-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
SHIH TZU-pielęgnacja i wystawy (prosimy zakładać nowe tematy)
SuperGosia replied to dianthus's topic in Pielęgnacja
Reniu - wymiane wlosa po prostu trzeba przeczekac :p Na razie natluszczaj go i staraj sie nie dopuszczac do tworzenia koltunow. Lapki to "pikus", zobaczysz, co bedzie jak zacznie wymieniac wlos na glowie i boczkach. Jesli chcesz, by piesek uczestniczyl w wystawach - musisz zakonczyc takie zabawy pomiedzy obydwoma psami. Wiem co mowie ;) To ja pisalam wirtualnym znajomym: poznacie mnie po wygryzionym Shih Tzu :D -
[quote name='diabelkowa']Moj piesio jak widzi psa to automatycznie gluchnie nie slyszy chodz tu ani nic po prostu sprint do psa. Cwiczylismy na 10 metrowce ale cooz :P raz wychodzi raz nie ... Teraz staram sie ograniczyc kontakty z psami . Jak Logan byl szczeniakiem to na sile glupia chcialam go przyzwyczaic do zabaw z psami i tak mu zostalo woli teraz psy ode mnie ....[/quote] A moim zdaniem, Diabelkowa, nie powinnas mu ograniczac tych kontaktow. Z jedna roznica - wpierw spacerujesz z psem, potem sie z nim bawisz, potem pozwalasz na zabawe z innym czworonogiem, nastepnie znow spacerujesz, bawisz sie i do domu. Ograniczanie kontaktow z innymi psami jest ZLE. Pies nie zscojalizowany, moze reagowac potem agresja na inne czworonogi lub bac sie ich lub zle odczytywac sygnaly, jakie do niego wysylaja. Ja sie bardzo rzadko bawie z psami na spacerach (raczej w domu), a uciekaly wtedy, gdy byly male (jamnik do ok. 10 m-ca zycia, Shih Tzu do roku potrafil sie zapedzic). Teraz nawet jak poleca do psa, wystarczy zawolac i wracaja.
-
Wpadne na pewno :) Tylko troszke luzu zlapie w pracy i bore ancymona na spacerek do Was.
-
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Jaszczurko, nie wiadomo, czy kolega Pauliny spelnia warunki, by otrzymac wyszkolonego psa-pomocnika od fundacji. Takie psy, to wciaz u nas rzadkosc. -
Asiu, konwoj powinien sie zatrzymac i kierowcy przespac na Slowacji. Jak jechalam 10 lat temu :evil_lol: to tak zrobilismy w obie strony. Ale moja tesciowa jezdzi co roku do Bulgarii i - jesli dzis nie zapomne - to zapytam gdzie spia po drodze i jakie to koszty spanka. Znajac ich, nie powinno byc drogo. A skoro ludzie po 60-tce smigaja tam co rok, my tez poradzimy :)
-
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
LARYSA: [quote name='Mrzewinska']O ile zapach zwiazany ze spadkiem poziomu cukru mozna psu dac w czasie szkolenia i nauczyc odpowiedniej reakcji, to reakcja psa na zmiany zapowiadajace atak padaczki jest tylko do zaobserwowania - jesli pies nie reaguje, to nie sposob go tego nauczyc w czasie treningu. Zofio, jest w Polsce conajmniej jeden nieszkolony pies, który wyczuwa ataki padaczki - przynajmniej tak to wygląda. W pewnej rodzinie jest chore dziecko i kiedy zbliża się atak pies jest niespokojny, wierci się, poszczekuje, a im bliżej ataku, tym głośniej się zachowuje. Niestety Ci Państwo traktują go również jako źródło dochodu (reproduktor z metryczką), więc kontynuować tematu nie będę. -
Nathanielku :lol: Trzymam łapy, by Rambuś przestał w ogóle na Ciebie warczeć. Na początku pies może warczeć w sytuacjach, które są dla niego mało komfortowe - tj. te wymienione przeze mnie, ale potem wraz z wzrostem zaufania do właściciela - takie zachowania powinny zaniknąć. Śmieszne i trochę "uczłowieczające", ale moim zdaniem pies zaczyna sobie zdawać sprawę, że "pan" nawet jeśli robi coś nieprzyjemnego, to i tak nie zrobi mu krzywdy. U psa po przejściach ten proces oczywiście trwa dłużej, niż u rozpuszczonego szczeniaczka ;) Koniec offa :cool1:
