dostaje 1-wsza "miche"; -podchodza do Ciebie lub meza obydwoje - pierwsza wymiziac suke; -poswiecac jej maximum czasu. Po jakims czasie - oczywiscie pamietajac, zeby suka miala pierwszenstwo mozesz glaskac przy niej malucha, stopniowo wydluzajac czas pieszczot. Jesli suka bedzie sie wpychala pomiedzy Was, poglasz ja, a zostaw na chwile szczenie. Pomysl sobie, ze w tej chwili najwazniejsze jest, by relacje pomiedzy nimi ulozyly sie prawidlowo, a malego jeszcze w ciagu tych kilkunastu lat wyglaszczesz. Jak do mnie przybyl 2-gi lokator, to glaskalam go w pierwszych dniach tylko wtedy, kiedy pierwszy pies mial dosyc lub... tego nie widzial. Po 3 tyg. pies Nr 1 juz "olewal", ze w tej chwili glaszcze nowego domownik - mial swiadomosc, ze pozostal najwazniejszy. Sa psy, ktore nie zaakeptuja na "swoim terenie" intruza, ale to sie nieczesto zdarza, o ile wlasciciel przestrzega ich ustalonej hierarchii stada. Acha, juz na drugi dzien pozostawilam psy same w mieszkaniu i wspolnie bawily sie gazeta sciagnieta ze stolu (pomysl "nowego" pieska) :evil_lol: Psow nie rozdzielac, ew. mozna karmic oddzielnie - wtedy Ty np. idziesz z suka na spacer, a maz karmi malucha i vice versa ;)
  6. [quote name='puli']SuperGosia - jeżeli pies dostawał kroplówki,to nic dziwnego,że lubi weta.Znam psy-w tym moje-,które tez brały kroplówki przez tydzień.Mimo innych nieprzyjemnych zabiegów i ogólnego osłabienia,wchodziły chętnie do gabinetu i wyciągały łapy z wenflonami czekając na kroplówkę.Zapamiętały,po pierwszym razie,że po pompowaniu były silniejsze i czuły się lepiej.Od tej pory minęły 3 lata,a moje psy wciąż chętnie wchodzą do tej lecznicy.Gorzej gdy trzeba pójść gdzie indziej.[/quote] Puli - kroplowka moze chwilowo tak, ale wbijanie welflonu + te inne "atrakcje" na pewno nie sprawialy mu przyjemnosci (szczegolnie petanie do USG i RTG). Powiem brutalnie ten pies zdychal, do weta nosilam go na rekach, w nocy kilkukrotnie ladowalismy na pogotowiu, a ja targalam go ze soba wszedzie, bo balam sie, ze odejdzie jak wyjde z domu. Pies odchodzil ode mnie, kladl sie i zwijal z bolu - pewnie wszyscy wiemy, na co trzeba byc przygotowanym jesli zwierzak tak sie zachowuje. To, ze ten pies przezyl bylo dla mnie malym cudem i byc moze dlatego mam takiego hopla na jego punkcie :oops: A wszystko to przeszlismy przez jedna stara rure, ktora nienawidzi zwierzat i je truje :angryy: Ale - wracajac do tematu -widzialam tez inne psy pod kroplowkami, ktore wlasciciele musieli trzymac na sile, wyrywaly sobie igly i generalnie bylo nie-fajnie.
  7. Ode mnie taka rada - wez na pare dni/tygodni pieska kolezanki, cioci, etc., ktora np. wyjezdza na wakacje i zobacz, co sie bedzie dzialo. Bedziesz miala "przedsmak" sytuacji. Pierwszy w domu pies zareagowal na 2-giego moze nie z entuzjazmem i dwa dni go "ganial", ale wszystko sie ulozylo (postepowalam m.in. wg. rad tu opisanych i nadal pierwszy samiec dostaje miske nieco wczesniej, itd.). Natomiast 3-ci pies (szczeniak, suczka) juz nie mogl u mnie zostac - byl gryziony, odpedzany, terroryzowany przez samca nr 2 do momentu przekazana go mojej przyjaciolce (okres 3 lub 4 tyg.). Sunia pod moja nieobecnosc musiala byc izolowana od samca nr 2, natomiast samiec nr 1 zaczal sie nia opiekowac, a potem bronic, co w efekcie dawalo nieustanne awantury pomiedzy psami na przestrzeni 50m2 (i zaowocowalo blizna na pyszczku 2-ki). Dodatkowo samiec nr 2 nauczony czystosci zaczal znaczyc teren w domu. Ja nie strasze, ja ostrzegam, bo latwo powiedziec "jakos to bedzie, ulozy sie", a w praktyce moze (oczywiscie nie musi) wyjsc inaczej.
