Jump to content
Dogomania

Figolandia

Members
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figolandia

  1. Ha, ha, pewnie panna młoda się rozmyśliła i wesele odwołali!
  2. Czy ktoś nie szuka współlokatora? Będę tylko z biszkoptem, bez Tiki. Chętnie bym do kogoś dołączyła.
  3. [quote name='ŁukaszK']no dobra... warunki jakie byly kazdy wie... zdjecia lipne... ale chyba lepsze takie niz zadne... :cool1: [/QUOTE] Skomentuję krótko: Proszę o jak najwięcej takich "lipnych" zdjęć mojego biszkopta. Będę HAPPY!!!! Co do samych zawodów... Oczywiście super! Zwłaszcza atmosfera! Organizacyjnie zawodnicy byli jacyś nieco rozproszeni, nie stawiali się płynnie na starcie, poza tym cool :) BARDZO podobało mi się jedno: w momencie, jak zawodnik nie mógł sobie z czymś poradzić, od razu pojawiały się osoby, które na uszach wręcz stawały, żeby nie tylko nie zrazić psa, ale jeszcze go zachęcić! Akcja z białostockim owczarem przeszła samych siebie. Zachęcić psa, który mało zawału na kładce nie dostał do tego stopnia, że wrócił i sam z siebie na nią wlazł - mistrzostwo świata!!!!!! Gratulacje!
  4. [quote name='Rauni'][ Koszt: 250 zł dla osób z psami 60 zł dla osób bez psów [/QUOTE] Mam pytanie, chyba nietypowe... Czy można wziąć psa ze sobą, z założeniem, że będzie się tylko obserwatorem (nie biegajac z nim). I jak wtedy wygląda sprawa opłaty: 60 czy 250? Mogę mieć problemy z załatwieniem opieki dla dwóch. Dla Tiki mam już "etatową" opiekę, ale opieki nad dwoma raczej się nie podejmie....:shake: Pozdrawiam wszystkich!
  5. [quote name='Magda i Saga']Przepraszam, że się powtarzam, ale kto ze mna zamieszka w hoteliku. Jakby się kto chętny znalazł, to można by juz rezerwacje zrobić. Małe pyrki są bardzo miłymi współlokatorami. Dają całuski na prawo i lewo:evil_lol: a jak są za bardzo namolne, to się je zamyka do kenela:mad:[/QUOTE] Czy ja bym mogła? Na pewno bez Tiki. Z Figą zależy od organizatorów. Pozdrawiam!
  6. Witam wszystkich:) Jak zwykla na zawodach było super:thumbs:. Atmosfera jat na na agility - super, organizacja też na medal... tylko pozazdrościć:klacz:. A że w dodatku super nam poszło, to i wspomnienia niezapomniane!:laola::bigcool::Cool!::cunao::Rose: Serdecznie dziękuję wszystkim, zwłaszcza Dorotce, Magdzie i Jej mężowi (chyba Wojtkowi:modla:), Ali i Lidce. Żałuję, że nie dałyśmy rady wziąć udziału w zabawie, niestety:painting:, pociąg nie poczeka...:( Przy okazji śpieszę z wyjaśnieniem małego zamieszania w fotkach zwycięzców. Ponieważ musiałam wracać przezd zakończeniem imprezy, a Lidka zgodziła sie przewieść mi psa (ach te PKP i ich przepisy:nono:), nie miała większego wyboru, jak paradować z dwoma psiakami - swoim i moją:dog:. Ot i cała tajemnica. Wątpliwe fotki to zwycięzcy agility i jumpingu 0 klasy "S". P.S. WSZYSTKIM, którzy "popełnili" fotki mojej Figi - serdeczne dzięki!:calus: Do zobaczenia znowu!:hand: Pozdrawiam, Figolandia.
