Jump to content
Dogomania

Figolandia

Members
  • Posts

    173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figolandia

  1. [quote name='Itske'] A wczoraj było kąpanko – oj, nie lubimy szmponiku, nie lubimy! Chyba jednak już mi wybaczyła wczorajsze kąpielowe tortury!:evil_lol:[/quote] No widzisz, gdybyś pozwoliła jej zostać u mnie dłużej, to mnie by znienawidziła, a tak to masz! Tylko wtedy to już byś raczej jej nie odzyskała...:evil_lol:
  2. Oczywiście, że nie można patrzeć na ludzi przez pryzmat stereotypów i dlatego właśnie napisałam ten post. Jednak nie dla wszystkich jest oczywiste, ze ogródek nie zastępuje spaceru. Na szczęście są wyjątki, na szczęście coraz częstsze. Tak samo, jak są wcale nie rzadkie wyjątki "blokowe" dla których spacer z psem ogranicza się do trawnika przed blokiem czy pogaduszek na ławce... Szczęście w nieszczęściu, jeśli jest to york czy ratlerek, one jakoś sie przystosowują, choć też im od życia więcej by sie należało, ale jak widzę np ONka... Dramat. Ja tam wcale sie nie podziwiam :evil_lol: W moim przypadku dość przewrotnie mieszkanie w bloku wyszło moim psom na lepsze. Łatwiej mi wszędzie dojechać, mam możliwość trenowania, czego wcześniej nie miałam... Mogę też poświęcić im dużo więcej czasu. Nie znaczy, że nie tęsknię czasem do mojego domku na wsi, co to to nie. Ale jak bardzo mi się zachce, to jedziemy na piknik da Kampinosu. To taka większa wieś :eviltong: A wszystko wynagradza mi widok szczęśliwych, roześmianych mord moich psów. Pal sześć z domkiem z ogródkiem. Stoi pusty. Przynajmniej dopóki mam małe psy...
  3. [quote name='Itske'] Status Fraszaki - zobowiązałam sie do jej sterylizacji, teraz trzeba też zająć się jej tylną, mało sprawną łapką, podejrzewam, że kiedyś miała jakiś wypadek - czeka nas prześwietlenie, na wszlki wypadek zrobię też badania - krew, usg itp. No i nauka czystości bo siusiamy i koopamy tam gdzie sie da. Jak się uda to Fraszka zostaje - jak nie - to pamiętam o propozycji ;)[/quote] Słuchajcie, więc może zmieńmy tytuł i nie angażujmy innych w szukanie domku dla Fraszki, bo nawet, jeśli z jakiś przyczyn nie będzie mogła zostać u Itske, w co mi się wierzyć nie chce, to ja ją wezmę...
  4. [quote name='Itske'] Jak się uda to Fraszka zostaje - jak nie - to pamiętam o propozycji ;)[/quote] Tak też myślałam :) [quote name='Itske']Najlepszy byłby dla Fraszki dom z ogródkiem, gdzie jest mało schodów, i ludzie są często lub nawet stale w domu i gdzie jest najwyżej jeden pies - Fraszka jest przeszczęśliwa, kiedy poświęca sie jej czas, chce być cały czas koło człowieka. [/quote] W naszym społeczeństwie pokutuje mit "domku z ogródkiem", którego zwolennikiem nie jestem. Dlaczego? Pies, oprócz możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych i zaspokojenia potrzeby wybiegania się, na równi z tym potrzebuje możliwości wyjścia poza własny teren, poznawania świata, swoistych "wypraw na łowy", kontaktu z pobratymcami... A o to raczej trudno biegając wzdłuż ogrodzenia największego choćby ogródka. Kontakt z człowiekiem też nie powinien sie ograniczać do podrapania za uchem czy poleżenia na kolanach przed telewizorem. Pies potrzebuje współpracy z człowiekiem, zabawy z nim, możliwości spełniania jego życzeń - wtedy jest szczęśliwy! Tymczasem z moich doświadczeń wynika, ze właściciele przysłowiowych „domków z ogródkiem” dużo częściej ulegają pokusie otwarcia drzwi i…sprawa załatwiona. „Bo pogoda nie taka”, „Przecież ma się gdzie wybiegać”, „Nie mam czasu”, „On tak lubi”… Nie znacie tego? Nie twierdzę, że w ogóle nie dbają o swoje psy, ale rzadziej zdobywają się na spacer z psem, zabawę z nim... Natomiast mieszkając w bloku trzeba wyjść. Niezależnie od pogody, humoru itd. Co więcej, jeśli się nie zmęczy psa, jest bardzo prawdopodobne, że po wyjściu do pracy da w kość sąsiadom. A na to większość nie może sobie pozwolić. A jak zmęczyć psa, jak nie bawiąc się z nim? Właściciele psów mieszkający w mieście są też bardziej skorzy do ich szkolenia. Wynika to z różnych przyczyn. W warunkach miejskich nie wychowany pies jest bardziej uciążliwy, jest lepszy dostęp do psich szkół, na ogół też ludzie są lepiej sytuowani, choć to nie reguła. Nie