  8. [quote name='Gazuś']Gosia, a ja się troche nie zgodzę. Veci - każdy pies ma do nich podejście takie, jakie miał z nimi przeżycia. Mój nie wpada w "panikę lękową" a jednak zapiera się łapami i nie chce tem wejść, Pana weterynarza też nie lubi. Ale wątpie, żeby któraś z nas lubiała, gdyby dostawała zastrzyki tak bolące, że przez pół godziny nie mogłaby normalnie chodzić + opróżnianie gruczołów. Chcesz spróbować? Bo ja nie za bardzo ;)[/quote] Ten pies dostawal po zatruciu 2x dziennie kroplowki/tydz., potem nastepny tydzien 1x dziennie + inne atrakcje (zastrzyki, 2-krotne przeswietlenie, wymieniany welflon w lapie) tez mial zafundowane w tym gabinecie (w wieku 5-ciu mies.). A i tak do "cioci" Marty zawsze chetnie przyjdzie. Ja sie nawet smieje, bo ide kupic frontline i moje psy sie wpychaja do gabinetu, a inne trzeba wpychac na sile. Duzo zalezy od indywidualnego podejscia weta do zwierzaka. Ta weterynarz zostala potem moja dobra kolezanka, pozdrawiam Cie Marta :loveu:
  9. [quote name='Alutka']A ja mam pytanko - czy to nie pomyłka ? Pan Zygmunt Jakubowski będzie sędziował yorki - gr III, pudle i chińskie grzywacze IX gr.Wiem, że ma uprawnienia na wszystkie grupy, ale czy to aby nie za dużo jak na starszego Pana.? :shake: :Rose: dobrego nigdy za wiele[/quote] Mysle, ze "az" 3 rasom p. Jakubowski da rade :lol: Zazwczaj sedziuje o wiele wiecej psiakow.
  10. Mam psa z hodowli mieszczacej sie na wsi. Pies przez pierwsze 3 mies. bal sie odglosow cywilizacji - oczywiscie nie non-stop, ale jak znienacka przejechal w poblizu tramwaj pies staral sie schowac, uciec, etc. Napierw przestal sie bac samochodu, potem kolejno polubil podroze autobusem, tramwajem i metrem. Natomiast nigdy sie nie bal ludzi, innych psow, spadajacych przedmiotow, drzew (tak, tak - niektore psy sie potrafia drzwa przestaszyc :shake: ), kotow, ptakow, gryzoni, uniesionej reki, glaskania, zabiegow pielegnacyjnych, weta i jego gabinetu, etc. Generalnie - pies moze sie przestraszyc tego, czego nie zna (lub tego, co go zaskoczy). Gorzej jesli ma - irracjonalne - w naszej ocenie - leki. Drugi pies - tez z hodowli pod miastem - nie bal (i nie boi) sie niczego. Jest tak pozytywnie nastawiony do swiata, ze ufa wszystkim, a idac przy nodze za nic ma odglosy cywilizacji. Przepraszam - raz sie przestraszyl AST kolezanki, ale po pol godzinie juz go terroryzowal :evil_lol:
  11. [quote name='sylwekw']Czytam tak i czytam o tych wszystkich miejscach, gdzie możecie pospacerować z psem i spotkać wiele innych psów i trochę wam zazdroszczę ale z drugiej strony cieszę się, że takiego problemu nie mam. bo w moich okolicach (Rembelszczyzna, Stanisławów Pierwszy gm. Nieporęt) mam pól i łąk pod dostatkiem i tam to wrażeń psu nie braknie tylko właśnie o kontakt z innymi psami trudno. Może jest ktoś z okolic Nieporętu co miełby opchotę na jakies wspólne spacery, zabawy i może małe szkolenie w towarzystwie.[/quote] Jestem na etapie szukania działki budowlnej w Nieporęcie, więc przy dobrych witrach za dwa-trzy lata ;)
  12. [quote name='karolayna']cos mi sie wydaje ze duzo będzie piesków w młodzieży :) ale i tak raczej pojedziemy a jak tam małemu juz kłaczki odrosły?[/quote] Częściowo tak :evil_lol: Co do ilości piesków w młodzieży w W-wie, to pewnie we 2 będziemy, o ile ja zgłoszę. Jak będę znała stawki po 18-tym czerwca, to zaraz napiszę. Aisha, a niedziela u Was wolna?