  7. [quote name='2Monika2']Zawody były bardzo fajne :loveu: Pikuś ma 1 miejsce w zerówkowych eSkach :D [/QUOTE] No, no, no:mad: W agility wygrała moja Figa! :multi: Proszę oddać jej sprawiedliwość ;) W jumpingu tylko postanowiła się upewnić czy aby na pewno dobrze weszła do tunelu <lol> Ale fakt, w klasyfikacji łącznej nas wyprzedziłaś. Gratulacje! Tylko nie wiem, czy Figa taka nie fotogeniczna, że nie ma żadnej fotki?:placz: Co do zawodów, atmosfera była super, już chyba tradycyjnie, jak to na zawodach agility :lol: Organizacja oki, tylko sędzia tak jakoś dziwnie te strefy sygnalizował... A swoją drogą, nie chciałabym na zawodach trafić na wrocławska huśtawkę - armata! Sama się wystarszyłam, jak huknęła! Pozdrowienia dla wszystkich!
  8. [quote name='niuka']Agnieszka ciesze sie, ze na cos moje uwagi sie przydaly ;) zreszta taki wynik to nie lada wyczyn - 3 x 1 miejsce! ;)[/QUOTE] Haha, trudno o drugie miejsce przy jednoosobowej obsadzie! :D Jak zawsze, dla jednych szklanka bedzie do połowy pełna, dla drugich do połowy pusta... Ale cieszę się, że udało się bez detki! A za wsparcie jeszcze raz dzięki:)
  9. Było super!! :D:D:D Wielkie dzięki Alinie i Piotrowi za tradycyjnie matczyno/ojcowską opiekę nad nieopierzonymi młokosami w tej dyscyplinie, dzięki Niuce za cenne wskazówki, dzięki wszystkim za super atmosferę! :klacz: Nawet sędzia był taki... nie sędziowski :P. Bardzo sympatyczny. To był mój pierwszy start i nie wyobrażam sobie większej motywacji do dalszych treningów, niż atmosfera, jaką wszyscy stworzyliście :calus: Do zobaczenia kiedyś na innych zawodach, a w Białymstoku to już bankowo! :D
  10. No tak, ale fotek z obediencu to nie widzę akurat... Czyżbym przeoczyła?
  11. Czegoś jednak nie rozumiem... Wnętr jest wykluczony z wystaw z wiadomych powodów. Ale przecież nie jest to równoznaczne z wykluczeniem jego rodziców. Więc oni w dalszym ciągu geny przekazywać będą... Więc cosik mi tu nie gra. Albo za mało światła jestem. Możecie uświadomić mnie w tej sprawie?:niewiem:
  12. [quote name='zakla']Mokka, po to, zeby wiedziec, ze pies nie jest wnetrem. Wnetry nie maja prawa byc wystawiane, jest to wada bodajze przenoszona genetycznie, wiec i jezeli wnetrowe potomstwo jakiegos psa bedzie kastrowane i wystawiane, a bedzie superowe, to nadal ebdzie sie tym psem, przenoszacym to wnetrostwo, kryc. O to chyba chodzi ;)[/QUOTE] A w jaki sposób kastrat miałby to wnętrostwo przenosić??? Chyba nie mówimy o klonowaniu?
  13. [quote name='Mrzewinska']Figolandio, to sa nasze obawy przed zaostrzeniem kryteriow. Wolno nam je miec - i uzasadnialysmy, ze naszym zdaniem podniesienie wymagan w zerowce byloby nieuzasadnione. Nie pisalysmy, ze GKSz CHCE zaostrzyc regulaminy, obawiamy sie tego. A czego chce GKSz, czy zmiany maja byc kosmetyczne, np okreslenie jedynego slusznego koloru, ksztaltu, wysokosci pacholkow i obligatoryjnego wymiaru boiska, czyli zmian wymagan wobec organizatorow, czy tez GKSz zamierza wprowadzic zmiany wymagan wobec zawodnikow - tego niestety nie wiemy. Zofia[/QUOTE] Ależ napisałam: [I]wątek zaostrzenia kryteriów przewija się w tle! [/I]Czy ja napisałam gdziekolwiek, że ktoś CHCE, czy ZAOSTRZA? Natomiast w pełni popieram Wasze zdanie, moje odczucia są bardzo podobne, co zresztą napisałam - zaostrzając kryteria można wylać dziecko z kąpielą. To mój głos w tej dyskusji.