dajmy się więc oślepić mitowi „domku z ogródkiem”. Oczywiście, duży pies w małym mieszkaniu to nie to, o co nam chodzi, ale… Mieszkam w bloku w wynajętym mieszkaniu. Warunki nie są zachęcające. Mam trzy psy, w tym jednego border collie, rasę bardzo aktywną. Rano, przed wyjściem do pracy zaliczamy około godzinny spacer. Aktywny. W ruch idą piłeczki, frisbee itp. Po moim wyjściu do pracy psy odpoczywają, śpią, ewentualnie bawią się między sobą. Po powrocie wychodyę z Tiką staruszką, po czym biorę pozostałą dwójkę i jedziemy na trening (5 dni w tygodniu). Jeśli nie, latem, kiedy dzień jest dłuższy, jedziemy za miasto lub przy gorszej pogodzie/krótszym dniu idziemy do parku. Z treningu wracam w nocy, wychodzimy jeszcze na spacer całą trójką. Nie uważam, żeby moje psy były nieszczęśliwe. A na pewno nie sadzę, że czułyby się lepiej w domu z dużym ogrodem, w którym opieka nad nimi sprowadzałaby się do otwierania im drzwi. I wiecie co? Paradoksalnie najwięcej problemów przysparza mi Tika, dwunastoletni niewielki, schorowany pies, który wydaje się idealnym psem do bloku… Pozdrawiam! :)
  5. A jam ma dość ważne pytanie. Jaki jest właściwie status Fraszki? Z rozmów z Enchantress wynika dość jednoznacznie, że Itske w zasadzie się na nią zdecydowała, jest tylko wątpliwość, czy dogada się z jej psiakami i dlatego zostawia sobie otwartą furtkę pod tytułem tymczas. W przekonaniu tym utwierdziła mnie też reakcja na propozycję, że... nie oddam Fraszki. Dobrze, że rozmowa odbywała sie przez telefon, inaczej zostałabym zeżarta żywcem :) Więc jak? Bo jeśli nie, to ja Fraszkę zaklepuję!
  6. Enchantres, jak będziecie rozmawiać z firmami, zaproponujcie w zamian za pomoc reklamę na naszym forum. Przecież po to ono jest! Niewiele, ale zawsze więcej niż nic...
  7. A ja właśnie skończyłam wstawiać fotki. Możesz je zobaczyć tu: [URL]http://piesija.info/viewtopic.php?p=5067#5067[/URL] Mało brakowało, a Fraszka by do Ciebie nie dojechała. Dużo mnie kosztowało, żeby ją oddać - zakochałam sie od pierwszego spojrzenia:p. Już nawet właściciel mieszkania wyraził zgodę na czwartego psa:diabloti:. No a Milki, rozgoryczona utratą TAKIEJ towarzyszki zabaw "zmuszona" była osłodzić sobie życie wyżerając cały cukier...:mad: Życzę duuuuużo powodzenia na nowej drodze życia, Fraszko :multi:
  8. Aniu, niedawno odeszła moja Figa... Ta śmierć była tak bezsensowna, niepotrzebna.... do tej pory nie mogę się z nią pogodzić. Przeczytałam Twój tekst i... jakoś mi lepiej... Nie to, żeby mniej bolało, ale... nadało sens bezsensownemu. Dziękuję.
  9. Nie dość, że zbieżność imion, to sunia prawie identyko, jak moja Figulinka[*].... Jeśli ta adopcja jest jeszcze aktualna, odezwijcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. Też życzę jej powodzenia, bo ma w sobie to COŚ.... A ja szukam dalej...
  11. No, nie powiem, ale wylewni z tymi informacjami o psince to nie jesteście...:shake: 01 listopada odeszła moja ukochana sunia, Figa[*].... Wiem, że żaden inny pies nie wypełni mi pustki po NIEJ, ale szukam ... Tak jak Figa, ze schroniska... Zdradzę, że zako****ę się w.... hmm, jeszcze Pralince:evil_lol:, coraz bardziej, ale... W domu mam jeszcze dwa inne, dorosłe psy. Wybierając nowego towarzysza, muszę mieć i to na uwadze... Na podstawie fotek i kilku lakonicznych zdań to ja mogę wybierać co najwyżej makatkę...:mad: Dlatego piszcie mi o niej jak najwięcej! Czy kiedykolwiek mieliście okazję obserwować ją poza schroniskiem? Jak reagowała na nowe, nieznane otoczenie? Czy spokojnie zostaje w domu? Czy ma jakieś uczulenia? Czy jest zdrowa? Czy? czy? czy? czy?........ Nie unikajcie też tych mniej "atrakcyjnych" informacji. Z wieloma niepożądanymi cechami można sobie przecież poradzić, mam doświadczenie w pracy z psami - niektórzy z Was kojarzą mnie być może ze startów w obedience czy agility... Dajcie mi jakiś namiar na to schronisko, gdzie to wogóle jest??? (mam nadzieję, że w Polsce:diabloti:), jak tam dojechać? Chcę spotkać się z sunią na żywo, tylko w ten sposób będziemy mogły stwierdzić wzajemnie, czy do siebie "pasujemy" ( o ile to wogóle możliwe w warunkach schroniskowych...:shake:), albo poczujemy do siebie "to coś", albo nie...