-
Joanno, wydaje mi się, że bus byłby bardzo drogi, bo musiałoby być 2 kierowców, którym trzeba byłoby opłacić conajmniej dwa noclegi. Przykładowo - wyjazd do Vilna - 450 km - w ub. roku na 2 wystawy to był koszt +/- 200 zł, a gdzie Vilno, a gdzie Bułgaria :p Ja - po przemyśleniach - nic pod tym kątem kombinować nie będę, bo i tak potrzebuję być na miejscu z dzień lub dwa wcześniej, żeby przygotować psa i samemu odpocząć. Nigdy jeszcze tak bardzo nie kusił mnie samolot (a latać nie lubię), ale z dwoma psami nie ma o tym mowy :p
-
[quote name='Aisa_'][FONT=Garamond][SIZE=3]Czy ktoś próbuje karmę Royal Canin Shih Tzu?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3]Jakieś pozytywne / negatywne efekty?[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/quote] Ani pozytywne ani negatywne :evil_lol: Karma ta jest droga i po prostu nie opłaca się jej kupować, bo Tysiek przeżera te 18 zł w 2-3 dni :eviltong: Karmimy się Puriną Pro Plan Adult Ch&R w wersji dla małych psów.
-
Widze, ze po sasiedzku otworzyl sie kolo mnie salon :evil_lol: Azaheca, wpadne do Was sie rozejrzec. Robicie tez drobne kosmetyczne strzyzenie u psiakow wystawowych (bez kapieli)?
-
[quote name='nathaniel']Swoją drogą mój pies ma prawo na mnie warknąć, ma i będzie je miał. Wiem, wtedy, że coś mu się nie podoba i mam szansę, zmienić w jakimś tam stopniu jego podejście do danej sytuacji.[/quote] Hihihi, Nathaniel - widzisz, moje psy nie maja prawa na mnie warknac(nie akceptuje takiego zachowania), a mimo to, widze kiedy im sie cos nie podoba. Np. wiem, ze nie podoba im sie specjalnie czyszczenie uszu (jeden nawet kiedys warczal :evil_lol: ), ale w zaden sposob nie mam zamiaru zmienic swojego podejscia i zaniechac tego zabiegu. Podobnie bylo z podawaniem lekow. Natomiast jesli pies sie nie ma ochoty np. sie bawic - odchodzi, a ja go nie zatrzymuje. Pies zazwyczaj warczy na wlasciciela, bo mu wolno. Na mnie psy nie warcza, choc kapie je, odrobaczam, w razie potrzeby podaje leki (jednemu przez tydzien robilam kroplowki), w jednym przypadku rozczesuje koltuny, regularnie ogladam zeby i wyrywam z pyska smieci, ktore czasem chca skonsumowac na spacerze. A na mojego meza, ktory nie robi zadnej z tych przykrych rzeczy, tylko te przyjemne typu zabawa i spacer, jeden z nich potrafi zawarczec. Malzonek szanowny obudzil sie dopiero po dwoch latach kiedy pies sprobowal go ugryzc w sytuacji, kiedy musial go przytrzymac u weta (natomiast wet mogl go sobie trzymac, a pies mial tylko niezadowolony wyraz pyska - jak ja to nazywam - mine meczennika). Co do spania w lozku - to indywidualna sprawa kazdego wlasciciela (ktorzy podobno dziela sie na tych, ktorzy sie do tego przyznaja i tych, ktorzy nie :evil_lol: ). W przypadku malych psow sprawa jest (chyba) prostsza, bo musimy zdecydowac, czy ciepelko w nogach to cos, co nam odpowiada, czy tez nie. W przypadku psa, ktory duzo urosnie, raczej odradzalabym wspolne spanie, by uniknac sytuacji w przyszlosci - gdy 40 kilogramowe szczescie spycha nas na podloge, a my - zniesmaczeni - zaczynamy odzwyczajac 3-latka od wspolnego spania, a on oczywiscie mocno protestuje. Jak juz ktos napisal - pies powinien miec rowniez swoje poslanie, schodzic z naszego lozka bez protestow na komende, a ja jeszcze dorzuce od siebie, ze w ciagu dnia pies nie powinien sie wylegiwac w ludzkiej poscieli, nawet jesli ma szczescie spedzac tam noce.