  14. [quote name='LALUNA']Nikt nie pisał że chcą zaostrzyc regulaminy. I każdy regulamin po jakimś czasie wymaga zmian kosmetycznych. [/QUOTE] Przejrzałam dyskusję jeszcze raz. Niestety, wątek zaostrzenia kryteriów przewija się w tle niemal odpierwszych postów. Choćby tutaj: [quote name='Mrzewinska']I mam nadzieje, ze nie podniesie sie zbyt wysoko poprzeczki wymagan na zerowce - bo wylejemy dziecko z kąpielą.[/QUOTE] tutaj: [quote name='Mrzewinska']Ja tez bardzo chcialabym, aby nie podnosic wymagan w zerowce. Bo nie ma tradycji szkoleniowych, bo malo ktory hodowca naprawde dba o rozwoj psychiczny szczeniaka, bo brakuje wiedzy kynologicznej, ludzie wierza w Disneya i oczekuja cudow od psa przy minimalnej pracy wlasnej. Albo i bez pracy. I rezygnuja nawet z PT, nie mogac przejsc aportu - a kochani moi, coraz wiecej mamy rodowodowych psow nie zainteresowanych aportowaniem!!! W rasach wydawaloby sie stworzonych do pracy z czlowiekiem!!! Niechby ta latwiutka zerowka zostala zacheta, nagroda, ze jednak cos sie da. Jak cos sie da - czlowiek ma ochote na wiecej, i o to wlasnie chodzi. Zofia[/QUOTE] czy tutaj: [quote name='kuncewmr']Ale nie zapomnijcie, ze Skandynawia to nie Polska. W obedience mają doświadczenie ponad 30letnie. Mają bardzo silną i bardzo odleglą od naszej strukturę kynologiczną. Psy w Szwecji bardzo różnią się charakterem od polskich. Mentalność Szweda jest zupełnie inna niż Polaka. Szwedzi dysponują olbrzymią kadrą szkoleniową i przede wszystkim klubami sportowymi w każdej prawie wsi (troche to znam z autopsji, bo mieszkałam w Szwecji wiele lat i pracowałam tam z psami). jeśli chodzi o kurs instruktorski to brawo dla organizatórow. Świetna inicjatywa, pod warunkiem, że instruktorzy będą mieli już jako takie pojęcie o szkoleniu psow (nie koniecznie w obedience, ale w jakiejkolwiek innej dyscyplinie) Od czegoś trzeba zacząc i nie można od razu stawiac wymagan, które nie mogą być zaspokojone; Natomiast jesli chodzi o zmianę regulaminów, a zwłaszcza zerówki to przy ich opracowaniu (korzystałam również ze wzorów szwedzkich) chodziło mi przede wszystkim o udostępnieniu udziału w zawodach jak najwiekszej ilości zawodników. I nie tylko tych szkolących się w klubach, szkółkach itp.. W zerówce powinien móc startować każdy, po minimalnym treningu. Dlaczego tak myśle bo: 1. jak nie będzie sportu masowego to nie będzie elity. Może się zdarzyć jeden, dwóch zawodników, którzy będą rozgrywali między sobą wszystkie zawody (patrz PT, IPO, gdzie na zawodach jest po kilku i ciągle tych samych zawodników, nie mowię o egzaminach) 2. Wpisowe z zerówki sfinansuje wyższe klasy (wpisowe we wszystkich klasach powinno byc takie same i niskie) 3. Zerówka pozwoli złapac bakcyla szkolenia sportowego (i nie tylko) ludziom, którzy nigdy by o tym nie pomyśleli. Mam nadzieje, że nożyce się odezwą. 