  13. [quote name='Dobcia']Moje psy wobec siebie często się tak zachowują, ale istnieje ścisła hierarchia, tj. który na którego może się wspinać, a na którego nie.:pI jeszcze nigdy się niezdażyło, że np. jest "wymiana partnera":cool3: :eviltong: [/quote] O! A u mnie sie samce wymieniaja :evil_lol: Ludzie i przedmioty ich nie interesuja. Na spacerach starszy pies "trenuje na sucho" na sukach (jesli sucz jest wysterylizowana, to nie), a mlodszemu plec psa jest obojetna :evil_lol:
  14. [quote name='karolayna']zabraknie nam 3-4 dni do młodziezy takze jeszcze w szczeniakach ale w lipcu w Warszawie juz w młodziezy, o ile pojedziemy[/quote] To sie moze spotkamy ;) Mojemu wampirkowi akurat zabraknie ciut do posredniej, co mnie troche irytuje, ale blisko mamy, wiec pewnie podjedziemy. No, oczywiscie jesli jamnik znowu go nie wygryzie w miedzyczasie :evil_lol: Na razie pieknie sie usmiecham do osob, ktore maja namiocik i troche miejsca mogly by uzyczyc :cool3:
  15. [quote name='cuciola']ile w POlsce trzeba dostac ocen..jakie sa warunki na reproduktora? pewnie w POlscxe jest to inaczej niz we Wloszech dlatego pytam[/quote] 3 doskonale po skonczeniu 15 mies od 3 roznych sedziow, w tym 1 ocena musi byc z wystawy miedzynarodowej lub klubowej. Czasem wymagane - dla wybranych ras, np.ON - szkolenia, testy psych., chyba weszly badania - ale do tych ostatanich pewna nie jestem. W przypadku jednej z moich ras wymagany byl dodatkowo przeglad na sekcji w oddziale, w przypadku "ozdobki" jaka mam wystarcza same oceny.
  16. Karolayna, Ty z pieskiem do mlodziezy???
  17. [quote name='Aisa_'] Ktoś chętny? :) Brytuś widział "żywego" shih może 2 razy, a zawsze kiedy chce pobawić się z innym pieskiem, to jest albo za duży, albo za mały (?), albo za stary, albo za bardzo bojaźliwy. I tak w sumie nic z tego wychodzi. Dlatego postanowiłam zaproponować takie spotkanie. Co Wy na to?[/quote] 10-tego akurat moj tato ma rodzinna impreze urodzinowa :roll: , ale w ogole mieszkamy 10 min spacerkiem od Skaryszewskiego, wiec mozemy sie umowic innym razem, jesli Wam odpowiada :lol: Widzialam na Saskiej Kepie jeszcze 2 ladne Shih + znam osobiscie jednych Panstwa, ktorzy maja milego 3-latka - jakby co, postaram sie ich namowic na spotkanko ;) Napisz cos wiecej - czesto tam bywacie na spacerach, kiedy i takie tam. My mieszkamy Miedzynarodowa/Zwyciezcow.
  18. [quote name='DamaKier']Mój sesek bardzo lubił ciacha Acany na stawy, dobrze wchodziły mu też ciastka z Boscha [/quote] O tak - ciacha Boscha polecam! Przy okazji czyszcza zebiska i smaczne chyba tez sa, bo psy je uwielbiaja.
  19. [quote name='Flaire']Wygląda na to, że pisałyśmy w tym samym czasie ;-).[/quote] Minuta roznicy ;) Jeszcze ode mnie - jamniki maja b. duze predyspozycje do osadzania sie kamienia. Jak juz pisalam - u mojego psa kamien byl sciagany jak mial 10- m-cy i juz bylo co zbierac :shake:
  20. Alake, jakim tonem?? Nikt Ci tutaj nie napisal niczego zlego, a z Twojego postu nie mozna bylo wywnioskowac, ze pies mial juz usuniety kamien :shake: U mnie byl taki problem, z tym, ze u psa mlodego. Zaczelam podawac Mini Oral Bar Royala i efekty widac (i czuc) bylo juz na 3-ci dzien. Pies do tej pory nie ma kamienia i bardzo sobie chwale te przekaski. Minusem jest cena (18 zl/7 szt., czyli porcja na tydzien), ale za to problemy z zebami sie skonczyly. Drugi pies ma to podawane od 3 mies. zycia i kamien mu sie nie osadza (u starszego trzeba bylo zdejmowac).
  21. Mamy juz potwierdzenie :multi: Ale numeru to juz nie przyslali, choc zaplacone daaawno :shake:
  22. [quote name='lonka']A ja się wybieram:razz:A ty tez?[/quote] Zastanawiam sie :razz: Zaraz Ci PW wysle ;)
  23. Ktos sie na miedzynarodowa w-wska do p. Ubrovej wybiera :cool3: ?
  24. [quote name='JASMIN']Gosiu, na jamnicze fotum wszystkie wkleiłam ;). A tutaj też chciałam wszystkie ale za długa wiadomość i mi błąd wyskakiwał :oops:[/quote] Już widziałam na jamniczym forum (dzięki wielkie) i bardzo się cieszę, że nas na tej klubówce nie będzie :eviltong:
  25. Monika, to jest jawna dyskryminacja, że tylko długowłose wklejasz :eviltong:
×
×
  • Create New...