-
[quote name='mamabazyla']A Pan Ludek Muller ??[/quote] Wymagajacy. Zna sie na IV grupie FCI (o reszcie sie nie wypowiem, bo nie wiem). Ocenia sprawiedliwie.
-
Galeria - nasze przegubowce (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
SuperGosia replied to anetta's topic in Galeria
[quote name='Viz'] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/7776/dogopc296380gl1.jpg[/IMG][/quote] To zdjecie jest [B]A-B-S-O-L-U-T-N-I-E GENIALNE! [/B]Ja nie widze zadnego strupa, tylko wielka milosc pomiedzy pania i jej jamniorem :loveu: Zyczonka dla Was w galerii, do ktorej rzadko wiekszosc zaglada, a niektorzy wcale :placz: ;) -
Wszystkim dogomaniakom, a szczegolnie tym, ktorzy odwiedzaja nasza galerie :evil_lol: zyczymy [B]SZAMPANSKIEGO SYLWESTRA!!![/B] Psy juz przygotowane na zabawe (wlasciwie to juz sie bawia :evil_lol: ), olewaja fajerwerki i petardy (doslownie :D) - a u nas od 7-mej rano lubudubu - rowno strzelaja. Jedziemy na zabawe ludowo-klimatyczna w gronie prawie-rodzinnym - maluchy beda mialy radoche, bo bedzie wiecej osob niz na Wigilii :) Hhihihi - Alu - dziekuje za kartke z zyczeniami - dopiero teraz dostalam :evil_lol: Witam Gisele i Kamcie :lol: Kamciu - westusia boska :loveu: A wiec - kochani - jeszcze raz udanej zabawy i nie zapomnijcie pomyslec zyczenia, gdy wybije polnoc - to dziala, sprawdzalam :cool3: :laola: :BIG: :knajpa: :smilecol:
-
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Laguna, napisz cos wiecej - w jakim wieku byl piesek, kiedy go przygarnelas, jakie byly Wasze wspolne poczatki, itd. - Twoje rady moga okazac sie bardzo cenne!!! -
[quote name='Dropka']super,juz się cieszę,będę obgadywać szczegóły na priva,dobrze?pozdrawiam i najlepsze życzenia noworoczne!!![/quote] OK. Juz sie troche rozgladalam po hotelach, ale na razie bylo to tylko wstepne rozgladanie ;) Chcielibysmy byc na miejscu 2 lub conajmniej 1 dzien przed wystawami, bo kudlaty pies bedzie wymagal przygotowania na miejscu. Namawiam jeszcze znajomch z Wroclawia na te wystawy - im nas wiecej, tym lepiej :)
-
[quote name='Jona']A suka w ogole moze byc niegotowa psychicznie na miot? Jak to sie przejawia?[/quote] Zagryzieniem miotu najgorszym wypadku, w najlepszym odrzuceniem - wtedy karmisz sobie np. cztery szczeniaczki pipetka, a potem jak podrosna butelka i masujesz im brzuszki (zeby zaczely trawic).
-
Asiu, pan od Vito sie - delikatnie mowiac - popsul :chlup: :mad: Rozmawialam z jego zona -> :sadCyber: Nie wiedzialam, ze on taki psujasty bywa :p
-
Dropka, my bysmy jechali swoim samochodem - mozna byloby sie umowic i jechac na dwa wozy - zawsze razniej i zupelnie inaczej sie jedzie. Do nas juz sie szpilka nie wcisnie, bo jedziemy w 3 osoby i 2 psy :evil_lol: , ale szukamy towarzyszy podrozy do Welingradu.
-
Czy ktos moze sie bedzie przymierzal do wystaw na przelomie sierpnia i wrzesnia 2007 w Welingradzie???