4. Zerówka jest dla wielu psow problemowych górna mozliwoscią. Start w zawodach jest motywacją przewodnika do pracy 5. Obedience ma byc zabawą dla mas i sportem przez duze S dla elity. Uwaga, żeby nie podciąć gałęzi na której siedzimy.... To tyle M+L+S [/QUOTE] lub tu: [quote name='Basia i V']Ja takze obawiam sie zaostrzenia kryteriow - juz teraz dwojka sedziowana "w stylu PT" wydaje sie nie do przejscia dla wiekszosci polskich psow. Mnie np bylo przykro, ze na zawodach w Krakowie sedzia w ogole nie wzial pod uwage czynnika temperatury - jesli wszystkie psy cwicza zle, traca kontakt to mozna odrobine odpuscic. Bo inaczej, to obedience w ogole nie rozni sie od PT. Tam odejmuje sie suche punkty za kazde uchybienie - i jak mowi Zofia- nie ma upros. Jesli ludzie maja miec ochote na ta zabawe, nie moga dostawac "obuchem w leb" juz na starcie. No i najwazniejsze -jesli ob. ma byc masowe - MUSI byc przede wszystkim zabawa, a dopiero na wysokich poziomach sportem przez duze S.[/QUOTE] To nie wszystkie wypowiedzi na ten temat w tym topiku, ale nie ma przecież cytować wszystkiego. Kto jest zainteresowany, niech sam przejrzy :)
  15. Włączę się nieśmiało do dyskusji, bo nie dość, że szara masa jestem, to jeszcze żółtodziób... Od niedawna startuję w zawodach... Zainteresował mnie psimi sportami... mój pies. Wzięta ze schroniska suczka przez pewien okres wykazywała oznaki pracoholizmu, z którym coś trzeba było zrobić. Trafiłam na trenera, który za uszy wypchnął mnie na zawody. Zerówkę zaliczyłyśmy za pierwszym podejściem. Złapałam bakcyla! Później jednak mój psiak wyciszył się jednak dość mocno, teraz próbujemy swoich sił w jedynce, ale na jej pozytywne "zaliczenie" przyjdzie nam jeszcze poczekać. Czy przejmuję się tym? Nie! Dla nas liczy się zabawa, co zresztą widać. Mała bryka po ringu i okolicach :) A kiedyś na pewno się uda :) Mimo, że nie stanowię czołówki polskiego obedience i stanowić jej raczej nie będę, zyskałam coś więcej - nową, inną jakość swoich kontaktów z psem, której raczej nie odkryłabym na kursie "zwykłego" posłuszeństwa... Myślę, że właśnie ta radość pracy z psem jest warta propagowania, zwłaszcza w naszym społeczeństwie. Warto, aby decydenci wzięli i ten aspekt pod uwagę, zanim poprzez zaostrzenie regulaminów, zwłaszcza niższych klas, stworzą obedience sportem dla garstki wybranych... Mam jedną uwagę do szkolenia psów do sportu przez trenerów chcących zdobyć "papierek". Pokarzcie mi katalog, w którym przy zawodniku jest umieszczona informacja o klubie choćby, o nazwisku trenera nie wspomnę! Prawdziwy rarytas... Sama trenuję w klubie, a startuję... w zasadzie indywidualnie. Więc jak to ma się odbywać? Na zasadzie oświadczeń, deklaracji? Sądzę, że większym, niż niskie wymagania, problemem problemem polskiego obedience jest przypadkowość doboru sędziów, niejednokrotnie ich nieznajomość regulaminów, zbyt duża dowolność interpretacji i bardzo nierówny poziom sędziowania. I od uregulowania tych spraw bym zaczęła. Ja, szara masa i żółtodziób...
  16. Zaglądałam do tego tematu, jak najbardziej. Może coś przeoczyłam, ale na temat tych zawodów nic nie znalazłam. Poza tym wiele informacji zawartych w tym topicu jest nieaktualnych. Dlatego pytam, gdzie mogę znaleźć jakieś konretne dane na temat tych zawodów.
  17. No to startujemy! :D Jak tak dalej pójdzie, to Baritus będzie miał monopol na organizację zawodów obedience w Wawie! Gratuluję i... dziękuję!:) Czy można prosić o jakieś info dotyczące zawodów agility lub link, gdzie można znaleźć taką informację?