  12. Bratuś czeka i czeka. Czy mało wycierpiał w swoim życiu?
  13. [quote name='AniaB']Pralinka :loveu: - mała suśka - prosi o dom!![/QUOTE] Napiszcie mi coś o niej więcej, proszę... Malutka, to znaczy? Jaki ma charakter? Czy jest zdrowa, ewentualnie co jej dolega? Im więcej, tym lepiej... Może...
  14. 15 lipca 2003 przyszłam do częstochowskiego schroniska po przyjaciela. Wyszłam z małą, kremową sunią. Miała być "zwykłym" psem - takim kanapowcem do kochania. Szybko zawładnęła moim sercem. Całym. To ona "namówiła" mnie na psie sporty - razem trenowałyśmy agility i obedience. Z sukcesami. Była najukochańszym psem. Wiernym przytulasem, do tańca i do różańca. Odeszła nagle.... Pozostały mi po niej wspaniałe wspomnienia i ból. Nieopisany, rozrywający serce. Wiem, że straciłam wyjątkowego przyjaciela, jakiego już mieć nie będę. I nie umiem się z tym pogodzić.
  15. ur. 15 lipca 2003 r. - TM 01 listopad 2007r. Nie przypuszczałam moja maleńka, że tak szybko mnie opuścisz. W schronisku, spojrzałaś na mnie swoimi oczkami i przepadłam. Zakradłaś się w sekundzie do mojego serca. Opuściłyśmy je razem. Byłaś taka kochana, taka oddana i taka radosna. Stałaś się pocieszką starszej, schorowanej Tiki i jej oparciem. Potem starałaś się matkować Milce. Skąd w tym maleńkim ciałku brało sie tyle miłości i tyle zrozumienia? Uwielbiałaś sporty. Nie trzeba było namawiać cię na treningi. Tam byłaś w swoim żywiole. Tam też poznałaś swoje koleżanki i kolegów. Mając ciebie czułam się wybranka losu. Nie każdy może być właścicielem tak wyjątkowego psa- małego liska jak na ciebie mówiono. Dlaczego???? Dlaczego tak nagle mnie opuściłaś? Dlaczego? Musze poznać przyczynę twojego odejścia, przecież byłaś zdrowa, cieszyłaś się nie tylko dobrym zdrowiem , ale i kondycją. Figuniu, jak mam teraz żyć? Jak będzie wyglądało moje życie bez ciebie?Nie mogę sie pozbierać moja kochana. Nie mogę uwierzyć w to, co sie stało. Nie byłam na to zupełnie przygotowana. Tika i Milki bardzo za tobą tęsknią a me serce krwawi. Pobiegłaś przed siebie do wieczystej krainy, teraz pewnie hasasz po zielonych, soczystych łąkach a me i dusze rozrywa palący ból. Tak bardzo cię kocham lisku. Twoja Agnieszka
  16. Luleczko, nie widzę mojej Figulcy!!! Agnieszka Żabińska, Figa, klasa 1...
  17. [quote name='Habibi']AAAA wiem ktora to [B]Figa[/B]. Mały lisek. Podobna do Urwisa tylko nie włochata :eviltong: Trzymałam ja na smyczy jak bylas na odprawie. Wprawdzie na jedynce nie zostalismy (wiatr nas przegonił) ale jakies zdjecia sie znajda :p[/QUOTE] Super, dzięki! :)
  18. Mojej Figi wstrętnie rozbawionej nie w porę brakuje... :(
  19. Wszyskim uczestnikom gratuluję startu, dziękuję za współzawodnictwo w przemiłej atmosferze! Specjalne podziękowania kieruję także do organizatorów - za wspaniałą organizację, życzliwość i... wyrozumiałość! A teraz kilka słów do pani komisarz ringu: Sorki, że na "ty", ale [u][b][size=24][color=red]BYŁAŚ WSPANIAŁA![/color][/size][/b][/u] Dziękuję i do zobaczenia!
  20. Czy jedzie ktoś może z Warszawy lub przez Warszawę i ma wolne miejsce w samochodzie? Gdyby była możliwość, chętnie bym się zabrała :) . Tel. 0601350863
×
×
  • Create New...