-
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Moj brat ma sunie buldozka fr. Nie jest to psiak flegmatyczny, tylko zywe srebro; biega, skaze, rozrabia, a ostatnio jej ulubiona rozrywka jest wchodzenie na stoly i biurka pod nieobecnosc Panstwa. Piesek ma 1,5 roku. *** - jamnik jest psem z ogromnym temperamentem - po pierwsze 90% jamniczych "dzieci" sieje spustoszenie w mieszkaniu gryzac wszystko, co popadnie (a zeby maja mocne i rozstaw szczeki dosc duzy), po drugie niewybiegany jamnik = jamnik nieszczesliwy (i uciekajacy przy najmniejszej okazji); moj jamnior potrafi biegac jak oszalaly przez 1,5 godziny na dworze, ew. potem zainteresuje sie pilka lub inna zabawka, choc raczej woli bawic sie gadzetami w domu. Trzecia sprawa - jamnik to pies stworzony do samodzielnej pracy w terenie, wiec wykazuje duza niezaleznosc, tzn. niekoniecznie przychodzi na zawolanie, a jesli zobaczy uciekajacego kotka, to mozemy zapomniec, ze do nas natychmiast przybiegnie. Zeby wybiegac jamnika ja musze jezdzic poza miasto :p Odradzam wszystkie rasy mysliwskie znane z niezaleznosci. Paulino, to nie jest zadna dyskryminacja - ja mysle o dobru i psa, i wlasciciela - np. o tym, co mogloby sie zdarzyc, gdyby puszczony luzem pies nie zareagowal na wolanie i - w najlepszym razie uciekl? Albo wymagal interwencji weterynaryjnej o godzine 2-giej nad ranem? Albo codziennyh zabiegow, ktorych koszt tygodniowy przekracza 1.000 zl? Ja mam zdrowe psy, ale takze przydarzyla mi sie historia, ze jakis babsztyl porozkladal trutki na trawniku i z jednym z nich spedzilam 3 tygodnie jezdzac po lecznicach (w tym 1,5 tyg - kroplowa dozylna 2xdziennie, czyli 1,5 hx2 siedzenia w lecznicy). Oczywiscie, takie rzeczy nie musza sie zdarzyc, ale - ucieczki, szczegolnie mlodych psow sa bardzo czeste. Wariatow podkladajacych trutki tez jest coraz wiecej. Biorac psa trzeba wziasc to pod uwage. Widze jeszcze takie rozwiazanie - zglosic sie do dziewczyn z dzialu Psy w Potrzebie i poszukac doroslego, spokojnego i nieduzego kundelka/rasopodobnego. Najlepiej takiego, ktory stracil wlasciciela i jest przyzwyczajony do zycia w mieszkaniu. Szczeniaka naprawde nie widze w tej sytuacji. Osoby pelnosprawne maja duze klopoty z opanowaniem malego gejzera energii, wszystko-gryzacego, wszystko-zjadajacego, uciekajacego do innych, nie zawsze przyjaznie nastawionych, zwierzat na spacerach:p . -
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
[quote name='Paulina_mickey']Ja tez miałam kiedys taka kotke która chodziła za mna jak psiak ;) .Tylko Qrcze on nie bardzo przepada za kotami...:look3:[/quote] Ja tez nie przepadam, ale ten szczegolny kot mnie rozczulil i... gdybym nie miala w domu kotozercy, pewnie bym juz miala trzeciego czworonoznego domownika :evil_lol: -
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Pomyslcie jeszcze nad kotem. Znajomi znajomej maja 16-letniego kota kastrata, ktory chodzi za nimi jak pies, przychodzi na zawolanie i naprawde sprawia to ogromne wrazenie. -
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Paulino, ja mam Shih Tzu - rasa bardzo lagodna - i mialam z nim przez pierwsze 3 miesiace pobytu u nas powazne problemy wychowawcze (jak co mu sie nie podobalo - gryzl lub probowal gryzc:mad: ). Nie przewidzisz, jaki bedzie pies danej rasy - w tym samym miocie szczeniat zdarzaja sie calkiem inne charaktery, osobowosci. A nad dziecmi zawsze czuwaja rodzice. -
pies dla niepełnosprawnych
SuperGosia replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Ja bym jeszcze raz pomyslala o kocie... Koty sa rozne - nie tylko typowi wedrownicy i indywidualisci, sa tez pewne rasy posiadajace charakter nieco zblizony do psiego - kontaktowe, przywiazujace sie do wlasciciela. Pies bylby dobrym pomyslem, gdyby ta osoba nie mieszkala sama lub bylby to dorosly, przeszkolony zwierzak. Pinczer - jest maly wzrostem, ale wielki charakterem. Przy nieodpowiednim zachowaniu ze slodziutkiej "sarenki" wychodzi mini doberman ;)