  18. ;) A o naszym występie mogę powiedzieć tylko tyle: gorzej już być nie mogło:shake: . Po nocy spędzonej w podróży i kilku godzinach czekania w tym upale mój futrzasty pies miał wszystko w pogardzie. Tak tragicznego chodzenia przy nodze nie pamiętam nawet z czasów, kiedy się go uczyłyśmy, bo wtedy pies wykazywał chociaż chęci... Zero kontaktu z otoczeniem. Przy kwadracie pies miał już tak dość wszystkiego, że zaczął iść w drugą stronę. W końcu wyszedł poza ring ze skutkiem oczywistym. Mogłam ją zatrzymać, tylko to nie miało już najmniejszego sensu. Zresztą ja też miałam tak dość, że nie myślałam... Żałuję tylko, że nie udało mi się uzyskać oceny pana Lewkowicza, bo na tym mi akurat zależało, o wyniku nie myślałam, bo za krótko ćwiczymy jedynkę i nie jest delikatnie mówiąc jeszcze dopracowana;) . Ale zależało mi na ocenie pracy mojej i mojego psa, a nie naszych ugotowanych resztek:) Może jeszcze kiedyś będę miała okazję? Mam nadzieję, że może za tydzień, w Augustowie będzie lepiej... zwłaszcza z pogodą!:cool1:
  19. No to ryzyk-fizyk, raz kozie śmierći co tam jeszcze...:p Zgłosiłyśmy się jednak na jedyneczkę!:evil_lol: Już widzę te komentarze po starcie o zabijaniu polskiego obedience:mad: , ale co tam:diabloti: ! Bawimy się!:multi:
  20. A nas kusi jedyneczka, ale chyba jeszcze nie tym razem...:puppydog: No, chyba, że Figa będzie ćwiczyć tak jak dzisiaj! :D Doskonała murowana, nawet u najsroższego sędziego! :eviltong:
  21. Wyniki zerówek: I lok. 100pkt. Gutek, miks II 99,5 pkt. Chmura, ON III 97pkt. Figa, miks IV 93,5pkt. Bu z Buchnika, berneńczyk V 91,5pkt Kliwia Asketila, sheltie VI 91pkt. Avalanche Festina, deerhound VII 78pkt. Pyros, miks VIII 77pkt, Conan z Atutowej, hovawart IX 75,5pkt. Guapa, miks X 69,5pkt. Bergenia Magiczny Ogród, sheltie XI 60,5 pkt. Dewi z Peronówki, Ceskoslovensky vlcak dysk. Cheitan z Peronówki, Ceskoslovensky vlcak
  22. Berkowy opis zagrożeniem dlaniczego nie jest. No, może co najwyżej dla dobrego samopoczucia. Fakt tylko, że mogłaby napisać to samo, ale w nieco bardziej życzliwy sposób... Natomiast co do sędziowania - zgadzam się. Powinno być jednolite i sprawiedliwe. A zachętąniech będzie dobra atmosfera wokół sportów kynologicznych, nie punkty "na zachętę".
  23. [quote name='Leon']Dziewczyno, a gdzie TY takie rzeczy w opisie Berka wyczytałaś???[/QUOTE] CHŁOPAKU, a gdzieś Ty wyczytał, że ta wypowiedź odnosi się do wypowiedzi Berka? Jak dobrze pamiętam i czarno na niebieskim pisze, odniosłam się do całości dyskusji. I nie ograniczyłam się do tej jednej uwagi, opisałam swoje wrażenia na temat tej sytuacji, zwłąszcza na temat SPOSOBU krytyki (patrz zdanie i Jasiu...). Ponadto zamieściłam swoje ogółne spostrzeżenia na temat obediencu. I jeszcze jedno. To, że ktoś jest początkującym zawodnikiem, nie koniecznie oznacza, że nie ma pojęcia, o czym pisze. Nie trzeba być Szurkowskim, żeby jeździć na rowerze. Doświadczenie jest bardzo istotne, ale nie jest jedynym wyznacznikiem racji bądźjej braku. Jako doświadczony obediencowiec powinieneś wiedzieć, że nie każdy pies nadaje się do startów... Co nie uniemożliwia delikwentowi interesowania się dyscypliną, regulaminami, wynikami, metodami szkoleniowymi, zawodnikami, ich postępami i czym tylko chce. Rozróżniajmy wiedzę od doświadczenia.
  24. Tak przeglądam sobie jeszcze raz tą dyskusję i coraz śmielej odzywa się we mnie przekonaniee, żeczęść zawodników najchętniej widziałaby na ringu wyłącznie doświadczonych przewodników z psami-robotami. A moim zdaniem, cel, może i ambitny, ale żeby do niego dojść, trzeba przejść i przez etap nabierania doświadczenia i szlifowania umiejętności. Nie wiem, może się mylę, ale czy Erti od pierwszego startu reprezentował taki wyśmienity poziom, jak teraz? To jedno. Druga sprawa to to, że niektórzy zapominają chyba, że nie każda rasa ma takie same predyspozycje i nie można porównywać charta z owczarkiem. Nie wszyscy tez startujący wybierali też psa pod kątem zawodów. Mają takiego, jaki im się "trafił". Czy są przez to gorsi? Nie sądzę, myślę wręcz odwrotnie - to oni właśnie udawadniają, że faktycznie jest to sport dla wszystkich. Sport, moi drodzy, nie wyścigi szczurów. Nie wspomnę juz o tym, że bardziej cenię wysiłek tego, komu "trafił się" pracujący pies i kto dla spełnienia potrzeb psa zaczął trenować zaczynając od zera. Nie przemawia do mnie argument, jakoby słabsi, początkujący zawodnicy zaniżali poziom. Nie zapominajmy, że potęgami w danej dziedzinie sportu są kraje, w których dana dyscyplina jest popularna i uprawiana masowo! Dopiero wtedy tak naprawdę jest w czym wybierać! Krzywda dlalepszych zawodników? A jaka? Po to są stopniowane klasy, o zróżnicowanej trudności, by pole do popisu znalazł zarówno amator trenujący dla relaksu, jak i ten, kto w tym sporcie widzi swoją karierę. Krytyka. Owszem, jest potrzebna. tyle tylko, że można powiedzieć: "Jasiu, Schrzaniłeś chodzenie przy nodze, kwadratu nie zrobiłeś wcale a drewienek twój pies nie pomylił tylko przez przypadek", ale można także: "Jasiu, podobało mi się twoje przywołanie, przeszkoda też była niezła, tylko nad resztą musisz jeszcze popracować" Niby to samo... A jednak. Podsumowując jeszcze jedna uwaga. Światowy choćby zawodnika to jeszcze nie wszystko. O poziomie polskiego obediencu świadczy też umiejętność zachowania się, opanowania emocji także poza ringiem i zrozumienie idei sportu.
  25. Witam serdecznie wszystkich. Nie rozumiem zamieszania wokół tych zawodów. Krytyka, owszem, potrzebna, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że opiera się ona na dość prostej konstrukcji "Nasz klub jest naj naj, a każdy inny to już gorszy". Jestem w tej dobrej sytuacji, że miałam możliwość obserwowania tej imprezy i z punktu widzenia zawodnika, i od strony organizacyjnej. O starcie mojej psicy powiem tylko tyle, ze przerósł moje oczekiwania. Owszem, nie trudno było znaleźć w naszym "występie" błędy, ale jak na miesiąc treningów... jestem z niej poprostu DUMNA:Cool!: . Startowałam pierwszy raz, nie ukrywam, z duuuużymi oporami. Wasze wypowiedzi nie są zachęcające (sądzę, że nie tylko dla mnie), ale szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Nie trenuję i nie startuję dla czyichkolwiek pochwał, tylko dla przyjemności własnej i psa. Nie traktuję psa jak maszynki do wykonywania poleceń. Nie utożsamiam się z teorią szkoleniową "pies nie ma myśleć, pies ma robić". Mój pies myśli, a że nie zawsze dokładnie to, co ja? Trudno! Wniosek na przyszłość, nad czym popracować. Co do organizacji. Zgoda, było dużo błędów. Część to "zawalenie" organizatorów, część od nich niezależna. Owszem, można krytykować. Ale dla mnie te zawody miały podstawową zaletę: ODBYŁY SIĘ. Była okazja do spotkania, do startu, do zdobycia doświadczeń. A nie są one niestety częste. WIEM, że organizatorów kosztowało to dużo pracy, zachodu, nieprzespanych nocy. Mogło być lepiej, ale mogło być i gorzej, zwłaszcza, że to ich pierwsza tego typu impreza. Wród zawodników i publiczności pojawiało się sporo krytyki i uwag. A ja mam pytanie. Skoro tyle osób widziało błędy i każdy z nich zrobiłby coś tam lepiej, dlaczego nikt nie podpowiedział, nie pomógł? P:???: rzecież to taki koleżeński sport... Zwłaszcza, że nie brakowało uczestników z bardziej doświadczonego klubu. Mam nadzieję, że organizatorzy sięnie zniechęcą i "popełnią" jeszcze kiedyś jakąś imprezę! BYŁO SUPER! (no, prawie :evil_lol: ). Nie poddawajcie się i róbcie swoje! W każdym razie ja Wam DZIĘKUJĘ!:laola:
×
×
  • Create New...